Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

LuciusXIII

Automat na mały nadgarstek do 2k zł

Rekomendowane odpowiedzi

Witam forumowiczów,

 

zbliżają się moje urodziny i chcę zakupić pierwszy od długiego czasu zegarek.

 

Czego szukam:

 

- najlepiej diver, ew. military / field watch, albo coś innego typowo casual z czytelną, stonowaną tarczą.

- na mały nadgarstek (niecałe 17 cm)

   - koperta najlepiej max. 40 mm

   - l2l najlepiej do 47 mm

   - lub coś, co wiecie, że będzie dobrze leżało na tak chudej witce :D 

 

- automat,

- raczej na pasku (guma / skóra niż na bransolecie)

 

Budżet do 2000 zł max (chociaż wolałbym coś bliżej 1500 zł) - używka w bdb stanie lub nówka.

 

Najchętniej jakiś Japończyk lub microbrand (raczej nie Chińczyk, Rusek).

 

Poproszę o jakieś propozycje. Oferty sprzedaży czegoś z Waszych kolekcji również chętnie przyjmę ;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Przy zakupie DH to jeszcze nawet sporo kasy zostanie  ;)


Witam forumowiczów,

 

zbliżają się moje urodziny i chcę zakupić pierwszy od długiego czasu zegarek.

 

Czego szukam:

 

- najlepiej diver, ew. military / field watch, albo coś innego typowo casual z czytelną, stonowaną tarczą.

- na mały nadgarstek (niecałe 17 cm)

   - koperta najlepiej max. 40 mm

   - l2l najlepiej do 47 mm

   - lub coś, co wiecie, że będzie dobrze leżało na tak chudej witce :D

 

- automat,

- raczej na pasku (guma / skóra niż na bransolecie)

 

Budżet do 2000 zł max (chociaż wolałbym coś bliżej 1500 zł) - używka w bdb stanie lub nówka.

 

Najchętniej jakiś Japończyk lub microbrand (raczej nie Chińczyk, Rusek).

 

Poproszę o jakieś propozycje. Oferty sprzedaży czegoś z Waszych kolekcji również chętnie przyjmę ;)

Wysłałem wiadomość na PW  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za ciekawe propozycje na priv i powyżej.

 

Wczoraj jak przeszedłem od teoretyzowania w internetach do przymierzania w sklepach to trochę mi się pozmieniało.

 

Chciałem sprawdzić divery od Seiko - mieli kilka wersji Żółwia i Samuraja. Turtle leżał tak sobie (mimo, że przed założeniem wydawał się mniejszy) ale Samurai ( szczególnie w czarnym kolorze) mimo rozmiaru koperty okazał się super wygodny i nie wystawał mi poza nadgarstek (on ma chyba 48mm l2l?). Nawet żona uczulona na estetykę stwierdziła, że nie wygląda na za duży.

 

Co lepsze wersja na bransie okazała się ładniejsza i wygodniejsza dla mnie (i znowu żona, która wcześniej twierdziła, że bransolety są be -  również powiedziała, że o wiele lepiej niż na gumie).

Bądź tu człowieku mądry.

 

Jednak widzę, że muszę przymierzyć przed kupnem, bo ważniejsza jest długość i ogólne układanie się na nadgarstku niż suche wymiary ze specyfikacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Ciekawe, że Żółw Ci nie przypasował, bo jednak ten zegarek, z uwagi na jego konstrukcję, bardzo dobrze leży i nadaje się także na te mniejsze właśnie nadgarstki  :) Tutaj u mnie, nadgarstek w zasadzie jak u Ciebie  ;)

post-34987-0-83458700-1508856780_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W odbierze "fizycznym" układania się, styku nadgarstka z zegarkiem - Samuraj był dużo lepszy. Może z uwagi na lekko podniesioną konstrukcję?

 

Wizualnie też bardziej mi się podobał. Wydaje mi się też, że wizualnie pomniejszał go czarny kolor tarczy, bo żółwie mieli tylko pepsi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

A może coś ...niekoniecznie ze stali? Na bazarku pojawiła się kozacka i już wyprzedana Armida A1 w wersji "brass" - mosiądz. Koperta o średnicy 42 mm, L2L 46 mm, wypukły szafir, super lupa i w środku werk od Seiko. Tarcza co prawda niebieska, ale z efektem "sunburst"  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja bym koledze radził zainteresować się Alpinistem, to już niemal kultowy zegarek. Ostatnie sztuki można wyrwać, bo produkcja wstrzymana.

https://m.youtube.com/watch?v=stbk_Ww8fio

Słyszałem o tym zegarku, niemalże legenda wśród SEIKO.

"Alpinist" to ponoć zegarek dla gentelmenów chodzących po górach. Natomiast Prospex SRPA77 to zegarek dla "Napakowanych ratowników" chodzących po górach w poszukiwaniu zagubionego gentelmena, który wybrał się w góry. :) Oba zegarki dość masywne i nie wiem czy na małą rękę.

 

Looknij jeszcze na SEIKO SNZG11J1, poniżej filmik:

 

Szczególnie fajnie wygląda na skórzanym pasku, przewiń filmik do 8:20 to zobaczysz. Jest jeszcze mniejsza wersja tego zegarka ale nie pamiętam nazwy kodowej.

 

P.S. Pamiętaj o tym że SEIKO robi zegarki  w różnych ozaczeniach (różnice w wyglądzie tarczy i wachnika) wersje z końcówką J są robione w Japonii i są zwykle 20-30% droższe. Wersje K robione poza Japonią. W wersjach "J" masz dodatkowe oznaczenia na tarczy m.in. "MADE IN JAPAN".

 

Pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na mały nadgarstek i z militarnym charakterem to od siebie mogę zaproponować Glycine GL0105. Mam nówkę do sprzedania w założonym budżecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Słyszałem o tym zegarku, niemalże legenda wśród SEIKO.

"Alpinist" to ponoć zegarek dla gentelmenów chodzących po górach. Natomiast Prospex SRPA77 to zegarek dla "Napakowanych ratowników" chodzących po górach w poszukiwaniu zagubionego gentelmena, który wybrał się w góry. :) Oba zegarki dość masywne i nie wiem czy na małą rękę.

 

 Masywny, no nie wiem... Ma średnicę 38mm, ja noszę go na nadgarstniku 17cm bez problemu. Jeżeli już, to można powiedzieć że jest "pękaty" tak optycznie. :)

post-100313-0-05515700-1538739683_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ładne to Glycine.

 

Na ten moment na pierwszym miejscu jednak jest diver. Mógłbym go zabierać na nurkowanie i nie mówię o biurku  w pracy :D

 

Alpinist jeszcze lepszy, tylko gdzie dorwać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Alpinist masywny? Przy 38 mm średnicy to raczej nie. Szkło w nim płaskie, więc nawet pękatym bym go nie nazwał. IMO super zegarek, choć nie każdemu odpowiada połączenie złota z zielenią ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest pękaty, po bokach. Jak taka beczka z uszami :) Ale na pewno nie jest duży. To zegarek który ma swój klimat.. lasu i gór, świetnie pasowałby do osób które dużo przebywają w takich miejscach. Ale nie każdemu będzie się podobał.


2gwatchblog.com         facebook: 2gwatchblog.com             instagram: 2gwatchblog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby nie zakładać nowego tematu napiszę tu.

Również poszukuję swojego pierwszego automatu na mały nadgarstek (wyszło mi ok 16.5cm), z tym że mój budżet jest trochę mniejszy czyli zakładałem ok 1k zł. Spodobał mi się model Seiko SSA357J1

 

https://zegarownia.pl/zegarek-meski-seiko-presage-automatic-ssa357j1

 

Chcę się trochę poradzić bardziej doświadczonych, co sądzicie o tym modelu? za duży chyba nie powinien być? Czy dobry wybór za ok 1100 zł bo tyle wychodzi z kodem rabatowym. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Jak się podoba, to bierz :-) Seiko to dobry i bezpieczny wybór. Ja bym jednak poważnie pomyślał o Oriencie Bambino (może poza ostatnią wersją, z uwagi na wielkość), a także o Oriencie Star Classic. Ma 38,5 mm średnicy, fajne wypukłe szkło (mineralne) i wskazanie rezerwy chodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bambino to jakoś nie moja bajka, Orient Star Classic jak najbardziej ale to już przekracza mój budżet. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Poszukaj w zagranicznych sklepach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej wolałbym kupić w Polsce, w związku z tym jeszcze jedno pytanko czy jest sens czekać na Black Friday? Czy w Polsce nie ma co liczyć na fajne okazje? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam zupełnie innæ propozycje - vratislavia conceptum rocznicowy - jest w automacie, bardzo mała liczba sztuk i to polski mikrobrand:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam, że dopiero dzisiaj - wcześniej do tematu nie zaglądałem, ale widzę, że była poruszona kwestia zakupu Alpinista, więc mogę pomóc.

 

https://www.ebay.pl/itm/SEIKO-SARB017-Mechanical-Alpinist-Automatic-Mens-Leather-Watch-JP-EU-TAX-FREE/253552202293

 

Dosłownie tydzień temu dostałem od tego sprzedawcy swoją sztukę. Płatność kartą walutową przez PayPal w walucie sprzedawcy, więc cena pi razy oko taka jak na stronie (z przewalutowaniem pewnie koło stówki drożej). Paczka świetnie zapakowana, szła około dwóch tygodni i ostatecznie trafiła do mnie kurierem GLS z UK bez żadnych dodatkowych opłat. Polecam serdecznie i brać póki są :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pochwalę się, że udało mi się dokonać zakupu parę dni temu:

GL0087.jpg

 

Diver z militarnym zacięciem ;)

 

Wielkościowo powinien być za duży (patrząc na wymiary z tabelki), ale jest cienki jak na divera i ma podgięte uszy - leży bardzo fajnie

 

Myślę, żeby w przyszłości dokupić do niego bransę - możecie coś polecić (nie oryginał bo cena zabija)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Funky_Koval
      Longines HydroConquest 39mm
       

       
      W 2007 roku Longines stworzył nową serię swoich zegarków sportowych pod nazwą Longines Sport Collection. To wtedy linią dedykowaną dla miłośników sportów wodnych stał się HydroConquest. W 2013 roku odświeżyli ją, wprowadzając tarczę z cyframi arabskimi na wszystkich godzinach (tzw. full numeral dial) oraz czerwone akcenty, ale klasyczny układ 12-6-9 i tak powrócił jako uwielbiany przez klientów standard. W tym okresie w ofercie firmy znajdowały się również chronografy. Kluczowy moment w historii modelu nastąpił w 2018 roku, kiedy zadebiutował HydroConquest Ceramic. Później, w 2023 roku Longines podjął decyzję o wyraźnej zmianie języka stylistycznego. Wtedy zaprezentowano model HydroConquest GMT. W 2026 roku dokonano liftingu całej kolekcji. Doświadczenia i estetyka z wariantu GMT zostały przeniesione do klasycznego divera 3-wskazówkowego. Ewolucja HydroConquesta to droga od surowego, wyrazistego tool watcha do desk divera klasy entry-luxury. W najnowszej odsłonie Longines porzucił charakterystyczne, wielkie cyfry 12-6-9 na rzecz eleganckich indeksów geometrycznych, a aluminiowy bezel zastąpił ceramiką. Smuklejsza koperta (11,7 mm) otrzymała sprawniejszy mechanizm z krzemowym włosem i 72-godzinną rezerwą chodu (wobec dawnych 38 h). Skok jakościowy  stanowi także rezygnacja z prostej, frezowanej klamry na rzecz nowej bransolety z wygodną, beznarzędziową mikroregulacją w zapięciu. No i tym sposobem dotarliśmy do referencji L3.779.4.70.6.
       

       
      Koperta
       
      Zegarek jest prawie w całości szczotkowany. Polerowane elementy są na tarczy, o czym będzie później. To, co nas interesuje, to jakość wykonania i od razu powiem, że jest dobrze. Szczotkowanie jest głębokie, widoczne, zegarek raczej się nie błyszczy, co było dla mnie zaskoczeniem. Nie wali po oczach,  daje raczej dość stonowany efekt. I dobrze, bałem się trochę, że razem z błyszczącym meshem może dojść do tzw. "efektu hindusa":
       

       
      Na uwagę zasługuje ładnie wykończona powierzchnia między uszami. To ważne, bo bransoleta jest na prostym endlinku.
      Koronka w tym modelu ma odpowiednią wielkość i jest sygnowana logo firmy. Chronią ją crown guards. Czyli jak na razie wszystko gites. Jest jednak przysłowiowa łyżka dziegciu w tej beczce miodu: dekiel. Tam grawer jak grawer  nie ma się czym ekscytować, natomiast jest on dość szorstki. To na minus. Mogli jednak łagodniej go wykończyć i dać jakiegoś nurka czy inną fajkę do nurkowania. A tak jest, jak jest. Zegarek ma klasę wodoszczelności 300 metrów. Sztuka dla sztuki, bo prędzej na takiej głębokości by mi łeb eksplodował niż zegarek, ale hej lepiej mieć niż nie mieć. Szary, ceramiczny bezel ma 120 klików i chodzi baaardzo przyjemnie. Jak kołowrotek w wędce. W moim egzemplarzu centruje ale trzeba pamiętać, że z tym może być różnie.  Raczej nie przekoszenie w stylu Seiko, ale o włos może nie trafiać. W sumie pierdoła, ale dla pasjonatów istotny detal. Na górze ma wypukłą kropkę z lumą. Cyfry są ładnie wygrawerowane w ceramicznej wkładce. Bezel ogólnie na plus.
       
      Garść pomiarów:
      Średnica koperty: 39,0 mm Lug-to-Lug: 48,1 mm Grubość: 11,7 mm (smuklej niż starsze generacje ~12,2 mm) Szerokość uszu (paska): 20,0 mm  
      Tarcza, luma
       
      Tu jest naprawdę dobrze! Tarcza jest lakierowana, piano black. Ma połysk, który pięknie gra z nakładanymi indeksami. Nakładane jest również logo skrzydlatej klepsydry. Błyszczące wskazówki są polerowane. W moim egzemplarzu zamocowane prosto, z czym firma miewa problemy. Zalumione jak na nurka przystało. Luma ma dwa kolory zielony na indeksach i godzinowej, na minutowej i kropce bezela niebieski. Na godzinie 3. jest obramowane okienko daty. Całość jest czytelna (podwójny AR robi robotę) i razem z szarym bezelem oraz szczotkowanym meshem tworzy przyjemną dla oka kompozycję. JEDNAK. Co palą projektanci w Szwajcarii to nie wiem, ale chyba bym nie chciał. Na Boga, wywalić datę i dać okrągły indeks na 3. albo zrobić wszystkie indeksy w jednym kształcie! Niby to DNA HydroConquesta bla bla bla, ale jak dla mnie stylistyczny zgrzyt. No cóż, Longines ostatnio nawypuszczał sporo referencji bez daty, może i tutaj się doczekamy.
       

       

       
      Don’t mesh with me! Czyli bransoleta
       
      Tutaj miałem największą wątpliwość przed kupnem. Ja wiem, że są zegarki za bańkę, ale 10k to i tak dużo dla przeciętnego chłopa. Bransolety i spasowanie to bolączka wielu firm. Miałem przez chwilę czarną wersję HydroConquesta i właśnie przez to ją oddałem. Endlink bransolety przylegał do koperty, ale po naprężeniu pojawiała się 0,5 mm szpara. Yikes. Wiem, że 99% ludzi to zleje, ale ja nie mogłem. Nienawidzę takich szpar i dla mnie to dealbreaker. Zatem zdecydowałem się na mesh i jakże przyjemnie się zaskoczyłem.
      Bransoleta jest szczotkowana z zewnątrz, ma wyciągane ogniwa do skracania. System to pin & collar, czyli sztyft i tuleja. Skraca się raczej bez problemu, a dzięki temu, że ogniwa są małe (mniejsze niż w wersji H-link), można złapać dobry fit. Zwęża się z 20 do 18 mm. Zapięcie daje możliwość regulacji on-the-fly, jakieś 0,7 cm, trzy pozycje. Bardzo dobrze spasowane i wykonane, a co najważniejsze: nie jest wielką bułą na nadgarstku ani nie ma wielkiej wysuwanej sztaby metalu (patrzę na ciebie, Sinn!). Estetyka, mimo wspomnianych obaw o efekt hindusa, jest jednak stonowana. No i wygoda noszenia na moim 16.5 cm nadgarstku to absolutny sztos. Podsumowując: jest dobrze. Czuć pieniądz, ale tylko trochę 
       

       

       

       

       
      Werk
       
      Calibre L888.5 to nazwa kodowa ETY: A31.L11. Ten sam werk napędza „zwykłego” Conquesta, HydroConquesta oraz Spirita. Jedyna różnica to certyfikacja COSC, której opisywany model nie ma. Ale i tak trzyma odchyłkę na poziomie kilku sekund na dobę. Osobiście nie lubię dopłacać za COSC bo  bardzo to pompuje cenę zegarka, a realnie korzyść jest znikoma. Co innego większa rezerwa chodu (72 h). Zegarek jest "weekendoodporny". Jak go zdejmiesz w piątek, to w poniedziałek będzie chodził dalej.  I to ma znaczenie dla zegarkowca, bo ja jestem z tych, co po domu noszą inne, do pracy inne, a w sobotę do dresu jeszcze inne. Tak, Panie Doktorze, rozmawiam z nimi. Nakręcam. Dotykam. Proszę mnie nie zapinać w pasy  😜Zastosowanie krzemowego włosa balansu (silicon hairspring) sprawia, że zegarek jest wyjątkowo odporny na pola magnetyczne, bardziej niż np. „zwykła” Sellita SW200. Można spokojnie na balety. Laski na Longinesa nie wyrwiesz ale przynajmniej się nie namagnesuje od głośników
       

       
      Podsumowanie
       
      Longines rozbił tym modelem bank. W takim sensie, że czekając na dostawę (3 miesiące), szukałem alternatyw i nie znalazłem. Nie ma innego zegarka od uznanej szwajcarskiej manufaktury w budżecie do 10k PLN, który by oferował tak wiele i był tak dobrze wykonany.
      Oni go rozsądnie wycenili, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Popyt przerósł podaż i dostanie nowego HydroConquesta w rozmiarze 39 mm jest na moment pisania tej recenzji problematyczne. Nieco krócej czeka się na wersje większe, ale i tak patrzycie na wiele tygodni, wręcz miesięcy czekania. Normalnie buying experience jak w Rolexie Nawet zapisy i listy kolejkowe są, serio. Ale warto, zdecydowanie. Mój powrót do obrotowych bezeli jest całkiem udany. Miłego dnia wszystkim! Nakładam HydroConquesta i pędzę nurkować. Miałem na koniec wkleić Henryka z materiałów promocyjnych Longinesa ale kij z nim. Liwia ładniejsza (źródło: https://www.instagram.com/miliholicy/?hl=pl) 
       

       

       
       
       
       
       
    • Przez gszydlowsky
      Szukam, jak w temacie , najlepiej nowe SKX007, SKX009, SKX031, SKX023 🙂
       
       
       
    • Przez ledr
      Sinn U2 W LE 
      Ref. 1020.7339, numer limitacji 69/150
      Rzadka okazja dla fanów dużych tool-watchy, z dodatkowymi paskami ori, bransoletą i paskiem skórzanym oraz nato.
      Zegarek z 2020r, komplet dokumentów, pudeł i akcesoriów (m.in. narzędzie do zmiany pasków).
      Stan: 9/10 – drobne ślady zmiany pasków od spodu uch, paski przycięte na wymiar nadgarstka 18,5cm, ale z możliwością regulacji, jeden pasek gumowy (czarny) w ogóle nie używany, ani nieskracany.
      Tylko sprzedaż, wymiana wyłącznie na innego Sinna z dopłatą dla mnie.
      Cena: REZERWACJA
      Wysyłka kurierem po wcześniejszej wpłacie, możliwy odbiór osobisty (do uzgodnienia).
       

       
       
    • Przez Walle
      Szanowni forumowicze, sprzedam trudny do kupienia i zupełnie nowy zegarek Helm Komodo. Bransoleta stalowa w folii, nawet karton wysyłkowy jest ori  Pełna dokumentacja.
       
      HELM Komodo wyposażony jest w kopertę i bransoletę ze stali nierdzewnej 316L, mechanizm automatyczny, zakręcany dekiel i koronkę, wypukłe szafirowe szkło, jednokierunkowy pierścień lunety, bardzo czytelną tarczę i wodoodporność do 300 metrów (zgodne z normą ISO 6425). Dzięki kompaktowej średnicy koperty wynoszącej 40 mm ma idealny rozmiar, aby towarzyszyć Ci wszędzie. 
       
      Dzięki standardowej szerokości uchwytów 20 mm ten zegarek można łączyć z wieloma dostępnymi na rynku paskami.
       
      Bez zamian proszę. 
       
      Cena 1750 zł. Odbiór osobisty Wawa lub Inpost. 

       
      DANE TECHNICZNE:
       
      Komodo 300m Automatyczny zegarek
      Bransoleta ze stali nierdzewnej SS3
      Jeden pasek nylonowy NS1 pomarańczowy by Helm
      Pomarańczowy pasek gumowy Isofrane
       
      Koperta:
      Szczotkowana stal nierdzewna 316L
      Zintegrowane osłony korony
      Zakręcany dekiel 
      Średnica (12H do 6H): 40 mm
      Średnica (9H do 3H, z koronką): 45 mm
      Od ucha do ucha: 47 mm
      Szerokość ucha: 20 mm
      Wysokość: 15,5 mm (wliczając wypukły kryształ wypukły)
       
      Koronka:
      Szczotkowana stal nierdzewna 316L
      Wkręcana
      Lokalizacja: godzina 3
      Średnica: 7 mm
       
      Mechanizm: 
      Seiko Instruments NH35 (automatyczny mechaniczny)
      Funkcje hakowania i ręcznego nakręcania
      Dokładność: -20 ~ +40 sekund/dzień
      Uderzeń na godzinę: 21 600
      24 klejnoty
      Rezerwa chodu: 40 godzin
       
      Tarcza i wskazówki:
      Tarcza: Matowa pomarańcz z BGW9 Lume (03AR4)
      Wskazówki: godzinowa, minutowa i sekundowa ze świecącym światłem, wypełnione substancją Super-LumiNova, pasującą do oznaczeń na tarczy
      Uwaga dotycząca koloru Lume:     
               - BGW9 Lume = Biały kolor z niebieskim połyskiem
               Okienko daty: godzina 6
       
      Bezel:
      Stal nierdzewna 316L
      120 kliknięć, obrót jednokierunkowy
      Średnica: 40 mm
      Wyjmowany/wymienny: Tak
      Wkładka: stal nierdzewna z czarną powłoką PVD, wypełniona
      Super-LumiNova BGW9 lub Light Blue Lume
       
      Szkło: 
      Podwójnie kopułowaty szafir z bezbarwną wewnętrzną
      powłoką antyrefleksyjną
       
      Paski:
      Bransoleta ze stali nierdzewnej i zapięcie FC1 ze szczotkowanym
      wykończeniem             
                Maksymalna długość: 190 mm / 7-1/2" (sama)
                                                   235 mm / 9-1/4" (na zegarku)
                Minimalna długość: 110 mm / 5-3/8" (sama)
                                                  155 mm / 6-1/8" (na zegarku)
       
      Pasek nylonowy NS1 ze sprzączką ze stali nierdzewnej i pierścieniami zabezpieczającymi.
      Pomarańczowy, gumowy pasek Isofrane by Helm.
       
      Wodoodporność:
       
      300 m / 30 atm / 990 stóp
      Przetestowano zgodnie z normą ISO 6425:2018
       
      Waga:
       
      Z bransoletą ze stali nierdzewnej (przy pełnej długości): 215 gramów  
      Z paskiem nylonowym NS1: 110 gramów

       










       

    • Przez Frozenn
      Witam. Zegarek w świetnym stanie, noszony na zmianę z innym. Świetnie spisuje się w koło chałupy, na ryby, do lasu, zrobił kilkanaście tysięcy km na ciągniku siodłowym, towarzyszył na załadunkach i rozładunkach, słowem - nie boi się wyzwań, do tego był zakupiony i bardzo dobrze spełnia swoje zadanie. Pancerny nie jest, aczkolwiek jak na tę kilka przygód które przeżył, wygląda doskonale. Jedna ryska znajduje się na bezelu (nieobrotowym) na godzinie kwadrans po siódmej i jest widoczna pod pewnym kątem, starałem się ująć ową skazę na fotce, rysa znajduje się na prawo od czerwonej kreski. Na szkiełku dwie drobne ryski, na godzinie 11 oraz wpół do 12, nie ma jak ich ująć aparatem, są bardzo znikome i widoczne pod mocne światło z lampki, koperta również w dobrym stanie, polerowana, bez zadrapań i rys. Dekiel bez skaz. Wygodny gumowy pasek, przyjemnie pachnący, kiedyś oberwał psiknięciem perfum i od tamtej pory, nieprzerwanie, delikatnie nimi pachnie. W skali forumowej, dla bezpieczeństwa dam 7/10.
       
      Lorus zakupiony 04.08.2023 przez pierwszego właściciela, następnie przeze mnie tutaj na bazarku około roku temu. W zestawie wszystko to co daje producent. Trochę specyfikacji:
      szkło mineralne, uszczelnienie na 10 atmosfer, korona typu push. Mechanizm y676c, nic innego jak przebrandowany seikowski 7s26 - ok 40h rezerwy chodu, brak stop sekundy i dokręcania z korony, za to dość popularny, prosty i punktualny. Noszony na codzień spieszy się takie 5 do 8 sekund, zależy w jakiej pozycji odkładamy go na noc. Nienoszony odpoczywa w rotomacie - werk nie ma zastojów. Będąc w rotomacie nieco przyspiesza - do 10-12 sekund na dobę. Wymiary: 42,3 mm b/k, 13,2 mm grubości, szerokość paska między uszami to 18 mm. L2L 48,4 mm. Max obwód nadgarstka to 20,5 cm. Na moim 17,5-18 centymetrowym nadgarstku, zegarek bardzo dobrze leży.
       
      Całość do oddania za 250 zł. Koszt wysyłki wybranym przez Ciebie kurierem po Twojej stronie.  Paczkomat w cenie. Zapraszam do kontaktu, na pewno się dogadamy
       
      Pozdrawiam, Maciej.









×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.