-
Liczba zawartości
694 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Euryk
-
Berny jest mikromarką, a nie producentem. Oznacza to, że projektuje zegarki, ale nie produkuje części do nich, tylko je zamawia w wyspecjalizowanych firmach, Wszystkie mikro-marki na świecie tak działają. Odpada im koszt dystrybucji (bo bezpośrednio sprzedają przez internet), a praktycznie i serwisu, dlatego ich wyroby nie są drogie. Gdyby nie Internet mikro-marki w ogóle by nie zaistniały. Fabryczka Berny wzbudza mieszane uczucia, myślałem, że jednak jest lepiej. Jest nierówno, są działy lepsze i tragiczne. Ale powiedzmy, to są początki, uznane szwajcarskie manufaktury też zaczynały w szopach i stodołach na alpejskich halach, a dziś ...? 🙂
-
Potęga stereotypu. Jak podróbka to Chińczyk. Hindus w żadnym wypadku. W boksie jest takie zjawisko: "Bij mistrza" (bo to musi być ciekawe). Widocznie przyszłość chińskich zegarków wzbudza żywsze uczucia.
-
-
Sorry, trochę wprowadziłem tym wpisem w błąd. W rzeczywistości chodziło o inny jego występ (postaram się znaleźć link), w którym oceniał Chińczyka, nową "piątkę"Seiko, Citizena, Tissota PRX. Wygrał Chińczyk, artystyczna submarka St. Martina.
-
https://www.youtube.com/watch?v=kP13uqiV9SI Na blogu zegarkowym Gingin Watches (link wyżej) autor omawia i ocenia: IWC Ingenieur (własny werk) Ixdao - submarka St.Martin (na PT5000 lub Selita 200) Tandorio na NH35 Wygrywa Chińczyk, Ixdao.
-
Podobnie jak brandy Pulsar, Lorus, Credor, Grand Seiko, Orient należą do jednej firmy - Seiko Holdings Corporation . Mimo to nikt Seiko nie oskarża o nieprzejrzystość. W Chinach jest bardzo silny i nowoczesny przemysł produkujący zegarki OEM i modowe. Mikrobrandy chińskie (te które nie maja własnych fabryk) wynajmują tam moce produkcyjne i zlecają produkcję w oparciu o własne projekty. A jak nie potrafią przedstawić profesjonalnego projektu również i to są im w stanie załatwić wyspecjalizowane w tym chińskie firmy - za stosowną opłatą. Nie tylko chińskie mikrobrandy, w ten sposób robi ponad 90 proc. mikrobrandów zlokalizowanych poza Chinami. Trzeba pamiętać, że w komunistycznych Chinach były setki dużych fabryk zegarków w których ktoś musiał pracować. Ta wykwalifikowana siła robocza nadal istnieje dzięki temu to wszystko o czym piszę jest możliwe.
-
A za co konkretnie i na podstawie jakich punktów regulaminu?
-
Pochwal się moderacji jak łatwo sobie nabijać licznik.
-
Pojedyncze doświadczenie niczego nie mówi na pewno. Podobnie byłoby w przypadku użytkownika Selity. Pięć lat temu na sąsiednim wątku tego forum pytano, "co to jest ten PT5000. No dajmy mu trochę czasu, zobaczymy co z tego wyjdzie"? Dziś już więcej wiadomo. Niżej ciekawy tekst na temat PT5000. https://watch-movements.eu/blog/en/2021/03/06/pt5000-eta-2824-2-clone-of-hk-precision-technology/
-
Jeśli nie ty to przepraszam. Paulus też nie, więc kto? Enigmatyczna moderacja, pozbawiona znaków identyfikacyjnych, ukarała mnie ostrzeżeniem "za spamowanie", ale w uzasadnieniu już nie ma mowy o spamowaniu tylko o "sianiu zamętu, wyliczaniu, punktowaniu" - tak w oryginale, cokolwiek to oznacza albo i nie oznacza. Dodatkową karą było skasowanie jednego wpisu na temat calibru Agelocer A4610. Może właśne to było spamowanie, żeby takie rzeczy pisać na chińskim wątku? Czeski film, nie wiadomo o co chodzi.
-
Dodatkowe info: Serwis Berny natychmiast uznał reklamację i zaproponował opcje wymiany na inny zegarek, nawet droższy. Szybko go otrzymałem, na bransolecie zintegrowanej, caliber PT5000. Obustronny szafir, AR, dwa wymienne bezle w komplecie. Znów wypada chwalić Berny, bo wpadka zdarza się każdej firmie, a z punktu widzenia klienta ważne jak na to reaguje. Berny jest zatem w porządku.
-
Proponowałbym aplikację na telefon komórkowy z Androidem WatchCheck, z pewnością jest ta lub podobna na iPhone'a. Prócz sprawdzania dokładności dziennej można wpisać dowolne dane o zegarku, czyli mieć ich dokładny spis.
-
Czy prosiliśmy o kolejne zdjęcie tego zegarka? Publikowałeś w tym i sąsiednim wątku: 19.10 (2 razy, trzy zdjęcia) 10.10 (2 razy) 11.10 18.09 12.09 (2 razy) 1.08 W sumie 12 zdjęć. Dalej nie sięgałem. Coś to wnosi, poza obciążeniem serwerów? Nie powiększaj entropii Wszechświata.
-
Nigdzie nie napisałem, że "moim zdaniem" to ich własny mechanizm. Seiko ćwiczyło to w Alpiniście. W klasycznej wersji, późniejsze to lipa.
-
Co do dokładności, to raz, że mało kogo to interesuje w czasach, kiedy zegarek mechaniczny jest zabawką (o ile nie ma dramatu). Zegarek mechaniczny to pewien styl, ale racjonalny. Kilka sekund na dobę nie jest problemem. Ustawia się zegarek 15 sekund do przodu/tyłu i przez ok. tygodnia jest dobrze, a w środku tego okresu idealnie. "a dwa - po jednej sztuce nic nie można oceniać". Po jednej - nie. Ale mov. PT5000 premerę miał przed 10 laty. Caliber Corner, który zwykle nie przepada za chińszczyzną bardzo chwali PT5000, w tym za dokładność. " ...trzeba parę lat poczekać i zobaczyć, czy to będzie takie niezabijalne bydlę jak ST25". Mój jedyny ST25 (Berny) okazał się jak najbardziej zabijalny - po miesiącu sam z siebie przestał działać. Serwis Berny z którym skontaktowałem się w korespondencji okazał się bardzo responsywny, w końcu poprosił o przysłanie zegarka do magazynu firmy w Niemczech. Na pytanie, czy pieniądze zostaną mi zwrócone odpowiedział: "Albo przyślemy inny zegarek". Wybrałem inny i nieco droższy zegarek Berny na mov. PT5000, bo przesyłka DPD do Niemiec trochę mnie kosztowała. Nie było problemu, szybko mi go przysłano z Chin. Pierwsze pomiary: chodzi z dokładnością Roleksa. 😁 Przynajmniej na razie. Mam inny zegarek (Tandorio), też z mov. PT5000 i jest podobnie dokładny. Także brawo Berny. Znów obecnie modna bransoleta zintegrowana z kopertą.
-
W dokładności i rozsądniejszej cenie. PS. Teraz zastanawiam się, czy nie polecisz na skargę do moderacji.
-
To nie warto było, najprawdopodobniej PT5000 będzie dokładniejszy niż Selita. Chiński klon 2824-2 jest lepszy niż klon szwajcarski. Dziś odebrałem zegarek na PT5000 (Berny). Aplikacja Wach Accuracy Meter pokazuje w trzech pozycjach: -2 -1 oraz 0 s/d. Zapowiada się całkiem nieźle.
-
Według powszechnej opinii "nowy" mechanizm Merkura to w zasadzie standardowy chiński mechanizm Tongji sprzed pół wieku. Mam trzy tanie Szanghaje i wszystkie wyglądają tak od środka. https://watch-movements-archive.com/watch-movement/chinese-standard-movement-tongji/ Polemizujesz ze mną, czy z Merkurem? Merkur pisze, że to ich własny mechanizm, ja napisałem, że Merkur pisze, że to ich własny mechanizm. To się określa jako relata refero.
-
Dorze dobrane paski, a ten środkowy wprost świetny. Jak i sam zegarek. Z tym że to Merkur z ich własnym mechanizmem. Jak się sprawuje werk?
-
Przepraszam, bez urazy, a co to ma do rzeczy? To jak byś pytał trenera rekordzisty świata na 100 m, jaki jest jego rekord na setkę. "Logicznie", że powinien być lepszy, prawda? 🙂 Brnąc dalej, fortepian nie jest znany w Japonii (jest taka "mądrość ludowa"), a jak ktoś nie nosi Patka lub Rolexa to nie ma prawa wypowiadać się na temat marki. Na pewno? Mój poziom praktyczny to wymiana rotora, uszczelek wraz z ich nasmarowaniem, wymiana baterii. Jak widzisz jestem szczery do bólu i nie udaję zegarmistrza.
-
"Tak, połknąłem jedną literę w nazwie Agelocer, kliknąłem pewnie zbyt szybko na małym ekraniku, przepraszam, zdarza się". A dodatkowo napisałeś nazwę chińskiej firmy z małej litery, musiałeś więc to przemyśleć i rozwinąć. No ale, jak piszesz, "zdarza się". "Chłopie, zrozum że są ludzie którzy udzielają tu informacji z PAKTYKI, nie z wikipedii". Niby z jakiej praktyki możesz wiedzieć jak zorganizowana jest firma Agelocer? I gdzie produkuje swoje mechanizmy. No i co ty tak z tą Wikipedią wydziwiasz? Trochę to jakby ćwierćinteligenckie. Kiedyś encyklopedie służyły do sprawdzania drobnych faktów. Gdy nie pamiętałeś kto napisał "Pana Tadeusza" ustalałeś w encyklopedii (dziś Wikipedii), że nie Słowacki tylko Mickiewicz. 😀 Jeśli się nic nie wie, lub nie rozumie, to encyklopedia (dziś Wikipedia) zupełnie nie pomaga, raczej przeszkadza. Żeby coś wyszukać, ustalić fakt, trzeba cokolwiek wiedzieć - co to ma być, czego właściwie szukać. "Nie, Agelocer nie ma werków własnych. Są super przez nich przyozdobione ale nie są in-housami". Większość informacji wskazuje, że to ich własne. Caliber Corner powątpiewa,przynajmniej jeśli chodzi o A4610, ale on generalnie raczej zwalcza chińskie zegarmistrzostwo. Oczywiście robi to w białych rękawiczkach, pewnie taki ma biznesplan, czytaj: może w ten sposób jest sponsorowany. Powątpiewa we wszystko co chińskie, nie ma żadnych pytań jeśli chodzi o szwajcarskie. No ale, ale ... w kwestii werków, przynajmniej daj Ageloserowi szansę, weź na swój reklamowany tu warsztat Ageloser caliber 9001 (flying tourbillon, power reserve 80 godzin, 4Hz) rozkręć go, skręć z powrotem 😄 i zobaczymy co ci wyjdzie? Jak znam życie na pewno znajdziesz podobieństwa do konstrukcji Bregueta i powiesz, że to na pewno nie ich własny. A zapewnisz nasz, bo będziesz to wiedział "z praktyki". "Więc przestań w końcu truć nas swoimi "mądrościami". Nie musisz tego czytać, ale nawet wówczas możesz zachowywać się przyzwoicie. Na tym forum nie jesteś sam, są też inni. Pisze się dla ogółu użytkowników, nie konkretnej osoby. Jak się nie podoba - nie czytasz, to takie nieskomplikowane. "Skąd się tacy ludzie biorą". Przepraszam, trochę sobie z ciebie dworuję, ale po raz kolejny dajesz powody, nie dając szans na normalną rozmowę.
-
Proponuję byś, jak i ten drugi ancymon, wziął się do roboty i systematycznie przeszukiwał Wikipedię w nadziei, że znajdziesz kawałek, który skopiowałem, albo przytoczyłem bez cudzysłowu i podania źródła. Z góry mówię, nie znajdziesz, ale próbuj, może to lepsze niż zamieszczać jednozdaniowe posty, które uniemożliwiają wymianę myśli. Ale za to ile wnoszą. 🙃 "Robiłem i mam hangzhou 7 i to nie ten werk. Hangzhou jest dużo lepszy, stosuje je np agrlocer... ". Zacznijmy od tego, że chodzi o Agelocer. Po drugie, wiadomo że firma ta ma własne werki, in-house. A że w calibrze A4610 usytuowanie mostka balansowego przypomina mechanizm Hangzhou 7, skąd wniosek, że niby Hangzhou=A4610, to może być czarny PR konkurencji, pewnie udający żart. Ale gdyby przyjąć tezę o pokrewieństwie Hangzhou i A4610 to natychmiast trzeba zacząć mówić, że Hangzhou to właściwie ETA 2836. Cofając się jeszcze dalej można znęcać się i nad ETĄ ... jak kiedyś pisałem w żartach (ale tylko trochę w żartach), wszystkie zegarki z naciągiem sprężynowym, czyli także Rolex, wzorowane są na pierwszych zegarach umieszczanych w czternastym wieku na wieżach kościelnych.
-
"Chodziło mi tylko o to, że nie napisałeś nic odkrywczego czy wnoszącego do tego wątku". A gdzie napisane jest w regulaminie, że każdy koniecznie i zawsze musi napisać coś odkrywczego? Odkrywczego dla wszystkich - nie myśl tylko o sobie. Jeśli coś warte jest tego by raz o tym napisać, warte jest powtórzenia. W tym sensie banał nie istnieje.
-
Kradzież zegarka - uwaga na duże miasta
Euryk odpowiedział beniowski → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Teleskopy o grubości 2,5 mm i jakaś sztuka walki. Na początek zgiętymi palcami w krtań (Krav maga). -
Już mówię, Ingersoll miał od początku bardzo ładną historię na rynku amerykańskim, np. produkował tanie zegarki dla wszystkich - takie po dolarze, później upadł, ale został reaktywowany. Masa firemek szwajcarskich też upadła i została została reaktywowana, nie oburza cie to? No nie wierzę! Nie możesz utrzymywać, że Ingersoll od początku używał "surowych chińczyków". Dopiero pół wieku od powstania Ingersolla (pod koniec XIX wieku) wyprodukowano w Chinach pierwszy zegarek, dość pokraczny powiedzmy szczerze, no ale początki zawsze są trudne. A poza tym, na czym "ma jechać" reaktywowany Ingersoll jeśli należy do spółki Herald Group z Hongkongu? Przecież nie na mechanizmach JLC. 😁 "Nic nie wnosi. Kolega Euryk jest fanboyem chinszczyzny i uwielbia pisać dlugie posty". To wolny kraj i wolne (w granicach rozsądku) forum, każdy może pisać długie posty, krótkie posty, albo też zamieszczać same zdjęcia, quod libet. Co do chińszczyzny, jestem pragmatykiem, zegarki chińskie są tanie, ale dużo dają, zegarki szwajcarskie są zbyt drogie w ramach tego co dają.
