Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Robnyc

Czy warto wracac do Polski

Rekomendowane odpowiedzi

 

Z Chamerykańską emeryturą policyjną będzie Ci się wygodnie żyło...

Odnosze wrazenie ze niektorzy tutaj przeceniaja amerykanska emeryture. Po pierwsze nie sadzeze jest az tak wysoka a po drugie

trzeba pamietac ze w Polsce jest drogo. I ceny skutecznie zredukuja roznice kursowe.

Obawiam sie ze kolega nie bedzie mogl pozwolic sobie na zycie na tym samym poziomie jak za te same pieniadze w USA. A oszczednosci zazwyczaj szybko sie koncza. Pewnie to nadal bedzie poziom wyzszy niz ma 75% Polakow ipozwoli bez problemu sie utrzymac ale moze powodowac frustracje.

 

Oczywiscie pieniadze to nie wszystko wiec jak serce kaze wracac to wracaj. Tylko nie pal mostow za soba.


Noszenie zegarka na który mnie nie stać to taki sam przypał jak noszenie podróby.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robnyc jaką przewidujesz emeryturę w $ ??? Mniej więcej jaka jest średnia emerytura po tylu latach co przepracowałeś ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paweł, system emerytalny w US jest zupełnie inny niż ten dotychczasowy i obecnie obowiązujący w Polsce. W US sama emerytura nazwijmy to państwowa jest stosunkowo niewielka w porównaniu z rocznym dochodem z okresu pracy i tak naprawdę zaspakaja tylko tzw. socjal.

Podstawowa emerytura pochodzi z funduszy emerytalnych na które to fundusze odkłada się pieniądze z pensji przez okres całego zatrudnienia i w zależności od ilości zainwestowanych pieniędzy, czasu pracy i w zależności od wiarygodności funduszy inwestycyjno-emerytalnych i paru jeszcze innych rzeczy wysokość tych świadczeń  emerytalnych może być dopiero znacząca. 

Więc trudno będzie Kol. Robertowi (odpowiadając na Twoje pytanie) szczegółowo określić wysokość pełnej emerytury ponieważ musiałby ujawnić ilość środków pieniężnych jakie ma zgromadzone w różnych funduszach, a to jest moim zdaniem Jego osobistą sprawą której nie powinno się ujawniać na publicznym forum.

Jeżeli uwzględnisz wszystkie koszty utrzymania w USA i w Polsce w stosunku do zarobków, to są one mniej więcej podobne. Natomiast zarabiając w USA i żyjąc w Polsce, zyskujemy sporo na kursie dolara w stosunku do złotówki i to dopiero może być znaczącym i dodatkowym profitem emerytalnym.

Dam przykład: Świadczenie emerytalne np. 2000$ w USA po opodatkowaniu i opłaceniu socjal security daje przeciętnemu amerykańskiemu emerytowi najniższy standard życia, natomiast 2000$ w Polsce da kwotę z której może utrzymać się cała rodzina na dość dobrym poziomie mając oczywiście własny dom i nie mając żadnych kredytów.


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a tak z ciekawości - czy ktoś analizował taką sytuację z punktu widzenia podatkowego? Umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania pomiędzy USA i PL nie dotyczy dochodów kapitałów po przekroczeniu 183 dni pobytu w danym roku. Przychody z funduszów inwestycyjnych są traktowane w PL jako dochody kapitałowe. 


nie spiesz się ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

od polskiego podatku można odliczyć ten pobrany w Stanach (ale to nic nie daje bo tam są wysokie kwoty wolne)

Zakładasz konto w Stanach w citi banku, na które przelewają Ci emeryturę, w Polsce idziesz do okienka też w citku, wypłacasz dolce i masz urząd skarbowy w czapce - oczywiście dopóki nie znajdzie się życzliwy....


Cytryn i Gumiak naprawiają co kto nie umiał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

od polskiego podatku można odliczyć ten pobrany w Stanach (ale to nic nie daje bo tam są wysokie kwoty wolne)

Zakładasz konto w Stanach w citi banku, na które przelewają Ci emeryturę, w Polsce idziesz do okienka też w citku, wypłacasz dolce i masz urząd skarbowy w czapce - oczywiście dopóki nie znajdzie się życzliwy....

Nawet jak znajdzie się "życzliwy" to też go można ominąć w jeszcze inny sposób. :)


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to Polska wlasnie. Kombinowanie na kazdym etapie i jak ma tu byc dobrze? I po co ma tu wracac, jesli przez ponad 20 lat nauczyl sie innego stylu zycia?


O i T 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zapewne kombinowanie dlatego, ze sa jakies debilne zapisy....jak i zapewne zabierane jest mniej majetnym a bogacze ponad prawem..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z punktu widzenia takiego człowieka jak ja, to powrót Roberta z rodziną do Polski jest ze wszech miar korzystny i niezależnie od tego czy zapłaci podatek czy nie zapłaci podatku, ponieważ to tu Robert będzie wydawał amerykańskie pieniądze począwszy od tego, że pobuduje ładny dom przy budowie którego zarobią Polacy i polskie firmy, ładnie go urządzi i tu też zarobią Polacy, dzieci wyśle do prywatnej szkoły i tu też zarobią Polacy, będzie kupował paliwo jedzenie itd. i tu też zarobią polskie firmy, zatrudni sprzątaczkę, też zarobią Polacy, wynajmie firmę do koszenia trawy i też zarobią Polacy. Jeżeli takich ludzi jak Robert wróciłoby do Polski na emeryturę kilka tysięcy, to średnio licząc kilkaset okolicznych osób miałoby z czego żyć. A ja chętnie bym taką okolicę odwiedził i popatrzył na piękne domy i zadbane ogródki. :)

   

Edit. A może po jakimś czasie założy własną firmę i zatrudni legalnie kilku tubylców i wszyscy zapłacą podatki. :P


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dziadek brzmi to wszystko sielsko :) ale pozwole sobie nadmienic ile z tych produktow jest faktycznie polskich ?

wiadomo prace wykonuje Polak i to jest swietne ale surowce jak i produkty nie zawsze sa polskie, wiec te pieniadze, ktore wkladamy nie zawsze laduja w polskiej kasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dziadek brzmi to wszystko sielsko :) ale pozwole sobie nadmienic ile z tych produktow jest faktycznie polskich ?

wiadomo prace wykonuje Polak i to jest swietne ale surowce jak i produkty nie zawsze sa polskie, wiec te pieniadze, ktore wkladamy nie zawsze laduja w polskiej kasie.

Nie jest tak zle :P [ustosunkowałem się do Twojej wypowiedzi w "nie jest ok" -poczytaj]


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jest tak zle :P [ustosunkowałem się do Twojej wypowiedzi w "nie jest ok" -poczytaj]

ano nie, oby bylo tylko lepiej :) i to zeby Polska kupowala obce firmy/producentow a nie odwrotnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to już chyba nie zadziała w drugą stronę. Ratunek, że powstaną nowe, ale nim wyrobią sobie markę sporo wody upłynie...

 

ale możliwe:

 

http://www.topagrar.pl/articles/top-warzywa/przetwory-z-miedzychodu-wrocily-na-rynek/?gclid=CK_xlLvdgsYCFWHbcgodyVoA5Q

 

a jest i konkurencja dla Majonezu Dekoracyjnego "Winiary"

 

http://www.pegaz.poznan.pl/ oby nie przyszedł im głupi pomysł do głowy!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robnyc jaką przewidujesz emeryturę w $ ??? Mniej więcej jaka jest średnia emerytura po tylu latach co przepracowałeś ??

to sa dane z Grudnia 2014

 

IMAG0504_zpsr7dyeepf.jpg

te dwie kwoty sa rozne , pierwsza  jest bez wyplaty tej kwoty na dole - $175750.00

druga jest kwota jezeli chcesz te pieniadze wyciagnac, ja je mam zamiar zostawic ze wzgledu na to ze i tak mam spora nadwyzke... 

 

mam jeszcze 2 lata pracy, wiec bedzie to jeszcze wyzsza kwota to jest emerytura z policji, jak widzisz mam $139167.33 nadwyzki (excess), za dwa lata ten nadwyzki bedzie duzo wiecej, nadwyzke moge wybrac lub zostawic, jezeli zostawie emerytura bedzie wyzsza .  Nadwyzke osiaga sie przez dobrowolne wieksze skladki na emeryture, ja to robie od pierwszego dnia pracy w Policji.

Do tego mam plan 457K, to jest taka dobrowolna prywatna emerytura, gdzie pieniadze sa inwestowane w stock market, rowniez robie to od pierwszego dnia pracy, najpierw stac mnie bylo na 3% skladke, teraz mam 13% od tego co zarabiam.

W wieku 62 lat dostane emeryture tzw. Social Security, wiec gdzie bym nie mieszkal powinno wystarczyc


ROBERT

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko w temacie - dziękuję za szczerość

Wracaj i żyj sobie spokojnie 

Powodzenia  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieci wykształcisz i spokojnie pożyjesz, gdzie będziesz chciał :)


Only Fools Do Not Fear The Sea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za zwykłą SS wyżyłbyś w PL ale na prawdę będąc w PL teraz rozejrzyjcie się dobrze naokoło - tutaj społeczeństwo bardzo się różni od tego w NY. Oczywiście nie porównuj mentów z NY do normalnych ludzi z PL ale 1do1.

Taplatk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam . Ile ludzi tyle opinii na temat powrotu do Polski . Ja osobiście nie planuje takiego ruchu w w następnej dekadzie , ale moze i było by miło kiedyś znów zamieszkać w Polsce. Póki co kilkanaście lat w UK i jesli sie nic nie zmieni to trochę bym jeszcze pomieszkał . Mimo to chciałbym pozwolić na zadanie sobie kiedyś pytania " czy warto wracać "?

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to sa dane z Grudnia 2014

 

 

te dwie kwoty sa rozne , pierwsza  jest bez wyplaty tej kwoty na dole - $175750.00

druga jest kwota jezeli chcesz te pieniadze wyciagnac, ja je mam zamiar zostawic ze wzgledu na to ze i tak mam spora nadwyzke... 

 

mam jeszcze 2 lata pracy, wiec bedzie to jeszcze wyzsza kwota to jest emerytura z policji, jak widzisz mam $139167.33 nadwyzki (excess), za dwa lata ten nadwyzki bedzie duzo wiecej, nadwyzke moge wybrac lub zostawic, jezeli zostawie emerytura bedzie wyzsza .  Nadwyzke osiaga sie przez dobrowolne wieksze skladki na emeryture, ja to robie od pierwszego dnia pracy w Policji.

Do tego mam plan 457K, to jest taka dobrowolna prywatna emerytura, gdzie pieniadze sa inwestowane w stock market, rowniez robie to od pierwszego dnia pracy, najpierw stac mnie bylo na 3% skladke, teraz mam 13% od tego co zarabiam.

W wieku 62 lat dostane emeryture tzw. Social Security, wiec gdzie bym nie mieszkal powinno wystarczyc

 

Czyli, która z kwot lub jakie działanie matematyczne pokaże przybliżoną wartość miesięcznej emerytury, gdybyś przeszedł na nią w dniu zbliżonym do daty powyższego wyciągu ?

 

6k$ + 4K$ =~10k$ ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo 4k miesiecznie i jednorazowa wyplata 175k, albo 6k miesiecznie bez tej wyplaty:)

 

Robnyc ja tez mieszkam na obczyznie... Jestem duzo mlodszy niz Ty, ale mam trojke dzieci i nie wyobrazam sobie powrotu do Polski, ale kto wie, moze jak bede przechodzil na emeryture, to zmienie zdanie;)

 

W Polsce mam znajomych, ktorych znam od dziecka, kazdy z nich kupil mieszkanie i jakos daja rade, ale jak pytam kiedy wreszcie moje dzieci beda sie bawic z ich dzieciakami, to kazdy mowi, ze ich nie stac na dzieci:(...

 

Osobiscie drazni mnie w mojej ojczyznie zawisc i jakies takie dziwne podejscie rodakow do zycia... Nie wiem jak to nazwac.

 

Ps I wariaci na drogach... Ja sie boje tutaj jezdzic z dzieciakami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie w naszej mentalnosci malo rzeczy drazni. No, moze poza tym, ze tak malo wiary mamy w jakakolwiek mozliwosc zmian i od 25 lat wybieramy te same geby. Cos jednak w tym nastawieniu peka i mozliwe, ze przyszle lata przyniosa nieco niespodzianek.

 

A tymczasem - zero narodowych kompleksow.

Polacy to za***isty narod i zlego slowa o nas nie powiem. Wystarczy sie rozejrzec, zeby zrozumiec:

 

- Skandynawowie to zimne mruki, przy ktorych Sergiej Lawrow to szalony poludniowiec. Po alkoholu odbija im szajba i wprawiaja w zazenowanie nawet Lotyszy.

- Niemcy. Od smierci Karola Wielkiego i upadku Imperium Frankow, nikt nigdy nie polubil Niemca. W jeszcze gorszej sytuacji sa Austriacy i nawet nie zdaja sobie z tego sprawy - bo ci we wszystkim Niemcom zazdroszcza. Ci ostatni wymyslili sobie ordnung muss sein, a nie umieja posprzatac wlasnego pokoju i nikt tam nie ma pojecia, jak dziala odkurzacz. Potrzebuja do tego Polakow.

- Wlosi maja Erosa Ramazzottiego, co w zupelnosci wystarczy, aby im wspolczuc.

- Francuzi, podobnie jak my, zyja swoja upadla potega, tyle ze my wspominamy z rozzewnieniem czasy przedrozbiorowe (ew. naszych wielkich kompozytorow i naukowcow), a oni nieco pozniejsze. W dodatku nie moga spac spokojnie, bo nocami grasuje brytyjski kret, ktory gasi ich marzenia o wielkosci. A poza tym na wszystko sie burmusza i wygladaja wtedy smiesznie.

- Polubilem Nowozelandczykow, bo to prawie jak Ameryka, tylko na Podkarpaciu. Za kazdym razem bylem bliski zapytania, czy rowniez kojarza wina serwowane w torebkach foliowych.

- 7 na 10 Amerykanow zyje w takiej autocenzurze, ze trzeba by Kaszpirowskiego, zeby poznac to, co mysla naprawde (ewentualnie jest trudniejsza opcja - sprobowac prawdziwie sie z jakims zaprzyjaznic ;) ). 

O Brytolach wiem malo, ale pewnie tez stanowiliby przepyszny material do analizy. 

 

W ogolnym zestawieniu, wypadamy wiec calkiem normalnie i nawet zagraniczna Polonia robila na mnie pozytywne wrazenie (nie liczac takiej naprawde absolutnej patologii oraz marksistowskich filozofow o narodowosci dyrektorskiej).

 

Ani chwili bym sie nie wahal, zeby wracac do Polski, ale niestety wybralem sobie zle wyksztalcenie i jest to tylko i wylacznie moja wina. Specjalisci z mojej branzy w Polsce zarabiaja albo 0 zl w branzy prywatnej (bo ta prawie nie istnieje), albo 2400 w stolicy, w budzetowce. I juz zerwaliby sie do rewolucji i juz pikietowaliby przed Sejmem, ale nagle zjawia sie jakis koles, ktory z niepokojem w glosie wieszczy o przejeciu StarWars'ow przez Disneya i nagle kwestie materialne odchodza na bok. Sytuacja za granica wyglada po prostu o niebo lepiej, bo tam istnieje mikroklimat dla przedsiebiorczosci i R&D w moim bajorze. Aby jednak nie siac defetyzmu - policzylem sobie ilosc miejsc w Polsce, gdzie moge dobrze zyc. Jak wspomnialem, moja branza prawie nie istnieje, ale to nie znaczy, ze nie ma jej w ogole. Jest 5 miejsc, gdzie moge wykorzystac to, czego uczylem sie od 10 lat i przekuc to w jakis standard zycia. I nim zadecyduje, ze Polsce mowie "papa", na pewno sprobuje zalapac sie we wszystkich 5 instytucjach/firmach. Przynajmniej sprobuje! :)

 

Wracajac jednak do owego standardu zycia, to fakt - taka Francja jest wspaniala, biorac pod uwage opieke socjalna, ilosc dni urlopowych, % pensji wystarczajacy na kupno zegarka (i jego serwis :D) i jesli mierzyc dobrobyt w m2 plazmy na scianie, to kwestia przedstawia sie fantastycznie. Co innego rynek nieruchomosci oraz uslug. Ten pierwszy jest horrendalnie drogi, przy czym przecietny Francuz moze jedynie posolic swoimi lzami bagietke, widzac, w jakich warunkach mieszka jego rodzina, a rodzina polska (jesli nie bierzemy pod uwage takich ekstremow, jak lodzkie kamienice).

Moglem wybrac jeden z "pewnych fachow" i zyc spokojnie w polskim mateczniku, a tymczasem pognalem za pasja no i teraz masz ci babo placek :]. Praca dla mnie jest, ale niemal wylacznie poza granicami kraju. I tak bedzie jeszcze przez jakies 40 lat ^_-. 

 

P.S. Z duma jednak odkrylem, ze moj rocznik liceum poradzil sobie na starcie zycia naprawde dobrze. Ja musialem szukac szczescia w branzy za granica (co ma swoje swietne strony i jestem bardzo zadowolony), ale wielu kolegow (wlasnie na stanowiskach medykow, bankierow, farmaceutow) pozostalo na miejscu. Nalezy dodac, ze pochodze z regionu, gdzie w restauracjach jedyne danie wegetarianskie, to barszcz Sosnowskiego, a psy nie szczekaja, bo wszystkie zjedlismy. Mimo to, znajomi jakos wiaza koniec z koncem i maja tam dzieci. Wniosek jest taki, ze jednak sporo zalezy od nas samych. Mimo wszystko jednak, Polska jest krajem kiepsko zarzadzanym i odbudowanym po komunie nieco na odwal sie. Niektore branze, stanowiace podstawe funkcjonowania kazdego zdrowego Panstwa, sa absurdalnie nisko platne. A ktos przeciez musi byc ta pielegniarka :). Ciekawe, jak to wszystko sie potoczy w perspektywie nastepnych lat...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelo

Swietnie sie czyta Twoje wpisy  :)

W ogromnej wiekszkosci sie z nimi zgadzam.

 

Co do Niemcow, to ja ich lubie (niektorych)

Sa trudni w pierwszym kontakcie, wielu z nich nosi maski powieszchownej zyczliwosci, ale to w wiekszosci tylko stereotyp.

Poznalem kilku ,,osobnikow,, tej narodowosci dosyc dobrze i stwierdzam, ze jesli taki Niemiec sie ,,przelamie,, i Cie polubi (czyt. zaprzyjazni) to jest swietnym kumplem.

Sa dobrymi przyjaciolmi, ktorzy nie ,,sprzedadza,, Cie, chocby za cale zloto inkowi aztekow  ;)

 

 

Ps. Lubisz czytac J. Verne?

tak jakos mi sie skojarzylo... nawet niewiem dlaczego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jak ma się potoczyć?

przeżyliśmy Ruska przeżyjemy Tuska ;)

swoje trzeba robić i się nie oglądać na rządzicieli :)


Cytryn i Gumiak naprawiają co kto nie umiał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym zauważyć, że świat nie znosi pustki. Jak Wy wyjedziecie i już nie wrócicie, to wasze miejsce zajmą inni, bo od wielu już lat emigracja idzie ze wschodu na zachód. 

Mieszkam przy małej i ślepej ulicy na niewielkim osiedlu, gdzie w ostatnich latach kilka polskich rodzin wyemigrowało na zachód bo część z nich nie potrafiła się tu jakoś "ogarnąć". Ich domy kupili albo wynajęli w większości Ukraińcy i Rosjanie, nawet mamy jednego Anglika.

Okazuje się, że młodzi Ukraińcy i Rosjanie to niezwykle sympatyczni ludzie, bardzo szybko zaprzyjażnili się z najbliższymi sąsiadami, młode matki uśmiechnięte i zadowolone spacerują ze swoimi dziećmi i prawie wszyscy pracują.

Jak na razie, to tylko Angol robi u nas za największego bufona i wokół własnej chałupy ma największy bałagan.  :)

W ubiegłym tygodniu na naszym osiedlu został  wynajęty dom dla uchodżców z Syrii. Trzy syryjskie rodziny wynajęły całą chałupę za 5000 zł.

Jak na razie, to tylko chodzą i się nam (tubylcom) przyglądają, nie widać żadnego faceta, tylko same kobiety, głównie starsze babcie i kilka młodych matek z dziećmi. Kilku moich sąsiadów próbowało się z nimi porozumieć, ale oni nie mówią w żadnym "ludzkim" języku. :)  

Ciekawe co z tego będzie za kilka miesięcy. 


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.