Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
ladek22

Licytacja dla Krzysia

Recommended Posts

Jest godzina 17.00 a to oznacza zakończenie licytacji albumu klubowego. Zwycięzcą jest kolega Zedu - gratuluję  :) 

 

 

Za chwilę Przemek zaprosi wszystkich na ostatnia przed wakacyjną przerwa licytację - będzie na pewno coś ciekawego. A od 25.06.2017 WAKACJE 


Pozdrawiam

Roman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed przerwą wakacyjną licytujemy trzy przedmioty ofiarowane przez mamę naszego małego przyjaciela Krzysia  :)


post-44476-0-67602800-1497797997_thumb.jpg


 


Super efektowna zakładka do książki zakończona zawieszką w postaci zegarka. Wykonana ze stopu cynku o długości 12cm. Super prezent dla fanów czytania i zegarków  :)


post-44476-0-26993100-1497798015_thumb.jpg


Torba bawełniana malowana ręcznie o wymiarze ok 35,5x40,5 cm z długimi uszami o długości ok 33 cm. Torba jest dość sztywne, wykonana z bawełny od środka zabezpieczonej przed przemakaniem. Pomieści dużo zakupów, ale także drugie śniadanie i obiad do pracy, czy mnóstwo notatek  :) Materiał jest raczej kremowy niż śnieżnobiały.


 


post-44476-0-32501000-1497798030_thumb.jpg

 

Czapeczka w kolorze kawy z mlekiem, rozmiar 58. Ozdobiona jest ręcznie za pomocą mazaków do tkanin. Krzyś ma taką samą, przeszła już wizytę w końskiej zagrodzie, w kałuży i paru innych miejscach i ma się dalej świetnie  :) Oczywiście ta na aukcję jest świeżutka, nówka nieśmigana  :)

 

Czapeczkę można regulować - z tyłu jest odpowiedni rzep. Mam nadzieję, że przypadnie komuś do gustu  :) Krzyś ze swojej jest zadowolony  :)

post-44476-0-12202700-1497798041_thumb.jpg

 


 


Każdy z trzech przedmiotów licytujemy osobno!


 


Licytacja trwa tydzień i zakończy się 25 czerwca o godzinie 17:00.



Licytacja dla Krzysia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Torba 20 zł


Cierpię na chroniczny brak czasu... dlatego kupiłem stary zegar, żeby łapać każdą jego chwilę...
Arkadiusz K.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minęła godzina 17:00, więc pora zakończyć ostatnią przed wakacjami licytację.


 


Zakładka - Lawnowerman - 50 zł


Torba - Sqbi - 30 zł


Czapeczka - ladek22 - 30 zł


 


Przed nami PRZERWA WAKACYJNA. Miłych wakacji wszystkim życzę! :) Z licytacjami wracamy 3 września!


 


Potrzebujemy ciekawych przedmiotów do naszych licytacji. Jeśli posiadasz jakiś przedmiot, który jesteś skłonny przekazać do zlicytowania na rzecz Krzysia to pisz do donika27 , rk7000 albo ladek22


Licytacja dla Krzysia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już niedługo, po wakacjach, wracamy do licytacji dla Krzysia. Jeśli posiadasz jakiś przedmiot, który jesteś skłonny przekazać do zlicytowania na rzecz Krzysia to pisz do donika27 rk7000 albo ladek22


Licytacja dla Krzysia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koniec wakacji tuż tuż :) , a zgodnie z obietnicą wracamy do licytacji dla Krzysia i tu mała prośba, jeśli ktoś z Szanownych Kolegów i Koleżanek posiada przedmiot , który jest skłonny przekazać na licytację niech pisze do : donika27,rk7000 albo ladek22.

 

Uwaga ważna zmiana zakończenie licytacji w każdą niedzielę o godzinie 19, a rozpoczęcie nowej od 19-20 ( elastyczna godzina pozwoli na spokojne wystawienie przedmiotu)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poniżej wstawiamy parę słów od Pani Magdy - co się dzieje u Krzysia , 

 

 

 
 
 
Krzyś tradycyjnie nie ma wakacji. Choć staramy się dać Mu ich jak największą namiastkę, nie da się ukryć, że wakacje to najwięcej wolnego i najlepsza pogoda, więc najlepsza okazja na turnusy i terapie. Nie zapominamy jednak o plaży, lodach, spacerach, wycieczkach. Może nie było tego bardzo dużo, ale jak już było to na buzi Krzysia malował się uśmiech - więc chyba się udało
 
A co z terapiami? Oj było tego, było, a właściwie jest! Na przełomie maja i czerwca oraz lipca i sierpnia Krzyś był na 2-tygodniowych turnusach w Zabajce. W sumie więc na trzech, bo jeszcze byliśmy tam w styczniu. Planowany był jeszcze wyjazd od 18 września, ale z uwagi na NFZ-towski turnus w Ameryce koło Olsztynka, musiał zostać odwołany. Na ten termin czekaliśmy od listopada, ale i tak dobrze, że się udało jeszcze "latem". Czeka nas więc 3 tygodnie pracy, może nie tak intensywnej jak w Zabajce, bo na NFZ jest dużo mniej zajęć, ale wielu naszych znajomych bardzo sobie chwali Amerykę, więc jedziemy i my
 
W międzyczasie Krzyś jeździł na, jak się okazało, ukochany basen w basenie solankowym. Udało się dostać do programu 23 wejść za darmo. Zajęcia skończyły się w sierpniu, ale na szczęście załapaliśmy się na kolejny program i przed nami 12 kolejnych wejść. Krzyś uwielbia pływać, sprawia Mu to ogromną radość, odpręża, a solanka ma dobroczynny wpływ na jego organizm. Zawsze jak jedziemy na zajęcia pokazuje, że będzie pływał jak rybka . Zajęcia na tym basenie prowadzone są metodą Halliwicka - to nie tylko dobra rehabilitacja, ale i świetna zabawa. Polecamy poszukać fotki i filmik na naszym fb .
 
Oprócz basenu udało się załatwić dofinansowanie do koników. Obawy były spore, bo choć w Zabajce Krzyś nie dał się od koników oderwać, popołudnie zawsze obejmowało wizytę u koników na wybiegu, a w niedzielę była awantura, czemu nie idziemy na koniki , to nasza pierwsza próba, jakoś ponad rok temu, zakończyła się płaczem i awanturą przed każdymi zajęciami. Odpuściliśmy wtedy, bo hipoterapia to niemałe pieniądze, a nam też jakoś nie przypadły do gustu panie prowadzące... teraz jest zupełnie inaczej - inna stadnina, inna pani i nawet udało się zmusić Krzysia do zakładania kasku .Krzyś uwielbia hipo do tego stopnia, że nie daje się nawet przekupić zakupem tiktaka. On jedzie na koniku i koniec!
 
Za nami także czerwcowy turnus logopedyczny. Tu już płatny, ale na nfz nie znaleźliśmy nic dobrego no i "niewyjazdowo", bo ten udało nam się znaleźć 5km od domu Krzyś pracował dzielnie po bite 3h ciurkiem, a do tego jeszcze potem SI, inny logopeda i rehabilitacja ruchowa - ale dał radę :)
 
Obecnie, do niedzieli włącznie, Krzyś odbywa 14-dniowy trening słuchowy metodą Tomatisa. Jest to stymulacja różnych ośrodków w mózgu, także tych odpowiedzialnych za mowę. Choć zajęcia polegają na słuchaniu w specjalnych słuchawkach odpowiednio przetworzonych utworów Mozarta i chorałów gregoriańskich przez 1,5-2h, jest to ciężka praca - efektem ubocznym jest często pobudzenie, podwyższona temperatura, nocne pobudki, ogólne zmęczenie organizmu. W ubiegłym roku w diagnozie Tomatisa wyszło, że Krzyś niektóre dźwięki słyszy jakby był pod wodą i między innymi to ma naprawić ta terapia. Pierwsza sesja dobiega końca, ale przed nami najprawdopodobniej jeszcze trzy.
 
W planach do końca roku mamy jeszcze komorę hiperbaryczną.
 
To o terapiach, a co słychać u nas poza nimi? Jakie zmiany pojawiły się u Krzysia? Po pierwsze urósł i wydoroślał. Szóstka z przodu zobowiązuje . Po drugie umie coraz więcej - sam otwiera drzwi (musimy go pilnować, żeby sobie sam nie wyszedł, bo metr za drzwiami są schody), coraz więcej rzeczy papuguje, jest coraz bardziej samodzielny - nie marudzi przy samodzielnym jedzeniu (z małymi wyjątkami  ). Nie usiedzi na miejscu ani chwili, coraz dłużej skupia się na zajęciach, na zabawie. W końcu można z nim zagrać w grę z użyciem kostki, choć na sam koniec zazwyczaj lata ona po całym pokoju .Zauważyliśmy coraz więcej "normalnych" (dla nas do tej pory nieznanych) zachowań - Krzyś w ciągu dnia potrafi sobie wejść na łóżko i się położyć, poleżeć i odpocząć, albo rano porywa książkę i czyta na leżąco , mamy wrażenie, że jego ciało układa się w nowych, nieznanych dotąd pozycjach - pokochał znowu leżenie na brzuchu i masaż plecków, tak od paru tygodni uwielbia zasypiać albo zregenerować się w ciągu dnia, poza tym dużo prościej wchodzi mu się na kanapę, krzesło, łóżko. Niestety też na meble  Próbuje tez sam wchodzić na schody, co jest dobre, ale też i niebezpieczne, bo nie ma jeszcze tylko siły. Zauważyliśmy też od paru tygodni coraz większe użycie nóg bez ortez. Wygląda to koszmarnie, nie jest zdrowe, bo wykrzywia przy tym koszmarnie stopy, ale ostatnio nawet przeszedł z metr na takich stopach, choć za drugim razem nie utrzymał równowagi i się przewrócił - 20 centymetrów od kantu stołu uff. Musimy Go więc pilnować, bo wiemy, że samodzielność samodzielnością, ale zdrowie i bezpieczeństwo na pierwszym miejscu.
 
Ze stopami niestety nie jest idealnie. Choć niby dadzą się siłą ustawić do prawie prawidłowego ustawienia (niestety są już zniekształcenia), to fakt zrobienia się mega odcisku na majowym turnusie, który leczyliśmy prawie 3 tygodnie (bez ortez!) i coraz większa walka z nami przy ubieraniu ortez i z samymi ortezami jak już ma je na stopach sprawiły, że staramy się o przyspieszenie operacji, która na dzień dzisiejszy jest zaplanowana na lipiec 2019r. Prosimy o trzymanie kciuków, bo przed nami jeszcze jakieś 2 miesiące czekania na decyzję specjalnej komisji do spraw przyspieszeń. Jedziemy jeszcze w listopadzie do Otwocka, zobaczymy co tam powiedzą.
 
Oprócz operacji stóp czeka nas jeszcze na bank diagnostyka i operacja oczu oraz rezonans głowy - chcemy coś z tego połączyć, by zminimalizować znieczulenia ogólne (badania wzroku tez tego wymagają), ale na razie nic nam się nie udało załatwić.
 
To z grubsza  co u nas. Najważniejsze, że Krzyś jest wciąż radosny, i choć ciągle ma coraz wyższe wymagania i awantury o przeróżne rzeczy są na porządku dziennym, to nie mamy siły się na Niego gniewać, bo Jego "charakterek" pokazuje, że główka pracuje i nasze dziecko wie, czego chce .No może czasem nie może się zdecydować ;P
 
Tak jak pisałam, działo się u nas dość sporo i ciągle dziać się będzie. W międzyczasie musimy to jeszcze wszystko pogodzić z przedszkolem (mam nadzieję, że ostatni rok!)   Nie działoby się jednak aż tyle, gdyby nie Wasze wsparcie, za które bardzo ale to bardzo dziękujemy i jest nam niezmiernie miło, że Klub postanowił dalej wspomagać Krzysia.
 
Tradycyjnie zachęcamy do śledzenia losów Krzysia na naszym Facebooku:  Facebook.com/KrzysBulczak . Staramy się tam wrzucać historie z życia wzięte, anegdotki, fotki i ważne dla nas informacje. Nie ma tego może zbyt dużo, ale nie zawsze mamy czas i siłę, a wiadomo, że Krzyś i jego potrzeby, życie rodzinne i odpoczynek są na pierwszych miejscach naszej hierarchii wartości.
 
A, byłabym zapomniała, Krzyś zaczął sam rysować zegar, potrafi narysować koło i wskazówki, nawet próbuje dorysowywać im groty :) Kiedy zrobiłam Mu koszulkę urodzinową z budzikiem, zamiast podziękowań dostałam opr, że zapomniałam o młoteczku między dzwonkami ;) Nie ma zmiłuj hehe ;) Młoteczek oczywiście został od razu dorobiony, a koszulki z tiktakami są niezastąpionym poprawiaczem humoru na czasem występującą smutną minkę Krzysia   i na wszystkie ciężkie dni . To działa! Poza tym udaje nam się czasem założyć Krzysiowi tik taka na rekę - póki co zabawkowego, ale to i tak duża zmiana, bo do tej pory maksymalnie wytrzymywał sekundę z czymkolwiek na nadgarstku :)
 
Pozdrawiamy serdecznie wszystkich Klubowiczów :) Mam nadzieję, że nie zanudziliście się moimi wypocinami, choć i tak pewnie nie napisałam o wszystkim .Dzieje się u nas sporo, czasem nie ogarniam rzeczywistości, ale buzia sama się uśmiecha, Bo Wspaniałe Jest Życie!
 

W imieniu Krzysia i Taty Krzysia, mama Krzysia, czyli Magda Bulczak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na dobry początek roku szkolnego na licytację idzie oczywiście książka -podarowana przez Kolegę Spatz

 

Rok w lesie - Emilia Dziubaka

 

opis wydawcy:

Dziki, wilki, bażanty, niedźwiadek, mrówki, dzięcioł, lisy, borsuk, zaskrońce, żaby, łoś i wiele innych zwierzaków zamieszkuje pewien las. Jak się bawią, a jak odpoczywają? Kto śpi w dzień, a kto w nocy? Kto się z kim lubi? Kto jakie ma przysmaki? Poszukajcie odpowiedzi na kartach tej niezwykłej książki. "Rok w lesie" zawiera dwanaście rozkładówek z kolejnymi miesiącami jednego roku. Każdy miesiąc to ten sam szczegółowo rozrysowany kadr lasu z mieszkańcami pokazanymi w innych sytuacjach, warunkach pogodowych, w innej porze dnia lub nocy. Dwie dodatkowe rozkładówki zawierają prezentację bohaterów i interaktywną zabawę. Rok w lesie można oglądać godzinami. Ta niezwykła książka pobudza wyobraźnię, rozwija spostrzegawczość, zdolność logicznego myślenia, szukania związków przyczynowo-skutkowych, umiejętność opowiadania, a przede wszystkim gwarantuje świetną zabawę.


 

Zdjęcia ze strony wydawcy.


 

Licytacja kończy się 10 września o godzinie. 19.

 

Zapraszamy

post-55157-0-57175600-1504458471_thumb.jpg

post-55157-0-24470800-1504458490_thumb.jpg

post-55157-0-53865700-1504458510_thumb.jpg

Edited by donika27

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minęła godzina 19:00, więc pora zakończyć licytację książki "Rok w lesie". Książka powędruje do kolegi Stawko, który zaoferował najwyższą kwotę 80 zł. Zwycięzcy gratuluję! Około godziny 20:00 Dominika wystawi dwa przedmioty :) Zapraszam! :)


Licytacja dla Krzysia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapraszamy na kolejną licytację!

Dziś mamy dwa przedmioty :

 

Przedmiot nr 1- Klubowy albumu na 10 lat KMZiZ

 

Album pięknie wydany , tutaj można o nim poczytać :

http://zegarkiipasja.pl/artykul/1198-album-klubu-milosnikow-zegarow-i-zegarkow-juz-dostepny

 

Przedmiot nr 2 -Długopis marki Parker

 

Długopis pisze na niebiesko , wszystko widoczne na zdjęciu.

 

Zarówno album jak i długopis licytujemy osobno od 1 zł! Licytacja trwa tydzień, zakończenie niedziela 17 września o 19:00.

 

                                                Zapraszamy do licytacji

 

post-55157-0-19742900-1505063914.jpg

post-55157-0-87821400-1505064159_thumb.jpg

post-55157-0-94095900-1505064168_thumb.jpg

post-55157-0-89853000-1505064190_thumb.jpg

post-55157-0-91908300-1505064199_thumb.jpg

Edited by donika27

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przedmiot nr 1    Sqbi    - 70 zł
Przedmiot nr 2    Stawko    - 100 zł

 

Chyba nic nie pomyliłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minęła godzina 19.00 oznacza to zakończenie licytacji.

Katalog pojedzie do kolegi Sqbi

Długopis Parker do kolegi Stawko.

Dziękujemy za Waszą pomoc dla Krzysia Panowie.


Pozdrawiam

Roman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie,  Panowie.

Zwykle o tej porze zapraszamy na kolejną licytację.

Dziś przypomnimy komu i dlaczego pomagamy.

 

Krzyś to młody chłopiec  - pasjonat zegarków. Niestety jest bardzo chory. Lekarze orzekli wadę genetyczną (6p24.1p22.3), nienazwaną, bardzo rzadką. Znamy jedynie objawy. Brak mowy, opóźnienie psychomotoryczne, zmienne napięcie mięśniowe, zez, rozszczep podniebienia i przyrośnięcie języka, wada serca, klatka szewska, wnętrostwo, stopy końsko-szpotawe, brak mowy.

Abyśmy mogli nadal pomagać Krzysiowi potrzebne jest Wasze dobre serce. Potrzebujemy przedmioty na  kolejne licytacje.  Liczymy Na Waszą pomoc – razem spróbujemy pomóc naszemu młodemu bohaterowi. Każda godzina rehabilitacji jest bezcenna.

 

Do tej pory łącznie  z ostatnią licytacją  zebraliśmy 2335 zł.

 

Użytkownicy którzy chcą przekazać jakiś przedmiot na licytację proszeni są o kontakt pw z:

donika27ladek22,  rk7000

post-55157-0-68620600-1505667857_thumb.jpeg

post-55157-0-02229700-1505667867_thumb.jpeg

post-55157-0-41619600-1505667875_thumb.jpeg

post-55157-0-19702100-1505667884_thumb.jpeg

Edited by rk7000

Share this post


Link to post
Share on other sites

post-44476-0-09829900-1506272909.jpg

 

Kolega Stawko przekazał na licytację dla Krzysia bardzo fajny zegarek.

 

Dziś licytujemy męski zegarek Aviator 2416/1025533

Zegarek został kupiony 01.02.2012 w sklepie Excelsior w Galerii Arkadia w Warszawie.

 

Ja jestem drugim właścicielem. Mam dowód zakupu, oryginalne pudełko. Pasek jest oryginalny.

 

Zegarek był noszony bardzo krótko, nie ma na nim praktycznie żadnych śladów zużycia.

 

 

Licytacja zakończy się w niedzielę 8 października o godzinie 19:00.

 

Zaczynamy tradycyjnie od 1 zł.

 

post-44476-0-64030600-1506272921.jpg

post-44476-0-95330600-1506272933.jpg

post-44476-0-05636200-1506272940.jpg

post-44476-0-70140400-1506272945.jpg

post-44476-0-92417300-1506272951.jpg


Licytacja dla Krzysia

Share this post


Link to post
Share on other sites

50 zł :)


Cierpię na chroniczny brak czasu... dlatego kupiłem stary zegar, żeby łapać każdą jego chwilę...
Arkadiusz K.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By AleksanderP
      Witam wszystkich,
      Jestem nowym użytkownikiem, który zapragnął posiadać stary nietypowy zegarek mechaniczny z epoki 60s (posiadam również inne, ale są to głównie kwarce i jeden automat). Zaczynając od początku, po przerzuceniu oferowanych na allegro czasomierzy i ustaleniu budżetu przystąpiłem do licytacji czegoś co po prostu wpadło mi w oko. W licytując w pocie czoła pewien egzemplarz miałem już wyobrażenie o wspólnych chwilach na moim nadgarstku, udało się, nabyłem. Sprzedawca jako zarejestrowana firma wydawał się ok, 99% pozytywnych komentarzy i oferty sprzedającego przekraczające nawet 27 tyś. zł utwierdzały w przekonaniu o uczciwości i pewnej powtarzalnej historii sprzedaży, więc bez wachania z uśmiechem na ustach dokonałem przelewu w oczekiwaniu na paczkę. Dzisiaj odwiedził mnie kurier i dostarczył zegarek, fakt dość kiepsko zapakowany, ale stan paczki nie budził zastrzeżeń. Paczka odczekała kilka godzin w domu przed moim powrotem a następnie po jej odpakowaniu zabrałem się do tej przyjemnej chwili pierwszych wzrokowych oględzin. Stwierdziłem, że skoro paczka w temp. pokojowej czekała na mnie 4-5 godzin to zegarek z czystym sumieniem ma już odpowiednią temp. żeby go nakręcić i sprawdzić jego chód. Z najwyższą starannością ustawiłem aktualny czas, pamiętając o przestawianiu wskazówek do przodu, nakręciłem mechanizm i odstawiłem żeby sprawdzić jego punktualność. W przeciągu 20 min zatrzymał się 2 krotnie, tracąc +- 2-3 minuty na każde 10 min chodu, celowo sprawdzałem wraz z innym dokładnym zegarkiem ustawionym w tym samym czasie. Po próbie uruchomienia jednej z komplikacji o zgrozo odpadła wskazówka jednej z tarcz... Zegarkiem nie rzucałem, nie mógł w żaden sposób ulec jakiemukolwiek uszkodzeniu. Obchodziłem się z nim jak z jajkiem od chwili odpakowania paczki. Mechanizm to VALJOUX 7733, opis aukcji nie pozostawiał niedopowiedzeń tzn. mechanizm ok, na dobrym chodzie. Forumowicze, czy jest jakakolwiek szansa żeby takie uszkodzenie powstało z mojej winy? Z pewnością czeka mnie zabawa w dochodzenie do zwrotu środków i chciałbym mieć absolutną pewność czy to kwestia przygotowania zegarka typowo pod sprzedaż a następnie wypchnięcie bubla w nadziei, że jakoś potrzyma chwilę czy mogłem w jakikolwiek sposób się do tego przyczynić obchodząc się z zegarkiem jak z jajkiem. Proszę o pomoc, czy mieliście podobną sytuację? Jak wybrnąć nie wikłając się w wojnę ze sprzedającym, który powinien przed zapakowaniem rzetelnie sprawdzić stan sprzedawanego przedmiotu?   
    • By ladek22
      Jeden z klubowych kolegów napisał do mnie na PW wiadomość. Jacek pisze tak: "Moi przyjaciele mają synka, który ma zdiagnozowany rdzeniowy zanik mieśni typu I (SMA I).
       
      Więcej o Igorku tutaj:https://www.fundacjasercadlamaluszka.pl/nasi-podopieczni/igor-albecki.html
       
      Bardzo chciałbym im pomóc i pomyślałem, że wystawię na sprzedaż swój zegarek. Cała kwota uzyskana ze sprzedaży trafiłaby na konto maluszka. Nie jest to zegarek o wielkiej wartości, ale przynajmniej tak mogę pomóc przyjaciołom."
       
      Jacek postanowił przekazać zegarek, który służył mu przez 10 lat. Jako, że był przez wiele lat jedynym zegarkiem posiada liczne ślady użytkowania (nic co by go dyskwalifikowało).
       
      Jest zgoda ze strony Zarządu KMZiZ, więc startujemy z licytacją
       
      Zegarek to legendarne Seiko Black Monster gen1.
       

       
       
       
      Stan: używany z widocznymi śladami użytkowania (ryski na bezelu, kopercie, bransolecie; szkło czyste. Zapiecie bransolety nosi dodatkowo ślady małych wgniotek).
      Mechanizm sprawny, dobrze trzyma czas.
      Brak papierów oraz pudełka (zegarek zostanie wyslany w pudełku zastępczym).
      Możliwy odbiór osobisty w 3-miescie.
       
      Licytację zaczynamy od 1 zł.
       
      Aukcja zakończy się w niedzielę 18 sierpnia 2019 o godzinie 17:00.
    • By ladek22
      Mój znajomy, który pracuje jako wychowawca w witkowskim Zakładzie Poprawczym, wystawił na licytację rzeźby gipsowe zrobione przez swoich wychowanków. Dochód z licytacji zasili konto finałowe WOŚP. Może włączcie się w te licytacje.
      http://aukcje.wosp.org.pl/rzezby-gipsowe-i894179
       
      http://aukcje.wosp.org.pl/rzezby-gipsowe-i894129
       
      Pozdrawiam Przemek



    • By ladek22
      Witam serdecznie!
      ....Moja znajoma trzy lata temu uległa wypadkowi czego skutkiem było wieloodlamowe złamanie kości skokowej. Na skutek błędów lekarzy doszło do powikłań i zakarzeń. Obecny stan chorej nogi wymaga konsultacji i zabiegów u wybitnych specjalistów za granicą. Profesor Beat Hintermann z Kliniki Ortopedycznej w Kantonsspital Liestal w Szwajcarii który przeprowadzał diagnostykę, a później operację stwierdził, że przypadek Renaty był jednym z najtrudniejszych z jakimi w życiu miał do czynienia.
      ....Wiadomo, że konsultacje czy zabiegi wykonywane za granicą wymagają sporych środków finansowych czego przeciętne gospodarstwo domowe nie jest w stanie udźwignąć. Potrzebna jest więc pomoc ze strony darczyńców i liczy się tutaj nawet drobna suma. Jeśli więc możecie drodzy klubowicze pomóc Renacie wrócić do pełni sił to będziemy wdzięczni. Wystarczy nawet niewielka suma na konto lub przekazanie 1% podatku!! Strona gdzie możecie osiągnąć szersze informacje o stanie zdrowia Renaty jak i jej samej jest tutaj: http://pomagamy.dbv....?article_id=599
      .
      Specjalnie dla klubowiczów organizujemy licytację przepięknie wydanego albumu o tematyce zegarkowej!!! Zwycięzca wpłaca wylicytowaną kwotę na konto:
      SBL Zakrzewo O/Złotów Nr. rachunku: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
      Koniecznie z dopiskiem: "Na leczenie i rehabilitację Renaty Szot symbol 274/S".
      Numery kont do wpłat z zagranicy w EURO lub w USD znajdują się na samym dole!
      Po potwierdzeniu porzez Renatę wpłaty, album zostanie wysłany na adres jaki wskaże zwycięzca:-)) W odpowiednim czasie skontaktujemy się ze zwycięzcą licytacji przez PW lub e-mail! Termin licytacji mija w poniedziałek dn. 10 grudnia 2012 o godzinie 24:00. Zapraszam do licytacji jak również do indywidualnych wpłat bezpośrednio na konto Renaty!!

      ....Piękna, wydana przez wydawnictwo KONEMAN, książka-album "Wristwatches Armbanduhren Montres-bracelets" autorstwa Gisbert-Brunner i Christian Pfeiffer-Belli. Album wydany jednocześnie w trzech językach francuskim, niemieckim i angielskim. Każda strona podzielona jest na trzy kolumny z czego każda kolumna odpowiada danemu językowi. Pozycja liczy sobie 512 stron. W książce można znaleźć informacje o 96 markach zegarkowych, a co bardziej cenne, także o tych mniej znanych w Polsce. Ponadto w książce znajduje się słowniczek pojęć z zakresu zegarmistrzostwa (w trzech językach) oraz kilka artykułów o wybranych komplikacjach takich jak alarm, repetier, kalendarz, tourbillon, chronograf. Dodatkowo powiem, że książka jest z autografem i niech będzie niespodzianką to, czyj jest to autograf:-)) Cena wywoławcza 185 zł. Termin licytacji mija w poniedziałek dn. 10 grudnia 2012 o godzinie 24. Zapraszam do licytacji jak również do indywidualnych wpłat bezpośrednio na konto Renaty!!

      Małe jest zainteresowanie licytacją, więc postanowiłem obniżyć cenę wywoławczą o 50 zł, które dorzucę dla Renaty od siebie! Nowa cena wywoławcza to 135 zł!
      .




      ..
      .
      Istnieje kilka możliwości wsparcia:
      Bezpośrednia wpłata na konto otwarte w fundacji pomagającej osobom niepełnosprawnym
      Przekazanie 1% podatku?
      Zamieszczenie banera na innych stronach
      Kliknięcie "lubię to" na Facebooku i innych serwisach społecznościowych - dzieląc się linkiem ze znajomymi - tak również można pomagać
      Wszelkie inne możliwe formy pomocy z Państwa strony
      Jeżeli ktoś z Państwa chciałby przekazać choćby tę symboliczną złotówkę, można to uczynić wpłacając darowizny, na konto:
      .
      Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko"
      Stawnica 33
      77-400 Złotów
      SBL Zakrzewo O/Złotów
      Nr. rachunku: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
      Koniecznie z dopiskiem: "Na leczenie i rehabilitację Renaty Szot symbol 274/S"
      .
      Wpłaty zagraniczne w euro:
      Kod SWIFT(BIC): GBW CPL PP
      76 8944 0003 0000 2088 2000 0050
      Koniecznie z dopiskiem: "Na leczenie i rehabilitację Renaty Szot symbol 274/S"
      .
      Wpłaty zagraniczne w USD:
      Kod SWIFT(BIC): GBW CPL PP
      97 8944 0003 0000 2088 2000 0060
      Koniecznie z dopiskiem: "Na leczenie i rehabilitację Renaty Szot symbol 274/S"
      .
      Aby przekazać 1% podatku, wystarczy w rozliczeniu rocznym, w rubryce "WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)"
      W polu "KRS" wpisać:0000186434,
      W polu "Wnioskowana kwota" - kwotę, którą chcemy przekazać, czyli nie więcej niż 1% podatku należnego.
      W polu "Cel szczegółowy 1%": "Renata Szot symbol 274/S"
      .
      Jeśli masz stronę www możesz również pomóc. Można zalinkować na stronie poniższy banner. Im więcej osób wie o Niej, tym większą ma Ona szansę na godne leczenie i rehabilitację.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.