Ciężko stwierdzić. GWG-1000 podoba mi się najbardziej i leży idealnie. Jest to u mnie zegarek pierwszego wyboru, jak rano zakładam zegarek niezależnie czy do pracy czy na dzień wolny. GWG-B1000 kupiłem, bo mi się po prostu podobał - taki kaprys. Jednak nie zakładam go z przyjemnością, bo raz, że jakoś pasek mi się na nadgarstku nie układa i chyba uwiera mnie jedno ze skrzydełek stabilizujących, a dwa, że czekam na czarne elementy do niego, bo zieleń mi nie podchodzi, ale z kolei tarcza w tym modelu podeszła mi najbardziej, dlatego wybrałem zielony. GWG-2000 z kolei nigdy nie miałem okazji ponosić, miałem tylko kilka modeli na chwilę do recenzji statycznej, więc jedyne założenie zegarka na łapę to było na kilkadziesiąt sekund podczas nagrania no i ewentualnie do jakichś zdjęć. Mi projekt GWG-2000 podoba się akurat najmniej z tych trzech rozpatrywanych, ale to moje indywidualne zdanie i rozumiem tych, którzy wybrali ten model, bo to generalnie ładny zegarek. Ale w mojej ocenie Casio wypuszczając pod koniec 2015 roku GWG-1000 zawiesiło samo sobie tak wysoko poprzeczkę, że do teraz nie są w stanie jej dosięgnąć. Podobnie zresztą jest z Romkiem GW-9400 - ani GPR-B1000, ani ten nowy GPR-H1000 nijak się mają do uniwersalności i bezobsługowości pierwowzoru, a już w szczególności do jego - w mojej ocenie - ponadczasowej urody, jeśli można tak to nazwać. GPR-B1000 raczej nie odniósł szczególnego sukcesu rynkowego, ile on był produkowany? 2, 3 lata? Z GPR-H1000 przypuszczam, że będzie podobnie - jest po prostu mnóstwo podobnych funkcjonalnie zegarków innych producentów na rynku o podobnej funkcjonalności i często tańszych i ładniejszych (oczywiście kwestia gustu), ale GW-9400 nie ma naturalnego następcy. Była przez chwilę nadzieja, że zastąpi go choć w części nowy Mudman GW-9500, ale pierwszy kontakt z tym modelem, w szczególności w wersji negatywowej rozwiał wszelkie nadzieje, a w pozytywie nie było wiele lepiej - dwuwarstwowy wyświetlacz po prostu się nie sprawdza, jeśli chodzi o czytelność. Dało się to zrealizować lepiej, na jednym wyświetlaczu, no ale zrobili, jak zrobili.