Wszystko już praktycznie zostało napisane, ze swojej strony mogę jedynie dodać opinię, iż jest to po prostu kolejna generacja Moonwatcha, w większości dla nowych posiadaczy -> po prostu od teraz jak ktoś będzie kupował księżycowy chronograf to będzie miał do wyboru kilka wersji w nowej odsłonie. Nie jest to rewolucja, za którą dotychczasowi właściciele gremialnie wymienialiby stare na nowe i... chyba też nie o to Omedze chodziło. Po prostu minęło chyba już ćwierć wieku od ostatniej poważniejszej modyfikacji i nadszedł moment, aby zrobić to ponownie, bez napinki, bez efektu WOW, za którym rynek zarzucony zostałby wersjami poprzednimi a ludzie szturmowaliby butiki, żeby zdobyć nową wersję.
Mamy zatem kolejny etap w rozwoju omegowej ikony, do odnotowania, do podyskutowania, jak zawsze z Wami na poziomie, a potem do przejścia do porządku dziennego