Oczywiście różnice "kosmetyczne" miedzy 1861 a 3861, bo 321 to inna para kaloszy. Co do ceny - też uważam że skok w górę za duży, a nowości niewystarczające np do zamiany aktualnego moona na nowy. Przy czym, tak jak wcześniej pisałem, Omega raczej nie miała tego na celu, po prostu nowa generacja zegarków dla nowych miłośników Omegi i Moonwatcha.
Wg mojej skromnej oceny, dla niewprawnego oka to między 1861 a 3861 rzeczywiście przy pierwszym spojrzeniu praktycznie nie widać. OK, może tutaj lepiej byłoby porównać 1863, który też jest dekorowany i ma metalowy element zamiast plastiku -> tak czy siak jak położymy obok siebie właśnie 1863 i 3861 to pewnie trudno rozróżnić, a jakby te mechanizmy obejrzeć bez wglądu side-by-side to raczej z daleka nie do stwierdzenia na szybko który jest który. Wiadomo, że się różnią, że wiele elementów było przeprojektowanych, że co-axial, stop sekunda, rezerwa chodu itd -> piszę tutaj jedynie o pierwszym wrażeniu wzrokowym.
Oczywiście 321 to zupełnie co innego ale, znów moim skromnym zdaniem, jeśli miałbym brać pod uwagę jedynie efekt wizualny to dużo bardziej podoba mi się 1863/3861 niż 321. Wiem, że ten ostatni to legenda, ale porównując tylko wygląd to sprawia wrażenie starego traktora, a 3861 nowoczesnej opływowej bryki