Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Tomek z Wrocławia

Łucz de luxe a stalowa koperta

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

chyba pierwszy raz piszę w dziale "radzieckie i rosyjskie", a zatem zdrawstwujtie ;)

 

Posiadam kilka zegarków produkcji radzieckiej. Moje pytanie dotyczy łucza de luxe (2209) - jest to jeden z najpiękniejszych zegarków garniturowych ever (moim subiektywnym zdaniem, posiadam model bez złocenia, z bardzo dobrze zachowaną srebrną tarczą w szlifie słonecznym, z arabskimi cyframi), takiego jak ten (zdjęcie z portalu aukcyjnego):2.jpg

 

jednakże nie noszę go, ponieważ ma chromowaną, a nie stalową kopertę (prędzej czy później pojawią się wżery, doświadczenie z timexem posiadającym kopertę wykonaną ze stopu, zwanego jak mi się zdaje brasem).

 

Rozwiązanie z podkładką nie wchodzi w rachubę, ponieważ ujmuje znacznie elegancji zegarkowi (mój łuczyk jest na gładkim pasku klejonym, bez przeszyć).

 

Kiedyś u zegarmistrza widziałem stalową kopertę do Atlantica worldmaster, który z tego, co sie orientuję, produkowano w chromowanych kopertach. Zastanawiam się, czy jest producent stalowych kopert do łuczy i poljotów de luxe (chodzi o koperty w stali, bez powłoki PVD). Być może jednak jest tak, że były modele Atlanticów ze stalowymi kopertami, pasującymi do mechanizmów i tarcz umieszczonych w chromie....

 

Może ktoś wie coś na ten temat?

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

..........

 


łucza de luxe (2209) - jest to jeden z najpiękniejszych zegarków garniturowych ever ......................
 
 
 
 
 
Nie obraź się ........ Generalnie mało widziałeś :P  ..................  Łuczy z 2209 nie było w stali , Poljoty de luxy , a i owszem ....... ( drogie , poszukiwane , kultowe ). Kiedyś ostatnio pokazywałem "stalowca" ...  poszukaj w nowych nabytkach. Kilka dni temu były też  wystawione na alle ... ( ale to była aukcja dla bardziej doświadczonych zbieraczy) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

..........

 

łucza de luxe (2209) - jest to jeden z najpiękniejszych zegarków garniturowych ever ......................
 
 
 
 
 
Nie obraź się ........ Generalnie mało widziałeś :P  ..................  Łuczy z 2209 nie było w stali , Poljoty de luxy , a i owszem ....... ( drogie , poszukiwane , kultowe ). Kiedyś ostatnio pokazywałem "stalowca" ...  poszukaj w nowych nabytkach.

 

Oj nie przesadzaj. Zapomniałem wczoraj o aukcji i Kris kupił stalowego Poljota za jakieś 30zł na czeskim aukro :D Taki jestem zły! :angry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no dobra, z tym ever przesadziłem, jest masa ładniejszych zegarków, ale radzieckie "slimy" na 2209 są bardzo ciekawymi garniturowcami.

 

Pytalem o tzw. zamiennik, nie część wykonaną przez producenta zegarka. Zegarek w chomowanej kopercie  starymi metodami nadaje sie wyłacznie do gablotki, a ja chcialbym nosić łucza często, co spowoduje zniszczenie koperty w ciągu najdalej dwóch lat (wżery).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zanim zrobią Ci się wżery, może paść Ci mechanizm :) Nie grzeszył trwałością, efekt walki o zmniejszenie grubości. Na Twoim miejscu traktowałbym go jako piękny egzemplarz gablotkowy, do tego na pewno się nadaje. 

Dobieranie do niego stalowej koperty-pasówki to raczej strata pieniędzy.

Łucz na 2209 to mechanizm, który zrobił się popularny, zwłaszcza na polskim allegro, co nie wynika z jego walorów użytkowych, ale czysto estetycznych. Konkludując - gablotka :)


Najlepszym paliwem jest makaron

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym normalnie używał - leżąc w gablocie znudzi ci się i w końcu sprzedaż a tak przynajmniej sobie ponosisz i to będzie cieszyć 100 razy bardziej 

Chromy w Łuczach są dosyć odporne na codzienne noszenie pod warunkiem nie używania ich na budowie tak aby się nie rysowały - jesli będzie noszony pod koszulą to wiele lat noszenia przed tobą - chrom schodził szybko w niektórych zegarkach pochodzenia radzieckiego w których też dekiel był chromowany , tam od potu szybko dochodziło do destrukcji w pierwszej kolejności właśnie jego 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja opinia o chromowanych zegarkach opiera się na współczesnym timexie ze stalowym deklem, w którym porobily sie wżery w miejscu najbliższym deklowi, tj. na spodzie chromowanej cżęsci koperty.

 

Nie wspomnę nawet o tzw. metalizwoanych casio, ktore standardowo po kilku latach wyglądają fatalnie. Widzę również zdjęcia radzieckich zegarków na bazarku i allegro - większość ma fatalne koperty, jak mi się zdaje, tylko w częsci są to uszkodzenia mechaniczne.

 

W codziennym użytkowaniu nie uniknę jakichś otarć, etc. Stalową kopertę wypoleruję, głęboka rysa na chromowanej jest nie tylko bardziej szpecąca (lepiej widoczna, chodzi o ryzy aż do warstwy materialu koperty) inie może być chyba  inaczej usunięta, niż przez ponowne chromowanie, to zaś wymaga zdracia całej warstwy chromu i nałożenia nowej.

 

Z powyższych względów nie noszę i nie kupuję zegarków o chromowanych kopertach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja opinia o chromowanych zegarkach opiera się na współczesnym timexie ze stalowym deklem,

Nie porównujta chromu Timex-owego do Sdiełanowego   -_-  :rolleyes:


Dobre, bo сделано в CCCP

Goral35: "arbuz do ubioru dojrzalego FACETA nijak mi nie pasuje !! chyba ze gosc sobie torebeczke jak teletubis od razu zafunduje ! arbuzy sie je albo wklada do skrzynek :)"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy złocone zegarki CCCP są też tak samo podatne na destrukcję materiału w codziennym noszeniu jak chromowane? (dotyczy Au20)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z moich obserwacji wynika, iż noszone "pod koszulą" (a nie do kopalni itp :angry: ) bywają wciąż w znakomitej kondycji. Gorzej, jak ktoś galwanicznie chciał "orestałrować" złocenie. Wtedy takiego szmelcu za długo nie ponosisz. (widziałem nawet gdzieś tu na forum efekty takiego pozłacania ponownego)


Dobre, bo сделано в CCCP

Goral35: "arbuz do ubioru dojrzalego FACETA nijak mi nie pasuje !! chyba ze gosc sobie torebeczke jak teletubis od razu zafunduje ! arbuzy sie je albo wklada do skrzynek :)"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jednym zdaniem są trochę bardziej odporne na trudy noszenia niż chromowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy złocone zegarki CCCP są też tak samo podatne na destrukcję materiału w codziennym noszeniu jak chromowane? (dotyczy Au20)

Podobno przy normalnym użytkowaniu i noszeniu zegarka codziennie złocenie liczone było 1micron na rok - ile w tym prawdy to nie wiem - zazwyczaj złocenie jest wytarte pod koronką tam gdzie mocno zaciśnięty palec trze po kopercie czasem aż na palcu zostaje ciemny nalot 

Wiadomo jest że inaczej zdzierało się budowlańcowi a inaczej 1 sekretarzowi 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z moich obserwacji wynika, iż noszone "pod koszulą" (a nie do kopalni itp :angry: ) bywają wciąż w znakomitej kondycji. Gorzej, jak ktoś galwanicznie chciał "orestałrować" złocenie. Wtedy takiego szmelcu za długo nie ponosisz. (widziałem nawet gdzieś tu na forum efekty takiego pozłacania ponownego)

Bo zależy czy zegarek został ponownie pozłocony złotem (dosyć drogi zabieg) czy pochromowany na złoto a bardziej żółto - 3 lata temu zdecydowałem się na odnowienie Doxy (samej koperty złoconej) i żałuje - zdecydowałem się na tańszy chrom w kolorze i wyszło słabo - dzisiaj wygląda w zasadzie tak samo jak przed , przetarcia widać tylko są jak by zamalowane półprzeźroczystym złotym lakierem - wygląda tak sobie a dodam że zegarek nie był po tym zabiegu noszony , gdy go odebrałem lśnił cały potem zaczęło się to utleniać czy śniedzieć sam nie wiem co

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Radzieccy mieli duże problemy z technologia obróbki stalowych kopert.,Wczesne sowieckie zegarki stalowe miały koperty importowane ze Szwajcarii,.Pierwszym radzieckim naręcznym zegarkiem ze stali była czystopolska Amfibia,niestety żaden zakład w ZSSR nie był w stanie wyprodukować koperty wedlug pierwotnego projektu Michaiła Nowikowa i Wiery Bielowej dlatego projektanci byli zmuszeni zmienić konstrukcje nóżek na druciane.,  

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za to mieli swoje "patenty"  :)


Dobre, bo сделано в CCCP

Goral35: "arbuz do ubioru dojrzalego FACETA nijak mi nie pasuje !! chyba ze gosc sobie torebeczke jak teletubis od razu zafunduje ! arbuzy sie je albo wklada do skrzynek :)"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj nie przesadzaj. Zapomniałem wczoraj o aukcji i Kris kupił stalowego Poljota za jakieś 30zł na czeskim aukro :D Taki jestem zły! :angry:

 

Mogę Cie pocieszyć - to nie ja. Ktoś mnie ubiegł :wub:  Nie zachowałem czujności bo juz takiego mam. Ale na moje pocieszenie zwinąłem te dwa Ałmazy NOS z pudełkiem i papierami :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość D@dik

Dżiiii... Ludzie ale poszło defetyzmem na początku tematu ;-) Chrom Koledze wyżre, mechanizm padnie... itp ;-)

 

Tomek, powtórzę za Pawłem Burym, noś go dumnie! Mam kilka chromowanych rusków, noszę je na przemian i nic i m nie jest. Co więcej jeszcze nigdy mi się nie skopcił werk 2209. Normalnie raz na 5 lat (albo i rzadziej idą zegarki do smarowania i chodzą. To już  nie te czasy, gdy robotnik spocony  tyrał w jednym zegarku od rana do wieczora, w polu i na budowie i jeszcze się w nim w balii kąpał ;-)  

 

Takiego łucza w biurze, sklepie, banku czy kierując autem nie zajedziesz pod mankietem przez lata... Wiadomo na rower, do ogrodu i do lasu są inne zegarki więc się jednego nie nosi. Pewno jest na forum więcej takich zboczeńców jak ja, co to  noszą rano inny i po południu inny ;-)  Generalnie jak już wspomniałem wielokrotnie zegarki są do noszenia!

 

Po czapę mi zegarek, który wcale nie zagościł na nadgarstku, skoro nie zdążę nim oczu nacieszyć, bo mnie tramwaj przejedzie ;-) Jedno jest pewne - potrzebujesz więcej zegarków ;-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

he he, super pozytywny post :)

 

Mam kilkanaście zegarków, w tym dwie seiko 5-tki, lorusa chrono w kwarcu, casio AE-1200 na rower i do kąpieli w balii ;), taniego, lecz porządnego auriola z lidla do pracy na polu ;)...

 

Z radzieckich mam sławę hexagon (z dzieciństwa), pamiątki po dziadku: poljota w złocie tarcza słoneczko, komandira z lat 60-tych ze stopsekundą (z casów, gdy komandiry były subtelne), nawet jest delbana mała z lat 60-tych no i jedyny obecnie kupiony bohater posta - łucz de luxe. Każdy z mechanicznych "wintydży" przesmarowany, każdy był jakiś czas noszony i ... każdy wylądował na stałe w skrzynce - żeby uniknąć zatarcia chromu/złocenia i porysowania szkiełka pleksi - te szkiełka to tragedia, można je szlifować, ale trzeba by to robić raz wmiesiącu, co spowodowałoby ich całkowite zeszlifowanie ;) te szkiełka chyba awet zecdowały o szufladzie dla wintydży.

 

Do noszenia w klimacie radzieckich to chyba są znakomite orienty bambino - wypukłe, mineralne szkiełko, stal 316L, złocenie metodą PVD...

 

Poza tym obecnie rzadko noszę garniak, pomimo wykonywanego przeze mnie zawodu stricte biurowego (centrala banku) na szczęście udało mi się wypromować w pracy styl casualowy ;), w zespole, w którym pracuję.

 

Jeśli jednak wkładam garniak, to łuczy jest najlepszym do niego zegarkiem - slim, szeroka, czytelna tarcza w stylu minimalistycznym, skórzany płąsk klejony pasek... Teraz już nie będę się bał go nosić ;) na szczęście jeszcze można dostać te łucze w stanie prawie NOS...

 

Szkoda tylko, że Rosjanom albo Białorusinom (lub tym, którzy łucza wykupili) nie przyszedł do głowy taki pomysł jak Atlanticowi - współczesna replika klasyka w stali i ze zbrojonym szkiełkiem (a najlepiej mineralnym)....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że wczesne stalowe Poljoty miały koperty z NRD (Ruhle występowały w identycznych). Chyba, ze i Poljot i Ruhla importowały ze Szwajcarii - tego nei wiem...


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że wczesne stalowe Poljoty miały koperty z NRD (Ruhle występowały w identycznych). Chyba, ze i Poljot i Ruhla importowały ze Szwajcarii - tego nei wiem...

Jeśli chodzi o  stalowe Poljoty z puncami "Foreign" na deklu,.to byly one sprowadzane ze Szwajcarii ,podobnie jak i koperty dla Wostokow z mechanizmami 28XX.,Wiem o tym od znajomego zegarmistrza radzieckiego Żyda,który zanim wyemigrował w 1973 do USA przepracował 15 lat w Czystopolu.,Ten zegarmistrz miał stalowego Almaza,(takiego zegarka nie widziałem nigdy drugiego ),ale nie chciał go sprzedać, gdyż miał dla niego wartość pamiątkową,,.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odgrzewam, bo dla mnie sprawa aktualna. Kolejne pytanie: czy stalowa koperta z poljota de luxe na werku 2209 będzie pasowała do łucza de luxe na tymże werku? A może poljot stosował stalowe koperty wyłącznie do automatów de luxe? Z góry dzięki za podzielenie się wiedzą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie było Luczy de luxe. Koperta stalowa od Poljota 2209 będzie pasowała do mechanizmu 2209 Lucza. Tyle że nigdy z fabryki nie wyszedł Łucz stalowy ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, wiem że łucze były tylko chromowane. Łucz "de luxe" to chyba tak zwyczajowo przyjęta nazwa dla tego płaskiego modelu. mam takiego łucza w dobrym stanie, niemal NOS, tylko szkoda mi go nosić, bo ostro się pocę. Co innego, gdyby był w stali. Zegarek cud-miód, wersja niezłocona ze srebrną kopertą (błysk), czarnymi cyframi arabskimi. Dla mnie kwintesencja elegancji, tylko ten chrom.... :( pasek z podkładką odpada, psuje efekt, ja do swojego kupiłem pasek skórzany klejony.

 

tutaj zdjęcie mojego łucza

 

post-30539-0-18038500-1460452803_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"kwintesencja elegancji" dotyczy także (a może przede wszystkim) poljotów deluxe :)

PDL w stalowej kopercie jest prawdziwym rodzynkiem (jest dużo rzadszy od tych w kopertach złoconych lub złotych). Więc robiąc frankenstaina z takiego zegarka popełniłbyś zbrodnię! przynajmniej w naszych oczach, pasjonatów sowietów :)

 

Jeżeli czujesz miętę do łuczy , może pomyśl jednak o jakimś modelu w złoconej kopercie lub złotej wręcz - to bardzo ładne zegarki i "łatwiej dostępne" niż PDL


koszyk tourbilliona do hublota ...niebity! kupię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.