Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość fidelio

Kapitan po roku służby - recenzja zegarka Rado Captain Cook

Rekomendowane odpowiedzi

Gość fidelio

Na pewno każdy z nas przynajmniej raz znalazł się w sytuacji, w której na widok jakiegoś zegarka szybciej zabiło serce i pojawiła się myśl, że prędzej czy później musi być mój. W moim przypadka taka sytuacja miała miejsc w momencie, w którym po raz pierwszy zobaczyłem model Captain Cook od Rado (ref. 01.763.0500.3.130). Ten zegarek miał swoją premierę w 2017 roku, przy czym jest to reedycja modelu, który swoją premierę miał w 1962 roku (był to pierwszy zegarek do nurkowania, jaki zaoferowała marka Rado). Jak możemy jeszcze przeczytać w książce Mateusza Piechnika „Czas na głębokości historia i rozwój zegarków do nurkowania”, wersja z 1962 roku była niewielkim, mierzącym 36 mm średnicy, klasycznym „nurkiem” z ciekawym bagnetowym zamknięciem dekla, które przypominało nieco konstrukcję koperty marki EPSA. Zegarek został wyprodukowany w liczbie ok. 8000 sztuk, pomiędzy rokiem 1962 a 1968.

 

Na zakup recenzowanego zegarka ostatecznie zdecydowałem się w sierpniu 2018 roku i choć od tego czasu przez moje pudełko przewinęło się całkiem sporo zegarków, to jednak Kapitan dzielnie trwa na posterunku. Stąd też pomysł na to, żeby podzielić się z Wami kilkoma uwagami na temat tego zegarka, tym bardziej, że sama marka nie za bardzo kojarzona jest z zegarkami nurkowymi, a nawet dość wyrobionym zegarkomaniakom kojarzy się w pierwszej kolejności z ceramiką, której także w recenzowanym modelu również nie zabrakło.

 

Jak na dzisiejsze standardy, recenzowany zegarek jest niewielki – raptem 37,3 mm średnicy (bez koronki), ok. 11 mm grubości (razem z wypukłym szafirowym szkłem z warstwą antyrefleksyjną) oraz 43 mm wymiaru „lug to lug”. Wymiary zdecydowanie kompaktowe, które zdecydowanie pomogły mi w decyzji o zakupie tego zegarka. Oczywiście wypada zauważyć, że w ofercie Rado (w ramach linii ChyperHrome) mamy także wersje o średnicach 42 mm oraz 45 mm (na paskach oraz bransoletach), więc jak tylko komuś odpowiada design tych zegarków, może dobrać odpowiednią dla siebie wielkość. W moim przypadku wybór był prosty, a dodatkowo na korzyść recenzowanej wersji zadziałało to, że wielkościowo jest on tak bardzo zbliżony do oryginału z 1962 roku. Warto przy tej okazji dodać, że to wersje o średnicy 37,3 mm, na skórzanych paskach (aktualnie są dwie wersje kolorystyczne) są limitowane do 1962 sztuk (każda z nich), o czym informuje napis „”ON OUT OF 1962” na deklu. Wypada zauważyć, że recenzowany zegarek nie posiada lupki, którą charakteryzował się model historyczny.

 

Odległość między uszami to niestandardowe 19 mm. Do tego mamy WR na poziomie 100 m (koronka nie jest zakręcana). Koperta wykonana jest ze stali 316L. Mamy tu do czynienia ze stosunkowo prostym projektem, przy czym koperta w całości polerowana jest na wysoki połysk. Na bocznej powierzchni koperty mamy wyraźnie zaznaczony pas, z którego wychodzą stosunkowo proste i pozbawione jakichkolwiek udziwnień uszy. Co dotyczy koperty, to w mojej ocenie wykonana jest ona poprawnie, a wszystkie jej krawędzie są wyraźne oraz ostre. Bez wątpienia mamy to do czynienia z jakością adekwatną do ceny zegarka. Na pewno zwraca uwagę karbowany bezel tego zegarka, który dość mocno wystaje poza obrys samej koperty, częściowo zasłaniając przy okazji koronkę. Jeśli chodzi o wkładkę bezela, to mamy tu do czynienia z ceramiką, przy czym sama wkładka jest ścięta do środka, co tworzy interesujący efekt wizualny w zestawieniu z mocno wypukłym szkłem. Na wkładce bezela nadrukowane oznaczenia (trójkąt na godzinie 12tej, kreski oznaczające minuty 5tą, 10tą, 20tą, 25tą, 35tą, 40tą, 50tą oraz 5tą, a także liczby 14, 30 oraz 45). Bezel oczywiście obrotowy (jednokierunkowy), na 120 „klików”, pracujący z wyraźnym oporem, żeby nie napisać, że ciężko. Bezel pracuje jednak bez luzów i jest bardzo solidnie zamocowany.

 

post-34987-0-18039600-1565009496_thumb.jpg

post-34987-0-78577600-1565009519_thumb.jpg

post-34987-0-80506500-1565009586_thumb.jpg

post-34987-0-28155800-1565009612_thumb.jpg

post-34987-0-18415300-1565009628_thumb.jpg

 

Koronka jest niewielka (ok. 5 mm średnicy) i logowana (kotwica). Dekielek pełny oraz zakręcany, na którym znajdziemy podstawowe informacje dotyczące recenzowanego zegarka (m. on. limitacja, linia modelowa, materiał koperty oraz wodoodporność). Dekielek jest także grawerowany (trzy koniki morskie, a między nimi gwiazdki), przy czym do jakości wykonania grawerunku nie mam najmniejszych uwag (grawerunek jest wyraźny, dobrze wyczuwalny pod palcami i wpisany jest w satynowaną centralną część dekielka).

 

post-34987-0-27250600-1565009681_thumb.jpg

post-34987-0-37171800-1565009708_thumb.jpg

post-34987-0-89613800-1565009746_thumb.jpeg

 

Co dotyczy koperty recenzowanego zegarka, to w mojej ocenie mamy to do czynienia z projektem spójnym, mocno osadzonym w stylistyce vintage (choćby z uwagi na kompaktowe wymiary), choć mam pewne uwagi. Jedna natury w miarę obiektywnej, związana z bezelem, który wystając poza obrys samej koperty, dość mocno zasłania koronkę. Z uwago na to, że koronka jest mocno zasłonięta, nakręcanie zegarka nie należy do najłatwiejszych, ponieważ powierzchnia koronki, którą można uchwycić w palce jest bardzo mała. Z uwagi na niedużą wielkość koronki, to samo dotyczy zarówno szybkiego ustawiania daty, jak i nastawiania zegarka i to mimo tego, że w tym przypadku koronkę należy odciągnąć, odpowiednio do pozycji 1 i 2. Skoro sprawia to problem mi (palce mam raczej niewielkie) to mogę podejrzewać, że osoby o większych dłoniach nie będą w stanie polubić Kapitana. Problem pewnie można by rozwiązać stosując większą koronkę, jednak w mojej ocenie wpłynęłoby to negatywnie na ogólny projekt zegarka. Ja z tym jestem w stanie żyć, choć  kronikarskiej dokładności nie mogę tego pominąć.

 

Druga kwestia jest już bardziej subiektywna. Wiąże się ona z zastosowaniem ceramicznej wkładki bezela. Nie chcę w tym miejscu dyskutować o zaletach takiego rozwiązania, bo są one oczywiste. Z perspektywy czasu po prostu zastanawiam się, czy biorąc pod uwagę ogólny pomysł na ten zegarek, w tym bezpośrednie nawiązanie do pierwowzory z 1962 roku, nie byłoby lepszym rozwiązaniem zastosowanie we wkładce matowego aluminium zamiast błyszczącej ceramiki? Moim zdaniem, zegarek z aluminiową i matową wkładką wyglądałby lepiej i jeszcze bardziej pasowałbym do stylistyki vintage już nie mówiąc o cenie, która w takim przypadku byłaby pewnie niższa. Tej kwestii nie traktuje jednak w kategorii obiektywnej wady, bo oczywiście dostrzegam zalety ceramiki.

 

Jeśli chodzi o tarczę, to w dużej mierze nawiązuje ona do pierwowzoru z 1962 roku. Po pierwsze mamy więc bardzo podobny zestaw wskazówek, przy czym grot wskazówki minutowej jest jeszcze większy niż w wersji historycznej. Także układ indeksów na tarczy, włączając w to chapter ring jest w zasadzie identyczny. Okienko datownika (w kolorze białym, wpadającym w srebrny) zostało tak jak w oryginale umieszczone na godz. 3ciej i tak jak w oryginale cyfry/liczby oznaczające kolejne dni są w kolorze czerwonym, co świetnie uzupełnia się z czerwonym okręgiem na tarczy (pod godz. 12tą), w którym umieszczono poruszającą się kotwicę, charakterystyczną dla mechanicznych zegarków Rado. Sama tarcza ma kolor brązowy, przy czym zastosowano tu wyraźny szlif słoneczny. Tarcza, w zależności od natężenia oraz kąta padania światła, mieni się kolorami od jasnego brązu, poprzez ciemny brąz aż do czerni. Tarcza na zewnętrznych krawędziach schodzi nieco ku dołowi, a sam chapter ring jest z kolei nieznacznie wyniesiony ku górze. Wszystko to w połączeniu z wypukłym szafirowym szkłem sprawia, że tarcza nie jest płaska i „żyje”. Indeksy godzinowe są malowane/nadrukowane i w całości wypełnione lumą. Luma znajduje się także na wskazówce minutowej, a także na grotach wskazówek godzinowej oraz sekundowej. Nie udało się mi się dotrzeć do informacji, co to za luma (oficjalna strona Rado na ten temat milczy), jednak świeci ona bardzo dobrze (intensywnie oraz długo) co było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Nie jest to może poziom Seiko czy paru microbrandów, ale jest o niebo lepiej niż w posiadanym przeze mnie Damasko, które pod tym względem stawiam za wzór tego, jakiej lumy w zegarkach nie powinno się stosować. Na godz. 12tej, pod czerwonym okienkiem z kotwicą mamy napis „RADO”, nad godz. 6tą napis „Captain Cook”, a jeszcze niżej napis „SWISS MADE” (napisy w kolorze białym). Wszystkie napisy malowane/drukowane. W podsumowaniu wypada napisać, że projekt tarczy zdecydowanie współgra z ogólnym pomysłem na sam zegarek. Cieszy mnie przy tym, że tarcza tak mocno nawiązuje swoim wyglądem do modelu historycznego.

 

post-34987-0-85144900-1565009804_thumb.jpg

post-34987-0-23021800-1565009823_thumb.jpg

post-34987-0-86849300-1565009856_thumb.jpg

post-34987-0-42659300-1565009873_thumb.jpg

post-34987-0-56524300-1565009891_thumb.jpg

post-34987-0-44561800-1565009912_thumb.jpg

post-34987-0-96884200-1565009936_thumb.jpg

 

Serce recenzowanego zegarka to Powermatic 80. Dokładnie C07.611, a więc bazowo ETA 2824-2, łożyskowana na 25 kamieniach, o obniżonej częstotliwości pracy – 21 600 bhp. Ten werk można spotkać właśnie w zegarkach Rado, a także w zegarkach Mido, przy czym nie jest to wersja z plastikowymi elementami. Co dotyczy pracy samego werku, to jakoś nigdy nie pokusiłem się o sprawdzenie jego dokładności (na pierwszy rzut oka niczego niepokojącego nie dostrzegam stąd zakładam, że pod tym względem jest wszystko w porządku). Zegarek bardzo dobrze trzyma zadaną rezerwę chodu i nie ma żadnego problemu z odłożeniem go w piątek po południu/wieczorem i ponownym złożeniem go w poniedziałek, bez konieczności „rozruchu” czy nastawiania daty. Obniżona częstotliwość pracy tego werku w ogóle mi nie przeszkadza, a co więcej, pasuje ona w mojej ocenie do ogólnego klimatu tego zegarka.

 

Zegarek standardowo wyposażony jest w pasek skórzany (ciemny brąz z białymi przeszyciami) i choć stylistycznie pasuje on do samego zegarka, to jednak jest on średniej jakości (jest stosunkowo twardy i przez to nieprzyjemny w noszeniu). Klamerka logowana. Oryginalny pasek zdjąłem, jak tylko pojawił się szary zamsz z czerwonymi przeszyciami od Mateusza. Warto przy tej okazji dodać, że moje doświadczenia z Kapitanem wskazują na to, że jest to zegarek paskolubny, dobrze wyglądający na paskach skórzanych, nato oraz typu perlon.

 

post-34987-0-42997500-1565009993_thumb.jpg

post-34987-0-07816000-1565010006_thumb.jpg

post-34987-0-61127900-1565010224_thumb.jpg

post-34987-0-39273600-1565010827_thumb.jpg

 
Tak jak napisałem na samym początku, Kapitan jest ze mną już od roku i ...dzielnie sobie radzi. Kilka razy przychodziła do głowy myśl, żeby go sprzedać, ale w zasadzie wystarczy wyjąć ten zegarek z pudełka, przyjrzeć mu się, dalej założyć i takie myśli szybko odchodzą. Kapitan na pewno nie jest rasowym diverem. To nie jest zegarek który wygląda jak tool watch, a i jego parametry techniczne (WR100, brak zakręcanej koronki) nie zachęcają do tego, by traktować go jako towarzystwo do podwodnych eskapad. Na pewno jednak jest to zegarek, który poprzez wierne nawiązanie do modelu z 1962 roku jest mocno osadzony w stylistyce vintage, którą ja tak bardzo polubiłem. Jeśli więc ktoś szuka niewielkiego zegarka, a jest mu bliska stylistyka vintage, to Kapitan na pewno będzie bardzo dobrym wyborem, który doskonale sprawdzi się jako zegarek typu EDC. A dla tych, którzy pomstują na jego wielkość, zawsze pozostają wersje o średnicy 42 mm oraz 45 mm choć jak dla mnie, Kapitan może być tylko jeden  :) 
 
post-34987-0-55976500-1562696033_thumb.jpeg
post-34987-0-62158300-1562696017_thumb.jpeg
post-34987-0-81084300-1561793327_thumb.jpeg
post-34987-0-78856300-1559931560_thumb.jpeg
post-34987-0-41048300-1557650636_thumb.jpeg

 

Jak zwykle zapraszam do lektury, uwag i komentowania  :) Za wyjątkiem zdjęcia historycznego modelu, reszta zdjęć moja  :) Rafał 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu ciekawie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Znowu ciekawie :)

 

Dzięki Marcin  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Marcin :)

Jeden opis koronki jest dla mnie niezrozumiały:

Nie jest ona zakręcana, stąd dla przykładu nakręcenie zegarka nie należy do najłatwiejszych, w czym nie pomaga także nieduża wielkość samej koronki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Jeden opis koronki jest dla mnie niezrozumiały:

Nie jest ona zakręcana, stąd dla przykładu nakręcenie zegarka nie należy do najłatwiejszych, w czym nie pomaga także nieduża wielkość samej koronki.

Chodzi o to, że jak chcesz go nakręcić, to nie musisz jej odciągać. A że w dużej części zachodzi na nią bezel, który ją zasłania, to masz niewielką powierzchnię, którą można uchwycić i dlatego właśnie operowanie tą małą koronką jest niewygodne. Mam nadzieję, że teraz wszystko jasne :-)

Edytowałem też recenzję i mam nadzieję, że teraz wszystko jest już jasne. Dzięki  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może chodziło że jak automat to nie nakręcać ręcznie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Już to wyjaśniłem i edytowałem. Skrótowo chodzi o to, że operowwnie koronką jest niewygodne, skoro jest ona w dużej części zasłonięta :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może chodziło że jak automat to nie nakręcać ręcznie?

To po pierwsze.

Po drugie, to, że koronka nie jest zakręcana, nie utrudnia nakręcania. Wręcz przeciwnie.

 

Teraz tekst jest poprawiony i lepiej oddaje słuszne uwagi autora co do koronki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, ma to sens, koronka po odkreceniu bardziej wystaje - latwiej nakrecic ;)

 

Mila recenzja ;)

 

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Panowie, ma to sens, koronka po odkreceniu bardziej wystaje - latwiej nakrecic ;)

Mila recenzja ;)

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

O to początkowo mi chodziło, ale ostatecznie uprościłem cały fragment ;-) Dzięki :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawie napisane. Przeczytałem z przyjemnością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Bardzo ciekawie napisane. Przeczytałem z przyjemnością.

Dzięki :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Fajnie, że są tacy, którym chce się czytać  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Dzięki, teraz znam ten model jakbym sam ponosił ;)

 

Dzięki  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie, że są tacy, którym chce się czytać :)

Fajnie, że są tacy, którym chce się pisać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Fajnie, że są tacy, którym chce się pisać ;)

 

Piszę, bo na szczęście na forum jest całkiem sporo takich, którzy czytają  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

To dla poparcia tezy o paskolubności, na czerwonym perlonie :-)

post-34987-0-30060200-1565235289_thumb.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porządnie przygotowana recenzja...podziwiam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Porządnie przygotowana recenzja...podziwiam...

 

Dzięki  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajna recenzja, obiektywna i przyjemnie się czyta. Co do obiektu recenzji całkowicie nie trafia w mój gust, ale to oczywiście osobiste odczucie. Tak się jednak zastanawiam, czy kolor lumy (w świetle dziennym) na wskazówkach jest specjalnie inny niż na indeksach, czy tak im wyszło? Mam nadzieję, że to specjalnie tak ma być, żeby jeszcze bardziej podkreślić nawiązanie do pierwowzoru, bo w tej cenie to troche nie przystoi. Tak czy inaczej według mnie wygląda to dziwnie i cały zegarek zaczyna przypominać amfibię relumowaną w zaciszu domowym. Szkoda również, że strzałkę dali na wskazówce godzinowej, a nie jak wcześniej na minutowej, co chyba byłoby właściwsze dla "nurka".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie napisane i zegarek fajny. Lubię taki klimat vintage w nurkach. Dzięki temu są paskolubne.

Trochę mnie wkurza datownik, ale pewnie bym przywyknął do niego. ;)

Za to szlif na tarczy i sam jej kolor, oraz ścięty bezel są super :wub:

Dzięki temu, że przeczytałem wiem, że kotwica się kręci. Przyznaję, że nie wiedziałem wcześniej.

Dziękuję.


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

To ja dziękuję, że mam dla kogo pisać te recenzje, choć czas spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że kończą mi się pomysły, bo w zasadzie wszystkie zegarki, jakie aktualnie mam w kolekcji, już zrecenzowałem :-) A recenzji G pisał nie będę, bo to wyższa szkoła jazdy ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Recenzja z punktu widzenia normalnego użytkownika jest jak najbardziej pożądana.

A jak nie to czas na zmiany w kolekcji :D


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Frozenn
      Witam. Zegarek w świetnym stanie, pierwszy zakup - 11/05/2026, bez mała jak nowy, jedyne ślady użytkowania widać na skórzanym pasku. Jest to norma w tego typu paskach, a same ślady są znikome dzięki zastosowaniu zapięcia motylkowego. Reszta zegarka w stanie fabrycznym. Żadnych śladów na szkle, kopercie, deklu, uszach czy bezelu. Nic a nic. Stan wg skali forumowej to takie 9/10. Wszystko to umieściłem na zdjęciach poniżej. Przyznaję - amatorskich, telefonowych, za to bez retuszu i picowania 😉.
       
      Garść specyfikacji:
      - koperta 42 mm, czarny mat
      - grubość niecałe 11 mm
      - między uszami 22 mm
      - lug to lug 52 mm, świetnie się układa 
      - bezel obrotowy, gładko pracuje 
      - uszczelnienie 10 atmosfer
      - szkło szafirowe, płaskie 
      - dekiel przeszklony, również szafir 
      - teleskopy szybkiego montażu 
      - korona push - pull, sygnowana 
      - masa ok. 90 gramów.
       
      W środku Sellita SW 200, standard grade, na dobrym chodzie. Po wyjęciu z pudła robi takie plus 8 sekund na dobę, odkładany koroną w dół. Gdy jest nienoszony dłużej, odpoczywa w rotomacie, gdzie nieco przyspiesza - do plus 12 sekund na dobę. Potencjał do regulacji jest niemały 😉 Miałem swojego czasu Venezianico Nereide z tym werkiem, po regulacji - chronometr! 
       
      Zestaw zawiera wszystko to co daje producent przy zakupie nowego, począwszy od kartonowej obwoluty, dalej przez pudła, papierologię, zawieszkę i folię ze szkiełka. Karta gwarancyjna w zestawie - ważna do 11/05/2031.
       
      Cena. Otóż producent na oficjalnej stronie życzy sobie 4200 zł. Na stronach autoryzowanych sprzedawców model pojawia się w przedziale cenowym od 3600 do 3800 zł. Na promkach można go ustrzelić za nieco poniżej 3ch tysięcy złotych. 
       
      Natomiast u mnie jest on do wzięcia za 1990 zł. Koszt wysyłki po mojej stronie, preferuję InPost. Cena do symbolicznej negocjacji, jak to w tego typu sprzedaży bywa. 
       
      Podsumowując, zegarek jak nowy, znikome ślady użycia na pasku, pełen zestaw jak prosto ze sklepu i to za bez mała pół ceny. Świetne edc bez zbędnego blingu, pasuje do wszystkiego i świetnie leży, jednak u mnie w serduszku nurasy i nurkopochodne na pierwszym miejscu Dlatego zdecydowałem, że ląduje na bazarku. Zapraszam do rozmów.
       
      Pozdrawiam, 
      Maciej/Frozenn.
       
       
       




















    • Przez Z_bych
      1. Rado Centrix męskie zegarek kwarcowy stal i ceramika używany gwarancja
      Stan 7/10 - zegarki są nowe
      Cena 2500 zł + koszt wysyłki
      Szwajcarski zegarek Rado Centrix o numerze referencyjnym 2032.520325. Rado nazywa siebie „mistrzem materiałów”, łącząc w przypadku tego modelu zarówno swoją charakterystyczną ceramikę, jak i stal nierdzewną, aby nadać zegarkowi subtelny, dwukolorowy wygląd: polerowana stal nierdzewna i błyszcząca ceramika w kolorze grafitowym. Koperta ma średnicę 43 mm i grubość 7,5 mm i płynnie przechodzi w zintegrowaną bransoletę. Za delikatnie wypukłym,  szafirowym szkłem kryje się szara tarcza z promienistym szlifem i złotymi indeksami, na których złote wskazówki w kształcie liści wskazują godzinę. Okienko kalendarza znajduje się na godzinie 3.
      Sprzedawany tutaj egzemplarz był noszony, ale nadal jest w doskonałym stanie. Na kopercie i bransolecie można znaleźć drobne ślady użytkowania, ale nie ma żadnych poważniejszych uszkodzeń. Najbardziej widoczne są zarysowania na zapięciu ze stali nierdzewnej. Szkiełko wygląda na nienaruszone gołym okiem. Proszę o dokładne zapoznanie się ze zdjęciami zrobionymi w trybie makro, przedstawiają one zegarek w stanie, w jakim jest, bez żadnych cyfrowych udoskonaleń. Pod względem funkcjonalnym zegarek został dokładnie sprawdzony, otrzymał nową baterię i komplet uszczelek, działa idealnie. Napędza go szwajcarski kaliber ETA 9556.112, precyzyjny mechanizm kwarcowy z 7 kamieniami, który działa z imponującą dokładnością 0,10 sekundy na dobę lub 3 sekundy na miesiąc.
      Specyfikacja:
      Marka: Rado Model: Centrix Numer referencyjny: 115.0927.3 Materiał koperty: ceramika Materiał bransolety: ceramiczny i stal Stan: używane (dobry) Płeć: zegarek męski/Unisex Mechanizm: kwarcowy kaliber: ETA 955.112, 7 kamieni Średnica koperty: 43 mm Wysokość koperty: 7,5 mm Wodoszczelność: 3 ATM Szkło: szafirowe Cyferblat: szara Max. obwód nadgarstka: 17,5 cm Grubość bransoletki: 4.0 mm Szerokość bransoletki: 22 mm  Materiał zapięcia tytan Wskazania: godzina, minuta, sekunda, dzień miesiąca Gwarancja: 12 miesięcy W zestawie: zegarek   
      2. Zegarek męski Glycine Combat Classic 36 GL0343
      Stan 7/10 - zegarki są nowe
      Cena 3499 zł + koszt wysyłki
      Zegarek Combat Classic 36 Automatic GL0343 swoim rozmiarem koperty 36 mm nawiązuje do pierwszych modeli Glycine. Smukły i elegancki kształt idealnie pasuje na nadgarstki męskie i damskie. Klasyczne, eleganckie wykończenie jest widoczne w satynowanej obudowie, która pięknie przechodzi w gładko wypolerowaną ramkę, zapewniając wyrafinowany wygląd. Złocona różowym złotem koperta jest połączony z także złoconą różowym złotem, bransoletą ze stali nierdzewnej o szerokości 20 mm, naprzemiennie polerowanymi i szczotkowanymi ogniwami, zabezpieczonymi na nadgarstku za pomocą zapięcia motylkowego.
      Granatowa tarcza ze spiralnym wzorem, smukłe, złocone wskazówki w kształcie liścia i numeryczne znaczniki godzin zapewniają wyjątkową czytelność odczytu. Tarcza jest chroniona odpornym na zarysowania szkłem szafirowym, pokrytym od spodu trzema warstwami powłoki antyrefleksyjnej. Zakręcany i przeszklony dekiel ukazuje mechanizm automatyczny GL224 oparty na Sellicie SW200-1. To mechanizm z częstotliwością uderzeń 4 Hz (28 800 BPH) i rezerwą chodu wynoszącą 38 godzin oraz wskazaniem dnia miesiąca. Wodoszczelność na poziomie 5 barów/ 50 m chroni przed przypadkowym zalaniem.
      Specyfikacja
      Marka: Glycine Styl: klasyczne Kraj pochodzenia: Szwajcaria Szerokość koperty: 36 mm Rozstaw uszu koperty: 20 mm Grubość koperty ze szkłem: 11 mm Materiał koperty: stal szlachetna pozłacana różowym złotem Szkło: szafirowe z antyrefleksem Wodoszczelność: 50 metrów Kolor koperty: złoty, stalowy i polerowany  Indeksy: cyfry arabskie w złotym kolorze Bransoletka: stalowa pozłacana różowym złotem, zapięcie motylkowe, możliwość wymiany na pasek Mechanizm: automatyczny Sellita SW200 (38h, 28800/h, 26 kamieni) GL224 Funkcje: datownik (dzień m-ca), godzina, minuta, sekunda Dekiel: przeszklony, zakręcany Gwarancja sprzedawcy: 1 rok W komplecie: zegarek, pudełko, komplet zdjętych ogniw Stan mechaniczny zegarka: zegarek w idealnym stanie, na punktualnym chodzie, wszystkie funkcje działają wzorowo Stan wizualny: zegarek używany w naprawdę ładnym stanie, zdjęci pokazują jego faktyczny wygląd, nie były retuszowane.





















    • Przez Klincz
      Pojawił się na OLX w idealnym stanie i w dobrej cenie, którą prawdopodobnie można jeszcze zbić o te 15-20 zł.

      https://www.olx.pl/d/oferta/zegarek-meski-timex-navi-xl-automatic-CID87-ID1bpfAw.html

      Ja już go mam od grubych kilku miesięcy. Jest świetny. W środku automatyczny werk Miyoty. 
      Jest rzadki. A dlaczego, nie napiszę publicznie, żeby sprzedawcy nie mieli argumentu do podniesienia ceny - kto ciekawy, proszę zapytać na priv.
      Dodam też, że jeśli ktoś z Kolegów go kupi, to powinien w ogóle go nie nosić go na oryginalnym pasku, ponieważ te od Timexa są piękne, ale wykonane są z guano skóry, i już po kilku godzinach od noszenia skóra w miejscu zapięcia sprzączki załamie się i będzie to nie dość że widoczne, ale też w miarę noszenia będzie się w tym miejscu degradować. Ja swojemu kupiłem tłuściocha z prawdziwej skóry, który chyba nawet lepiej wygląda niż timexowski pasek, a oryginalny zapakowany próżniowo leży w szkatułce.

      Mój egzemplarz:
       

    • Przez Z_bych
      1. RADO JUBILE DIASTAR 160.0749.3 KWARCOWY damski męski unisex ceramika i złoto gwarancja używany
      Stan 6/10
      Cena 900 zł 
      Używany damski zegarek szwajcarskiej marki RADO model DiaStar Jubile. Zegarek nosi ślady używania, ale na żywo mniej widoczne niż na zdjęciach. Zdjęcia są robione w trybie makro, pokazują więcej niż widać gołym okiem. Ślady używania są widoczne zwłaszcza na złoceniu klameri i na tarczy. Bransoletka jest ceramiczno-złocona, ma zapięcie tytanowe. Szkło jest w stanie idealnym. Na tarczy 6 diamencików na miejscu indeksów. Mechanicznie zegarek jest sprawny, data przeskakuje płynnie. W zegarku została wymieniona bateria i uszczelki.
      Specyfikacja:
      Marka: Rado Kraj: pochodzenia: Szwajcaria Model: Diastar Jubile Nr ref. 160.0749.3 Koperta: złocona, dekiel stalowy. Wymiary koperty: 29x35 mm Zegarek na nadgarstek max. 16,5 cm Mechanizm: kwarcowy Gwarancja: 12 miesięcy W zestawie zegarek  
      2. Rado DiaStar - uroczy damski zegarek kwarcowy gwarancja
      Stan 6/10
      Cena 900 zł 
      Uroczy, damski, kwarcowy zegareczek z klasyczną, kwadratową kopertę i z zintegrowaną bransoletką.  Zegarek jest używany, ale w dobrym stanie wizualnym i idealnym stanie mechanicznym. W zegarku została wymieniona bateria i komplet uszczelek. 
      Stan wizualny pokazują zdjęcia zrobione w trybie makro. 
      Specyfikacja:
      Marka: Rado Kraj pochodzenia: Szwajcaria Seria/Model: DiaStar Numer referencyjny: 111.0294.3 Materiał koperty: ceramika i stal Materiał bransolety: ceramika i stal Płeć: zegarek damski  Mechanizm: kwarcowy Szerokość koperty: 27.0 mm Wodoszczelność: 3 ATM Szkło: szafirowe Cyferblat: grafitowy/czarny Wskazania: godzina, minuta, sekunda, dzień miesiąca Max. obwód nadgarstka 16,5 cm Gwarancja: 12 miesięcy  
       
















    • Gość
      Przez Gość
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.