@Torquemada Wszystko, co opisujesz, masz opisane w instrukcji. Miganie wszystkich trzech wskaźników naładowania akumulatora to tzw. tryb recovery, czyli zegarek zawiesza na chwilę działanie mechaniki, żeby złapać nieco "oddechu" po dużym jednorazowym obciążeniu akumulatora. Jeśli zegarek ma 6 lat i był regularnie doładowywany (nie padał do zera w trakcie eksploatacji), to raczej akumulator nie powinien jeszcze wołać wymiany. Na początek dałbym zegar (zważywszy na obecną pogodę) na jakiś tydzień albo dwa na parapet i wg mnie powinno mu się poprawić.
Piszesz, że zmieniłeś baterię. Ale na jaką? I czy to faktycznie jest bateria, a nie akumulator? Bo jeśli jest to bateria (nieładowalna), to szybko wyślesz w ten sposób zegar do krainy nietykających zegarów. A jeśli jest to akumulator (w co wątpię po opisanych objawach), to tak samo - najpierw należy go naładować, a dopiero potem przejść do eksploatacji zegarka.
Jest oczywiście możliwość, że moduł faktycznie padł, ale jest to zjawisko nader rzadkie i nie występuję raczej w zegarkach kilkuletnich. Jeśli elektronika ma usterkę, to najczęściej objawia się ona w pierwszych tygodniach użytkowania zegarka, a nie po kilku latach. No chyba, że zegar z jakiegoś względu dostał wilgoci, to już inna sprawa.
Odnośnie numeru modułu to wszystko jest w porządku. Pierwowzorem konstrukcyjnym dla elektroniki tego zegarka jest istotnie moduł 5230 zastosowany pierwotnie w modelu AWG-M100. Po pewnym czasie doczekał się on upgrade'u w postaci białego podświetlenia i podświetlenie dodatkowo powędrowało również pod wyświetlacze (w AWG-M100 podświetlana była tylko tarcza jedną bursztynową diodą, a wyświetlacze nie miały podświetlenia) i ten nowy moduł znalazł zastosowanie właśnie w Twoim GST-S110, GST-W110, GST-W310 oraz w GAW-100, gdzie bodajże w wersji W z Multibandem miał oznaczenie 5444, a w wersji S bez Multibandu właśnie 5445, jak piszesz. Ale w każdym przypadku po wywołaniu ekranu testowego numer modułu był wyświetlany 5230, bo o niego oparta jest elektronika w tym module.