Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość fidelio

Quo Vadis Zelos? Zelos Sworsfish - recenzja

Rekomendowane odpowiedzi

Gość fidelio

Jakiś czas temu moje zegarkowe ADHD znowu skierowało mnie w kierunku divera z microbrandu. Moje doświadczenia w tym zakresie kończą się na Zelosie (miałem Mako 500 V1 oraz Helmsmana 2 w brązie), stąd w zasadzie od razu bardzo zainteresował mnie model Swordfish, ponieważ szukałem czegoś mniej "barokowego" niż Mako 500, gdy chodzi o to, co się dzieje na tarczy :) IMO Zelos z marketingowego punktu widzenia zrobił bardzo dobry krok, ponieważ model Swordfish dostępny jest w dwóch wersjach, które wedle mojej najlepszej wiedzy różnią się tylko werkiem. Mamy więc wersję na Eta 2892-2 w wersji elabore oraz wersję na mechanizmie od Seiko, wyraźnie tańszą. Wizualna różnica jest taka, że wersja na werku od Seiko jest bez daty.


Bohater recenzji to wersja z werkiem "swiss made", którą kupiłem w ramach europejskiej dystrybucji i która była u mnie na drugi dzień po wysłaniu jej z Holandii.


1.

Zegarek, jak to zwykle u Zelosa, pojawił się w pięknej oraz drewnianej (i pachnącej) skrzynce. Zapakowany w skórzane etui podróżne, z metalową kartą oraz dodatkowym skórzanym paskiem w stylu vintage, bardzo dobrej jakości. Zegarek jest na bransolecie, ale o niej nie będę się rozpisywał, ponieważ nie jestem ani fanatykiem, ani znawcą bransolet. IMO jest ona całkiem niezłej jakości (jak na tą półkę cenową) i na pewno nie ma się co wstydzić, gdy zestawimy ją z tym, na czym oferowane są modele od Seiko (mam tu na myśli Sumo oraz "kolorowe" Monstery). Zegarek w wersji kolorystycznej "BLACK SAND", o dość kompaktowych wymiarach, czyli: średnica 42 mm, L2L 48 mm oraz wysokość 13 mm. IMO bardzo proporcjonalnie i nie ma się wrażenia obcowania z "klockiem". Szerokość między uszami to 22 mm. Koperta oczywiście stalowa, dekielek pełny, z bardzo dobrze wykonanym grawerem. Na dekielku informacja o wodoszczelności - 300 m, limitacji (mój to 010/060), szkle szafirowym oraz rodzaju stali (316L), jaki użyty do wykonania koperty. Szkło w tym modelu jest płaskie i wyposażono je w wewnętrzny antyrefleks.
 

2.

Koperta, w szczególności gdy weźmie się pod uwagę przedział cenowy, wykonana jest bardzo dobrze, ale to już powoli staje się wręcz cechą rozpoznawalną tego microbrandu. Przeważają powierzchnie satynowane, choć jednak z płaszczyzn uszu polerowana jest na wysoki połysk, co tworzy bardzo ciekawy efekt. Co ciekawe, na bocznej powierzchni koperty da się zauważyć szlif pionowy, z którym do tej pory miałem do czynienia w JR. W przypadku Zelosa nie jest to może jeszcze ten poziom wykonania co w przypadku np. Terrascope czy Aquascope od JR, ale biorąc kwotę, jaką trzeba zapłacić za Zelosa, trudno tu do czegoś się przyczepić. Zakręcona oraz logowana koronka, która ukryta jest w osłonie (tym razem logo na koronce nie jest wypełnione lumą, ale IMO to dobrze). Bezel jednokierunkowy, na 120 klików, który pracuje z wyczuwalnym oporem, ale i bez luzów, czyli tak, jak lubię. Jeśli chodzi o centrowanie bezela, to nie ma żadnych problemów, wszystko jest idealnie i pod tym względem niektóre modele Seiko mogłyby brać przykład z Zelosa ;) Wkładka bezela to satynowana ceramika. Na wkładce oczywiście podziałka nurkowa, a także indeksy. Wszystko to wypełnione lumą i bardzo ładnie świecące, jak to u Zelosa. Bardzo ciekawie wygląda w tym zegarku luneta, która oddziela szkło od bezela, ponieważ jest ona wieloboczna, co tworzy całkiem ciekawy efekt wizualny.

3.

Dlaczego wybrałem ten model? Ano z powodu tarczy, która od razu mi się spodobała. Raz, że jest ona nie tak "barokowa" jak w przypadku posiadanego przeze mnie wcześniej Mako 500 V1, a dwa, jest to "kanapka". Ja zawsze chciałem mieć "kanapkę". Na tą wyśnioną mnie nie stać, więc ...tym razem Zelos ;) Pod godziną 12tą mamy nakładane logo Zelosa (w kolorze złotym). Niżej, ponad godziną 6tą napisy AUTOMATIC (naniesiony białą farbą) oraz 300m/1000ft (naniesiony czerwoną farbą). Nad samą godziną 6tą datownik (okienko datownika czarne, cyfry/liczby białe), czyli całość dość skromna i z zachowaną symetrią. Indeksy godzinowe w kolorze żółtym, "chapter ring" w kolorze białym, z podziałką minutową w kolorze żółtym. Sama tarcza w kolorze czarnym, piaskowana. Dość grube wskazówki godzinowa oraz minutowa (w kolorze złotym) oraz wskazówka sekundnika w kolorze żółtym, ostro zakończona, z przeciwwagą. Czego bym tu sobie życzył? Może trochę cieńszych wskazówek godzinowej oraz minutowej, które byłyby ostrzej zakończone, dzięki temu odczyt czasu byłby łatwiejszy. Oczywiście wskazówki, a także indeksy oraz chapter ring wypełnione luminową, dzięki czemu Zelos świeci intensywnie, bardzo długo (moje doświadczenia pokazują, że tylko delikatnie ustępuje Seiko jeśli chodzi o długotrwałość świecenia) oraz ...dwukolorowo ;)

 

4.

Co do werku, to zdecydowałem się na wersję na Ecie 2892-2. O samym werku nie będę się jakoś nadmiernie rozpisywał, bo to konstrukcja powszechnie znana oraz ceniona. Po odkręceniu koronka pięknie pracuje, a i gdy chodzi o odchyłki (nie jestem fanatykiem w tej dziedzinie), na pierwszy rzut oka nie zauważam nic niepokojącego, co oznacza, że jest dobrze ;)
 

5.

W podsumowaniu wypada mi w pierwszej kolejności napisać, że tytuł tej recenzji jest nieco przewrotny, bo Zelos IMO podąża właściwą drogą, kierując się ku jasnej stronie mocy :D To mój trzeci zegarek od tego producenta i nie mam wątpliwości, że gdy chodzi o relację jakość/cena, jest to świetna opcja. Za ok. 2200 zł (zakup w ramach europejskiej dystrubucji) dostajemy bardzo dobrze wykonaną kopertę, szkło szafirowe, ceramiczną wkładkę bezela i Etę 2892-2 (w wersji elabore) co w tym przedziale cenowym raczej nie jest spotykane. IMO to bardzo dobra alternatywa dla innych diverów z tego przedziału cenowego, co w szczególności odnoszę do modeli Seiko, na czele z Zółwiem czy też SUMO, które biorąc pod uwagę moje własne doświadczenia z tymi zegarkami, oferują jednak mniej niż recenzowany Zelos Swordfish (choć oczywiście dostrzegam piękny projekt koperty Sumo i jakość jej wykonania) :) Jeśli więc ktoś szuka nietuzinkowego divera, nadającego się także do noszenia na mniejszych nadgarstkach, dobrze wykonanego, oferującego bardzo dobrą relację jakość/cena, to Zelos Swordfish jest IMO bardzo dobrym wyborem, tym bardziej, że występuje on także w wersji na werku Seiko, a wówczas jest zdecydowanie tańszy. Żeby jeszcze tylko klamerka przy pasku skórzanym była logowana ;)

Zdjęcia oczywiście moje, więc jak zwykle są, jakie są ;) Niemniej jednak, zapraszam Koleżeństwo do lektury ;)

post-34987-0-70348700-1545829595_thumb.jpg

post-34987-0-72350300-1545830016_thumb.jpg

post-34987-0-92867200-1545830030_thumb.jpg

post-34987-0-11066100-1545830041_thumb.jpg

post-34987-0-54353400-1545830053_thumb.jpg

post-34987-0-90009800-1545830064_thumb.jpg

post-34987-0-27799500-1545830075_thumb.jpg

post-34987-0-21834500-1545830085_thumb.jpg

post-34987-0-10338800-1545836330_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Spatz

Dzięki Rafał. Fajnie, że komuś się chce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Spoko Konrad :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetna recenzja a i zegarek interesujący w tym przedziale cenowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Świetna recenzja a i zegarek interesujący w tym przedziale cenowym.

Dzięki, bez wątpienia "dużo zegarka w zegarku" ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładnie napisane aż chce się kupić :P To kiedy twój ląduje na bazarku? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Ładnie napisane aż chce się kupić :P To kiedy twój ląduje na bazarku? ;)

Dzięki, na razie się nim cieszę, a co dalej, to tego nie wiem ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na zdjęciach sprawia wrażenie większego niż wynika to z podanych wymiarów.


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Na zdjęciach sprawia wrażenie większego niż wynika to z podanych wymiarów.

Bo taki ze mnie mistrz fotogeafii ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie i ciekawie napisane Rafał :) Tylko 60 ich wyprodukują?  :o 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Fajnie i ciekawie napisane Rafał :) Tylko 60 ich wyprodukują?  :o 

Dzięki Piotr! Co do limitacji, to jest to trochę zagadka, bo na ich stronie nic nie mogę znaleźć ;-) Ale zarówno na zegarku, jak i na karcie, stoi napisane 010/060 :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę mnie to zastanawia, co za biznes robić 60 sztuk i za taką cenę ? Ciekawe, czyli masz już unikat :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Trochę mnie to zastanawia, co za biznes robić 60 sztuk i za taką cenę ? Ciekawe, czyli masz już unikat :)

Nie wiem, choć akurat ta kwestia najmniej mnie w tym przypadku interesuje ;-) na

Faktem jest jednak, że spora część kolekcji jest już wyprzedana, więc może jednak coś w tej limitacji jest ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, na ich stronie nic o limitacjach nie napisali, może dostałeś limitkę, bo dowiedzieli się że kochasz zegarki :P:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Tak, na ich stronie nic o limitacjach nie napisali, może dostałeś limitkę, bo dowiedzieli się że kochasz zegarki :P:D

Tia...

Chociaz faktycznie, niektórzy sprzedawcy podają, że te zegarki są limitowane (przynajmniej gdy chodzi o wersję na 2892-2).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Fajna recenzja :)

Podziękował Kolego :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawa recenzja Rafale.

Fajnie są te mikrobrandy, trochę pokazują ile w cenie zegarka jest zegarka, a ile pijaru :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Ciekawa recenzja Rafale.

Fajnie są te mikrobrandy, trochę pokazują ile w cenie zegarka jest zegarka, a ile pijaru :)

Dzieki Marcin :-) Ja początkowo do microbrandów podchodziłem "jak pies do jeża", ale Zelos (a wceśniej MV) wyleczyły mnie z takiego podejścia :-) W tym wszystkim żałuję trochę tylko jednego, a więc pewnego Airmana, którego musiałem sprzedać, żeby ten Zelos się u mnie pojawił ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki Marcin :-) Ja początkowo do microbrandów podchodziłem "jak pies do jeża", ale Zelos (a wceśniej MV) wyleczyły mnie z takiego podejścia :-) W tym wszystkim żałuję trochę tylko jednego, a więc pewnego Airmana, którego musiałem sprzedać, żeby ten Zelos się u mnie pojawił ;-)

Odkupisz sobie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Odkupisz sobie ;)

Jak znam życie, to pewnie prędzej czy później taki powrót nastąpi ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze Rafał trafiłeś z nim, nie wie czy w tej chwili kupiłbyś za tą cenę + limitka :)  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Dobrze Rafał trafiłeś z nim, nie wie czy w tej chwili kupiłbyś za tą cenę + limitka :)

 

Fakt, poza tym, to był mój trzeci Zelos z tego samego źródła, o czym od razu wspomniałem rozpoczynając negocjacje dotyczące ceny za ten zegarek ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt, poza tym, to był mój trzeci Zelos z tego samego źródła, o czym od razu wspomniałem rozpoczynając negocjacje dotyczące ceny za ten zegarek ;-)

I to wszystko wyjaśnia, cena, limitacja dla stałego klienta :) Przy następnym zakupie będzie jeszcze lepiej  :P  :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak znam życie, to pewnie prędzej czy później taki powrót nastąpi ;-)

W bransie endlink jest pełny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez ratajwatches
      Cześć, jestem założycielem Rataj Watches - niezależnej marki zegarkowej z Polski. Razem ze znajomym, który zajmuje się projektowaniem w CADzie, spędziliśmy ponad rok budując RTJ-01 od zera.
      Każdy detal to nasz własny pomysł - żadnego OEM, żadnego gotowego projektu z katalogu z naklejonym logo. Po prostu dwie osoby, które przez wiele miesięcy siedziały nad każdą krzywą, każdym wymiarem i każdym wykończeniem, dopóki nie poczuły, że to jest to.
       
      Wiem, że rynek microbrandów jest nasycony. Sporo projektów wygląda podobnie - bo większość z nich startuje z tego samego katalogu OEM. To nie jest zarzut, po prostu taka jest rzeczywistość. Ale właśnie dlatego wybraliśmy trudniejszą drogę.
       
      Kilka słów o mechanizmie: sercem RTJ-01 jest Sellita SW200-1 SA Anthracite - szwajcarski automat bijący z częstotliwością 28 800 drgań/h z rezerwą chodu 38 godzin. Wersja Anthracite jest naprawdę rzadko spotykana - produkowana specjalnie na moje zamówienie przez Sellita.
      Słowo o produkcji: prawnie mógłbym napisać „Made in Poland" - ale nie czułbym się z tym uczciwie. Polskie firmy CNC nie podejmują się tak małych serii i tak precyzyjnych elementów. Dlatego produkcja odbywa się za granicą - nie z wyboru, ale z konieczności. Długofalowym celem jest zbudowanie własnej mikro-manufaktury w Polsce. RTJ-01 jest pierwszym krokiem.
       
      Specyfikacja:
      Koperta: 40,5mm, stal 316L, polerowana i szczotkowana
      Rozstaw lugs: 47,5mm
      Grubość: 11,5mm
      Mechanizm: Sellita SW200-1 SA Anthracite, automat, rezerwa chodu 38h, 28 800 drgań/h
      Szkło: szafirowe od frontu, mineralne od spodu
      Tarcza: szafirowa z indeksami Super-LumiNova BGW9
      Bransoleta: stal 316L, zapięcie motylkowe z grawerem „RATAJ", każde ogniwo regulowane
      Wodoodporność: 100m / 10 ATM
      Tylko 100 sztuk.
       
      Będę też wystawcą na AuroChronos 2026 w Warszawie, 30-31 maja - jeśli chcecie zobaczyć prototyp na żywo, zapraszam.
      Chętnie odpowiem na wszystkie pytania w komentarzach - i te łatwe, i te trudne 😊

       









    • Przez Walle
      Piękny, klasyczny zegarek nurkowy z 2022 roku, założony kilka razy. Pełen komplet - karta gwarancyjna, książeczka, pudełko, oryginalny pasek + nowy (nienoszony) skórzany pasek handmade doskonałej jakości zamawiany z Etsy. 
       
      Stan 9/10, bez rys, koperta czysta, szkło czyste. Oczywiście mogą się znaleźć jakieś mikroryski, aczkolwiek ja nie widzę żadnych śladów.
       
      Wysyłka Inpost lub odbiór osobisty w Warszawie. 
       
      Cena - 1250 pln z wysyłką. 
      BEZ ZAMIAN.


















    • Przez gunit82
      Cześć.
      Sprzedam dwa zegarki:
      1. Certina DS1, ETA 2824 full set, stan bezpieczne 8/10. Szkło czyste, na boku koperty ślad używania ( na zdjęciu ), zapięcie i bransoleta noszą normalne ślady użytkowania. Serwis zrobiony 4 lata temu.
      Cena: 1150 zł plus przesyłka 20 zł kurier lub paczkomat.
      2.Pagani Design PD1767. Stan 9/10. Koperta i szkło czyste, pasek nieużywany. Bransoleta na zdjęciach nie wchodzi w zestaw. 
      Cena: Sprzedany. 
      Możliwe negocjacje, odbiór osobisty jak ktoś sobie życzy możliwy w Krakowie lub w przyszłym tygodniu (od 21.04) w okolicach Głogowa.









×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.