No, ale czy to nie są takie historie z mchu i paproci, jak te, których się naczytałem w internetach przed odwiedzeniem Neapolu, że wszędzie straszny syf, że nim dotrzemy z lotniska, to na pewno ktoś na vespie nam rypnie torbę, że aparatu foto lepiej nie wyciągać, bo zaraz zabiorą, że w pewne zaułki to nawet w dzień nie warto się pchać itepe... Ja akurat w Neapolu czułem się dużo bardziej komfortowo, niż w Rzymie. No właśnie [emoji18]