Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest JUSUP

Perfumy

Recommended Posts

Czytając Wasze posty stwierdzam, że czas na Extreme ;) tym bardziej, że w mojej flaszce LEN "widać" już dno ;)


CZAS to najcenniejsza rzecz, którą człowiek może stracić. /Teofrast/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakich perfum używacie najchętniej w taką pogodę jak teraz? Czy już czas na wiosenne zapachy, czy w użyciu są jeszcze te cięższe, zimowe?

Ze względu na umiarkowaną temperaturę i ostatnio dość dużą wilgotność, najczęściej w użyciu są u mnie LEN i Armaf CDNI, sprawdzają się znakomicie. To tak na dzień, do pracy, a weekendowe, luźne wyjścia stoją pod znakiem Erosa, Prady LR Carbon lub G. L'Instant. Na wyjścia sztywne mam jeszcze trochę odlewki Interlude ;)

 

Tapatalk@OnePlus A6000

Share this post


Link to post
Share on other sites

Radek, tego Lalique wala się w necie pełno w śmiesznej cenie. Oczekujesz, że ktoś Ci jeszcze dopłaci czy jak?  :)

 

Walter, ciekawe. Według mnie dużo w nim wilgoci, w przeciwieństwie do protoplasty właśnie.

Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zima w końcu zaczęła się pokazywać nie tylko w kalendarzu i TV, więc zwyczajowo poczyniłem zakupy adekwatne do pory roku. Świeżo z paczkomatu. :lol:

 

IzdOMXzl.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na podstawie pobieżnych testów mogę jedynie stwierdzić, że to atrakcyjny, delikatnie kremowy świeżak z lekko klasycznym i eleganckim sznytem. Ładnie wybrzmiewające cytrusy na czymś w rodzaju wytrawno-kwiatowego tła. Trwałość chyba całkiem przyzwoita - wrzuciłem ostatnio na siłownię, wróciłem, wziąłem prysznic, posiedziałem chwilę, a tu małżonka chwali, że ładnie czymś pachnę.

 

Odleweczkę? Mam jedną gotową na sprzedaż. :)

Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chętnie wezmę dekant, ale może zaproponuj jeszcze coś do tego, żeby koszty wysyłki rozbić ;)

 

Tapatalk@OnePlus A6000

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lalique White na zime? Sam jestem o krok od kupna, ale te perfumy pojawiają się w pomysłach na lato raczej (np na perfuforum) więc czuję się teraz zdezorientowany. Sam ich nie wąchałem więc zdaje się na innych - to jak to jest z ich sezonowością?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lalique White na zime? Sam jestem o krok od kupna, ale te perfumy pojawiają się w pomysłach na lato raczej (np na perfuforum) więc czuję się teraz zdezorientowany. Sam ich nie wąchałem więc zdaje się na innych - to jak to jest z ich sezonowością?

 

Ja myślę, że Kolega @brz trochę sobie żartował z typ zakupem adekwatnym do pory roku  :) Biały (mam) to zapach zdecydowanie wiosenny czy wręcz letni, który pracuje tym lepiej, im cieplej (tak to przynajmniej u siebie widzę). No i jak coś ma COLOGNE w nazwie, to też raczej wiadomo  ;)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żartował żartował. Ale, Marrone, szczerze mówiąc, nie ma się co przejmować sezonowością. Dużo zależy w sumie od tego, jak dany zapach odbierasz, bo każdy ma inaczej. Nosiłem już w lecie kilka jesienno-zimowych arabskich niby-potworów i świetnie się w nich czułem nawet w gorące dni. Taki Narciso Rodriguez for Him to dla wielu osób szary i smutny zapach na jesienne słoty, a dla mnie - radosna esencja organicznej, wilgotnej i parującej wiosny budzącej się do życia. ;)

 

White kupiłem sobie bardziej na treningi, ale muszę przyznać, że w chłodne dni przez swoją pieprzną kremowość wcale nie sprawia wrażenia zapachu nie na miejscu, a wręcz przeciwnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Taki Narciso Rodriguez for Him to dla wielu osób szary i smutny zapach na jesienne słoty, a dla mnie - radosna esencja organicznej, wilgotnej i parującej wiosny budzącej się do życia. ;)

 

 

 

Poeta normalnie  :D


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że nie tylko mnie rozwala twórczość literacka kolegi Łukasza :)

 

Tapatalk@OnePlus A6000

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uff, kamień z serca. Lubię kupować perfumy w ciemno, sprawdzać jak się w nich czuje i wtedy znajdować dla nich zastosowanie. Żeby mieć jednak blade pojęcie sugeruję się też opinią innych - i rzadko jestem zawiedziony. Dziękuję za łopatologiczne wyjaśnienie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poeta normalnie  :D

 

E tam, zdarzają mi się dużo bardziej spektakularne odchyły.  :rolleyes:

 

Ale naprawdę, ten Narciso opowiada jak dla mnie niemal dokładnie taką historię jak poniżej. Od mokrego, kwaśnego i ziemistego otwarcia, przez zielone i soczyste rozwinięcie w postaci młodych łodyżek i delikatnych listków, aż po słodkawy piżmowy kwiat, którego tu akurat brakuje. :P

 

 

Proponuję podkręcić tempo filmu, bo idzie zasnąć. :P

Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites

E tam, zdarzają mi się dużo bardziej spektakularne odchyły.  :rolleyes:

 

Ale naprawdę, ten Narciso opowiada dla mnie dokładnie taką historię jak poniżej. Od mokrego, kwaśnego i ziemistego otwarcia, przez zielone i soczyste rozwinięcie w postaci młodych łodyżek i delikatnych listków, aż po słodkawy piżmowy kwiat, którego tu akurat brakuje. :P

 

 

Proponuję podkręcić tempo filmu, bo idzie zasnąć. :P

 

Posiadam tego Narciso, od czasu do czasu używam, chwalę sobie, choć nie mam aż takich zdolności, by w tak spektakularny sposób go opisywać  :)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poraził poraził. Jak Sarin. :D

fidelio, zdolności jak zdolności. Zapachy różnie i dziwacznie współpracują z moją głową. Takiego La Nuit od YSL nie jestem na przykład w stanie opisać w jakikolwiek sposób. W pewnych przypadkach jestem w stanie wyłuskać konkretne nuty. Inne zapachy opiszę jakoś na około - kolorami, fakturami, temperaturą itp. Po powąchaniu jeszcze innych mam w głowie konkretny obraz jakiegoś przedmiotu czy sytuacji (vide Narciso). Na razie poznałem też kilka zapachów, które dosłownie przenoszą mnie w bardzo konkretne miejsce ze wszystkimi najdrobniejszymi szczegółami, np. Jovoy Private Label (zamykam oczy, robię wdech i jestem w najprawdziwszym liściastym lesie wczesną jesienią - zbrązowiałe dębowe liście pod nogami, ścięte drzewo, kora, strużki żywicy tu i tam, wilgotna ziemistość ściółki, grzyby oblepione igliwiem itd. - taka sytuacja). :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To kupione daaawno jeszcze na iperfumy. Zapach zupełnie niearabski. Coś mi przypomina, ale nie wiem co. Orzeźwiajacy, ale o mocnej projekcji i dużej trwałości. Na początku tak średnio mi się podobał, otoczeniu bardziej ale się przekonałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś i u mnie zapach typowo zimowy ;-)

post-34987-0-70979600-1580557116_thumb.jpg


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.