Ostatni dzień roku 2020 postanowiłem spędzić z zegarkiem, który najczęściej gościł na moim nadgarstku. Był ze mną w trudnych chwilach tego roku, odmierzał mi czas sprawnie i dokładnie każdego dnia. Pozwalał mi smakować każda chwilę, radosna i gorzką tego roku. Nurkował w Morzu Śródziemnym i marzł w Morzu Północnym. Pracował i odpoczywał razem ze mną. Już wiele razy w tym roku go tu pokazywałem, to Oris Aquis! Standardowy, prosty, niezbyt krzykliwy, po prostu robi swoje! Cieszę się że kończymy ten trudny rok wspólnie, jest on zdecydowanie moim najlepszym zegarkiem który do tej pory miałem. Czasami mniej znaczy więcej [emoji6] Wam wszystkim życzę szczęśliwego nowego roku i udanych chwil ze swymi zegarkami, oby odmierzały tylko te dobre chwile[emoji6]