Ja znowu na odwrót, samochód mam z dość niskiej półki, tyle, że to przemyślana strategia. Powiedzmy, że potencjalny złodziej namierza mnie gdzieś w sklepie. Podąża za mną na parking podziemny myśląc, że zarobi darmowego Rolexa. Wyciągam kluczyk od samochodu, naciskam przycisk od centralnego zamka i... migają światła w Oplu Astrze. Złodziej momentalnie uświadamia sobie, że zegarek musi być z tych od majfrienda z Turcji, odwraca się na pięcie i wraca szukać innej ofiary