AC w 41mm wyczuwalnie większy od standardowego GM 39. Z paskiem waży ~ tle co GM na kajdanie. Piękna sztuka bezdyskusyjnie. Jedno "ale" (o którym wiedziałem od początku) - Globemaster z nazwy powinien mieć iMHO funkcję GMT. Nie ma, ale ma przynajmniej wskazówkę godzinową przestawianą niezależnie (mechanizm 8900). W AC tej funkcji już nie ma, bo w pozycji "1" kręcenie koronką w jedną stronę daje szybkie przestawienie daty, w drugą - przestawienie miesiąca. Niezależnej godziny brak. Więc z Globemastera ostało się (patrząc na nazwę) - nic. Ale że to piękny zegar, a do podróżowania po świecie używam innych - to dla mnie jest ok
PO to jeszcze poprzednia wersja, na modyfikacji 8500 (8605 dokładnie), z ceramiką i ciekłym metalem na lunecie oraz lakierowaną tarczą (jeszcze przed ZrO2) - trafił mi się "new old stock" zegarek nigdy nie sprzedany, choć zalegający półkę wystawową, więc kupiony jako nowy z 5-letnią gwarancją. Jako że poprzednia wersja, to ma 43,5mm kopertę, tutaj wyjątkowo w TYTANIE + guma, dlatego kupiłem. Zawsze narzekam na PO że ciężkie i grube. Tutaj mamy do czynienia z zegarkiem grubym (17mm), ale lekkim ze względu na stop metalu i pasek. Dlatego jest miodzio. W poprzedniej wersji 3-wskazówkowce miały 42mm, GMT 43,5. W najnowszej wersji wszystko poszło o 1,5-2.0 mm w górę -> wersja podstawowa 43,5, GMT 45,5. Oczywiście jest jeszcze wersja 39,5 ale to już inna bajka i na mechanizmie 8800.
Nowe zegarki zastępują te ze zdjęcia poniżej -> GM standard + DV Prestige Power reserve niedługo się znajdą na bazarku, chyba że ktoś chętny to zapraszam na priw - obie sztuki tegoroczne z Kruka, więc jeszcze praktycznie 5 lat gwararancji.