Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Cilof

Pierwszy "szwajcar" - automat

Rekomendowane odpowiedzi

Tą Adriaticę tylko w stalowej tzn jasnej kopercie kilka razy oglądałem, ponieważ zastanawiałem sie nad jej zakupem i uważam, że to przyzwoicie wykonany zegarek za przyzwoite pieniądze. A przy okazji to ładny zegarek, który można polecić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Smurf napisał(-a):

Mam zegarki szwajcarskie różnych firm z mechanizmami  ETA elabore  i standard ( 2892 A2, 2824-2, 2836-2) i różnic niestety nie widać, punktualność na bardzo zbliżonym poziomie, niezawodność podobnie, "szwajcarskość" również. Duża różnica w cenie zegarków z mechanizmami elabore w stosunku do standard nie ma uzasadnienia w różnicy cen mechanizmów, wynika raczej z chęci producentów zaspokojenia próżności nabywców , ew. poprawienia ich samopoczucia po kupnie,  oferując dużo droższe  zupełnie inne modele zegarków z mechanizmami elabore czy top.

 

Przyjrzyj się specyfikacji technicznej, to dowiesz się, że rzecz nie w prostej punktualności i niezawodności, co w utrzymaniu stałych charakterystyk wraz z upływem czasu.

 

Upraszając: teraz nie widzisz różnicy w wykończeniu "standard" i "top", ale tylko te drugie pozostawisz swoim wnukom :)

 

I stąd różnica w cenie.


Ale Tudora to Ty szanuj!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.03.2021 o 21:38, Daito napisał(-a):

A nie lepiej odpuścić i dozbierać do czegoś... porządnego? Zwłaszcza że "szwajcarski" wcale nie znaczy dobry, dokładny, niezawodny, nawet niekoniecznie znaczy szwajcarski zwłaszcza w tym budżecie...

Kupowanie czegoś klasy Seiko 5 (i to nawet niekoniecznie) za cenę kilku Seiko 5 tylko dlatego że w dole tarczy jest mały, ledwo widoczny napis jest, moim zdaniem mocno "takiese" - ale wiadomo, każdy struga swoje drzewo... Zegarek, przede wszystkim winien się podobać, potem powinien być funkcjonalny i niezawodny, marka to kwestia drugorzędna...

Ale zakladam ze Seiko 5 jest lepsze od 2 powyzszych propozycji i raczej nie mam watpliwosci chociaz jest 3 krotnie tansze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smurf
6 godzin temu, Zeno napisał(-a):

 

Przyjrzyj się specyfikacji technicznej, to dowiesz się, że rzecz nie w prostej punktualności i niezawodności, co w utrzymaniu stałych charakterystyk wraz z upływem czasu.

 

Upraszając: teraz nie widzisz różnicy w wykończeniu "standard" i "top", ale tylko te drugie pozostawisz swoim wnukom :)

 

I stąd różnica w cenie.

 

Mam porównanie w realu - nie w tabelkach - elabore i standard, nawet wraz z upływem czasu różnice są symboliczne,

Różnica w cenie mechanizmów elabore i standard  wcale nie jest wysoka.

Tissot z mechanizmem 2836-2 (standard), bez seerwisu  pracuje nieustannie i bez zastrzeżeń od niemal 20 lat...

 

6 godzin temu, Claudiusz napisał(-a):

Ale zakladam ze Seiko 5 jest lepsze od 2 powyzszych propozycji i raczej nie mam watpliwosci chociaz jest 3 krotnie tansze

Możesz tez założyć że i każdy Lorus jest lepszy, to Twoje prawo.  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.03.2021 o 08:26, Smurf napisał(-a):

 

Mam porównanie w realu - nie w tabelkach - elabore i standard, nawet wraz z upływem czasu różnice są symboliczne,

Różnica w cenie mechanizmów elabore i standard  wcale nie jest wysoka.

Tissot z mechanizmem 2836-2 (standard), bez seerwisu  pracuje nieustannie i bez zastrzeżeń od niemal 20 lat...

 

Możesz tez założyć że i każdy Lorus jest lepszy, to Twoje prawo.  :)

Odnosilem sie do 2 zegarkow na samej gorze zeby nie bylo wstpliwosci

Jako komentarz do seiko 5

I osobiscie uwazam ze porownanie najtanszego nawet seiko do adriatici to jest co najmniej dziwne .

Edytowane przez Claudiusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolega  Cilof  nie jest poczatkującym " zegarkomaniakiem" , na doświadczenie w zbieraniu zegarków.

Chce "szwajcara" niech bedzie  "swiss made" !.

Gdyby ktos mnie zapytał : czy warto wydać 1400 zł na nowy zegarek szwajcarski - odpowiedzałbym - nie warto .

W tych "piniądzach " dostaniesz solidnie wykonany zegar i nic ponadto - marka raczej ze średniej półki - co oczywiście nie jest wadą ale tak juz jest urządzony ten zegarkowy świat  :)

Czy warto wydać kasę na taką jakość ( którą masz w innych swoich zegarach ) ?

Gdybym miał doradzić co zrobic z 1400 złotymi - to polecam uzywanego   Atlantica  - Worldmaster z ringiem z lat ok 60   albo inny z tej marki co Ci sie tam spodoba

zegarek popularny wśród klubowiczów i  marka silnie osadzona w Polsce. I "szwajcar" , raczej nie straci dużo na wartości

i pasuje do wymogów ja ulał - z wyjątkiem tego że to nie "automat"

Ale to  nie wada a zaleta  :)

Bo ja lubie "manuale "

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smurf
12 minut temu, basil napisał(-a):

Kolega  Cilof  nie jest poczatkującym " zegarkomaniakiem" , na doświadczenie w zbieraniu zegarków.

Chce "szwajcara" niech bedzie  "swiss made" !.

Gdyby ktos mnie zapytał : czy warto wydać 1400 zł na nowy zegarek szwajcarski - odpowiedzałbym - nie warto .

W tych "piniądzach " dostaniesz solidnie wykonany zegar i nic ponadto - marka raczej ze średniej półki - co oczywiście nie jest wadą ale tak juz jest urządzony ten zegarkowy świat  :)

Czy warto wydać kasę na taką jakość ( którą masz w innych swoich zegarach ) ?

Gdybym miał doradzić co zrobic z 1400 złotymi - to polecam uzywanego   Atlantica  - Worldmaster z ringiem z lat ok 60   albo inny z tej marki co Ci sie tam spodoba

zegarek popularny wśród klubowiczów i  marka silnie osadzona w Polsce. I "szwajcar" , raczej nie straci dużo na wartości

i pasuje do wymogów ja ulał - z wyjątkiem tego że to nie "automat"

Ale to  nie wada a zaleta  :)

Bo ja lubie "manuale "

 

 

 

Atlantic - marka raczej z niższej półki "szwajcarów", zdecydowanie niżej od Tissota czy Certiny.

Cena nowych zegarków absolutnie nieadekwatna do prawdziwej wartości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Smurf napisał(-a):

Atlantic - marka raczej z niższej półki "szwajcarów", zdecydowanie niżej od Tissota czy Certiny.

Cena nowych zegarków absolutnie nieadekwatna do prawdziwej wartości. 

 

Zgadzam sie  :) 

Ale ja polecam używanego "manuala " a takiego kolega Cilof nie ma a w swoim zbiorze.

I to na pewno jest "szwajcar " godny uwagi .

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smurf
6 godzin temu, basil napisał(-a):

 

Zgadzam sie  :) 

Ale ja polecam używanego "manuala " a takiego kolega Cilof nie ma a w swoim zbiorze.

I to na pewno jest "szwajcar " godny uwagi .

 

 

Daruj, ale kupno ponad 50 letniego Atlantica za 1400 zł to raczej totalne nieporozumienie. , chyba e ktoś kolekcjonuje starocie, ale po zegarkach kolegi Cilof wnioskuję, ze chodzi mu raczej o zegarek użytkowy, bo takie ma w swoim posiadaniu

Atlantic z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku - zegarek na ówczesne czasy z najniższej "szwajcarskiej" półki (Atlantic, Delbana, Pallas), tak naprawdę znany głównie w Polsce jako jubileuszowy prezent dla zasłużonych górników, w Szwajcarii to raczej mało kto słyszał o  takowej firmie, to trochę tak jak ze "słynnym", włoskim piosenkarzem Drupim. :) 

Nowa Adriatica czy Certina za 1400-1600 zł z ETĄ 2824-2 to zdecydowanie lepszy wybór, pod każdym względem, poza oczywiście sentymenatalnym ze względu na rodziców czy dziadków.  

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Smurf napisał(-a):

Daruj, ale kupno ponad 50 letniego Atlantica za 1400 zł to raczej totalne nieporozumienie. , chyba e ktoś kolekcjonuje starocie, ale po zegarkach kolegi Cilof wnioskuję, ze chodzi mu raczej o zegarek użytkowy, bo takie ma w swoim posiadaniu

 

Decyzja nalezy do kolegi Cilofa.  Chciałem zwrócic jego uwagę, że świat zgarków nie kończy sie na "automatach" .

Kończąc odpowiem cytatem z filmu " ... dla jednych wart a dla drugich niewart...

 

10 godzin temu, Smurf napisał(-a):

w Szwajcarii to raczej mało kto słyszał o  takowej firmie

 

I co z tego wynika ?  - to pytanie retoryczne , znam na nie odpowiedź  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobała mi się wypowiedż pewnego usera, ze w kwocie do 10 kpln dostajemy popularne mechanizmy typu ETE 2024 czy SW-200 w podobnych obudowach plus otoczkę marketingową. Wniosek ? Najlepiej kupić zegarek, który się podoba i nie straszy na nadgarstku czy to rozmiarem czy różnymi „wodotryskami” :wub:


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za wszystkie porady.

Znajomy się dowiedział, że szukam szwajcara i nie uwierzycie ale dał mi:

W dniu 25.03.2021 o 13:08, basil napisał(-a):

polecam uzywanego   Atlantica  - Worldmaster

Zegarek po ojcu, nie na chodzie, dojechana koperta, pęknięta plexa, koronka do wymiany i bransoleta do wyrzucenia ale tarcza i wskazówki idealne.

Podjechałem do znajomego zegarmistrza i udało mu się go uruchomić, więc szybko zamówiłem co potrzeba.

Z kopertą trochę zaszalałem, oto efekt:

 

IMG_20210326_191848.jpg

 

Całość zamknęła się w około 400zł

Edytowane przez Cilof

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smurf

Wydaje się to zwyczajnie naciągane.

We wtorek zadajesz pytanie, w  środę jeszcze nic nie wiesz, a już w piątek o 9:15 rano  masz zegarek po generalnym remoncie otrzymany zdezelowany od kolegi  i wszystko w mniej niż dwa dni. 🤣

 

Edytowane przez Smurf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Smurf napisał(-a):

Wydaje się to zwyczajnie naciągane.

We wtorek zadajesz pytanie, w  środę jeszcze nic nie wiesz, a już w piątek o 9:15 rano  masz zegarek po generalnym remoncie otrzymany zdezelowany od kolegi  i wszystko w mniej niż dwa dni. 🤣

 

Nie przeczę, że wydaje się naciągane. Mogę wszystko rozpisać co do godziny :)

Nie wiem skąd ta 9:15? Paczka była jeszcze w drodze do paczkomatu

Edytowane przez Cilof

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smurf
13 minut temu, Cilof napisał(-a):

Nie przeczę, że wydaje się naciągane. Mogę wszystko rozpisać co do godziny :)

Nie wiem skąd ta 9:15? Paczka była jeszcze w drodze do paczkomatu

Bo tak jest na zegarku, po naprawie na pewno zostałby dobrze ustawiony .

Tak na marginesie, żaden zegarmistrz nie odda zegarka w ciągu   1 dnia po gruntownej naprawie wykonanej w 1 dzień!

Plączesz się w "zeznaniach"!🤣

Jak mniemam, zdjęcia sprzed naprawy tez masz?

 

Edytowane przez Smurf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Smurf napisał(-a):

Bo tak jest na zegarku, po naprawie na pewno zostałby dobrze ustawiony .

Tak na marginesie, żaden zegarmistrz nie odda zegarka w ciągu   1 dnia po gruntownej naprawie wykonanej w 1 dzień!

Plączesz się w "zeznaniach"!🤣

Jak mniemam, zdjęcia sprzed naprawy tez masz?

 

Akurat przekręciłem wskazówki żeby uwidocznić napisy na tarczy :) mechanizm jest do gruntownego czyszczenia. Naprawa była szybka bo zegarmistrz miał dawcę części. Napalilem się i chciałem szybko to ogarnąć. Mam starą kopertę, koronkę i dekiel do wglądu jak coś :) szklo i bransoleta poszły w kosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smurf
10 minut temu, Cilof napisał(-a):

Akurat przekręciłem wskazówki żeby uwidocznić napisy na tarczy :) mechanizm jest do gruntownego czyszczenia. Naprawa była szybka bo zegarmistrz miał dawcę części. Napalilem się i chciałem szybko to ogarnąć. Mam starą kopertę, koronkę i dekiel do wglądu jak coś :) szklo i bransoleta poszły w kosz

🤣🤣🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najwazniejsze że Ci sie podoba  :) Spełniłes kolejne marzenie "zegarkowe " i to znacznie poniżej budżetu - a więc masz troche złotówek na nastepny !

Jak możesz daj zdjęcia mechanizmu  tam tez moze byc ładnie.

Ortodoksyjni  zegarkomaniacy mogą mieć zastrzeżenia do takiego sposobu odnawiania zegarka , ale ja sie nie znam to sie nie wypowiadam  :)

Mnie sie podoba , Niech sie nosi dobrze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smurf
19 godzin temu, Cilof napisał(-a):

Akurat przekręciłem wskazówki żeby uwidocznić napisy na tarczy :) mechanizm jest do gruntownego czyszczenia. Naprawa była szybka bo zegarmistrz miał dawcę części. Napalilem się i chciałem szybko to ogarnąć. Mam starą kopertę, koronkę i dekiel do wglądu jak coś :) szklo i bransoleta poszły w kosz

 

Prośba - załącz zdjęcie tego zegarka z ustawioną godzina 11:23  :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Smurf napisał(-a):

 

Prośba - załącz zdjęcie tego zegarka z ustawioną godzina 11:23  :)

 

Nie daje Ci to spokoju? :)

14 godzin temu, basil napisał(-a):

Jak możesz daj zdjęcia mechanizmu  tam tez moze byc ładnie.

Dorzucam

IMG_20210327_195347.jpg

IMG_20210327_200411.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te dwa ostatnie zdjęcia to nie są zdjęcia tego samego zegarka.

Ten na ostatnim ma napis T SWISS MADE T a wcześniejszy, niby po renowacji go nie ma.

Słabo...

 

Pomijam to co napisał Smurf, renowacja od ręki w tak krótkim czasie, ale może akurat zegarmistrz sie nudził.

 

Edytowane przez Balansujący Na Osi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Balansujący Na Osi napisał(-a):

Te dwa ostatnie zdjęcia to nie są zdjęcia tego samego zegarka.

Ten na ostatnim ma napis T SWISS MADE T a wcześniejszy, niby po renowacji go nie ma.

Słabo...

Zupełnie inny kąt, pierwsze zdjęcie w namiocie bezcieniowym a drugie na szybko z ręki.

Proszę uprzejmie:

IMG_20210327_205313.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smurf
22 minuty temu, Cilof napisał(-a):

Zupełnie inny kąt, pierwsze zdjęcie w namiocie bezcieniowym a drugie na szybko z ręki.

Proszę uprzejmie:

 

No niestety na pierwszym zdjęciu napis antimagnetic ma wyraźnie uszkodzone ostatnie 3 litery (TIC), na drugim nie jest napis T SWISS MADE T tylko T OLI...G...., trzecie jest jeszcze inne - ma napis T SWISS MADE T

 

 

 

Bez nazwy-1.jpg

Bez nazwy-4.jpg

Bez nazwy-2.jpg

Bez nazwy-3.jpg

Edytowane przez Smurf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez rads
      Zapraszam do lektury krótkiego opracowania, poświęconego szczególnemu zegarkowi w najnowszej historii marki Tissot – modelowi o dźwięcznej nazwie Ballade.
       

       
      Nie jest tajemnicą, że w portfelu marek Swatch Group, Tissot jest pozycjonowany bliżej parteru niż szczytu ich własnej "piramidy prestiżu" 😉 Oznacza to mniej więcej tyle, że firma ma za zadanie wytwarzać zegarki na masową skalę, najczęściej w cenie znacznie poniżej 1000 Euro, których większość posiada mechanizm kwarcowy lub stosunkowo tani mechanizm automatyczny - pochodzący od zewnętrznego dostawcy (w tym przepadku rzecz jasna ETA SA, również należącej do Swatch Group Ltd.). Kupując taki zegarek otrzymujemy szwajcarski produkt, po którym oczywiście mamy prawo oczekiwać należytej jakości wykonania i niezawodności. Jednakże nikt myślący zdroworozsądkowo raczej nie spodziewa się znalezienia w nim drogich zegarmistrzowskich innowacji, zarezerwowanych niemal wyłącznie dla marek z tzw. wyższej półki.
       
      Zmieniło się to zasadniczo po zaprezentowaniu modelu Ballade na targach Baselworld w 2017 roku (a de facto po opublikowaniu specyfikacji zegarka kilka miesięcy wcześniej). Zastosowanie krzemowej sprężyny balansu w zegarku z tego pułapu cenowego sprawiło niemałą niespodziankę i bynajmniej nie pozostało niezauważone w światku zegarkowych entuzjastów. Wysyp pozytywnych recenzji potwierdza, że idea śmiałego upowszechniania zegarmistrzowskich innowacji okazała się słuszna - Tissot dołączył tym samym do (mimo wszystko wąskiego w 2017 roku) grona marek wykorzystujących elementy z krzemu, jak m.in. Ulysse Nardin (pierwszy zegarek z krzemem, 2001), Patek Philippe, Breguet, Blancpain, JLC, Omega, Rolex czy Tudor.
       
      Dziś nikogo już nie zdziwi krzemowy włos czy certyfikat COSC w modelu za 3-4 tysiące złotych, podobnie jak automatyczny mechanizm z 3-dniową rezerwą chodu. Jednak połączenie tych wszystkich zalet w jednym zegarku nadal sprawia, że choć Ballade na zewnątrz wydaje się skromna - nie sposób przejść obok niej obojętnie ( https://www.montredo.com/affordable-luxury-watches-with-silicon-components/ ).
       

       
      Moja własna przygoda z Ballade zaczęła się kilka lat temu, kiedy okazyjne zakupiłem 2 nowe egzemplarze tego modelu. Obydwa zegarki z powodzeniem użytkowałem naprzemiennie i byłem z nich bardzo zadowolony. Po pewnym czasie Balladki padły jednak ofiarą redukcji na krwawym ołtarzu zegarkowej rewolucji, w trakcie mozolnej wspinaczki na tzw. wyższy szczebel 😉😄
       

       

       
      Temat wydawał się zamknięty. A jednak wciąż coś sprawiało, że od czasu do czasu uparcie przypominałem sobie o Ballade: a to przystanąłem przy witrynie sklepowej, na której cierpliwie zbierała kurz w towarzystwie popularniejszych modeli, a to znów (całkowitym przypadkiem!) natrafiałem na jej zdjęcie w necie, co zwykle kończyło się przeczytaniem lub obejrzeniem paru recenzji, które i tak od dawna znałem na pamięć. W końcu wydarzyło się więc to, co jak powiadali greccy filozofowie przyrody, musiało się wydarzyć: ponownie kupiłem Ballade 😄
       

       
      Mniej więcej doszedłem już do tego, co mnie osobiście urzeka w tym zegarku, ale to, rzecz jasna, kwestia gustu i osobistych preferencji, o których nie ma sensu się rozpisywać. Napomknę tylko, że chyba najbardziej podoba mi się obecna tu szczypta vintydżu, czyli subtelne, stylistyczne nawiązania do lat 50-tych, jak wskazówki Dauphine, charakterystyczny, szlifowany pierścień pod indeksami godzinowymi czy płaska, "oldschoolowa" koronka.
       

       
      MECHANIZM
       
      Niewątpliwie najciekawszą cechą Ballade jest jej nietuzinkowy mechanizm, czyli specjalna wersja Powermatic 80 z krzemowym włosem balansu i certyfikatem COSC.
       
      Choć  oparty o niezwykle popularny i wykorzystywany od dziesięcioleci mechanizm automatyczny ETA 2824-2, Powermatic posiada kilka bardzo nowoczesnych rozwiązań.
       
      Po pierwsze Powermatic 80 charakteryzuje się dłuższą sprężyną naciągu oraz częstotliwością chodu zmniejszoną z 4 do 3 Hz, co umożliwiło zwiększenie rezerwy chodu z 42 do imponujących 80 godzin.
       
      Drugą charakterystyczną innowacją tego mechanizmu jest przystawka balansowa pozbawiona regulatora chodu - mechanizm jest na stałe regulowany w trakcie procesu produkcyjnego z wykorzystaniem pomiaru laserowego. Ewentualna regulacja chodu jest możliwa jedynie poprzez symetryczne przesuwanie przeciwwag w postaci przeciwległych śrub na kole balansowym.
       
      Po trzecie oczywiście krzemowy włos balansu (wersja mechanizmu C07.811 Si zastosowana w Ballade). Rozwiązanie to odpowiada za poprawę właściwości antymagnetycznych i zwiększoną odporność na zmiany temperatury, co zapewnia bardziej precyzyjną i bezawaryjną pracę mechanizmu.
       
      Po czwarte, wersję Powermatika z krzemowym włosem wyposażono w nowoczesny system antywstrząsowy, chroniący oś koła balansowego (najprawdopodobniej odmiana Nivachoc, który jest stosowany w dużo droższych mechanizmach m.in. przez Omegę, Longines-a czy Rado ( http://symb.ly/tag/nivachoc-shock-bsorber/ ).
       
      Więcej nt. "krzemowej rewolucji" i korzyści z zastosowania krzemu (j. ang.): https://www.watchonista.com/articles/opinions/watchmakers-depth-opinion-progress-silicon
       

       
      Po piąte w podstawowej wersji Powermatika C07.111 zastosowano innowacyjne rozwiązanie w postaci syntetycznych elementów wychwytu: widelca (kotwicy) oraz koła wychwytowego. O takim rozwiązaniu informuje napis High-Tech Escapement wygrawerowany na wahniku, wraz z podaną liczbą 23 kamieni (grafika po prawej). W odróżnieniu od wersji podstawowej, mechanizm Powermatic zastosowany w Ballade nie posiada syntetycznych elementów wychwytu, lecz są one wykonane ze specjalnych stopów metali, mających właściwości antymagnetyczne (najprawdopodobniej takich samych, jak w wersji Top/COSC mechanizmu bazowego 2824-2) ze standardowym wykorzystaniem 2 kamieni paletowych w kotwicy (stąd różnica w ilości kamieni łożyskujących pomiędzy obiema wersjami).
       

       
      Dla (bardzo) ciekawskich: Wskazana na powyższej grafice "dźwigienka", widoczna wyłącznie w wersji z krzemową sprężyną balansu, nie służy - jak się potocznie uważa - do regulacji chodu, a do korekcji błędu wynikającego z niesymetrycznej pracy koła balansowego (tzw. przesuwka, do której mocowany jest klocek przytrzymujący zewnętrzny koniec włosa balansowego). W wersji mechanizmu z syntetycznym wychwytem przesuwka jest prawdopodobnie umieszczona pod przeciwległej stronie i dlatego pozostaje niewidoczna (może to wynikać z faktu, że włos balansu w wersji Si jest zamontowany odwrotnie niż w wersji podstawowej).*

      *źródło: konsultacje z zegarmistrzami (m.in Mark Sirianni / The Watch Doctor), dyskusja na watchuseek.com, strony i blogi poświęcone mechanizmom (m.in. https://www.europastar.com/news/1004085570-tissot-s-new-sub-1000-swiss-franc-chronometer.html#highlight=powermatic, https://wahawatches.com/watch-talk-whats-the-beat-error-of-a-watch/). Ustalenie tego zajęło mi spory kawał życia, ale przysięgam, że było warto! 😂
       
      Warto mieć też na uwadze, że w przypadku mechanizmów produkowanych przez ETA, a więc również Powermatic 80, do certyfikacji COSC przeznaczone są egzemplarze wyposażone w najlepsze dostępne podzespoły. Mechanizmy te są regulowane w 5 pozycjach z uwzględnieniem zmian temperatury, co gwarantuje ich późniejszą ponadprzeciętną dokładność.
       
      Dla chętnych polecam doskonałą wizualizację działania mechanizmu Ballade, przygotowaną przez Tissot-a:
       
       
      KOPERTA
       
      Projektując kopertę zegatka, Tissot zastosował interesujące rozwiązanie. W górnej części koperty na wysokości lunety średnica wynosi 39mm na całym obwodzie. Tyle samo ma koperta w części pomiędzy uszami na całej swej wysokości. Jednak po bokach koperta stopniowo rozszerza się ku dołowi do szerokości 41 mm (czyli +1mm między górą i dołem zegarka po każdej ze stron). 
       

       
      Stąd częste nieporozumienie, że istnieją 2 wersje męskiej Ballady: 39 i 41mm. Najprawdopodobniej w materiałach prasowych w specyfikacji zegarka widniał zapis „39/41”, co niektórzy zinterpretowali jako 2 różne wymiary zegarków. Boki koperty są szlifowane. Dość masywne, „casualowe” uszy są mocno ścięte, co sprawia, że zegarek powinien wygodnie leżeć również na węższych nadgarstkach. Bezel i centralna część tarczy ozdobione są wzorem Clous de Paris, czyli paryskimi paznokciami. Wzór ten wykorzystywany jest w zegarmistrzostwie od niepamiętnych czasów, a jego zaletą jest maskowanie ewentualnych rys i zadrapań.
       

       
      TARCZA
       
      Wielowarstwowa (aplikowane cyfry i indeksy godzinowe, które częściowo wystają spoza czarnego ringu ponad centralne pole tarczy, dają wrażenie trójwymiarowości), bardzo estetyczna, dobrze kontrastująca z białymi napisami. Bardzo sprytny efekt osiągnięto ozdabiając centralne pole tarczy wspomnianym wcześniej wzorem Clous de Paris, który w czarnej wersji zegarka nawiązuje bezpośrednio do krzemu - największej innowacji zastosowanej w Ballade.
       

       
      Wskazówki, pomimo braku lumy, dobrze odbijają światło dzięki powierzchniom ustawionym pod różnymi kątami, podobnie jak aplikowane indeksy godzinowe.
       

       
      Gdy jednak robi się ciemno, próżno ich szukać na tle tarczy zegarka i bawimy się w zgadywanki 😄
       

       
      Na otarcie łez należy zauważyć, że warstewka antyrefleksu na szafirowym szkle oraz głębokie osadzenie tarczy w szczotkowanej od wewnątrz lunecie, pomagają odczytać godzinę w ciągu dnia. Wystarczy lekko obrócić nadgarstek, by "złapały" promień światła i zarysowały się wyraźnie na tle tarczy.
       

       
      O ile nie jestem fanem okienka daty, to trzeba stwierdzić, że w Ballade zostało ono wpasowane bardzo estetycznie. Ramka okiena nie jest jedynie aplikowana na tarczy, lecz również otacza pionowo jego krawędzie. Biały ring datownika ładnie komponuje się z kolorem napisów na cyferblacie.
       

       
      PASEK + ZAPIĘCIE
       
      Rzecz jasna gdzieś trzeba ciąć koszty i w przypadku Ballade najlepiej widać to po fabrycznym pasku. W poprzednich egzemplarzach już po kilkunastu założeniach zaczynał pękać w poprzek podszewki, wycierał się nieestetycznie i ogólnie sprawiał wrażenie taniego i niedopracowanego. Dodatkowo, na co zwraca uwagę wielu użytkowników (i ja także potwierdzam), pasek z fabrycznym zapięciem motylkowym jest bardzo krótki i z ledwością mieści się na nadgarstku o obwodzie 18cm. Tym razem więc nawet nie próbowałem go nosić, tylko od razu zamówiłem do zegarka porządny kawał skóry z casualowym zacięciem.
       

       
      PODSUMOWANIE / WNIOSKI Z UŻYTKOWANIA
       
      Ballade to bardzo udany zegarek, który po wymianie paska z powodzeniem można nosić na co dzień. Na ręku faktycznie leży jak 39mm (dodatkowe 2 milimetry po bokach koperty są w rzeczywistości niezauważalne) i swobodnie chowa się pod mankiet koszuli czy bluzy, w czym pomagają ścięte uszy oraz nachylony bok koperty i bezel. Jako casual fajnie dopasowuje się do dżinsów i koszulki, ale bez najmniejszego problemu sprawdzi się też do marynarki czy garnituru, a z czarną skórzaną kurtką wygląda wprost genialnie!
       

       
      Głęboko osadzona tarcza i białe napisy poprawiają czytelność w ciągu dnia, ale trzeba pamiętać o braku lumy, więc np. w kinie godziny już nie sprawdzimy. Koperta jest bardzo trwała i odporna na zarysowania. Niestety nie można tego samego powiedzieć o polerowanym na błysk deklu, który, jak można się domyślać, rysuje się od samego patrzenia. 
       
      Krzemowy włos balansu, 80-godzin rezerwy chodu, dokładność potwierdzona certyfikatem COSC (mój nowy egzemplarz mieści się w przedziale +1 / +3 sekundy na dobę), szafirowe szkło, niezła wodoszczelność na poziomie 50m i 3 lata gwarancji - wszystko to rekompensuje w mojej ocenie niedostatki Ballady, a rewelacyjny stosunek jakości do ceny jest jednakowo podkreślany przez wszystkie zegarkowe recenzje.
       
    • Przez gunit82
      Cześć.
      Sprzedam dwa zegarki:
      1. Certina DS1, ETA 2824 full set, stan bezpieczne 8/10. Szkło czyste, na boku koperty ślad używania ( na zdjęciu ), zapięcie i bransoleta noszą normalne ślady użytkowania. Serwis zrobiony 4 lata temu.
      Cena: 1250 zł plus przesyłka 20 zł kurier lub paczkomat.
      2.Pagani Design PD1767. Stan 9/10. Koperta i szkło czyste, pasek nieużywany. Bransoleta na zdjęciach nie wchodzi w zestaw. 
      Cena: Sprzedany. 
      Możliwe negocjacje, odbiór osobisty jak ktoś sobie życzy możliwy w Krakowie lub w przyszłym tygodniu (od 21.04) w okolicach Głogowa.









    • Przez Wheliin
      Cześć wszystkim!
       
      Z okazji moich nadchodzących 27. urodzin postanowiłem sprawić sobie pierwszy konkretny zegarek.
      Bardzo podobają mi się zegarki marki Tissot i to właśnie w ich ofercie szukam swojego pierwszego modelu.
      Mam jednak kilka pytań i liczę na Waszą wyrozumiałość – jestem całkowicie początkujący, więc z góry przepraszam, jeśli niektóre kwestie wydadzą się Wam oczywiste.
      Mój nadgarstek ma 20-21 cm 
      Budżet jaki planuję przeznaczyć 2.500-4.500zł Może wystawać trochę poza kwotę 
      podeślę wam zdjęcia w które podobają mi się model 
      - Tissot Seastar 1000 40mm
      Tissot Seastar 1000 43mm
       
      Pytania .
      1. Mieszkam w Krakowie byłem w galeriach Handlowych gdzie chciałem zobaczyć na żywo w Apart zegarek ten który wysłałem w złączniku na stronie jest napisane że koszt zegarka to 3500zł w Apart koszt tego zegarka 4700zł 
      może w tym zegarku jest inne szkło lub inna bransoletka pytam bo nie chciałbym się nadziać na minę za 1 tyś złoty + Pytałem panią sprzedawczynie żeby mi opowiedziała o tym zegarku nie potrafiła  za bardzo wytłumaczyć mi 
      o tym zegarku nic niż podstawowe nazwę średnice itp + ten zegarek nie chodził 
      2. gdzie najlepiej zamówić zegarek Tissot lub zobaczyć te modele na żywo jestem z Krakowa 
      3. czy te zegarki co wam pokazałem będą do użytku na co dzień 

    • Gość
      Przez Gość
    • Przez Frozenn
      Witam. Zegarek w świetnym stanie, pełen zestaw sklepowy. Żadnych śladów użytkowania, poza naturalnie występującą patyną. Ode mnie forumowe 8,5-9/10. Zegarek świeżej produkcji i zakupu: 02/2025. Noszony na zmianę z innymi, uszanowany i użytkowany zgodnie ze sztuką. Marki Venezianico raczej przedstawiać nie trzeba. Świetny design, materiały, trwałość i sprawdzone mechanizmy. Ten tutaj, to akurat nie lada gratka dla fanów patyny i szwajcarskich automatów :))
       
      Trochę specyfikacji:
      - 42mm średnicy bez korony
      - 49mm L2L
      - około 13mm grubości
      - koperta, bezel, wkładka, korona z brązu 
      - szkło szafirowe, płaskie 
      - uszczelnienie 30 atmosfer
      - zakręcana, sygnowana korona
      - mechanizm Sellita SW200-1, automat
      - pięknie szlifowane, nakładane indeksy
      - szlifowany, zdobiony dekiel
      - gumowy, bardzo wygodny pasek
       
      Krótko o mechanizmie: znana i trwała konstrukcja Sellity, napędza większość zegarków w przedziale cenowym 2,5-9k zł, 26 kamieni, 4 cykle na sekundę czyli 28800 bph, wskazówka płynie miło dla oka. Mechanizm ma świetne osiągi, noszony na codzień spieszy się +1 sekundę na dobę, czasem +2, a czasem pójdzie równo bez odchyłki, uśredniając, robi +1. Świetny rezultat, bez mała jak chronometr Nie noszony, odpoczywa w rotomacie, mechanizm nie ma zastojów.
       
      W zestawie znajduje się wszystko to, co otrzymujemy w salonie przy zakupie nowego. Począwszy od pudełek, przez komplet dokumentów: karta cyfrowej instrukcji, dowód zakupu, certyfikat, mapa Wenecji, sklepowa zawieszka, wszystko ująłem na zdjęciach. Dodatkowo dorzucam dokupiony, brązowy pasek skórzany, nigdy nie używany. Fabryczna guma jest świetna!
       
      Obecnie cena nowego w tej konfiguracji waha się w granicach 4800 - 5200 złotych, w zależności od sprzedawcy i jego marży. Kwota jaka mnie interesuje to 3200 3100 2999  REALIZACJA Do niewielkiej negocjacji. Stanowi to około 55% ceny nowego. Koszt paczkomatu po mojej stronie, odbiór własny oczywiście również jest możliwy. Ewentualnie zaproponuj inny sposób dostawy - dogadamy się. 
       
      Zapraszam do galerii poniżej oraz do rozmów.
      Pozdrawiam gorąco,
      Maciej.
       
      PS. Zdjęcia autentyczne, bez fotoszopowania i innych bajerów.






















×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.