Ja tam zegarków ML nie lubię. Za to do TH mam sentyment, w sumie nie bardzo wiem skąd. Ale chcąc być dokładnym należałoby wspomnieć, że obecna marka Tag Heuer, będąca własnością koncernu LVMH (tego od torebek), nie ma nic wspólnego z firmą TAG, ma za to wiele wspólnego z firmą Heuer. Co w sumie chyba dobrze, bo ta historia zegarmistrzowska to właśnie głównie Heuer. Gdzieś czytałem, ze nazwa TAG Heuer została ze względu na jej popularność (uzyskana pod rządami firmy TAG). A tak przy okazji, do LVMH należy też Ardbeg - jedna z moich ulubionych whisky