Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość HaveFun

Trudny wybór zegarka EDC - Sinn vs Oris

Oris Aquis vs Sinn556l  

42 użytkowników zagłosowało

Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie oraz wyświetlania jej wyników. Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.
  • Ankieta została zamknięta 10/18/20 o 06:00

Rekomendowane odpowiedzi

Gość HaveFun

Zastanawiam się nad wyborem zegarka na lata (tzn min 3-4 lata). Od pewnego czasu mam na oku dwa modele Sinn i Aquis. Orisa mogę przymierzyć w Łodzi a Sinn to zakup w ciemno. Oba mają ten sam mechanizm tylko Sinn bardziej go zdobi. Bardziej zależy mi na powtarzalności odchyłek niż na wyglądzie. Zegarki kupię na stali ale do Orisa obowiązkowo fabryczną gumę tak samo jak do Sinna (ewentualne jakiś fajny Tropic). Bransolety raczej będą schowane w pudełku. Proszę o głosy i uwagi do wyboru? 

 

Rozmiar zegarka dobrany do mojego nadgarstka, tak samo model dobrane do mojego stylu ubierania. 

 

 

spacer.pngspacer.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie też wybór nie stanowiłby problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sinn to Sellita w wersji Premium czyli odpowiednik Top w ETA, jesteś pewien, że Oris ma ten sam mechanizm? Z tego, co kojarzę Oris korzysta z wersji o stopień niżej czyli Elabore.

 

Mój głos na Sinn-a.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HaveFun
36 minut temu, cordi7 napisał:

Sinn to Sellita w wersji Premium czyli odpowiednik Top w ETA, jesteś pewien, że Oris ma ten sam mechanizm? Z tego, co kojarzę Oris korzysta z wersji o stopień niżej czyli Elabore.

 

Mój głos na Sinn-a.

 


 

Przepraszam za uproszczenie chodziło mi o mechanizm bazowy SW200-1. Nie brałem pod uwagę wersji. Ważne że oba dobre i łatwo je serwisować. 👍

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jash

Oba świetne tylko to zupełnie inne zegarki


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba Sinn, będzie bardziej uniwersalny ale Oris... weź oba, bez sensu się ograniczać :D 


Pozdrawiam Łukasz :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HaveFun

Ja oddam głos za swoją żonę która woli Orisa 🤨

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo wygodne te bransolety Sinna - stawiam na Niemca.


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HaveFun
13 godzin temu, Jash napisał:

Oba świetne tylko to zupełnie inne zegarki emoji15.png


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

 

Dlatego tak trudno wybrać 😟. To jest przemyślany wybór a te zegarki wygrały np z Nomosem, Stową, microbrandami (Smiths Everest) markami premium Omega, Tudor, GS i Panerai które może będą kolejnym krokiem za kilka lat. U mnie serce mówi Oris, rozum Sinn. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HaveFun
3 minuty temu, Szyszkops napisał:

Sinn nie jest premium emoji53.png?

 

Imo nie, szczególnie ten model który jest w ankiecie. To świetny zegarek tak samo jak Oris. Ale to są jedne z tańszych modeli tych firm. Według mojego kryterium budżetowego zegarki premium są od 10-15 k PLN. Ale to jest tylko moje zdanie z którym wiele osób się nie zgodzi :). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, kryterium budżetowe to jakiś wyznacznik, ale moim zdaniem nie tylko cena ma wpływ na postrzeganie zegarka jako premium

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HaveFun
6 minut temu, Szyszkops napisał:

Ok, kryterium budżetowe to jakiś wyznacznik, ale moim zdaniem nie tylko cena ma wpływ na postrzeganie zegarka jako premium emoji846.png

 

Pełna zgoda, dlatego fajnie że jest forum i mamy inne poglądy którymi możemy się wymieniać. Możesz napisać dlaczego sinn jest marką premium? Dla mnie to relatywnie młoda marka z ciekawymi technologiami ale niestety nic więcej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Technologie, materiały, wzornictwo, jakość, polityka cenowa - dla mnie to wszytko razem tworzy premium

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jash
40 minut temu, HaveFun napisał:

 

Dlatego tak trudno wybrać 😟. To jest przemyślany wybór a te zegarki wygrały np z Nomosem, Stową, microbrandami (Smiths Everest) markami premium Omega, Tudor, GS i Panerai które może będą kolejnym krokiem za kilka lat. U mnie serce mówi Oris, rozum Sinn. 

 

Dobra, teraz zauważyłem, że Aquis jest w wersji 39,5mm - mierzyłeś go? 

 

PS

 

Co do Premium - Panowie, ani Oris, ani tym bardziej Sinn nie są premium. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HaveFun

@Jash jeszcze nie mam zamiar to zrobić w Łodzkim Tempusie. Waga leci i tym samym nadgarstek też (szerokość 5 cm, 15,5-16 cm obwód). Teraz preferuje małe wygodne zegarki, czasem mam wrażenie że SKX007 jest za duży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Szyszkops napisał:

Technologie, materiały, wzornictwo, jakość, polityka cenowa - dla mnie to wszytko razem tworzy premium emoji846.png

Sinn jest premium tylko z ceny. Jeżeli chodzi o wykonanie (mam U50), jest na przyzwoitym poziomie, ale na kolana nie rzuca. A już malowane wskazówki całe to premium zjada.

Bransolety mają super, ale już samo zapięcie jest takie se...

Sinn to jest solidna marka, ale do premium jej sporo brakuje.


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sinn jest premium tylko z ceny. Jeżeli chodzi o wykonanie (mam U50), jest na przyzwoitym poziomie, ale na kolana nie rzuca. A już malowane wskazówki całe to premium zjada.
Bransolety mają super, ale już samo zapięcie jest takie se...
Sinn to jest solidna marka, ale do premium jej sporo brakuje.

No kurde, ale to trochę dyskusja, jak o niedomalowankach wskazówek w R np.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Szyszkops napisał:


No kurde, ale to trochę dyskusja, jak o niedomalowankach wskazówek w R np.

Weźmiesz do łapy, pomacasz, porównasz chociażby ze swoim Tudorem i sam zobaczysz :) 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, mario1971 napisał:

Weźmiesz do łapy, pomacasz, porównasz chociażby ze swoim Tudorem i sam zobaczysz :) 

To może lepiej nie? Chcę zostać w moim bajkowym świecie ułudy premium Sinna ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, HaveFun napisał:

 

Dlatego tak trudno wybrać 😟. To jest przemyślany wybór a te zegarki wygrały np z Nomosem, Stową, microbrandami (Smiths Everest) markami premium Omega, Tudor, GS i Panerai które może będą kolejnym krokiem za kilka lat. U mnie serce mówi Oris, rozum Sinn. 

 

Zagłosowałem na Sinna, ale jeżeli w rozważaniach był pam, to cofam głos i jestem za pamem!!! 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HaveFun

@szuwi i tak te wszystkie wybory które odrzuciłem przegrywają z gralem (EX I i EX II polar ) :) ale to raczej plan na 40 urodziny czyli zostało mi jakieś 6 lat.

 

Wrzucę filmiki i może będzie więcej głosów. 

 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Funky_Koval
      Longines HydroConquest 39mm
       

       
      W 2007 roku Longines stworzył nową serię swoich zegarków sportowych pod nazwą Longines Sport Collection. To wtedy linią dedykowaną dla miłośników sportów wodnych stał się HydroConquest. W 2013 roku odświeżyli ją, wprowadzając tarczę z cyframi arabskimi na wszystkich godzinach (tzw. full numeral dial) oraz czerwone akcenty, ale klasyczny układ 12-6-9 i tak powrócił jako uwielbiany przez klientów standard. W tym okresie w ofercie firmy znajdowały się również chronografy. Kluczowy moment w historii modelu nastąpił w 2018 roku, kiedy zadebiutował HydroConquest Ceramic. Później, w 2023 roku Longines podjął decyzję o wyraźnej zmianie języka stylistycznego. Wtedy zaprezentowano model HydroConquest GMT. W 2026 roku dokonano liftingu całej kolekcji. Doświadczenia i estetyka z wariantu GMT zostały przeniesione do klasycznego divera 3-wskazówkowego. Ewolucja HydroConquesta to droga od surowego, wyrazistego tool watcha do desk divera klasy entry-luxury. W najnowszej odsłonie Longines porzucił charakterystyczne, wielkie cyfry 12-6-9 na rzecz eleganckich indeksów geometrycznych, a aluminiowy bezel zastąpił ceramiką. Smuklejsza koperta (11,7 mm) otrzymała sprawniejszy mechanizm z krzemowym włosem i 72-godzinną rezerwą chodu (wobec dawnych 38 h). Skok jakościowy  stanowi także rezygnacja z prostej, frezowanej klamry na rzecz nowej bransolety z wygodną, beznarzędziową mikroregulacją w zapięciu. No i tym sposobem dotarliśmy do referencji L3.779.4.70.6.
       

       
      Koperta
       
      Zegarek jest prawie w całości szczotkowany. Polerowane elementy są na tarczy, o czym będzie później. To, co nas interesuje, to jakość wykonania i od razu powiem, że jest dobrze. Szczotkowanie jest głębokie, widoczne, zegarek raczej się nie błyszczy, co było dla mnie zaskoczeniem. Nie wali po oczach,  daje raczej dość stonowany efekt. I dobrze, bałem się trochę, że razem z błyszczącym meshem może dojść do tzw. "efektu hindusa":
       

       
      Na uwagę zasługuje ładnie wykończona powierzchnia między uszami. To ważne, bo bransoleta jest na prostym endlinku.
      Koronka w tym modelu ma odpowiednią wielkość i jest sygnowana logo firmy. Chronią ją crown guards. Czyli jak na razie wszystko gites. Jest jednak przysłowiowa łyżka dziegciu w tej beczce miodu: dekiel. Tam grawer jak grawer  nie ma się czym ekscytować, natomiast jest on dość szorstki. To na minus. Mogli jednak łagodniej go wykończyć i dać jakiegoś nurka czy inną fajkę do nurkowania. A tak jest, jak jest. Zegarek ma klasę wodoszczelności 300 metrów. Sztuka dla sztuki, bo prędzej na takiej głębokości by mi łeb eksplodował niż zegarek, ale hej lepiej mieć niż nie mieć. Szary, ceramiczny bezel ma 120 klików i chodzi baaardzo przyjemnie. Jak kołowrotek w wędce. W moim egzemplarzu centruje ale trzeba pamiętać, że z tym może być różnie.  Raczej nie przekoszenie w stylu Seiko, ale o włos może nie trafiać. W sumie pierdoła, ale dla pasjonatów istotny detal. Na górze ma wypukłą kropkę z lumą. Cyfry są ładnie wygrawerowane w ceramicznej wkładce. Bezel ogólnie na plus.
       
      Garść pomiarów:
      Średnica koperty: 39,0 mm Lug-to-Lug: 48,1 mm Grubość: 11,7 mm (smuklej niż starsze generacje ~12,2 mm) Szerokość uszu (paska): 20,0 mm  
      Tarcza, luma
       
      Tu jest naprawdę dobrze! Tarcza jest lakierowana, piano black. Ma połysk, który pięknie gra z nakładanymi indeksami. Nakładane jest również logo skrzydlatej klepsydry. Błyszczące wskazówki są polerowane. W moim egzemplarzu zamocowane prosto, z czym firma miewa problemy. Zalumione jak na nurka przystało. Luma ma dwa kolory zielony na indeksach i godzinowej, na minutowej i kropce bezela niebieski. Na godzinie 3. jest obramowane okienko daty. Całość jest czytelna (podwójny AR robi robotę) i razem z szarym bezelem oraz szczotkowanym meshem tworzy przyjemną dla oka kompozycję. JEDNAK. Co palą projektanci w Szwajcarii to nie wiem, ale chyba bym nie chciał. Na Boga, wywalić datę i dać okrągły indeks na 3. albo zrobić wszystkie indeksy w jednym kształcie! Niby to DNA HydroConquesta bla bla bla, ale jak dla mnie stylistyczny zgrzyt. No cóż, Longines ostatnio nawypuszczał sporo referencji bez daty, może i tutaj się doczekamy.
       

       

       
      Don’t mesh with me! Czyli bransoleta
       
      Tutaj miałem największą wątpliwość przed kupnem. Ja wiem, że są zegarki za bańkę, ale 10k to i tak dużo dla przeciętnego chłopa. Bransolety i spasowanie to bolączka wielu firm. Miałem przez chwilę czarną wersję HydroConquesta i właśnie przez to ją oddałem. Endlink bransolety przylegał do koperty, ale po naprężeniu pojawiała się 0,5 mm szpara. Yikes. Wiem, że 99% ludzi to zleje, ale ja nie mogłem. Nienawidzę takich szpar i dla mnie to dealbreaker. Zatem zdecydowałem się na mesh i jakże przyjemnie się zaskoczyłem.
      Bransoleta jest szczotkowana z zewnątrz, ma wyciągane ogniwa do skracania. System to pin & collar, czyli sztyft i tuleja. Skraca się raczej bez problemu, a dzięki temu, że ogniwa są małe (mniejsze niż w wersji H-link), można złapać dobry fit. Zwęża się z 20 do 18 mm. Zapięcie daje możliwość regulacji on-the-fly, jakieś 0,7 cm, trzy pozycje. Bardzo dobrze spasowane i wykonane, a co najważniejsze: nie jest wielką bułą na nadgarstku ani nie ma wielkiej wysuwanej sztaby metalu (patrzę na ciebie, Sinn!). Estetyka, mimo wspomnianych obaw o efekt hindusa, jest jednak stonowana. No i wygoda noszenia na moim 16.5 cm nadgarstku to absolutny sztos. Podsumowując: jest dobrze. Czuć pieniądz, ale tylko trochę 
       

       

       

       

       
      Werk
       
      Calibre L888.5 to nazwa kodowa ETY: A31.L11. Ten sam werk napędza „zwykłego” Conquesta, HydroConquesta oraz Spirita. Jedyna różnica to certyfikacja COSC, której opisywany model nie ma. Ale i tak trzyma odchyłkę na poziomie kilku sekund na dobę. Osobiście nie lubię dopłacać za COSC bo  bardzo to pompuje cenę zegarka, a realnie korzyść jest znikoma. Co innego większa rezerwa chodu (72 h). Zegarek jest "weekendoodporny". Jak go zdejmiesz w piątek, to w poniedziałek będzie chodził dalej.  I to ma znaczenie dla zegarkowca, bo ja jestem z tych, co po domu noszą inne, do pracy inne, a w sobotę do dresu jeszcze inne. Tak, Panie Doktorze, rozmawiam z nimi. Nakręcam. Dotykam. Proszę mnie nie zapinać w pasy  😜Zastosowanie krzemowego włosa balansu (silicon hairspring) sprawia, że zegarek jest wyjątkowo odporny na pola magnetyczne, bardziej niż np. „zwykła” Sellita SW200. Można spokojnie na balety. Laski na Longinesa nie wyrwiesz ale przynajmniej się nie namagnesuje od głośników
       

       
      Podsumowanie
       
      Longines rozbił tym modelem bank. W takim sensie, że czekając na dostawę (3 miesiące), szukałem alternatyw i nie znalazłem. Nie ma innego zegarka od uznanej szwajcarskiej manufaktury w budżecie do 10k PLN, który by oferował tak wiele i był tak dobrze wykonany.
      Oni go rozsądnie wycenili, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Popyt przerósł podaż i dostanie nowego HydroConquesta w rozmiarze 39 mm jest na moment pisania tej recenzji problematyczne. Nieco krócej czeka się na wersje większe, ale i tak patrzycie na wiele tygodni, wręcz miesięcy czekania. Normalnie buying experience jak w Rolexie Nawet zapisy i listy kolejkowe są, serio. Ale warto, zdecydowanie. Mój powrót do obrotowych bezeli jest całkiem udany. Miłego dnia wszystkim! Nakładam HydroConquesta i pędzę nurkować. Miałem na koniec wkleić Henryka z materiałów promocyjnych Longinesa ale kij z nim. Liwia ładniejsza (źródło: https://www.instagram.com/miliholicy/?hl=pl) 
       

       

       
       
       
       
       
    • Przez Z_bych
      Zegarek męski Hamilton Khaki Aviation Pilot Pioneer Mechanical 43mm
      Cena 3300 zł + wysyłka
      Stan 9/10 tak bezpiecznie  
      👉⌚
      Hamilton Khaki Aviation to esencja profesjonalnego zegarmistrzostwa lotniczego, łącząca autentyczną historię wojskową z nowoczesną inżynierią. Kolekcja ta czerpie z doświadczeń marki jako oficjalnego dostawcy dla sił powietrznych, oferując instrumenty o bezkompromisowej czytelności i wytrzymałości. Od wiernych reedycji modeli vintage z manualnym naciągiem, po zaawansowane automatyczne chronografy używane przez elitarne górskie zespoły ratownicze, Khaki Aviation to wybór dla osób ceniących zegarki z prawdziwą misją. Wyposażone w szafirowe szkła i niezawodne szwajcarskie serca Swatch Group, modele te są gotowe na każde wyzwanie, zarówno w kokpicie samolotu, jak i w codziennym, miejskim użytkowaniu, niosąc ze sobą legendarną precyzję i styl „pionierów przestworzy”.
      👉⌚
      Specyfikacja:
      Marka: Hamilton Seria: Khaki Aviation Numer referencyjny: H76719530 Mechanizm: ręczny Kaliber: ETA 6498-1 Rezerwa chodu: 50 godzin Funkcje: godzina, minuta, mała sekunda Koperta: stal nierdzewna Średnica: 43 mm Wysokość: 13,5 mm Kolor tarczy: czarny Rodzaj paska: skórzany Kolor paska: brązowy Zapięcie: sprzączka Szkiełko: szafirowe, odporne na zarysowania Wkładka bezela: ceramiczna Wodoszczelność: 100 m Stan wizualny: zegarek używany, w stanie jak nowy Stan mechaniczny: idealny Komplet: fabryczny Gwarancja: 2 lata  
       












       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       

    • Przez Z_bych
      CHRISTOPHER WARD C8 PILOT limitacja do 200 szt. OKAZJA!
      2450 + wysyłka
      Stan 7/10
      Świetny wykonany (kto miał w ręku Warda, ten wie), niebanalny zegarek wyprodukowany jedynie w ilości 200 szt. przez Christophera Warda z Londynu. Dość duży, bo 44 mm pilot w wyjątkowych jak na tą stylistykę kolorach, z bardzo dobrą, długo świecącą lumą na indeksach i wskazówkach.
      Pozostałe 100 smaczków w gratisie 😉
      Mechanicznie zegarek w doskonałym stanie. Wizualnie na lunecie delikatne zadrapanie na godz. 10.30. Zegarek jest używany więc być może czujne oko coś jeszcze znajdzie, ale naprawdę nic poważnego...
      Zdjęcia są moje i przedstawiają sprzedawany zegarek. Nie były retuszowane.
      Specyfikacja:
      Mechanizm: automatyczny ETA 2824-2 (szwajcarska, 5 kamieni) Data: dzień miesiąca Szkło: szafirowe warstwą antyrefleksyjną Wodoodporności: 5 ATM Podwyższona ochrona antymagnetyczna. Średnica: 44 mm Wysokość: 9,7 mm Pasek 22 mm Waga 140 g. 😍💥👉⌚✈️
       


       









       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       

    • Przez Nuter
      Na sprzedaż wyjątkowy egzemplarz Sinn Military Type III w wersji JDM (Japan Domestic Market), wyprodukowany w limitowanej serii zaledwie 300 sztuk przeznaczonych na rynek japoński.
      To niezwykle rzadko spotykany model, stanowiący prawdziwą gratkę dla kolekcjonerów i miłośników marki Sinn.
      Zestaw:
      pełny komplet (full set), (Bransoleta na nadgarstek ok 18cm.) oryginalna dokumentacja w języku japońskim, dokumentacja z kompletnego serwisu wykonanego bezpośrednio w Sinn w 2024 roku. Stan:
      Zegarek znajduje się w doskonałym stanie technicznym i wizualnym. Ocena 9/10 Zarówno koperta, jak i bransoleta wykonane są w technologii Tegiment, czyli utwardzania powierzchni stosowanej przez Sinn, znacząco zwiększającej odporność na zarysowania i ślady codziennego użytkowania.
      Powłoka antyrefleksyjna (podwójny AR) jest w perfekcyjnym stanie, bez uszkodzeń czy odbarwień. Tarcza pozostaje niezwykle czytelna w każdych warunkach oświetleniowych. Mechanizm pracuje bardzo dokładnie i bez zastrzeżeń.
      To jedna z tych referencji, które pojawiają się na rynku niezwykle rzadko, szczególnie w tak kompletnym zestawie oraz po świeżym serwisie producenta.
      Średnica 43mm, wysokość 12mm, lug to ulg 49,4mm.
       
       
      Cena: 13 000 zł
      Możliwy odbiór osobisty oraz wysyłka po wcześniejszym uzgodnieniu.














    • Przez gszydlowsky
      Szukam, jak w temacie , najlepiej nowe SKX007, SKX009, SKX031, SKX023 🙂
       
       
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.