Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Hej, 

wiem że temat wielokrotnie wałkowany lecz proszę o poradę odnośnie tych dwóch konkretnych modeli (mam okazję kupić za ok 6000)

Nowy oris 

post-108887-0-21739300-1553447614_thumb.jpg

 

czy używka TH

post-108887-0-01121300-1553447670.jpg

 

 

Jak to w życiu bywa mój poprzedni post odnośnie Tissota za 2k jest nieaktualny, postanowiłem dołożyć i kupić coś lepszego.

A na Tissota to być może kupię tego: Tissot Heritage 1973 Chronograph.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście wybrałbym Orisa. Tag dla mnie taki mało charakterny. Wyglada jak jeden z modeli Seiko

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przymierz oba. Nie rozważaj tylko na podstawie zdjęć. Wybierz tego, który na żywo się bardziej podoba i leży lepiej. Ale teoretycznie też za Oris.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój głos na Orisa. Zdecydowanie :-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak przy okazji to na Massdropie widziałem tego Orisa z czarna tarcza za 1100$

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tych dwóch wybrałbym Orisa. Miałem Artixa Date, tutaj przedstawiasz referencję z fajnymi komplikacjami i myślę że przez to zegarek ciekawszy od TagHeuer. Z czarną tarczą myślę że byłby czytelniejszy, fajnie wyglądają nakładane indeksy cyfr dla oznaczenia godzin.     

Edited by zegarek_watch

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak przy okazji to na Massdropie widziałem tego Orisa z czarna tarcza za 1100$

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Dzięki za cynk, nie kupowałem nigdy z tej strony, doliczą cło? jak tak to ile mogą przyładować $$$?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za cynk, nie kupowałem nigdy z tej strony, doliczą cło? jak tak to ile mogą przyładować $$$?

 

Cło to pikuś, gorzej z vatem, bo aż 23%. Jeśli towar jest spoza UE to prawie pewniak, że doliczą cło i vat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

i jeszcze mam jedną propozycję sprzedaży na omegę za 7250

post-108887-0-01155400-1553456890_thumb.jpg

 

tylko widzę że pierścień tachymetru bardzo słabo wygląda :(

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żaden.

Nie kupuj zegarka tylko dlatego, że masz akurat taką kwotę. Nie kupuj dlatego, że podoba się na forum.

Kup takiego, który Tobie się podoba, do tego z efektem "wow". Efekt "wow" przy zakupie daje Ci jakąś szansę, że za rok nie będziesz chciał go sprzedać. Tylko szansę, nie pewność. Zakup bez efektu "wow" to raczej pewność sprzedaży w dość krótkim czasie. A sprzedaż to strata.

 

Nie brzmisz jakby taki efekt się tutaj pojawił ;)

 

A co do tych powyżej:

Oris fajne komplikacje, dość ciekawie zrobione. Ale czytelność raczej na poziomie kiepskim lub bardzo kiepskim.

Carrera - osobiście uważam Carrery za świetne zegarki. Ale tutaj akurat złote indeksy do mnie nie przemawiają.

Omega - z tego co piszesz sterana życiem - tutaj tylko magia marki. Choć patrząc po wątkach potężna to siła jest.

 

Podsumowując, ja na Twoim miejscu poszukałbym czegoś co mi się będzie podobać i to bardzo. Nawet jeśli miałoby to potrwać - końcu gonienie króliczka to super zabawa :)


"Coraz częściej mam wrażenie, że ludzie właściwie widzą to, co chcą widzieć, wiedzą to, co chcą wiedzieć, i jeśli rzeczywistość z tym się nie zgadza, to tym gorzej dla rzeczywistości." - Kazik Staszewski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żaden.

Nie kupuj zegarka tylko dlatego, że masz akurat taką kwotę. Nie kupuj dlatego, że podoba się na forum.

Kup takiego, który Tobie się podoba, do tego z efektem "wow". Efekt "wow" przy zakupie daje Ci jakąś szansę, że za rok nie będziesz chciał go sprzedać. Tylko szansę, nie pewność. Zakup bez efektu "wow" to raczej pewność sprzedaży w dość krótkim czasie. A sprzedaż to strata.

 

Nie brzmisz jakby taki efekt się tutaj pojawił ;)

 

A co do tych powyżej:

Oris fajne komplikacje, dość ciekawie zrobione. Ale czytelność raczej na poziomie kiepskim lub bardzo kiepskim.

Carrera - osobiście uważam Carrery za świetne zegarki. Ale tutaj akurat złote indeksy do mnie nie przemawiają.

Omega - z tego co piszesz sterana życiem - tutaj tylko magia marki. Choć patrząc po wątkach potężna to siła jest.

 

Podsumowując, ja na Twoim miejscu poszukałbym czegoś co mi się będzie podobać i to bardzo. Nawet jeśli miałoby to potrwać - końcu gonienie króliczka to super zabawa :)

Właśnie mam efekt "wow" przy tych 3 modelach, ale niestety budżet nie pozwala :( nie jestem miłośnikiem "cygaństwa", ale ten TAG ze złotymi wskazówkami jak dla mnie jest bardzo elegancki, pewnie bym go wziął od ręki ale sprzedawca nie chce spuścić do 5000 :( więc na razie szukam i jak jeszcze nie kupiłem to każdy może być mój :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje wszystkim za porady, jednak zdecydowałem się na zakup Taga i nie żałuje :) Zegarek rewelacyjny, zdjęcia które zamieściłem na początku posta ani trochę nie oddają jego uroku.

pozdrawiam serdecznie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluję, choć mój typ był inny  ;)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to gratulacje.

Jak to już wielokrotnie pisałem, uważam, że Carrera to świetny zegarek. Nieważne jaki ma mechanizm :)


"Coraz częściej mam wrażenie, że ludzie właściwie widzą to, co chcą widzieć, wiedzą to, co chcą wiedzieć, i jeśli rzeczywistość z tym się nie zgadza, to tym gorzej dla rzeczywistości." - Kazik Staszewski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By fidelio
      Po pierwsze to mam nadzieję, że temat umieszczam we właściwym miejscu. Jeśli moderacja uzna, że tak nie jest, to uprzejmie proszę o jego przeniesienie. W temacie poświęconym Orisowi obiecałem, że napiszę kilka słów o tym, co się stało mojemu zegarki (Oris Aquis Date) i czy udało się coś z tym zrobić? Nie będę wdawał się w rozważania, jak to się stało, bo nie to jest najistotniejsze. Zegarek, najpewniej w konsekwencji upadku, miał styczność podłogą, a skutek był taki, że oberwało jedno ucho, dolny rant koperty, a także, jak się ostatecznie okazało, żeby bezela. Z mojej perspektywy jakiś dramat, bo to jedyny diver, jaki mi pozostał. To ten zegarek ostatecznie sprawił, że jakiś czas temu pożegnałem się zarówno z Kapitanem Coockiem od Rado jak i ze Squale 50 Atmos. No więc ten Aquis ma dla mnie wartość powoli sentymentalna, bo jest ze mną relatywnie długo... Więc jak go trochę ponad miesiąc temu wyciągnąłem z pudełka, jak mu się przyjrzałem, to wiecie sami, ...smuteczek... 
       
      Szybko też okazało się, że w przypadku takich uszkodzeń (dokumentacja zdjęciowa poniżej), w grę nie wchodzi zwykłe polerowanie, a konieczne będzie potraktowanie zegarka laserem (napawanie). I tu z pomocą przyszedł Kolega Damian Pietrzyk z Watches SPA. Po obejrzeniu zdjęć podjął się doprowadzenia Orisa do należytego stanu. Podany został wstępny czas naprawy (dotrzymany), dograliśmy inne szczegóły i bardzo szybko nadałem paczkę z pacjentem, tfu zegarkiem. Po jakimś czasie Kolega Damian odezwał się, informując mnie o tym, że przystępuje do prac nad Orisem. Na bieżąco otrzymywałem dokumentację zdjęciową obrazującą postęp prac, co bardzo mi odpowiadało, choć jednocześnie zaostrzało apetyt na to, żeby zegarek jak najszybciej trafił z powrotem do mnie. Efekty możecie sami ocenić (kolaże do zdjęcia Kolegi Damiana). Po uszkodzeniach tego zegarka nie ma po prostu śladu. Nie będę ukrywał, jestem trochę pedantyczny jeśli chodzi o swoje zegarki. Nie polega to oczywiście na tym, że ich nie noszę, trzymam tylko w pudle, bo przecież nie o to chodzi. Nie nosząc ich trudno prawdziwie się nimi cieszyć. Zwracam jednak uwagę na wszelkie detale i także z tego punktu widzenia bardzo byłem ciekaw efektów pracy Kolegi Damiana, choć oczywiście nie potrzeba wiele zachodu (wystarczy dostęp do Facebooka), aby przekonać się, jakie cuda Kolega Damian potrafi wyczarować ze zmęczonych zegarków. Sami więc oceńcie, bo zdjęcia mówią więcej niż to, co jestem w stanie napisać. Ale znowu jest tak, że krawędzie są ostre, wyraźnie poodcinane. Na uchu taki szlif, jaki tam była zęby bezela już nie straszą. W związku z pracą nad zębami bezela trzeba było wyjąć jego ceramiczną wkładkę, bez uszkadzania jej, a następnie na powrót równo ją zamontować. Wszystko to udało się doskonale. O skali mojego zadowolenia niech po prostu świadczy to, że ja już odpakowałem zwrotną przesyłkę z zegarkiem (zegarek był bardzo porządnie zabezpieczony) to cieszyłem się bardziej niż wtedy, gdy zegarek po raz pierwszy do mnie przyjechał.
       
      No więc na koniec, w ramach pewnego podsumowania, mogę tylko polecić Kolegę Damiana Pietrzyka z Watches SPA. Mój zegarek to dowód na to, że przy odpowiedniej wiedzy, doświadczeniu oraz zapleczu technicznym, można sobie poradzić z naprawdę trudnym przypadkiem. I jeszcze jedno, w tym przypadku widać także coś jeszcze, co w mojej ocenie jest wartością samą w sobie, wielką pasję, która jest warunkiem koniecznym perfekcji ?





    • By pepepatryk
      Witam
       
      Panie i Panowie, proszę o doradztwo w sprawie zakupu kobiecego zegarka. Chciałem zrobić niespodziankę Żonie i kupić jej jakiś fajny zegarek.
      Kryteria:
      - nowy
      - full set
      - cena max 2500 Euro
      - do codziennego użytku
      - wygodniejszy będzie kwarc (mniej obsługowy)
       
      Żonie podobają się Hubloty i Rolexy, ale budżet nie ten. Póki co najbardziej przemawia do mnie Cartier Tan Solo, Tudory, może TH Carrera. Macie coś jeszcze na myśli? 
       
      Dzięki z góry, Pepe
    • By fanfar19
      Zastanawiałem się czy napisać o swoich problemach z Tag Heuer Carrera w wątku Tag Heuer, czy zakładać osobny. Ale chyba szkoda zaśmiecać wątku wielbicieli????
       
      Więc idąc za popularnym na forum zwyczajem robienia zdjęć swoim zegarkom, ja też parę takich zrobiłem swojej Tag Heuer Carrera Calibre 5. Również macro (no, powiedzmy). Patrząc na te zdjęcia doszedłem do wniosku, że tarcza w mojej Carrera nie jest dobrze skorelowana z wewnętrznym bezelem.
      Wygląda to mniej więcej tak:

       
      Do tego dzień tygodnia też nie jest prosto. Poniżej przykład dla wtorku.

       
      Wcześniej jakoś tego nie zauważałem, a nawet jak zauważałem to zakładałem, że to problem moich oczu. No ale jak już zauważyłem, to widziałem z każdym spojrzeniem na zegarek.
      I zaczęło mnie to drażnić. W końcu fajny zegarek, a unikałem patrzenia na niego.
       
      Pomyślałem więc, że oddam do serwisu, w końcu zegarek ma i gwarancję i rękojmię. Niech będzie serwis. Trufey w tym przypadku jest autoryzowanym serwisem Tag Heuer’a w Polsce.
      Oddałem więc.
      I tutaj nastąpiło moje zdziwienie. Otrzymałem taką informację od Trufey’a:
      ###
      - przesunięcie indeksów skali zewnętrznej tarczy względem indeksów tarczy głównej mieszczą się w normach producenta
      ###
      Czyli to co widać na zdjęciu pierwszym jest wg TH w normie? Hm. Miałem takie wewnętrzne bezele w Longines i Victorinox (nawet podwójny), żona ma w Certinie i wszędzie jest równiutko. A to tańsze zegarki. I to sporo.
       
      No ale pomyślałem, poczekam na zegarek i wtedy się zobaczy. Parę dni temu przyszedł. Jak efekty?
      Dzień tygodnia poprawiono. Ale co dziwne dla TUE, już FRI jest krzywo, ciekawe jak to możliwe?
      Przesunięcie indeksów – właściwie bez zmian. Chyba faktycznie w Trufey uważają, że wszystko jest w normie. Bardzo pojemnej normie.
       
      I pewnie machnąłbym ręką, odebrał zegarek i uderzył temat z rękojmi albo i w ogóle.
       
      Ale jak się okazało, w Trufey nie bardzo umieją złożyć zegarek, mianowicie pojawiła się szpara pomiędzy bezelem, a tarczą, na wysokości indeksów 10 i 11. Widoczna gołym okiem, nawet moim.
      No i udało im się trochę porysować kopertę, z boku, widać tak go musieli odkładać na jakąś twardą powierzchnię. Na szczęście same mikroryski, nic dużego.
      Odmówiłem przyjęcia zegarka, mają go odesłać jeszcze raz do poprawki. Choć nie wiem czy dobrze zrobiłem. Może się okazać, że kolejny raz wróci w jeszcze gorszym stanie.
    • By kadu
      Cześć,
       
      zastanawiam się nad zakupem kolejnego (po PH200M) divera w klimacie vintage.
      Tym razem miałoby to być coś o jedną półkę wyżej (na Omegę czy Tudora jeszcze nie czas).
       
      Do głowy przyszedł mi Oris Divers Sixty Five w wersji Movember Edition:
      https://monochrome-watches.com/oris-divers-sixty-five-movember-edition-specs-price/
       
      oraz Christopher Ward C65 Dartmouth w wersji czarnej na bransie:
      https://www.christopherward.eu/c65-dartmouth-series1-black-3
       
      W przypadku Orisa biorę jeszcze pod uwagę podobną wersję kolorystyczną, z datą na 6 i bezelem z brązu.
       
      Poniżej moje za i przeciw:
       
      Oris:
      - marka z historią, pozycjonowana wyżej niż Certina, Tissot, itd. (byłby to dla mnie krok dalej),
      - jak dla mnie brak opcji bransolety, ponieważ oryginalna bransa Orisa dla tego modelu kompletnie mi nie pasuje, a wszelkie uniwersalne odpadają. Nie jest to dla mnie duży minus, ale opcja fajnej bransolety byłaby na pewno plusem.
      - w środku Sellita SW200-1 w wersji Standard, o czym niestety ciężko jest zapomnieć, biorąc pod uwagę cenę zegarka.
       
      Christopher Ward:
      - microbrand, co mnie osobiście trochę odstrasza - marka bez tradycji, historii.
      - bransoleta wydaje się być fajna, ma mikroregulację. Dokupiłbym sobie pasek skórzany i NATO.
      - dużo fajniejszy dekiel,
      - Sellita SW200-1 z COSC (tutaj mam nadzieję na lepszą selekcję mechanizmów i lepszą regulację względem Orisa),
      - brak daty - dla mnie niestety minus.
      - niższa cena.
       
      Co byście wybrali z tych dwóch opcji? Rozsądek mówi - CW, natomiast trochę mnie odstrasza fakt, że to microbrand i cena jednak jest już dosyć spora jak na tego typu zegarki. W Orisie za to trochę odstrasza mnie fakt, że za dosyć spore pieniądz dostajemy bazową Sellitę, która właściwie pod każdym względem jest gorsza niż mechanizm z o wiele tańszej Certiny PH200m.
       
      Z góry dzięki za rady!
    • By sebster79
      Witajcie drodzy Forumowicze
       
      Mam możliwość zakupu jednego z dwóch opcji, bardzo różnych od siebie, w podobnej cenie,pełnej autentyczności i świetnym stanie
      obecnie posiadam zegarki automatyczne i kwarcowe, certine diver,steinhart ocean one,tissot solar ,bulova moon i fenix 6 pro szafir, ze względu na duża ilość sportu używam najczęściej fenix ale lubie zalozyc automatyczny zegarek w dni wolne,wakacje i wypady na nurkowanie zakładam divera,a fenix sprawdza się do monitoringu wszystkiego łącznie ze snem oraz nawigacja w górach ,posiadając wolne fundusze myśle nad zakupem dodatkowego czasomierza ,podobają mi się oba z lekka przewaga na taga, sportowa elegancja, a fortis to limitowana wersja zegarka który ma ciekawa historie za sobą ,zastanawiam się który będzie bardziej prestiżowy lepiej wykonany i praktyczniejszy , ewentualnie ,którego lepiej odsprzedam. Dziekuje z góry za wasze zdania i opinie
      ps; myśle ,ze po zakupie sprzedam albo bulova moon , lub tissota , ewentualnie stenka 


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.