Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
MasterFan

Dokładność chodu zegarków mechanicznych

Recommended Posts

Ciekawe, tym bardziej że wydawało mi się po tym co piszą na stronie że 8500, a szczególnie w wersji master to jest jakiś duży kamień milowy który będzie ewentualnie podstawą do dalszej ewolucji. Macie jakiś artykuł o tym? Najlepiej jakiś potwierdzony a nie gdybanie.

Artykułu nie widziałem ale kilka miesięcy temu byłem u nas w butiku i główny boss powiedział w tajemnicy :-)) ze cal. 8500 będzie zastąpiony innym nad którym omega pracuje już od jakiegoś czasu. Zobaczymy ile w tym prawdy,


Beware the fury of a patient man.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe bo szef salonu Jubitom też mi tę wiadomość przekazywał ściszonym głosem, mocno podejrzanie konspiracyjnie :)


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To dlatego żeby się w Roleksie nie dowiedzieli :-))


Beware the fury of a patient man.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mnie to wspaniała wiadomość bo po faktycznej "śmierci" mechanicznego zegarmistrzostwa i jego odrodzeniu - da się zauważyć nacisk na rozwój w kierunku poprawy jakości pomiaru czasu. Może doczekamy dnia, gdy zegarki mechaniczne spełniać będą normę 0-1 s/d, kwarce nadal będą dokładniejsze - ale kogo będzie to boleć??


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mnie to wspaniała wiadomość bo po faktycznej "śmierci" mechanicznego zegarmistrzostwa i jego odrodzeniu - da się zauważyć nacisk na rozwój w kierunku poprawy jakości pomiaru czasu. Może doczekamy dnia, gdy zegarki mechaniczne spełniać będą normę 0-1 s/d, kwarce nadal będą dokładniejsze - ale kogo będzie to boleć??

Jak fan pana Lema wierzę że wszystko jest możliwe...

Nawet że kwarce będą mniej dokładne od mechaników[nie mam na myśli warsztatów samochodowych :D ]

Edited by cook

Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż, był taki okres w historii gdy parowozy były szybsze od lokomotyw elektrycznych :)


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmieniając nieco aktualny temat, aczkolwiek mieszcząc się w temacie głównym - ostatnio seiko 5 że tak powiem stanął mi w rotomacie Conrad. Zegarek sprawny, jestem o tym przekonany, poniewaz normalnie noszony chodzi dokładnie i nie ma problemu z jego nakręceniem. NIestety w rotomacie zdarzylo mu sie już dwukrotnie stanąć.

 

Wydaje mi się, że to jednek wina rotomatu, nawet nie podają liczby obrotów na minutę (tylko cykl - godzina kręcenia, dwie godziny przerwy, brak możliwości zmiany ustawienia). Mechanizm seiko 7S26C nie jest wybredny, można go kręcić w obie strony, a ten rotomat najwidoczniej mu nie pasuje - że nie wspomnę o drastycznym opóźnianiu w tymże kręcidełku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś czytałem opinię, że tańsze rotomaty generują podczas pracy dosyć silne pole magnetyczne, co nie pozostaje obojętne dla zegarka będącego w środku.

 

Teraz noszę Orienta, który po przeglądzie robi mi -7s a czasami -9s, tak więc trochę jestem rozczarowany tym przeglądem...

 

p.s. A tak ogóle to wstyd mi tutaj za niektórych, że tak po chamsku potraktowali Magika (to jest Mariusz, wcześniej Mcintosh). On ma szalenie dużą wiedzę i wie wszystko odnośnie AP. Życzyłbym sobie więcej szacunku dla takich osób, bo one wiedzą co to ecsclusive w naszej pasji!


"Musisz zaakceptować ewentualność, że Bóg cię nie lubi, nigdy cię nie chciał i prawdopodobnie cię nienawidzi" Tyler Durden.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O kwestii ceny nie ma co dyskutować, o jakości lub stosunku jakości do ceny jak najbardziej.

Co za tym idzie, albo kupujesz coś dobrego, albo nie używasz nic, poza własnym nadgarstkiem.

Nikt nie zmusza Ciebie do kupowania rotomatu.

Natomiast usprawiedliwianie siebie, że zegarek się popsuł lub źle działa bo "ale nie kupię przecież rotomatu wartego więcej niż zegarek" jest nie na miejscu dla dobra twojego zegarka.

Edited by Burns

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmieniając nieco aktualny temat, aczkolwiek mieszcząc się w temacie głównym - ostatnio seiko 5 że tak powiem stanął mi w rotomacie Conrad. Zegarek sprawny, jestem o tym przekonany, poniewaz normalnie noszony chodzi dokładnie i nie ma problemu z jego nakręceniem. NIestety w rotomacie zdarzylo mu sie już dwukrotnie stanąć.

 

Wydaje mi się, że to jednek wina rotomatu, nawet nie podają liczby obrotów na minutę (tylko cykl - godzina kręcenia, dwie godziny przerwy, brak możliwości zmiany ustawienia). Mechanizm seiko 7S26C nie jest wybredny, można go kręcić w obie strony, a ten rotomat najwidoczniej mu nie pasuje - że nie wspomnę o drastycznym opóźnianiu w tymże kręcidełku.

 

To normalne . Decyduje liczba obrotów . Mi regularnie  zatrzymują  się /  nie mogłem napisać stają / zegarki na ETA 2824 i 2836  jesli rotomat ma ustawione ,ustawowe 650 obrotów na dobę . Jak jest 750 nie zatrzymują się, ale za to sprężyna jest cały czas na maxa - niech w tej kwestii wypowie się jakiś autorytet  co jest lepsze.

I nie jest to rotomat Conrad  tylko Luxtime .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, zgadzam się, "zatrzymują się" jest lepszym określeniem, zegarek "stanął" zostawmy Jej Ekscelencji, gdy tłumaczy siostrom powód spóźnienia na przesłuchanie Maksa i Alberta ;) (scena z jednego filmu)

 

Co do wypowiedzi Kolegi Burns to  myślę, że można nabyć dobry rotomat na 1 zegarek w cenie max 100-120 zł (używany na chodzie), za taki na 2 zegarki mógłbym dać max 180 zł (dodam, że chętnie zamienię wystawiony przeze mnie zegarek casio edifice EFA-122 (w dobrym stanie) na sprawny rotomat, najlepiej na 2 zegarki). Zgadzam się z tym, że mając wybór pomiędzy uszkodzeniem zegarka w rotomacie, a nieużywaniem w ogóle rotomatu wybiorę to drugie. Jeżeli jednak Luxtime nie zniszczy mi zegarka polem elektromagnetycznym, to wolę ten rotomat, który utrzymuje automat na chodzie, niż noszenie automatów codziennie, czy ręczne nakręcanie tudzież schowanie do szuflady.

 

Poszukuję na forum odpowiedzi wyłącznie n.t. wytwarzanego przez conrada pola el.magn. Otrzymalem na PW odpowiedź na pytanie, czy kilka lat użytkowania takiego właśnie rotomatu uszkodzilo zegarek - nie udzkodziło, zegarek był jednak niedokręcony. Brak możliwości regulacji w tym rotomacie to jednek duża jego wada, nie wiem, czy w tej cenie można coś sensowniejszego używanego dostać.

 

Ponadto bardzo wiele wyjaśnił mi post Kolegi seiko5m42, za co dziękuję :) Zastanawiałem sie bowiem, czy prawdą jest, że ten akurat rotomat może niedokręcać i odp. otrzymalem, co wyjaśnia również - jak mi się zdaje, drastyczne opóźnianie zegarka w tym rotomacie.

 

Reasumując - o ile Luxtime nie uszkodzi zegarka elektromagnetycznie, zaakceptuję jego niedostatki, tj. utrzymywanie jedynie chodu zegarka, bo zyskiem jest to, że nawet opóźniając, automat na chodzie ma zapewnione dobre smarowanie mechanizmu, a to jest lepsze niż leżakowanie w szufladzie (nie wspomnę tu o wygodzie, brak potrzeby ustawiania godziny i daty przed każdym założeniem na nadgarstek).

 

pozdrawiam

Tomek

Edited by Tomek z Wrocławia

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

....... poszukuję na forum odpowiedzi wyłącznie n.t. wytarzanego przez conrada pola el.magn.  i odpowiedź taką otrzymalem na PW.

 

 

 

pozdrawiam

Tomek

No to podziel się wiedzą. Wytwarza czy nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok. Dzięki. A tak na marginesie. Z mojego doświadczenia wychodzi ,że rotomat spełnia tylko funkcję , żeby zegarek chodził, o dokładności nie ma mowy (spóźniają się). Kombinowanie z dobieraniem cykli i ilości obrotów dla każdego zegarka ,żeby trzymał swoją dokładność , (o ile to możliwe - nie próbowałem) traci sens.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, że podzielileś się doświadczeniem :) to mój pierwszy rotomat, od kilku dni mam drugi zegarek automatyczny (oba moje zegarki to seiko 5) i zastanawiam się nad kupnem podwójnego rotomatu - z nówek to tylko w grę wchodzi ten z dystrybucji Conrad, ew. uzywany. Gdyby chociaż te 5-tki miały moziwość dokręcania.... ale nie ma co narzekać, nowy automat japoński za ok. 250 zł to rewelacyjny stosunek ceny do jakości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli będą to tak niezaplanowane spontaniczne zakupy, jak zakup drugiej 5-tki to chyba tak ;)  Poza tym dokupuję rotomat do zegarka, a nie zegarek do rotomatu. Nie planuję nowych zakupów zegarkowych. 

 

Gdybym nosił jedynte te 2 zegarki na zmianę, to być może w ogóle nie byłby potrzebny rotomat, ale poza tym noszę regularnie kilka innych, kwarcowych, stąd potrzeba korzystania z rotomatu. Tu nie chodzi nawet o wygodę, lecz o to, że według posiadanych przeze mnie informacji, lepiej jest dla zegarka maechanicznego, kiedy cały cvzas jest w ruchu (równomierne rozprowadzenie smaru, pozwalające uniknąć pracy na sucho). Chciałbym, aby te dwa zegarki jeszcze długo działały, a ze źle rozprowadzonym smarem z pewnością szybciej się zużyją(stracą też na dokładności).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie potwierdzam, że rotomat powoduje późnienie zauważalne oraz że regulacja intensywności nic nie daje.

            Używałem Klarstein St. Gallen Premium, teraz używam  Ferocase Papermoon 2093 ELM.

W Klarstein ETA 2897 potrzebowała drugiej intensywności bo na pierwszej się zatrzymywała, przestawienie na drugą załatwiło sprawę.

Ferocase na prędkości pierwszej nakręca np w ciągu 12 h zegarek na potrzeby bieżącego chodu oraz około 4 godzin dodatkowo.

            Obserwowałem m.in ETY 2897, 2836, 2824, 2671, Omegi 1120 oraz 2500 i w rzeczy samej chodziły odrobinę wolniej niż  poza rotomatem ale z grubsza pokrywało się to z tendencją do tego, że ww. mechanizmy miały najwolniejsze chody w pozycjach pionowych a przecież w rotomacie zegarek w takim położeniu zwykle przebywa.

 

Apropos polecanego taniego rotomatu - polecam ww. Klarsteina, choć w ciagu ostatnich miesięcy podrożał z 229 na 365.

 

Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Apropos polecanego taniego rotomatu - polecam ww. Klarsteina, choć w ciagu ostatnich miesięcy podrożał z 229 na 365.

 

Jeżeli tyle kosztuje nowy, to może kiewdyśtrafi się jakiś używany....

 

Mój najtańszy rotomat nie ma regulacji obrotów, ani interwału pomiędzy pracą a spoczynkiem, jedynie możliwość zmiany kierunku kręcenia (co jest w zasadzie zbędne przy 5-tkach, które można "kręcić" w obie strony).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Omawiany Klarstein oprócz intensywności ( dla obu głowic wspólnie ) ma regulowany kierunek obrotów ( CW, CCW, obustronnie ) - tej funkcji z kolei nie ma mój Ferocase - kręci obustronnie.


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy zrobi jak uważa, idąc twoim tokiem rozumowania samochód mam zawsze zostawiać z pracującym silnikiem? A żebyś tego nie odebrał złośliwie obstawiam, że moje Seiko noszone nawet raz na miesiąc czy dwa może być w lepszym stanie niż twoje kręcące się cały czas w rotomacie. Podsumowując smar nie wysycha w ciągu jednej doby, na pewno w wyniku pracy traci swoje właściwości...

Share this post


Link to post
Share on other sites

w rotomacie zegarek kręci się i spoczywa na zmianę. Pewnie chodzi o "serce", czyli pracujący mechanizm? Zegarki to urzadzenia co do zasady projektowane na pracę ciągła, ze tak powiem. Czytalem o samochodach, ktore stały w szopie czy garażu kilkanaście miesięcy, a nawet kilka lat - po odpaleniu zrobiły sie z nich żęchy - węże gumowe sparciały, smar się zastał, paliwo zawodniło, nieuzywane elementy, ktore powinny pracowac utraciły elastyczność, jednym slowem  tragedia.

 

Nie ma jednoznacznej opinii, czy bardziej zużywa sie zegarek pracujący non stop, czy taki leżący. Któryś zegarmistrz tlumaczył mi, że smar powinien krązyć po mechanizmie, z czasem i tak traci własciwości, ale przy pracuujacym zegarku (ważna jest tu również pozycja czasomierza) mechanizm mniej się ściera i to mnie przekonuje - na logikę, grawitacja dziala, a zatem w zatrzymanym mechanizmie siłą rzeczy smar czy oliwa zegarkowa (czy jak inaczej to jest zwane), raczej ciązy ku dolowi, niż pzostaje równomiernie na wszystkich elementach.

 

Z drugiej strony spotkałem sie z opinią jednej pani zegarmistrz, że zegarków mechanicznych w ogóle nie trzeba smarować. Wydaje mi się to podejrzane, skoro seiko zaleca smarowanie 5-tek co 2-3 lata

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.