Już wiemy, czemu niektórzy się tak obawiają szczepień [emoji6][emoji6][emoji6] [emoji2380][emoji2380][emoji2380][emoji304][emoji304][emoji304] My z żona przechodziliśmy na przełomie marca/kwietnia - ja ciężej, żona w zasadzie lekko, szczepienia już za nami - maj i czerwiec druga dawka - po pierwszej w zasadzie był ból ręki, podwyższona temp. Po drugiej mnie zglebowało, żona znowu lekko. Gdzieś po miesiącu od choroby robiliśmy przeciwciała - żona miała chyba pięciokrotnie wyższy poziom… ja z tego niewiele rozumiem.