Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Rekomendowane odpowiedzi

No, powiedzmy sobie szczerze, że "the movement" nie był "born" w związku z "ETA restrictions". Istniał i istnieje całkiem niezależnie od "ETA restrictions". ;)

 

Poza tym, ja się wcale nie dziwię, że kiedy ktoś czyta: "(...) allows MV to independently produce automatic calibers", to może mieć wrażenie, że MV apgrejdowali się do poziomu co najmniej Breguet. :lol:


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno nie wynika z tego, że to in-house. Może i barwniez ale ja z tym problemu nie mam :-)

 

and allows Meccaniche Veneziane to independently produce automatic calibers”

 

Dla mnie brzmiało jak info o in-house :)

 

EDIT:

Dzieki L6E, o tym samym myślałem :)

Edytowane przez cordi7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Spoko, nikomu nie odbieram prawa do tego, by na swój sposób to interpretować :-) Napiasałem tylko o swoim postrzeganiu tej kwestii ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, ja od pewnego czasu mam problem ze sposobem komunikacji MV z potencjalnymi nabywcami ich zegarków, które - sam posiadam dwa - są generalnie całkiem spoko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoko, nikomu nie odbieram prawa do tego, by na swój sposób to interpretować :-) Napiasałem tylko o swoim postrzeganiu tej kwestii ;-)

 

Mniejsza z tym, Rafał. Patrz lepiej na tego luzaka. ;)

 

82444271_10158156615217052_5860808262114


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Bardzo mi się podoba jego marynarka :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli to:

 

attachicon.gif415707E4-4175-43F1-8386-E30F26A915B1.jpeg

 

jest czystym marketingiem?

 

Szkoda trochę.

Oj mają talent do bajkopisarstwa / łgarstwa.*

 

@LSE czy rotor będzie wyglądał tak jak na zdjęciu przedstawiającym mechanizm, czy to też element bajkopisarstwa? Na filmiku reklamowym zaprezentowano mechanizm w kopercie, ale bez rotora. Kolejne ujęcie - dekiel (swoją drogą bardzo ładny, ale uniemożliwiający stwierdzenie jak wygląda rotor).

 

Czy wymiary koperty uległy zmianie w stosunku do poprzedniej wersji?

 

*wybrać wedle upodobania ;)


Małżeństwo i zegarki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli wnioskuję, że to już ostatnia szansa, żeby kupić Redentore w klasycznym męskim rozmiarze, bo teraz nowy będzie miał aż 40 mm?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak. 40 mm to dla mnie za dużo, zwłaszcza że jeszcze ma crownguards. Od pewnego czasu kombinuję zastąpienie mojej Nereidy zegarkiem garniturowym, ale tu będzie trudność.

Edytowane przez Sierżant Julian

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie tak po cichu i na spokojnie zastanawia tylko jedno ... Redentore 36 mm kupilem zonie w promocji kiedy ruszala sprzedaz za 475 EUR.

Swiss made, na STP 1-11, ladne wykonanie itp. - teraz za Redentore 4.0 opartym na Seiko NH35, w przedsprzedazowej cenie specjalnej placimy 435 EUR.

 

I tak po ludzku sie zastanawiam czy Swiss made i werk STP sa warte tylko 40 EUR czy tez po prostu firma powoli winduje swoje ceny fundujac marketingowa papke.

Zegarki sa swietne, mam Nereide GMT i to jeden z najwygodniejszych zegarkow jakie posiadam, zona uwielbia Redentore 36 mm ale to raczej ostatnie zakupy MV.

 

Szkoda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie widzę problemu. Są to bardzo dobrej jakości niedrogie zegarki, mechanizmy są bardzo dobre, owo "windowanie cen" jest stosunkowo niedotkliwe, a występuje chyba u każdej marki, która przechodzi z pozycji nowego do pozycji stosunkowo rozpoznawalnego. Mam Nereide i akurat wcale mnie nie martwi, że obecnie są droższe, niż kiedy sam kupowałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No mnie drażni polityka wypuszczania kolejnych wersji v.01, v.02, v.03, które różnią się jakimś szczegółem - albo całkowicie koncepcją - i podnoszenie przy tej okazji ceny na wyższy, raczej nie uzasadniony pułap...

 

Poza tym rzeczywistą wartość tych zegarków poznamy niebawem, kiedy wystawimy je na bazarek

Edytowane przez Szyszkops

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie widzę problemu. Są to bardzo dobrej jakości niedrogie zegarki, mechanizmy są bardzo dobre, owo "windowanie cen" jest stosunkowo niedotkliwe, a występuje chyba u każdej marki, która przechodzi z pozycji nowego do pozycji stosunkowo rozpoznawalnego. Mam Nereide i akurat wcale mnie nie martwi, że obecnie są droższe, niż kiedy sam kupowałem.

 

Za Seiko SSA231K1 oparte na tym mechanizmie, z ladnymi barwionymi termicznie wskazowkami i ladnym wzorem na taczy (giloszowanie?) zaplacilem w promocji 180 EUR, pozostajac w kregu mikrobrandow VC na high beacie kosztuje 400 - 450 EUR.

 

Kto chce - kupi, kto nie chce - nie a opiniami mozemy sie podzielic na forum.

Edytowane przez cordi7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie tak po cichu i na spokojnie zastanawia tylko jedno ... Redentore 36 mm kupilem zonie w promocji kiedy ruszala sprzedaz za 475 EUR.

Swiss made, na STP 1-11, ladne wykonanie itp. - teraz za Redentore 4.0 opartym na Seiko NH35, w przedsprzedazowej cenie specjalnej placimy 435 EUR.

 

I tak po ludzku sie zastanawiam czy Swiss made i werk STP sa warte tylko 40 EUR czy tez po prostu firma powoli winduje swoje ceny fundujac marketingowa papke.

Zegarki sa swietne, mam Nereide GMT i to jeden z najwygodniejszych zegarkow jakie posiadam, zona uwielbia Redentore 36 mm ale to raczej ostatnie zakupy MV.

 

Szkoda.

 

Firma zapewne prowadzi taką politykę, jaką uważa za najwłaściwszą ze swojego punktu widzenia, dążąc do optymalizacji zysków. ;)

 

Nie robiłbym jednak z tego wielkiego problemu. Rozmawiamy - jak właściwie napisał kolega Sierżant Julian - o relatywnie niewielkich kwotach, więc jeżeli nabyłeś już dwa zegarki i zarówno małżonka, jak i Ty sam jesteście z nich, jak piszesz, bardzo zadowoleni, to wydaje mi się to takie trochę "szukanie na siłę" (bez urazy :) ) powodu, żeby do firmy się zrazić. Ale to moja prywatna opinia. :)

Za Seiko SSA231K1 oparte na tym mechanizmie, z ladnymi barwionymi termicznie wskazowkami i ladnym wzorem na taczy (giloszowanie?) zaplacilem w promocji 180 EUR, pozostajac w kregu mikrobrandow VC na high beacie kosztuje 400 - 450 EUR.

 

Kto chce - kupi, kto nie chce - nie a opiniami mozemy sie podzielic na forum.

 

No, jednak nie porównywałbym cen Seiko do mikrobrandu. Seiko nawet jeżeli przyjmie marżę przysłowiowych 50 centów na sztuce, zawsze i tak zarobi krocie. ;)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To, co mnie jako klienta wkurza najbardziej to nawet nie podniesienie cen bo rozumiem ze startujac starasz sie zdobyc klientow cena i przekonac jakoscia, pozniej musisz zaczac zarabiac.

Mam obiekcje co do sposobu komunikacji, gdzie sugeruje sie alternatywe dla ETY, mechanizm in house, itp. jako w moim odczuciu usprawiedliwienie dla podniesienia ceny - ale to moja opinia.

Zegarki jak to wszystko, czego dotkna sie Wlosi (poza Multipla :)) maja swietny design i naprawde przemyslana koncepcja wizualna; jak juz pisalem nie dam zlego slowa powiedziec o posiadanych czasomierzach MV.

 

Pozdrawiam :)

Edytowane przez cordi7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To, co mnie jako klienta wkurza najbardziej to nawet nie podniesienie cen bo rozumiem ze startujac starasz sie zdobyc klientow cena i przekonac jakoscia, pozniej musisz zaczac zarabiac.

Mam obiekcje co do sposobu komunikacji, gdzie sugeruje sie alternatywe dla ETY, mechanizm in house, itp. jako w moim odczuciu usprawiedliwienie dla podniesienia ceny - ale to moja opinia.

Zegarki jak to wszystko, czego dotkna sie Wlosi (poza Multipla :)) maja swietny design i naprawde przemyslana koncepcja wizualna; jak juz pisalem nie dam zlego slowa powiedziec o posiadanych czasomierzach MV.

 

Pozdrawiam :)

 

Tak w ogóle, to z nowym REDENTORE masz jednak wyraźne obniżenie, a nie podniesienie ceny. ;) Model 36mm na STP ma cenę detaliczną 679 euro, a nowy 40mm na mechanizmie Seiko (który będzie działał, powiedzmy sobie szczerze, tak samo dobrze - no, chyba, że ktoś kupując zegarek tego rodzaju liczy na parametry chronometru Breguet ;) ) będzie mieć cenę detaliczną między 435 a 455 euro.


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda, że wersje 4.0 nie mają już przeszklonych dekli, naprawdę ładnie się prezentował ten mechanizm. W ogóle Redentore i Nereide robią dobre wrażenie wizualne, chciałbym sobie kiedyś któregoś sprawić, ale tych dekli szkoda IMO.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Frozenn
      Witam. Zegarek w świetnym stanie, pełen zestaw sklepowy. Żadnych śladów użytkowania, poza naturalnie występującą patyną. Ode mnie forumowe 8,5-9/10. Zegarek świeżej produkcji i zakupu: 02/2025. Noszony na zmianę z innymi, uszanowany i użytkowany zgodnie ze sztuką. Marki Venezianico raczej przedstawiać nie trzeba. Świetny design, materiały, trwałość i sprawdzone mechanizmy. Ten tutaj, to akurat nie lada gratka dla fanów patyny i szwajcarskich automatów :))
       
      Trochę specyfikacji:
      - 42mm średnicy bez korony
      - 49mm L2L
      - około 13mm grubości
      - koperta, bezel, wkładka, korona z brązu 
      - szkło szafirowe, płaskie 
      - uszczelnienie 30 atmosfer
      - zakręcana, sygnowana korona
      - mechanizm Sellita SW200-1, automat
      - pięknie szlifowane, nakładane indeksy
      - szlifowany, zdobiony dekiel
      - gumowy, bardzo wygodny pasek
       
      Krótko o mechanizmie: znana i trwała konstrukcja Sellity, napędza większość zegarków w przedziale cenowym 2,5-9k zł, 26 kamieni, 4 cykle na sekundę czyli 28800 bph, wskazówka płynie miło dla oka. Mechanizm ma świetne osiągi, noszony na codzień spieszy się +1 sekundę na dobę, czasem +2, a czasem pójdzie równo bez odchyłki, uśredniając, robi +1. Świetny rezultat, bez mała jak chronometr Nie noszony, odpoczywa w rotomacie, mechanizm nie ma zastojów.
       
      W zestawie znajduje się wszystko to, co otrzymujemy w salonie przy zakupie nowego. Począwszy od pudełek, przez komplet dokumentów: karta cyfrowej instrukcji, dowód zakupu, certyfikat, mapa Wenecji, sklepowa zawieszka, wszystko ująłem na zdjęciach. Dodatkowo dorzucam dokupiony, brązowy pasek skórzany, nigdy nie używany. Fabryczna guma jest świetna!
       
      Obecnie cena nowego w tej konfiguracji waha się w granicach 4800 - 5200 złotych, w zależności od sprzedawcy i jego marży. Kwota jaka mnie interesuje to 3200 3100 2999  REALIZACJA Do niewielkiej negocjacji. Stanowi to około 55% ceny nowego. Koszt paczkomatu po mojej stronie, odbiór własny oczywiście również jest możliwy. Ewentualnie zaproponuj inny sposób dostawy - dogadamy się. 
       
      Zapraszam do galerii poniżej oraz do rozmów.
      Pozdrawiam gorąco,
      Maciej.
       
      PS. Zdjęcia autentyczne, bez fotoszopowania i innych bajerów.






















    • Przez Perpetuum Mobile
      Na sprzedaż trafia Meccaniche Veneziane Redentore. Rozmiar unisex 36 mm. Zegarek kupiony na forumowym Bazarku kilka lat temu dla żony. Żona troszkę w nim pochodziła ale ostatecznie przesiadła się na kwarce Longinesa i zegarek od dłuższego czasu leży nieużywany. Ja nosiłem go potem przez jeden dzień i na męskim nadgarstku też się sprawdził. Zresztą kupiłem go od mężczyzny. To wersja jeszcze pod marką Meccaniche Veneziane (dzisiejsze Venezianico) z datownikiem, przeszklonym deklem i co najważniejsze ze szwajcarskim, ładnie zdobionym mechanizmem hi-beat STP 1-11 (klon ETA 2824). Wahnik z tego co mi wiadomo jest pozłacany. Szkiełko jest szafirowe. Pełen komplet z pudełkiem i z wszelkimi papierami. W komplecie oryginalna bransoleta mesh, oryginalny pasek skórzany (znoszony) oraz nowy pasek skórzany – chiński - dobrej jakości i z teleskopami quick-release.
      Zegarek jest po pełnym serwisie (dwa miesiące temu) w krakowskiej Kwestii Czasu, więc nie wymaga przez najbliższe lata żadnego wkładu finansowego. Według forumowej skali muszę dać 7 bo zegarek był otwierany i serwisowany. Tym niemniej jest w doskonałym stanie wizualnym i technicznym i w praktyce zasługuje na wyższą notę (8-9).
      Cena to 1500 1300 zł z kosztem wysyłki (kurier/paczkomat w kraju) po mojej stronie. Niżej już nie będzie. Niech się już lepiej kręci w rotomacie 😉.
      Zdjęcia z zeszłego roku, ale zegarek wygląda dokładnie tak samo, bo praktycznie nie był noszony. Załączam też kilka zdjęć z ostatniego serwisu.
       


       
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.