Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest JUSUP

Perfumy

Recommended Posts

Proszę mi wybaczyć ale nie pamiętam, poza tym śpieszyłem się i tylko zdjęcia zrobiłem na 'w razie czego'.

Na pewno polecano mi je zamiast TF, ale jak tak naprawdę pachniały to nie pamiętam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Loco50, coś w tym pewnie jest. ;) Irys do tej pory mnie odrzucał, ale teraz przechodzę jakąś fazę lekkiego zauroczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim muszę podziękować Walterowi za zapoznanie mnie z Coty Aspen oraz kilkoma innymi lekko zapomnianym zapachami :D Coty jest świetne, bałem się, że będę pachnial jak dziadek, tymczasem jestem mile zaskoczony. Za 22 złote dostalem zapach, który w niczym nie odbiega jakością od kilku moich droższych flakonow. Blue Jeans też super, imo półka wyżej niż większość CK, Lalique itd.

 

 

Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka

 

 

Cieszę się, że Ci się podobają. Aspen "wpadł mi w nos" gdy miałem 8-9 lat, a używał ich mój sąsiad - od razu na klatce schodowej wyczuwałem, że wychodził z domu :)

Aż w końcu go sobie sprawiłem parę lat temu i jestem bardzo zadowolony.

 

 

(...)

 

Walter_87, tak, to opakowanie od zestawu z żelem pod prysznic. W środku osławiona wersja 78%, więc się skusiłem, bo niektórzy to podobno daliby się pokroić.

 

Co do samej wersji 78%... Wczoraj miałem tylko godzinę na wstępny test. Nie ukrywam, że po cichu liczyłem na moc, zło, mrok, bagno i inne wilgotne lochy, ale się przeliczyłem. Drzewny, cyprysowo-zielony i miękki. Miękki też w projekcji - po prostu czuć, że sobie pachnie. Może w połączeniu z tym żelem będzie nico solidniejszy. Wczorajsza aura niby mu nie sprzyjała, ale zaryzykowałbym stwierdzenie, że na letni wieczór (zwłaszcza taki ciepły i wilgotny po burzy) spokojnie by się to nadało. Ale od tego - i nie tylko od tego - mam już w sumie Sporta. Za to przy niższych temperaturach nie rozwodni i nie wysłodzi mi się chyba jak rzeczony Sport, więc jestem na tak. No i w porównaniu z tym, co sprawdzałem kiedyś w Douglasie, nie ma słoika kiszonych ogórów, więc zdecydowanie sukces.

 

Jeszcze tylko A L'Extreme brakuje do kompletu, ale to nie teraz. Poza tym na razie planuję raczej część flakonów jakoś wyekspediować, bo niektóre stoją i kurz zbierają li tylko, albo aż tak dobrze mi nie robią. ;)

 

Czyli rufy nie urywa w porównaniu z obecną wersją?

Mnie też korci wersja l'extreme. Przyznam, że jej nie znam...


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tak: dziś znów testowałem i albo jest wybitnie kapryśny, albo moja skóra go nie lubi. Trwałość jest, ale projekcji niemal zero. Od początku siedzi przy skórze. Wiem, że na niektórych ta partia zjada obecne wypusty z palcem wiadomo gdzie, więc to chyba kwestia czysto osobnicza. Chyba będę ten zestaw puszczał dalej, bez dotykania żelu.

 

Zamówiłem dziś sobie 3 pięćdziesiątki - po jednej z każdej wersji (EN, ENS I ENALE). Zobaczymy, jak to wyjdzie. Mam wrażenie, że mniejsze pojemności jakoś lepiej działają, choć w sumie nie jest to regułą i pewnie to tylko moje urojenia. ;)

 

A z A L'extreme pamiętam przelotne niuchanie w Douglasie i na początku bliżej mu raczej do Bvlgari Man in Black. Zdam relację jak przyjdzie. Jak zazwyczaj. ;)

 

A z prywaty:

https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/2U7z3/

Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest TigerBear

brz bo czytałem o tej Pradze :D  że właśnie taka mydlana, męska słabo...

 

To - jak dla mnie - przywara większości Prad...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tak: dziś znów testowałem i albo jest wybitnie kapryśny, albo moja skóra go nie lubi. Trwałość jest, ale projekcji niemal zero. Od początku siedzi przy skórze. Wiem, że na niektórych ta partia zjada obecne wypusty z palcem wiadomo gdzie, więc to chyba kwestia czysto osobnicza. Chyba będę ten zestaw puszczał dalej, bez dotykania żelu.

 

(...)

 

Chyba jedno i drugie - tak, jak u mnie z obecną wersją (ale tu dodatkowo kiepsko z trwałością). Chyba to nie jest też pora na ten zapach...

 

P.S.

Zapraszam do głosowania -->> http://zegarkiclub.pl/forum/topic/174914-wyzwanie-tissot-heritage-walter-87-vs-fidelio-vs-lysolek007/


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eee, 10 stopni i deszcz to nie ta pora? Wyobrażałbym sobie, że wprost idealna. :)

 

DPD zrobiło psikus i zamówienie z całą trójeczką EN dziś do mnie nie dotarło. Dotarła natomiast odlewka Bentleya Absolute i - szczerze mówiąc - jestem mocno rozczarowany. Naprawdę tyle hałasu o zapach pudełka kredek? :| No nic, w kałamarzach jutro taplać się niestety nie będę, więc Benek otrzyma drugą szansę. Może jakoś inaczej mi się objawi.

Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, to masz taką słabą pogodę? U mnie bardzo ciepło i słonecznie...

Mnie też ciekawił ten Bentley. Nie miałem jeszcze sposobności go poznać, a gdzieś czytałem, że ma zostać wycofany (nie wiem ile w tym prawdy...).


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, to masz taką słabą pogodę? U mnie bardzo ciepło i słonecznie...

Mnie też ciekawił ten Bentley. Nie miałem jeszcze sposobności go poznać, a gdzieś czytałem, że ma zostać wycofany (nie wiem ile w tym prawdy...).

Taka informacja pojawiała się już kilka razy .

Na razie się nie sprawdziła.


Deus Dona Me Vi

Share this post


Link to post
Share on other sites

W kwestii Bentley Absolute to jest to 99% Gucci Pour Homme I albo 90% Montale Greyland. Czuć tam „zastrugany ołówek” ale kadzidło, agar, pieprz, nuty drzewne są tu podane w mistrzowski sposób z bardzo dobrą trwałością i niezłą projekcją. IMO w tej cenie trudno o lepszy jakościowo zapach w tych kategoriach zapachowych, może jakiś arab by się sprawdził ale to inny rynek:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

MHAEM, hmm, trwałości w żaden sposób mu odmówić nie mogę (około 12 godzin wytrzymał), ale w moim przypadku projekcja szału nie robi. Przez 2 godziny czułem, później osiadł. Problem w tym, że naczytałem się o tym świeżo ścinanym drzewie, kapiącej żywicy i innych cudach, a tu taki mocno ugrzeczniony warsztat gościa od elementów do mebli. Z grubsza dalej trzymam się tego pudełka kredek, bo tak mi to ogólnie pachnie. Jak się człowiek zastanowi, wyczuje jasne (choć nie sosnowe) drewno niedługo po obróbce i szlifowaniu. Jeszcze trochę przykryte pyłem, suche i z lekka ciepłe. Po kilku godzinach, w bazie, wychodzi ta okołowaniliowa słodycz (podobno ambra) i tak sobie siedzi jeszcze dość długo. Miły, przyjemny, grzeczny i dyskretny. Po drugim dniu testowania nie mam ochoty na więcej. Wrzucam odlewkę do pudła i poczeka na lepsze czasy. Może za rok mnie poruszy, jak Valentino Uomo Acqua (Jezusie, ten pomidor!!!). :)

 

 

Przyszedł tercecik EN. Śliczne te flakony 50 ml, przeurocze dosłownie! 

 

ENS jest z 2018 i rozwija się nieznacznie inaczej od mojego 100-mililitrowego flakonu również z 2018. Co ciekawe, wreszcie naprawdę wyczułem w otwarciu tego zapachu nutę grapefruita. Póki co słabiej z parametrami, ale dam mu trochę powietrza złapać i powinno być OK.

 

EN - wersja 79%. Wstępnie mogę powiedzieć, że nie jest tak ciepły i suchy, jak wersja 78%. Nieco lepiej projektuje, ale wciąż sprawia mi lekki zawód (chociaż muszę przyznać, że w tym miesiącu nawet ENS bardzo szybko mi ulatuje, a do tej pory było dużo lepiej). Znów nie ma słoika po ogórkach. Cyprys, zieloność, drewno. Jednak jest LOVE.

 

ENALE - dziś w Rzeszowie było wyjątkowo pogodnie, więc poszedł tylko papierek (za blotter robią mi w domu moje wizytówki :]). Jutro ma się pogorszyć, więc na pewno sobie nie odmówię. :D Pierwsze wrażenia - świetne, gęste i żywiczno-balsamiczne otwarcie. Po jakimś czasie można wyczuć klasyka, ale ogólnie pachnie to jak lekko słodkawa, wilgotna ziemia. Czekam na jutro, choć pewnie też rozczaruje mnie parametrami. :(

 

Gdyby to wszystko było nieco mocniejsze, z dziką przyjemnością ograniczyłbym się tylko do tych 3 wariantów Ecre Noire na cały rok. No prawie. Pasowałoby mieć jeszcze kilka innych zapachów. Ale taką mam fantazję. ;)

Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fantazja i pióra recenzentów często abstrakcyjnie zaburzają realia pachnideł, ale też każdy ma swój gust,nos i odporność ;) stąd mamy fanów Invictusa i Kourosa, nie mniej Benek imo jest świetny w swojej kategorii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie :) Dla mnie Benek to świetny zapach ale na zimę, nie obecne temp. I choć zużyłem może z 10 ml z flakonu myślę o kupnie drugiego na zapas (czego do tej pory nie robiłem). Można go wyrwać za 110-120 zł co jest bdb ceną za 100 ml. Szkoda że otwarcie trwa tak krótko bo jest wręcz piorunujące i fajnie kręci w nosie :) Dobra projekcja przez 2-3 h później robi się łagodnej i bardziej słodko. Bardzo dobra trwałość, z zegarkiem nie sprawdzałem ale 10h spokojnie a na ciuchach wytrzymuje nawet kilka dni - nie żebym kilka dni chodził w tych samych ciuchach :D

 

Natomiast testowane ostatnio przeze mnie EN/ENS już mają nowego właściciela. Właściwie to nawet ich dobrze nie przetestowałem globalnie. Jednak to nie moje klimaty - odhaczone z listy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bentley Absolute EDP czarny flakon i czarno-złoty flakon - czym się różnią? (poza kolorem flakonu w rzeczy samej)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nietzschem. :)

 

Złota wersja była chyba sprzedawana w domu towarowym Harrods.

 

EDIT - 07.05.2019

Taki gagatek dziś przyjechał. Zupełnie nie tego się spodziewałem. ;) Ciekawe, czy będzie z tego jakiś romans. Macie z nim jakieś doświadczenia?

post-101614-0-43447200-1557251775_thumb.jpeg

Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dzisiaj zbiłem flakon Mugler Cologne :( Trzeba wyruszyć na zakupy bo to moje ulubione "mydło" na lato. Powącham przy okazji Loewe 7 Natural bo kiedyś b. lubiłem... podobno jednak coś skiepścili :(

Edited by Keniutek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś dostałem od kolegi z forum- mała wymiana.

 

08f5bdefd376.jpg

 

Na początku intensywnie,potem skóra, następnie lekkie osłodzenie tej skóry.Takiej szlachetnej :). Zdecydowanie mój zapach, zdecydowanie polecam. Jeszcze raz dziękuję Łukaszu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

każdy z serii jest dobry, akurat mnie Extreme najmniej podchodzi ale EDP i EDT są mistrzowskie. Essence Aromatique na wiosnę/lato polecam, świetny świeżak, niemniej lepsza jest wersja męska niż aktualna unisex.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam też EDT ,ale chyba ta extreme chyba bardziej mi leży.

Nigdy nie potrafiłem zrozumieć tematu- unisex :)

Edited by loco50

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się ostatnio zakochałem w 7Loewe i muszę przyznać, że co zapach, to ładniejszy :)

 

6e81ced11c0dcbcdb8f749d426fd8f6e.jpg

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Edited by kon1981

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w koncu się doczekałem swojego Toma Forda Grey Vetiver. Żona mi sprawiła na urodziny. Piękny zapach. Jeszcze muszę coś spieniezyc i dokupie sobie Dior Eau Sauvage Parfum 2017 i gra.

 

Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.