MHAEM 13 #7226 Napisano 1 Maja 2019 W kwestii Bentley Absolute to jest to 99% Gucci Pour Homme I albo 90% Montale Greyland. Czuć tam „zastrugany ołówek” ale kadzidło, agar, pieprz, nuty drzewne są tu podane w mistrzowski sposób z bardzo dobrą trwałością i niezłą projekcją. IMO w tej cenie trudno o lepszy jakościowo zapach w tych kategoriach zapachowych, może jakiś arab by się sprawdził ale to inny rynek:) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1956 #7227 Napisano 2 Maja 2019 (edytowane) MHAEM, hmm, trwałości w żaden sposób mu odmówić nie mogę (około 12 godzin wytrzymał), ale w moim przypadku projekcja szału nie robi. Przez 2 godziny czułem, później osiadł. Problem w tym, że naczytałem się o tym świeżo ścinanym drzewie, kapiącej żywicy i innych cudach, a tu taki mocno ugrzeczniony warsztat gościa od elementów do mebli. Z grubsza dalej trzymam się tego pudełka kredek, bo tak mi to ogólnie pachnie. Jak się człowiek zastanowi, wyczuje jasne (choć nie sosnowe) drewno niedługo po obróbce i szlifowaniu. Jeszcze trochę przykryte pyłem, suche i z lekka ciepłe. Po kilku godzinach, w bazie, wychodzi ta okołowaniliowa słodycz (podobno ambra) i tak sobie siedzi jeszcze dość długo. Miły, przyjemny, grzeczny i dyskretny. Po drugim dniu testowania nie mam ochoty na więcej. Wrzucam odlewkę do pudła i poczeka na lepsze czasy. Może za rok mnie poruszy, jak Valentino Uomo Acqua (Jezusie, ten pomidor!!!). Przyszedł tercecik EN. Śliczne te flakony 50 ml, przeurocze dosłownie! ENS jest z 2018 i rozwija się nieznacznie inaczej od mojego 100-mililitrowego flakonu również z 2018. Co ciekawe, wreszcie naprawdę wyczułem w otwarciu tego zapachu nutę grapefruita. Póki co słabiej z parametrami, ale dam mu trochę powietrza złapać i powinno być OK. EN - wersja 79%. Wstępnie mogę powiedzieć, że nie jest tak ciepły i suchy, jak wersja 78%. Nieco lepiej projektuje, ale wciąż sprawia mi lekki zawód (chociaż muszę przyznać, że w tym miesiącu nawet ENS bardzo szybko mi ulatuje, a do tej pory było dużo lepiej). Znów nie ma słoika po ogórkach. Cyprys, zieloność, drewno. Jednak jest LOVE. ENALE - dziś w Rzeszowie było wyjątkowo pogodnie, więc poszedł tylko papierek (za blotter robią mi w domu moje wizytówki :]). Jutro ma się pogorszyć, więc na pewno sobie nie odmówię. Pierwsze wrażenia - świetne, gęste i żywiczno-balsamiczne otwarcie. Po jakimś czasie można wyczuć klasyka, ale ogólnie pachnie to jak lekko słodkawa, wilgotna ziemia. Czekam na jutro, choć pewnie też rozczaruje mnie parametrami. Gdyby to wszystko było nieco mocniejsze, z dziką przyjemnością ograniczyłbym się tylko do tych 3 wariantów Ecre Noire na cały rok. No prawie. Pasowałoby mieć jeszcze kilka innych zapachów. Ale taką mam fantazję. Edytowane 2 Maja 2019 przez brz 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
MHAEM 13 #7228 Napisano 2 Maja 2019 Fantazja i pióra recenzentów często abstrakcyjnie zaburzają realia pachnideł, ale też każdy ma swój gust,nos i odporność stąd mamy fanów Invictusa i Kourosa, nie mniej Benek imo jest świetny w swojej kategorii. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1956 #7229 Napisano 2 Maja 2019 Co nos to głos. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mnkn 226 #7230 Napisano 2 Maja 2019 Dokładnie Dla mnie Benek to świetny zapach ale na zimę, nie obecne temp. I choć zużyłem może z 10 ml z flakonu myślę o kupnie drugiego na zapas (czego do tej pory nie robiłem). Można go wyrwać za 110-120 zł co jest bdb ceną za 100 ml. Szkoda że otwarcie trwa tak krótko bo jest wręcz piorunujące i fajnie kręci w nosie Dobra projekcja przez 2-3 h później robi się łagodnej i bardziej słodko. Bardzo dobra trwałość, z zegarkiem nie sprawdzałem ale 10h spokojnie a na ciuchach wytrzymuje nawet kilka dni - nie żebym kilka dni chodził w tych samych ciuchach Natomiast testowane ostatnio przeze mnie EN/ENS już mają nowego właściciela. Właściwie to nawet ich dobrze nie przetestowałem globalnie. Jednak to nie moje klimaty - odhaczone z listy. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
blut 679 #7231 Napisano 3 Maja 2019 Bentley Absolute EDP czarny flakon i czarno-złoty flakon - czym się różnią? (poza kolorem flakonu w rzeczy samej) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1956 #7232 Napisano 3 Maja 2019 (edytowane) Nietzschem. Złota wersja była chyba sprzedawana w domu towarowym Harrods. EDIT - 07.05.2019Taki gagatek dziś przyjechał. Zupełnie nie tego się spodziewałem. Ciekawe, czy będzie z tego jakiś romans. Macie z nim jakieś doświadczenia? Edytowane 7 Maja 2019 przez brz 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
SzymonJestem 62 #7233 Napisano 11 Maja 2019 Hot water w Biedrze za 100 zł i dużo DKNY, w nie wiem jakich cenach Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Keniutek 455 #7234 Napisano 11 Maja 2019 (edytowane) Ja dzisiaj zbiłem flakon Mugler Cologne Trzeba wyruszyć na zakupy bo to moje ulubione "mydło" na lato. Powącham przy okazji Loewe 7 Natural bo kiedyś b. lubiłem... podobno jednak coś skiepścili Edytowane 11 Maja 2019 przez Keniutek 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
blut 679 #7235 Napisano 11 Maja 2019 Jak Loewe to tylko stara Esencia albo granatowa 7. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 23992 #7236 Napisano 15 Maja 2019 Dziś dostałem od kolegi z forum- mała wymiana. Na początku intensywnie,potem skóra, następnie lekkie osłodzenie tej skóry.Takiej szlachetnej . Zdecydowanie mój zapach, zdecydowanie polecam. Jeszcze raz dziękuję Łukaszu. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
MHAEM 13 #7237 Napisano 15 Maja 2019 każdy z serii jest dobry, akurat mnie Extreme najmniej podchodzi ale EDP i EDT są mistrzowskie. Essence Aromatique na wiosnę/lato polecam, świetny świeżak, niemniej lepsza jest wersja męska niż aktualna unisex. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 23992 #7238 Napisano 15 Maja 2019 (edytowane) Mam też EDT ,ale chyba ta extreme chyba bardziej mi leży.Nigdy nie potrafiłem zrozumieć tematu- unisex Edytowane 15 Maja 2019 przez loco50 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 90960 #7239 Napisano 15 Maja 2019 0 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kon1981 18 #7240 Napisano 15 Maja 2019 (edytowane) Ja się ostatnio zakochałem w 7Loewe i muszę przyznać, że co zapach, to ładniejszy Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Edytowane 15 Maja 2019 przez kon1981 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
krazy777 4 #7241 Napisano 15 Maja 2019 Ja w koncu się doczekałem swojego Toma Forda Grey Vetiver. Żona mi sprawiła na urodziny. Piękny zapach. Jeszcze muszę coś spieniezyc i dokupie sobie Dior Eau Sauvage Parfum 2017 i gra. Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1956 #7242 Napisano 15 Maja 2019 (edytowane) Taka żona do dobra żona. U mnie dziś takie nowinki. Panu loco50 odwdzięczam się podziękowaniami za wymianę, bo dzięki niemu wreszcie udało mi się poznać upragnionego rodrigo narcyza. Przy pierwszym, nadgarstkowym, kontakcie otwarcie wprawiło mnie w osłupienie - kwaśna ziemia wymieszana z rozgniecionymi, gnijącymi łodygami. To nie jest łatwy zapach. No ale zagryzłem zęby na pół godziny i już jest lepiej. Na pewno będziemy się poznawać głębiej, bo aura sprzyja, a nadgarstek nie jest miarodajny. Rzekoma alternatywa w postaci Girl od Pharrella się chowa w każdym razie. Drugi flakon to jeden z tych mało znanych zapachów, które od czasu do czasu robią nagle furorę gdzieś w internetach. Spora część nosicieli twierdzi, że komplementy się sypią jak choinka na 3 króli. Coś może i w tym jest, bo małżonka od razu w euforię jakąś wpadła i mówi, że olaboga jaki ładny. Ja póki co od takiej ekscytacji jestem daleki. Po pierwszej godzinie na nadgarstku, czyli na pierwszy rzut nosa, mogę powiedzieć, że to nieco syntetyczny przyjemniaczek na chłodniejsze dni. Głównie czuję pieczone jabłko obficie posypane kardamonem. W tle co chwila przewija się na zmianę to wanilia, to surowa i lekko ziemista paczula. Jest trochę słodyczy, ale na krótkim łańcuchu trzyma ją jakaś kwaskowata nuta. Zobaczymy. Edytowane 15 Maja 2019 przez brz 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 23992 #7243 Napisano 15 Maja 2019 (edytowane) brz ciekawie odbierasz tego Narcyza. Ja nie miałem takich spostrzeżeń.Kupiłem go po testach z próbki i bardzo mi się podobał.Ale po noszeniu na sobie coś mnie w nim dusiło.To nie jest zły zapach, ale coś mnie w nim uwierało.Jest na pewno inny, niespotykany.I chyba raczej na zimę.krazy777 TF grey vetiver - niepotrzebne słowa, wysoka półka, szczyt elegancji.Bardzo go lubię na uroczyste wyjścia. Edytowane 15 Maja 2019 przez loco50 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
MHAEM 13 #7244 Napisano 15 Maja 2019 TF GV świetny, ale mam z nim problem, ja go czuję, ale nikt poza mną w kwestii eau Sauvage parfum, polecałbym poszukać tej wersji z całą czarną etykietą, różnice marginalne ale imo ta starsza jest mniej syntetyczna. Dzisiaj jest ze mną od 7:30 i nadal jest;) Loewe 7 ? Sprawdź nową wersję Plata- świetna jest! NR pomimo, ze sam w sobie jest niezły, o tyle na mnie źle się zachowuje, mokre drewno i piwnica:) bleu już lepiej ale w tych klimatach wolę Terre. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 23992 #7245 Napisano 15 Maja 2019 Bleu jest do przyjęcia.Ale też wolę Terre 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 23992 #7246 Napisano 16 Maja 2019 Skuszony opiniami nabyłem Nie rzuca na kolana, ale jest poprawny.Lekko korzenny ,ładnie ewoluuje/ 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Triptical 7669 #7247 Napisano 20 Maja 2019 Taki gagatek dziś przyjechał. Zupełnie nie tego się spodziewałem. Ciekawe, czy będzie z tego jakiś romans. Macie z nim jakieś doświadczenia? Ja miałem do czynienia. Jestem fanem IM. Mi odpowiada 0 Time matters Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tofiks_th 16003 #7248 Napisano 22 Maja 2019 Pytanie do znawców tematu. Czy nasze "pachnidła" się starzeją, a konkretnie czy można określić okres przydatności perfum, wód toaletowych etc. Ile lat mają Wasze najstarsze pachnidła, które nadal dobrze "wonieją"? Pytam, gdyż większość z nas posiada bogate zasoby zapachów, często rzadko używanych i wciąż je odnawia, wymienia. To tak jak z zegarkami, trudno być "jednozegarkowcem". 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
koorchuck 1495 #7249 Napisano 22 Maja 2019 (edytowane) Zależy od warunków przechowywania oraz samych perfum (np. czy i jak dużo zawierają naturalnych składników). Perfumy potrafią skwaśnieć, zmienić kolor, nabrać innych niepożądanych nut (mój Hermes Un Jardin En Mediterranee z początku produkcji jest herbaciano-bursztynowy,a normalnie powinien być przezroczysto-zielonkawy), ale mogą i wytrzymać w dobrej kondycji spokojnie tyle samo, co porządny zegarek.Mam 300 ml butlę zapachu Ankara Ruban Bleu z wielką zatyczką zamiast atomizera. Miały premierę w 1930 roku, nie jestem w stanie określić daty mojej flaszki, ale ma pewnie więcej lat, niż ja i trzyma się świetnie. Mam też dużo kilkuletnich dekantów, przy których robieniu raczej nie da się zachować stuprocentowej sterylności i kiedyś skwaśniał mi tylko Creed Aventus.Ogólnie, jeśli perfumy nie były w żaden sposób maltretowane, wytrzymają od pierwszego użycia minimum kilkanaście lat. Edytowane 22 Maja 2019 przez koorchuck 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mnkn 226 #7250 Napisano 22 Maja 2019 Jeśli perfumy są dobrze przechowywane tj w szafce, bez dostępu światła, lamp czy słońca i w temp. pokojowej to nic złego nie powinno się stać, i nie powinny stracić swoich parametrów. Jeśli są wystawione na działanie ww. mogą zwyczajnie skisnąć, zmienić kolor i oczywiście zapach. Niektórzy trzymają swoje flakony nawet w dedykowanych chłodziarkach co uważam za głupotę...Mój najstarszy flakon miał ok 15 lat i przechowywany jw. nie stracił swoich właściwości. Takie są więc moje spostrzeżenia, może ktoś ma inne? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach