Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Cześć wszystkim

Szukam divera, który będzie używany na co dzień, nie do kolekcji. Będzie pierwszym (od długiego czasu) i jedynym zegarkiem, chciałbym więc żeby cieszył oko za każdym razem, gdy będę go zakładał. Podstawowe założenia:

-diver (będzie schodził pod wodę)

-dokładność chodu

-precyzja wykonania

-szafir (raczej)

-ceramiczny bezel

-dobra luma

-data 

-budżet tak 2000 do 3000 zł

 

To tak z grubsza. Chciałbym, żeby był dokładny (tak max kilka sekund na dobę, im mniej tym lepiej), nie pytajcie dlaczego, taki fix na tym punkcie, poszukiwania zacząłem nawet od solarów z synchronizacją czasu, gps itp. Ostatecznie jednak stanęło na automacie. Precyzja wykonania - będę go nosił codziennie, nie chciałbym patrzeć na niecentrujący bezel, indeksy czy co tam jeszcze może się nie udać. Szafir myślę że obowiązkowy, a z ceramicznym bezelem to już Was chcę zapytać, w czym on lepszy od innych. Zegarek nowy lub używany, ale w b.dobrym stanie. Co do marek nie mam uprzedzeń, może być znana marka, mogą być też microbrandy. Na pewno nie modowe. Nadgarstek mam 18-18,5 cm, raczej "płaski", więc raczej nie za duże zegarki, ważne żeby dobrze się nosił.

Swoje poszukiwania naturalnie zacząłem od Seiko, Wśród moich typów znalazły się SPB097J1, SPB083J1, SRPC91K1, SRPD21K1. Niestety część z nich wykracza poza budżet (nowe), Potem, po przeczytaniu tematu "nurasy - fanclub" znalazłem wiele innych, ciekawych propozycji. Problem w tym, że wybrać muszę (chcę) tylko jeden zegarek i tu liczę na Waszą pomoc.

Wiem, że budżet ogranicza i być może wymagania są zbyt wysokie, ale liczę, że pomożecie wybrać coś najlepszego w tej cenie.

Dzięki.

Edited by wildthink

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wedle mojego rozeznania, jeśli w przedziale 2000-3000 zł szukasz ceramicznej wkładki bezela, to w grę wchodzą raczej microbrandy. Czy w ogóle je rozważasz? Z własnego doświadczenia wiem, że to generalnie dobry kierunek i od razu mam jeden typ - Zelos. Czy w grę wchodzą też zegarki używane czy tylko nowe? No i w zasadzie jak to jest z tym wymogiem dotyczącym ceramiki, bo podane przez Ciebie modele Seiko jej nie mają  ;)


Jeśli ceramika to nie jest konieczność, to w mojej ocenie ciekawym pomysłem może być nowe Sumo od Seiko, które ma już szkło szafirowe, a do tego werk 6R35, który ma 70h rezerwy chodu. Pogadaj z Kolegą @Jash co do ceny, a może uda się zmieścić w budżecie? 


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zobacz ofertę Steinhart  <_<    Model ocean titanium 500 ma bardzo dobry mechanizm, szafir, ceramikę i dużą wodoszczelność 500m. Mój egzemplarz robi nie całą sekundę na dobę, tytan się trzyma dobrze a cena poniżej 3000. Jedyne czego bym się czepiał to zapięcia na zrywkę

Edited by Kosmala

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wedle mojego rozeznania, jeśli w przedziale 2000-3000 zł szukasz ceramicznej wkładki bezela, to w grę wchodzą raczej microbrandy. Czy w ogóle je rozważasz? Z własnego doświadczenia wiem, że to generalnie dobry kierunek i od razu mam jeden typ - Zelos. Czy w grę wchodzą też zegarki używane czy tylko nowe? No i w zasadzie jak to jest z tym wymogiem dotyczącym ceramiki, bo podane przez Ciebie modele Seiko jej nie mają  ;)

Jeśli ceramika to nie jest konieczność, to w mojej ocenie ciekawym pomysłem może być nowe Sumo od Seiko, które ma już szkło szafirowe, a do tego werk 6R35, który ma 70h rezerwy chodu. Pogadaj z Kolegą @Jash co do ceny, a może uda się zmieścić w budżecie? 

Na większość Twoich pytań jest odpowiedź w moim poście  :D . Tak, microbrandy są akceptowalne, używane zegarki również, ale w nienagannym stanie. Co do ceramicznego bezela to zadałem pytanie w czym jest on lepszy od innych, dlatego też znalazły się tam modele Seiko bez ceramiki. Generalnie modele które przytoczyłem to takie "wzorce", wybrane na zasadzie: " o... ten mi się podoba, proszę zapakować", kupione tylko oczami  ;) . Pytanie jaki werk wybrać, który najdokładniej "chodzi".

 

 

 

Zobacz ofertę Steinhart  <_<    Model ocean titanium 500 ma bardzo dobry mechanizm, szafir, ceramikę i dużą wodoszczelność 500m. Mój egzemplarz robi nie całą sekundę na dobę, tytan się trzyma dobrze a cena poniżej 3000. Jedyne czego bym się czepiał to zapięcia na zrywkę

Oferta Steinharta oczywiście przejrzana i jak najbardziej brana pod uwagę. Obawy mam co do tytanu. Dokładność na plus. Napisz jeszcze coś o dokładności i jakości wykonania. 

Edited by wildthink

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ceramika jest po prostu zdecydowanie bardziej odporna na zarysowania. 


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ceramika jest po prostu zdecydowanie bardziej odporna na zarysowania. 

Czyli w moim przypadku dość istotna cecha, bo nie dość że noszony będzie codziennie, to jeszcze czeka go nurkowanie.

Zelos ma również niezłą ofertę, niestety większość modeli wyprzedana. Czy są jakieś reedycje, czy szukać trzeba na rynku wtórnym?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli w moim przypadku dość istotna cecha, bo nie dość że noszony będzie codziennie, to jeszcze czeka go nurkowanie.

Zelos ma również niezłą ofertę, niestety większość modeli wyprzedana. Czy są jakieś reedycje, czy szukać trzeba na rynku wtórnym?

 

Co do Zelosa, to przejrzyj chrono24, a do tego ofertę sklepu Serious Watches (mają stronę internetową, są oficjalnym dystrybutorem i wysyłają z Holandii, więc bez dodatkowych kosztów typu VAT). Brałem u nich już trzy Zelosy. No i oczywiście szukanie na rynku wtórnym... 


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

A coś więcej na temat dokładności (i trwałości) werków. Bo o ile kwestie wyglądu są indywidualną sprawą i tu sam coś sobie wybiorę, to mechanizm może być lepszy i gorszy. Sam Zelos oferuje zegarki z Seiko NH35, ETA 2892, Sellita SW200, Steinhart ma też ETA, ale w wersji Elabore. W Seiko i nie tylko to bogactwo własnych konstrukcji: m.in. 7S26, 4R35, 4R36,  6R15. Gdzieś tam jeszcze Miyota się trafi i Orient ze swoim 40N5A. Mając dylemat pomiędzy kilkoma zegarkami być może  zadecyduje to, co siedzi w środku.

Edited by wildthink

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy z tych werków można całkiem dobrze wyregulować. Patrząc po samym werku, to Zelos na 2892, ale tu z dostępnością może być ciężko...


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy w cenie ok 3000 lepiej brać Seiko (np. SPB083J1 Great Blue Hole 1968,  SPB097J1 Twigliht Blue czy inny z tych podanych przeze mnie w pierwszym poście) bez ceramiki, już z szafirem, ale prawdopodobnie z drugiej ręki, czy coś z podanych wcześniej microbrandów, za to już ceramiczny bezel i nowa sztuka? Bo wizualnie to podchodzą mi zarówno jedne i drugie.

Edited by wildthink

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesteś pewny, że ma ceramiczny bezel? Szukałem tej informacji i wszędzie podają aluminium...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko szkła nie ma szafirowego - Seiko Baby Tuna  z okazji 50 lecia czarny  SRP655K1  lub granatowy do wyboru SRP653K1 .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na większość Twoich pytań jest odpowiedź w moim poście  :D . Tak, microbrandy są akceptowalne, używane zegarki również, ale w nienagannym stanie. Co do ceramicznego bezela to zadałem pytanie w czym jest on lepszy od innych, dlatego też znalazły się tam modele Seiko bez ceramiki. Generalnie modele które przytoczyłem to takie "wzorce", wybrane na zasadzie: " o... ten mi się podoba, proszę zapakować", kupione tylko oczami  ;) . Pytanie jaki werk wybrać, który najdokładniej "chodzi".

 

 

 

Oferta Steinharta oczywiście przejrzana i jak najbardziej brana pod uwagę. Obawy mam co do tytanu. Dokładność na plus. Napisz jeszcze coś o dokładności i jakości wykonania. 

Do jakości nie mam zastrzeżeń w tym przedziale cenowym. Pod lupą widać małą skazę na literce s, ale wszystko dobrze spasowane z indeksami. Bezel chodzi ciężej, z wyczuwalnym ostrym klikiem.Też bałem się tytanu, ale akurat w tym zegarku posiada on fajną cechę, gdy zrobię jakiś ślad na kopercie znika on po paru dniach. Koperta ma taki kolor ciemniejszy niż stal to fakt, ale za to jest lżejsza i taka ciepła w dotyku. Luma w zegarku świeci ciemniej niebieskim światłem, ale polubiłem tą inność niż seiko, a nad ranem lepiej widać ją niż w seiko. Dokładność zaraz po wyjęciu z pudełka mnie zmiażdżyła, jakieś odchyłki nie całej sekundy i utrzymuje się to cały czas. Czytałem że ten werk jest stabilny w regulacji.  Może minus dam za to że dekielek jest stalowy i troszkę się różni kolorystycznie od koperty, tak samo zapięcie na bransolecie. Bransoletę bardzo szybko można odświeżyć zmywaczkiem do naczyń. Ogólnie całość na plus i fakt że mam go już 3 lata i jest ze mną, a wiele innych sprzedałem, w tym omegę 300SMPc która co prawda miażdży wykonaniem Steinharta, ale dokładność jak na C.O.S. pozostawiała wiele do życzenia 7+ na dobę, poza tym wskazówki, a właściwie ich luma to nieporozumienie 

IMG1685jp_qahhpxw.jpg

Edited by Kosmala

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może SKX po małym modzie? 
Szafir, ceramika, dwa bezelki do zmiany i kilka innych dodatków, a to wszystko poniżej budżetu. 
Sprawdzony, już klasyczny i uwielbiany przez wielu, a jednak oryginalny... (mówią, że niezniszczalny) 

 

 

P.S.

Wisi na bazarku  :D  ;)

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/180345-seiko-skx007k2-mod/?hl=mod

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie zaraz posypią się gromy, ale jak tak sobie czytam to:

Podstawowe założenia:

-diver (będzie schodził pod wodę)

-dokładność chodu

-precyzja wykonania

-szafir (raczej)

-ceramiczny bezel

-dobra luma

-data 

-budżet tak 2000 do 3000 zł

a tym bardziej to:

 

 

chciałbym więc żeby cieszył oko za każdym razem, gdy będę go zakładał.

to jakoś dziwnie przed oczami staje Tisell ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpuszczając ceramikę, bardzo poważnie zastanowiłbym się nad... Squale 50 Atmos (1521). Raczej używka - spójrz na chrono24, ale nietuzinkowy projekt, z historią, doskonałą lumą, datą i na 2824-2, a do tego niczego nie udaje ;-) I jest bardzo paskolubny :-)

 

Tisell znudzi się przez wtórny wygląd prędzej czy później.

Też tak uważam, oczywiście niczego nie ujmując relacji jakość/cena, jaką ten zegarek prezentuje.

post-34987-0-98011500-1573586817_thumb.jpg

Edited by fidelio

"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeśli ceramika byłaby nieobowiązkowa to szczerze polecam MKII Paradive .Dla mnie stał się ,właściwie głównym zegarkiem EDC.Squale to też fajny wybór.

Edited by y60

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na chrono24 jest ciekawa oferta na 50 Atmos. Polski sprzedawca (prywatny), zegarek z 2017 roku na gumie, z papierami inpudełkiem, za circa 2600 pln...


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tisell znudzi się przez wtórny wygląd prędzej czy później.

Ten wygląd nie nudzi się od ponad pół wieku ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ale chyba nie o Tissela chodzi ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że nie, ale mowa była o wyglądzie i o tym jak szybko się znudzi ;).

Ps. ale fakt, że patrząc na niego trzeba będzie umieć z tym żyć, że to jednak nie Król.

Edited by ICE

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja myślę, że w przypadku Tissela może się jednak znudzić i to dość szybko :-) A wiadomo, że Król jest tylko jeden ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By ArturVonHycl
      Przedmiotem mojej dzisiejszej recenzji jest zegarek Zelos Swordfish w wersji Midnight Blue, który otrzymałem do testów na początku lutego. Spędzając z nim te kilka tygodni miałem możliwość doskonałego zapoznania się z jego wykonaniem, materiałami oraz odczuciami w trakcie jego użytkowania. Jako wielki miłośnik diverów pokładałem w nim duże nadzieje, a obecne w sieci opinie podsycały mój apetyt.   Swordfisha otrzymałem w efektownym pudełku wykonanym z ciemnego drewna, w jego wnętrzu znajdowała się skórzana saszetka z paskiem oraz różowozłota karta produktu. Fakt, że zegarek był zapakowany w ten sposób sprawił, że moje nastawienie do niego od początku było dobre gdyż mimo wszystko nie jest to standard wśród dużych producentów a co dopiero wśród microbrandów a za taki mimo wszystko należy uznać markę Zelos.   Biorąc zegarek pierwszy raz do ręki pomyślałem, że jest dość masywny, fajnie się prezentuje, ale za to bransoleta studziła entuzjazm. Zegarek obejrzałem dość dokładnie (co opiszę za parę chwil niżej), skróciłem bransoletę i wrzuciłem go szybciutko na rękę. Zaskoczyło mnie jak przyjemnie leżał na nadgarstku zwłaszcza tym bardziej, że dość ostrożnie oceniałem bransoletę myśląc, że będzie ona najmniej przyjemnym elementem podczas użytkowania. Gdy wyszedłem z domu – tak to były te piękne czasy gdy tak normalnie wychodziło się na zewnątrz – co chwila zerkałem na niego zupełnie jakbym obawiał się, że zniknie. Na promienistą, granatową tarczę padło słońce i tutaj wstrzymałem oddech po raz pierwszy. Cyferblat prezentował się genialnie, do tego był czytelny, a indeksy oraz wskazówki w zacienionych miejscach momentalnie dawały o sobie znać dzięki niezwykle mocnej lumie. Pierwsze zauroczenie na koncie Zelosa, przyszedł czas na rzetelną ocenę jego wykonania oraz ewentualnych spraw, za które Zelosa możemy pochwalić oraz zganić.   Bez wątpienia Zelos Swordfish to zegarek efektowny, starannie wyprofilowane, częściowo szczotkowane i polerowane krawędzie koperty doskonale pracują ze światłem wzmacniając poczucie wielowymiarowości. Ulokowana na godzinie 3, okraszona logiem marki koronka posiada wyraźne wyżłobienia, dzięki którym bardzo dobrze się ją obsługuje. Na pleckach znajduje się zakręcany dekiel z przeważającą matową powierzchnią, na której to widnieje miecznik (Swordfish) oraz podstawowe informacje techniczne. Wnętrze wodoszczelnej do 300 metrów koperty wypełnia mechanizm automatyczny od Seiko, a dokładnie NH35/4R35. Nie mam do jego pracy żadnych zastrzeżeń, co więcej niezwykle miłym jest fakt, że gdy zegarek leżał w bezruchu przez 3-4 dni i brałem go do ręki potrzebował dosłownie kilku sekund by wrócić do normalnej pracy (oczywiście uprzednio go ustawiłem). Od frontu mamy do czynienia z granatową tarczą z wcięciami na indeksy godzinowe, malowanymi indeksami minutowymi, subtelnym logiem pod godziną 12, białą sygnaturą automatic oraz czerwonym napisem mówiącym o wodoszczelności. Znajdujące się niejako pod tarczą indeksy godzinowe oraz wskazówki wypełnione zostały świetnie świecącą lumą Super LumiNova C3 oraz BGW9. Tarczę przesłania szafirowe szkło, przytwierdzone 120-kilkowym obrotowym bezelem z wkładką ceramiczną oraz luminescencyjną skalą minutową. Warto podkreślić że bezel pracuje dość ciężko, ale dzięki wystającym ząbkom dość dobrze się go chwyta. Patrząc na niego pod kątem przypomina mi on żeton do gry w kasynie. Dodatkowo na wewnętrzna część posiada bardzo efektowne wcięcia, które moim skromnym zdaniem dowodzą, że marka Zelos nie podchodzi do produkcji masowo i zależy jej na drobnych akcentach wyróżniających jej zegarki w tym niezwykle nasyconym segmencie jakim są divery.   Na koniec zostawiłem sobie ocenę bransolety, która w moim odczuciu jest najmniej estetycznym elementem, sprawia wrażenie trochę przypadkowej, załączonej od innego zegarka. Na tym jednak muszę zakończyć wymienianie jej minusów gdyż zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Skrócenie jej było procesem bardzo prostym i szybkim, podczas noszenia nie szarpała moich włosów. Zapięcie sprawowało się bardzo dobrze, nie zaliczyło żadnych przypadkowych odpięć, a zastosowany ze względów bezpieczeństwa zatrzask pracował dokładnie tak jak powinien. Paradoksalnie wolę takie niż to, które znajduje się w moim Pontosie (Maurice Lacroix), które chodzi tak samo opornie jak mojej córce wchodzi skumanie faktu, że koronawirus to nie wakacje.   Kilka słów podsumowania....   Zelos Swordfish to bardzo przyjemny zegarek, do którego w zasadzie nie można się przyczepić. Oczywiście malkontenci mogą za moment powiedzieć, że w środku mogłaby być ETA lu Sellita, ale po co? Cena zegarka poszłaby do góry, a tak dostajemy niezwykle kompletny zegarek o bardzo dobrych parametrach technicznych, zapakowany w eleganckie drewniane pudło z dodatkowym, skórzanym paskiem, o którym nie napisałem niczego gdyż nie założyłem go do noszenia, aczkolwiek widać, że jest do wyrób wysokiej jakości. Teraz najlepsze bo uważam, że to co czyni ten czasomierz doskonałą propozycją dla miłośników diverów to cena 349 USD! Kochani nie oszukujmy się dostajemy w cenie zwykłego i oklepanego Prospexa zegarek, który jest inny, jest wart swojej ceny i ma wszelkie argumenty do tego by rekomendować go jako jeden z najlepszych tego tupu zegarków do 1500 zł. To jest oczywiście moje subiektywne zdanie i możecie się z nim nie zgadzać, ale zarówno wykonanie jak i technikalia w ujęciu do ceny to zestaw niemalże doskonały.   Na koniec dane techniczne dla miłośników tabelek   Koperta i bransoleta – stal szlachetna 316L Wymiary koperty – 42 x 48 x 13 mm Szerokość między uszami – 22 mm Wodoszczelność – 300 m Mechanizm – Seiko NH35 Tarcza – granatowa Szkło – szafirowe   A dla tych co koniecznie chcą więcej zapraszamy na stronę: https://zeloswatches.com/   Więcej recenzji na Grupie Fb Chronosapiens - Zapraszamy   https://chronosapiens.com/   Autor: Daniel Wiktorowicz    









×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.