brz 1952 #8476 Napisano 31 Stycznia 2020 Żartował żartował. Ale, Marrone, szczerze mówiąc, nie ma się co przejmować sezonowością. Dużo zależy w sumie od tego, jak dany zapach odbierasz, bo każdy ma inaczej. Nosiłem już w lecie kilka jesienno-zimowych arabskich niby-potworów i świetnie się w nich czułem nawet w gorące dni. Taki Narciso Rodriguez for Him to dla wielu osób szary i smutny zapach na jesienne słoty, a dla mnie - radosna esencja organicznej, wilgotnej i parującej wiosny budzącej się do życia. White kupiłem sobie bardziej na treningi, ale muszę przyznać, że w chłodne dni przez swoją pieprzną kremowość wcale nie sprawia wrażenia zapachu nie na miejscu, a wręcz przeciwnie. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio #8477 Napisano 31 Stycznia 2020 Taki Narciso Rodriguez for Him to dla wielu osób szary i smutny zapach na jesienne słoty, a dla mnie - radosna esencja organicznej, wilgotnej i parującej wiosny budzącej się do życia. Poeta normalnie 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
herbee 178 #8478 Napisano 31 Stycznia 2020 Widzę, że nie tylko mnie rozwala twórczość literacka kolegi Łukasza Tapatalk@OnePlus A6000 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Marrone 34 #8479 Napisano 31 Stycznia 2020 Uff, kamień z serca. Lubię kupować perfumy w ciemno, sprawdzać jak się w nich czuje i wtedy znajdować dla nich zastosowanie. Żeby mieć jednak blade pojęcie sugeruję się też opinią innych - i rzadko jestem zawiedziony. Dziękuję za łopatologiczne wyjaśnienie 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1952 #8480 Napisano 31 Stycznia 2020 (edytowane) Poeta normalnie E tam, zdarzają mi się dużo bardziej spektakularne odchyły. Ale naprawdę, ten Narciso opowiada jak dla mnie niemal dokładnie taką historię jak poniżej. Od mokrego, kwaśnego i ziemistego otwarcia, przez zielone i soczyste rozwinięcie w postaci młodych łodyżek i delikatnych listków, aż po słodkawy piżmowy kwiat, którego tu akurat brakuje. Proponuję podkręcić tempo filmu, bo idzie zasnąć. Edytowane 31 Stycznia 2020 przez brz 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio #8481 Napisano 31 Stycznia 2020 E tam, zdarzają mi się dużo bardziej spektakularne odchyły. Ale naprawdę, ten Narciso opowiada dla mnie dokładnie taką historię jak poniżej. Od mokrego, kwaśnego i ziemistego otwarcia, przez zielone i soczyste rozwinięcie w postaci młodych łodyżek i delikatnych listków, aż po słodkawy piżmowy kwiat, którego tu akurat brakuje. Proponuję podkręcić tempo filmu, bo idzie zasnąć. Posiadam tego Narciso, od czasu do czasu używam, chwalę sobie, choć nie mam aż takich zdolności, by w tak spektakularny sposób go opisywać 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 21811 #8482 Napisano 31 Stycznia 2020 Mnie nie poraził :-). Brz wie:-) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1952 #8483 Napisano 31 Stycznia 2020 Poraził poraził. Jak Sarin. fidelio, zdolności jak zdolności. Zapachy różnie i dziwacznie współpracują z moją głową. Takiego La Nuit od YSL nie jestem na przykład w stanie opisać w jakikolwiek sposób. W pewnych przypadkach jestem w stanie wyłuskać konkretne nuty. Inne zapachy opiszę jakoś na około - kolorami, fakturami, temperaturą itp. Po powąchaniu jeszcze innych mam w głowie konkretny obraz jakiegoś przedmiotu czy sytuacji (vide Narciso). Na razie poznałem też kilka zapachów, które dosłownie przenoszą mnie w bardzo konkretne miejsce ze wszystkimi najdrobniejszymi szczegółami, np. Jovoy Private Label (zamykam oczy, robię wdech i jestem w najprawdziwszym liściastym lesie wczesną jesienią - zbrązowiałe dębowe liście pod nogami, ścięte drzewo, kora, strużki żywicy tu i tam, wilgotna ziemistość ściółki, grzyby oblepione igliwiem itd. - taka sytuacja). 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 21811 #8484 Napisano 31 Stycznia 2020 A ja dziś od rana tak 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1952 #8485 Napisano 1 Lutego 2020 Oo, myślałem, że dałeś sobie spokój z eksploracją krainy baśni tysiąca i jednej nocy. Cóż to za wynalazek? Bo strona na f bardzo wiele mówi. https://www.fragrantica.pl/perfumy/Al-Haramain-Perfumes/Sheikh-26550.html 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 21811 #8486 Napisano 1 Lutego 2020 To kupione daaawno jeszcze na iperfumy. Zapach zupełnie niearabski. Coś mi przypomina, ale nie wiem co. Orzeźwiajacy, ale o mocnej projekcji i dużej trwałości. Na początku tak średnio mi się podobał, otoczeniu bardziej ale się przekonałem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio #8487 Napisano 1 Lutego 2020 Dziś i u mnie zapach typowo zimowy ;-) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Diego04 318 #8488 Napisano 1 Lutego 2020 @brz fajna tapeta :-)Mnie dzisiaj pęka głową od tej aury i zapodałem wlasnie Lalique White. Od razu mam lepszy nastrój. 0 "Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz z wzajemnością."Cierpliwość popłaca...jeśli Cię na nią stać. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1952 #8489 Napisano 1 Lutego 2020 Kolega ma dobry gust. Tez dziś z rana używałem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio #8490 Napisano 1 Lutego 2020 Świetny zimowy zapach ;-) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 21811 #8491 Napisano 1 Lutego 2020 A ja dziś tak zielono- oldskulowo. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1952 #8492 Napisano 1 Lutego 2020 (edytowane) Oldskulowo mówisz. U mnie podobnie. Oprócz tego LW pryśniętego na trening rano testowałem jeszcze Caron Yatagan, a na popołudniowe wyjście do ludzi zapodałem Habit Rouge od Guerlain. Jest moc w tym Yataganie, czuć ducha czasów minionych. fidelio, flakon biały - pasuje do śniegu. Edytowane 1 Lutego 2020 przez brz 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio #8493 Napisano 1 Lutego 2020 Tyż prawda :-) Tylko jakoś śniego nie ma. U mnie dzisiaj 10 stopni. Na plusie ;-) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1952 #8494 Napisano 1 Lutego 2020 (edytowane) U mnie podobnie. A własnie, regiony! Nie byłeś przypadkiem w tamtym tygodniu w Lublinie? Edytowane 1 Lutego 2020 przez brz 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio #8495 Napisano 1 Lutego 2020 Nie, nie byłem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1952 #8496 Napisano 1 Lutego 2020 No to ktoś podobny. Dobrze, że nie zagadałem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Walter_87 6785 #8497 Napisano 1 Lutego 2020 A ja dziś tak zielono- oldskulowo. Fajny zapach - mam i używam od kilku lat A dziś u mnie jeszcze większy klasyk - Brut lotion po goleniu i woda kolońska Special Reserve 0 KMZiZ Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Hogg 886 #8498 Napisano 1 Lutego 2020 Wygląda królewsko Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Diego04 318 #8499 Napisano 1 Lutego 2020 Oldskulowo mówisz. U mnie podobnie. Oprócz tego LW pryśniętego na trening rano testowałem jeszcze Caron Yatagan, a na popołudniowe wyjście do ludzi zapodałem Habit Rouge od Guerlain. Jest moc w tym Yataganie, czuć ducha czasów minionych. fidelio, flakon biały - pasuje do śniegu. Przekonaleś się do Habita? Bo chyba na początku Ci nie podszedl. Jaką masz wersje. 0 "Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz z wzajemnością."Cierpliwość popłaca...jeśli Cię na nią stać. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1952 #8500 Napisano 1 Lutego 2020 (edytowane) Diego, to raczej nie ja. Kilka miesięcy temu powąchałem pierwszy raz stacjonarnie i zakochałem się od pierwszego niucha. Myślałem, że poczekam z zakupem do wiosny, bo to taki jasny i świetlisty zapach, ale kilka dni później znalazłem leciutko napoczętą 50 ml na allegro za śmieszne pieniądze. Nie mogłem nie kliknąć. Nie używam go za często, bo pasuje mi głownie do białej koszuli, ale za każdym razem sprawia mi olbrzymią przyjemność. Wersja EDT. Edytowane 1 Lutego 2020 przez brz 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach