-
Liczba zawartości
694 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Euryk
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 22
-
Google naszym przyjacielem (AI jeszcze większym) i po 5 sekundkach znamy odpowiedz jaki to mechanizm. Ale najważniejsze to wiedzieć, że zależy to od mechanizmu, a nie marki.
-
Nie zależy to od marki (Roleksa, Omegi etc.) tylko od mechanizmu.
-
Jak oceniasz jakość tej marki, kiedyś bardo popularnej?
-
Nie informowałeś, że to jest wintydż. 🤥
-
Wierzę, ale sprawdzam. Uruchamiam portal Aliexpress, kopiuję cytowaną przez ciebie nazwę "OREINTEKS" do okna wyszukiwarki. Naciskam enter i co widzę? "Przepraszamy, Twoje wyszukiwanie "OREINTEKS" nie pasuje do żadnego produktu. Spróbuj ponownie". Próbuję ponownie i dodaję do wyszukiwanego słowa "OREINTEKS" słówko "zegarek". Wyświetla mi kilkanaście zegarków, od kwarcowych w cenie 200 zł do mechanicznych za 1600 zł, przy czym najbliższe twojej w nazwy jest ... cytuję, "OUPINKE zegarki mechaniczne męskie wielofunkcyjne wzornictwo z tourbillonem szkielet wodoodporny szafirowy duża tarcza stalowa szafirowa świecąca 918,99zł". Jeśli zamiast słowa zegarek wpisuję "watch" wychodzi inny zestaw, od Longlux za 88 zł (mechaniczny) do Enition za 1500 zł (caliber Myiota serii 9), ale po drodze jest też nasz znajomy Oupinke za 918 zł oraz popularna na tym forum marka Baltany. Także tak. Z rozpaczy próbuje na Allegro i - eureka - znajduję to ścierwo OREINTEKS. Z daleka przypomina (najtańszego) Orienta 3Star, złota bransoleta, koperta ze "szczerego" złota, zegarek "posiada ślady użytkowania", a "kupujący czyni to na własną odpowiedzialność", co akurat rozumiem, a kosztuje 40 zł. Mógł być "wyprodukowany" wszędzie, poza Japonia i Szwajcarią, na przykład w Afryce przy dźwięku ryczących lwów. Oglądanie tego zegarka przyprawia o ból. Nie mniej Allegro rulez. 🙃 Tak że tak.
-
"Raczej nie sądzę żeby posiadacze Tudora wściekali się na jakość Pagani". Może zdziwieni są, że aż tak dużych różnic w poziomie wykonania to nie ma. Niektórym może wydawać się, że zegarek za 15 tys. wykonany będzie w kosmicznej technologii, możliwej jedynie w Szwajcarii, a tymczasem to może być codziennością także w Chinach. Tudor ma, przynajmniej teoretycznie, bardziej "prestiżowe" mechanizmy, ale nie sadzę, że by one dłużej pochodziły niż stary dobry NH35 w PD. "Abibas też może być lepszy niż Adidas, ale nikt z tego powodu nie przestanie kupować modnych butów". Abibas/Adidas może mieć modne buty, i zwykle ma - czymś trzeba przyciągnąć, ale w butach może być problem jakości i dopasowania do stopy. Zresztą, po dwóch latach każdy sportowy but jest wrakiem buta, więc nie warto sobie zaprzątać głowy znaczkiem firmowym. Dobra zasada jest taka: należy kupować najdroższe buty na jakie człowieka stać. Z zegarkami to niekoniecznie. "Myślę, że piszemy o rożnych rzeczach ...". Ciągle o tych samych, Chińczycy pokazują, że podatek od szwajcarskości jest zdecydowanie zbyt wysoki. Dobrze wykonany zegarek, na wysokim poziomie technicznym, nie musi być aż tak drogi. Ponieważ estetyka droższych zegarków (Art Deco, Bauhaus etc.) staje się częścią wspólnej kultury, zwłaszcza po pół wieku - Rolex Explorer to lata 50., a Cartier Santos to początek XX wieku, byłoby dziwne, gdyby nie każdy człowiek mógł kupić taki przedmiot. Firmy chińskie mają zdecydowanie pozytywny wpływ na demokratyzację dostępu do wspólnej kultury. A dlaczego rzeczony Tudor dyktuje takie ceny? - Bo może, na razie może, ale to się może zmienić. "Ty o jakości w stosunku do.... ja o ogólnym pierwszym wrażeniu ... ". Ja też, pierwsze wrażenie po zakupie PD było ... no aż takiej jakości to się nie spodziewałem. Ale jest zegarek do codziennego noszenia, ryski na kopercie nie bolą. Zetknięcie z orientixem, paganim , pierre , .... and sohne po prostu mnie odrzuca niezależnie czy wart jest swojej ceny". Niepotrzebnie wracasz i mieszasz PD z "Orienteksem" ... and Sohne etc. Pisałem już, że nazwy przypominające droższe firmy są absolutnie nie do przyjęcia, takich zegarków należy unikać. PD nie należy do tej grupy. Na Ali zbyt agresywna sprzedaż jest rzadsza niż była, ale ciągle się zdarza. To może być nieco infantylna odpowiedź chińskich sprzedawców na agresywne ceny firm europejskich.
-
Połowiczny rozpad trytu jest krótki, taki zegarek po 12 latach przestanie ci świecić. (wtedy można go zareklamować, powołując się na rękojmię) 😄
-
Jak mówią Chińczycy (albo Ruscy - już sam nie wiem ), pożyjemy zobaczymy.
-
PD robi homary, ale na wysokim poziomie technicznym. Jakość tu jest, irytujące gdyby firma PD robiła zegarki tandetnie. Mam homara Rangera (cena na Ali ok. 400 zł) i jego jakość jest zdumiewająca, od świetnego pudełka poprzez dwa szkiełka szafirowe (jedno z AR), mechanizm NH35, 20 atm., po fajny pasek i doskonałą klamerkę. Ranger to prosty zegarek, ale przyjemny do oglądania, z bardzo kontaktową tarczą. Tak naprawdę może ułamek procenta ludzi wie o istnieniu firmy Tudor, a jeszcze mniej o tym modelu, który zresztą swego czasu był bardzo krytykowany. Przypuszczam, że ludzie go kupują, bo tarcza jest jest przyjemna dla oka, nie jest drogi i na wysokim poziomie technicznym. Wściekać się za to mogą posiadacze Tudora Rangera za to, że wydali spora kasę na taki temat. W ten sposób czasem działa ludzka podświadomość. Z tym ze Ranger PD ma 36 mm, a takiego Tudora nie było. Oryginalny Tudor Oyster Prince miał 32 mm (1952).
-
Tak, właściciele firmy nagle uznali, że nikt poza Włochami nie jest w stanie wymówić słowa Meccaniche. Z naszym Błoniem o ileż jest prościej ... Przypomina się anegdota jak to pewien Włoch narzekał na brzmienie polskiego słowa miłość (twardo i nieprzyjemnie), a po włosku wzniośle i uroczo: amore. - No przecież macie, mówił Włoch, piękne polskie słowo - cielęcina. 🙃
-
Powód byłby jeden, produkowane są w Chinach, no ale dochodzi podejrzanie wysoka marża zamawiającego - w praktyce sprzedawcy logo. Ostatni przykład, skoro już jesteśmy w dziale chińskim. Timex wprowadził właśnie do sprzedaży "zegarek terenowy" - kwarcową reedycję Timex Viscount z lat 70. (oryginał był mechaniczny). Koperta beczkowata, 50 m, akryl wypukły, tani kwarc no name, dekiel zakręcany. Czyli nad wyraz skromnie, żeby nie powiedzieć biednie. Koperta ma 36 mm i 41,5 lug-to-lug. Coś mi to przypomina. Tak, tak ... mam dwa takie zegarki Tandorio w stylu militarnym, koperty beczkowate, dekiel zakręcany, 200 m, szafir wypukły, wymiary: 36 mm, lug-to-lug 41,5 mm, tyle że z mechanizmami NH35. Cena Timeksa 200 USD, Tandorio kosztowały ok. 350 zł sztuka, o 100 proc. niższa. Mówimy o Tandorio v. Timex, ale to przecież mógłby być Pagani v. Timex. Aha, Timex być może sprzedaje drogo, bo to "edycja limitowana". Jednak czuję tu drobny szwindel, prawdopodobnie firma kupiła tanio w Chinach końcówkę znanej serii beczkowatych kopert 36 mm (Tandorio, Stielfiler etc.) i nie pozostało jej już nic innego jak robić dobrą minę do takiej sobie gry. Z próżnego nawet Salomon nie naleje, ale marketing nie ma z tym problemu. To mi przypomina historię Cartiera, który wypuścił serię limitowaną z wybitnymi mechanizmami Piageta, oczywiście odpowiednio drogą. Limitka wzięła się stąd, że Piaget nie mógł sprzedać Cartierowi więcej mechanizmów, bo ma ograniczone moce przerobowe, nie produkuje masówki. Jeśli zamówisz, przykładowo, 10 pasków i przyjdą w jednej paczce to płacisz tylko 3 euro od przesyłki. Jak w przesyłce będą paski i gift w postaci dodatkowych teleskopów i urządzenia do ich wymiany to nie wiem. Może złośliwie policzą dwa razy 3 euro. Teraz Chińczyk wysyła czasem w kilku paczkach (żeby było szybciej) jednorazowe zamówienie kupione na Ali w rożnych sklepach. Dochody z tego mają trafić do kasy UE, czyli unijna biurokracja jeszcze lepiej się wyżywi. Zobaczymy jak w praktyce zareagują Chiny.
-
Żeby Porsche, producent plecaków i toreb oraz portfeli (linki niżej) było takie tanie jak Pagani. A tak jojczymy na firmy majtkowe handlujące zegarkami. A tymczasem Porsche nie jest gorsze. O, nawet się rymuje ... 😄 https://www.peek-cloppenburg.pl/pl/marki-odziezowe/porsche-design?sea_search=true&gclsrc=aw.ds&gad_source=1&gad_campaignid=20180240565&gclid=Cj0KCQiAuvTJBhCwARIsAL6DemgcC_3taMOs_YsglYzUry6AKVJQvr537G6MVl2zmiHKS0TrsoTcx0kaAu3NEALw_wcB
-
To fantastyczne, rano wstajesz, wypijasz kawę, podchodzisz do komputera i tanio kupujesz dobry zegarek dotowany przez rząd w Pekinie. Ponieważ niemal wszystkie chińskie wyroby dla świata zachodniego są tanie to zapewne dotowane przez chińskie władze. Mam nadzieję, że taka ekonomia utrzyma się baaardzo długo. 🙃 Zastanawiam się tylko skąd chiński rząd ma na to kasę, jeśli do wszystkiego dokłada? Rzumiem że można nas (na tym forum) uzależniać od chińskich zegarków, ale zdominować? Any way, w czasach studenckich popularny był - po kilku piwach - okrzyk: granica polsko-chińska na Uralu!
-
Ten pasek żadnej etykiety oczywiście nie posiada. Ale, o ile wiem, aligator (zwłaszcza hodowlany) nie jest gatunkiem zagrożonym, a nawet sam zagraża ludziom, czasem tak skutecznie, że człowiek znika. Na Florydzie mafia kubańska podobno w ten sposób pozbywa się zwłok, karmiąc nimi aligatory. A co konkretnie masz na myśli? Co jest tym "czymś lepszym"? A tromtadracka nazwa Meccaniche Veneziane podoba ci się? Każdy produkt może naśladować te lepsze i bardziej atrakcyjne dla kupującego rozwiązania, tak było zawsze, nie ma w tym nic złego. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby europejska firma nazwała się po chińsku. Są już małe precedensy jak francusko-chińska marka Atelier Wen. Co do ...&Shone, Cartliny, Pierre Philipe etc., to zgadzam się całkowicie i namawiam, żeby nigdy, pod żadnym pozorem, nie kupować tak nazywanych zegarków. Nosić coś takiego to zresztą obciach.
-
Gdyby kogoś interesował paskowy top to za 70 zł na Ali jest klasyka: czarny aligator - z prawdziwego aligatora amerykańskiego, chyba hodowlanego, ale nie mam pewności. Dowodem jest wytłoczony jaszczur na spodzie paska 😁 oraz ... cena. No i wzory, które nie powtarzają się na dwóch lub trzech paskach (mam takie trzy). Jak by się powtarzały to pasek jest jedynie "krokodylowany". Pasek bardzo miękki i trwały, co może wskazywać, choć nie musi, na jego oryginalną "krokodylowatość". Inne ładne "krokodyle" mam ze szwedzkiego sklepu, są to czarne krokodyle lakierowane - to jeszcze większa klasyka - ale ze skóry ... cielęcej. 🤥
-
Trochę ruszę łopatą ... "Jak chcesz jeszcze trudniejszą zagadkę, to oszacuj koszty i ceny Tandorio. Np. mój ostatnio kupiony field watch za niecałe 170 zł ma szafir, NH35 i kopertę stalową a i pasek nie z tektury. Podobnie trudny do wytłumaczenia jest Mysterious Code, tytan, NH35, szafir za 215 zł". Brak kosztów serwisu i marketingu, bo tego że jakiś recenzent otrzyma czasem zegarek za 15 min. pozytywnej recenzji na YT to nie liczę. Brak salonów w centrum Paryża, Londynu czy Monachium, niższe koszty własne produkcji, brak podatku od "szwajcarskości", ogromny rynek w pobliżu, ponad 2 miliardy ludzi - to Chiny oraz Indie. Ogromny park maszynowy, w tym do produkcji maszyn produkujących części do zegarków, dziesiątki tysięcy przeszkolonych własnych specjalistów w branży, jeszcze z dawnych komunistycznych czasów. Dostęp do części i mechanizmów - Chiny produkują ich najwięcej na świecie ... a dalej długo nic - i projektów realizowanych przez chińskie firmy OEM. Zresztą, na handlu internetowym lecą wszystkie mikro-brandy, nie tylko chińskie, bez tego w ogóle by nie zaistniały, więc są tańsze niż marki szwajcarskie lub japońskie "fabryki zegarków". Rozwój chińskich mikro-brandów to ostatnie 12-15 lat i one próbują teraz odebrać część lukratywnego rynku zachodnim mikro-markom, robiąc to dość skutecznie. W razie czego mogą mikro-markom zablokować dostęp do "japońskich" mechanizmów, kopert, szkiełek, bransolet etc., trzeba się z tym liczyć. Ale, ale, jest też marka szwajcarska, która powstała (w 2004 roku) z myślą wyłącznie o sprzedaży internetowej - Chistopher Word. Miała być tańsza, a tania wcale nie jest. Szwajcarskie firmy jak tylko mogą realizują natychmiastowy zysk, jak by nie wierzyły, że to ich dolce vita długo potrwa.
-
"Ura ura ura Czapajew gieroj Za rodinu za Stalinu Na boj na boj na boj Za mir, za mir, za mir My pabiedim wraga Za matuszku Rossiju Na biełowo cara I job twoju mat' My kulturnyj narod My giermancow nie boimsia I wsiegda idiom wpieriod". Tak się śpiewało w czasach studenckich. Tak naprawdę Rodina to był pierwszy sowiecki zegarek automatyczny produkowany przez moskiewską fabrykę zegarków w latach 50. Bardzo możliwe, że ktoś (może ruska mafia?) kupił tę markę i zmawiał zegarki w Chinach. Gdzieś mi się obiło o uszy, że Rodina to była marka działającą jeszcze w carskiej Rosji, później wskrzeszona w Związku Sowieckim.
-
"W temacie --- nikt nie chciał kupić, za półdarmo oddawać nie będę, to od wczoraj noszę". Noś dumnie, to najbardziej znienawidzona chińska marka. 😁 Cena chyba poniżej dolara, jak sądzę. 😏
-
Dobrze to rozumiem, też nie mam żadnego divera, w ogóle mi się nie podobają Te zegarki są tak do siebie podobne, że na kilometr wieje od nich nudą. Jedynym wyjątkiem jest Seiko Turtle, to jedyny diver który mógłbym nosić, gdybym go miał. https://pl.firstclasswatches.com/seiko-turtle-origin-modern-re-interpretation-silicone-strap-spb317j1-p-95919/ Ale jest podobny do tego zreinterpretowanego współcześnie (bajecznie tani - 300 zł) Tandorio, 200 m NH35, szafir wypukły, koperta tonneau 316L. W rożnych kolorach.
-
Takich pasków na Aliexpress jest bardzo dużo, z rożnymi wcięciami. W dowolnych rozmiarach, skórzane i silikonowe. Jednak trochę tych zegarków ze zintegrowana bransoletą na rynku jest i dobrze mieć zamiennik.
-
Skup się na psychologii, kobiecie jest absolutnie obojętne, mechanizm kwarcowy czy kluczem nakręcany. 😁 Jej podoba się estetyka tego zegarka i nic na nie poradzisz. Jak się zepsuje poprosi o następny. Ale czemu miałby się popsuć? Zegarki sprzed 100 lat dość często są na chodzie, a teraz świat produkuje jednak lepsze zegarki. I tańsze.
-
Podobieństwo tego zegarka do Tissot PRX jest mocno przereklamowane, mówiąc ostrożnie. Tarcza inna, mechanizm inny, koperta karbonowa. Czy istnieją PRX-y w karbonie? Tak się tyko pytam. Zintegrowana bransoleta to też nie jest odcisk palca Tissota, tylko hołd tej szwajcarskiej firmy wobec zasłużonej manufaktury Audemars Piguet (model Royal Oak 1972). Kilka lat później Patek Philippe wypuści homara tej bransolety w modelu Nautilius. I tak to się kręci. No więc przemyśl to jeszcze. Pierwszy twój odruch zakupowy był chyba właściwy, ale niektórzy zbili cię z tropu.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 22
