Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Cilof

Pierwszy "szwajcar" - automat

Rekomendowane odpowiedzi

Naprawdę nie mam już ochoty udowadniać, że mój zegarek jest faktycznie mój.

Chce się nim po prostu nacieszyć...

IMG_20210327_213111.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smurf
5 minut temu, Cilof napisał(-a):

Naprawdę nie mam już ochoty udowadniać, że mój zegarek jest faktycznie mój.

Chce się nim po prostu nacieszyć...

 

 

Jak wytłumaczysz powiększone wycinki TWOICH zdjęć, które załączyłem, w poprzednim poście???

Jak napisał Balansujacy Na Osi  -   PO CO TO WSZYSTKO???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Smurf napisał(-a):

PO CO TO WSZYSTKO???

Nie wiem, coś mi chcecie udowodnić. Że nie mam tego zegarka, że zmyśliłem historię? Po co miałbym to robić?

A "różnice" w zdjęciach wynikają z prostych przyczyn. Przede wszystkim z innego kąta, innego oświetlenia, na jednym T SWISS MADE T był niewidoczny na innym załamująca się pleksa zniekształciła napis.

Są też szczegóły które Ci umknęły

2053477444_Beznazwy-2.jpg.134c6601ebc129d9bd9e7018335ab056.jpg

IMG_20210327_195347.jpg

IMG_20210327_205313.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smurf
1 minutę temu, Cilof napisał(-a):

Nie wiem, coś mi chcecie udowodnić. Że nie mam tego zegarka, że zmyśliłem historię? Po co miałbym to robić?

A "różnice" w zdjęciach wynikają z prostych przyczyn. Przede wszystkim z innego kąta, innego oświetlenia, na jednym T SWISS MADE T był niewidoczny na innym załamująca się pleksa zniekształciła napis.

Są też szczegóły które Ci umknęły

 

 

 

Jaj to sobie nie rób!!! 

Pleksa zamieniła Ci napis (nie zniekształciła) z T SWISS MADE T na T Oli.G...?

Zaznaczone przez Ciebie centki o czym niby maja świadczyć? Są w innych miejscach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Cilof daj spokój, oni drą z Ciebie łacha. Nie daj się więcej podpuszczać i prowokować!


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyluzujcie trochę, po co ktoś miałby tworzyć matrycę i robić przedruk tarczy z jakimś T OLIG...? 😂

Dla sportu rzuciłem okiem na kilka swoich zegarków i to samo dzieje się w konstelacji, certinie ds czy rolku dj, jak chcecie to możecie mi jutro na spokojnie udowodnić, że to nie moje zegarki :D

Co do renowacji to rzeczywiście błyskawiczna i tak naprawdę powinna się zacząć od gruntownego serwisu samego werku, ale cóż nam w sumie do tego? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mario1971, przynajmniej jeśli chodzi o mnie to nie "drę łacha" i wypraszam sobie takie teksty.

 

Chodzi tylko fakty i jak ktoś "drze łacha" to najwyżej autor wątku. Nie powiesz chyba, że pierwsze zdjęcie, czyli to poniżej, to ten sam zegarek co na późniejszych. Kolejne zdjęcia owszem są pod innym kątem, napis T SWISS MADE T jest zniekształcony, zegarek podobnie zniszczony, wiec wyglądają na ten sam zegarek właściciela, ale na tym pierwszym tego napisu nie ma wcale.. To zdjęcie innego zegarka, może z netu i tyle, to kto tu z kogo "drze łacha"?

 

W dniu 26.03.2021 o 19:59, Cilof napisał(-a):

Dziękuję za wszystkie porady.

Znajomy się dowiedział, że szukam szwajcara i nie uwierzycie ale dał mi:

Zegarek po ojcu, nie na chodzie, dojechana koperta, pęknięta plexa, koronka do wymiany i bransoleta do wyrzucenia ale tarcza i wskazówki idealne.

Podjechałem do znajomego zegarmistrza i udało mu się go uruchomić, więc szybko zamówiłem co potrzeba.

Z kopertą trochę zaszalałem, oto efekt:

 

IMG_20210326_191848.jpg

 

Całość zamknęła się w około 400zł

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Balansujący Na Osi napisał(-a):

Mario1971, przynajmniej jeśli chodzi o mnie to nie "drę łacha" i wypraszam sobie takie teksty.

 

Chodzi tylko fakty i jak ktoś "drze łacha" to najwyżej autor wątku. Nie powiesz chyba, że pierwsze zdjęcie, czyli to poniżej, to ten sam zegarek co na późniejszych. Kolejne zdjęcia owszem są pod innym kątem, napis T SWISS MADE T jest zniekształcony, zegarek podobnie zniszczony, wiec wyglądają na ten sam zegarek właściciela, ale na tym pierwszym tego napisu nie ma wcale.. To zdjęcie innego zegarka, może z netu i tyle, to kto tu z kogo "drze łacha"?

 

 

Jak dla mnie to może być ten sam zegarek - podkreślam, jak dla mnie.

 

Co do serwisu - przecież w dwa dni nie takie cuda można zrobić z zegarkiem. 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Odnowienia" w takim czasie nikt nie kwestionuje, bez serwisu da się to zrobić w kilka godzin. 

A zdjęcie wskazuje ewidentnie na inny zegarek

2 godziny temu, Balansujący Na Osi napisał(-a):

Tylko po co to wszystko?

i tu jest istota tematu a nie czy światło, piksele itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zalamanie "szkielka" zaslania te swiss made. Mniej teori spiskowych to mniej nerwow. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.03.2021 o 08:52, Claudiusz napisał(-a):

Odnosilem sie do 2 zegarkow na samej gorze zeby nie bylo wstpliwosci

 

W dniu 25.03.2021 o 13:35, basil napisał(-a):

 

Zgadzam sie  :) 

Ale ja polecam używanego "manuala " a takiego kolega Cilof nie ma a w swoim zbiorze.

I to na pewno jest "szwajcar " godny uwagi .

 

 

Tez sie zgadzam zdecydowanie kierunek atlantica jest lepszy niz adriatica

W dniu 26.03.2021 o 19:59, Cilof napisał(-a):

Dziękuję za wszystkie porady.

Znajomy się dowiedział, że szukam szwajcara i nie uwierzycie ale dał mi:

Zegarek po ojcu, nie na chodzie, dojechana koperta, pęknięta plexa, koronka do wymiany i bransoleta do wyrzucenia ale tarcza i wskazówki idealne.

Podjechałem do znajomego zegarmistrza i udało mu się go uruchomić, więc szybko zamówiłem co potrzeba.

Z kopertą trochę zaszalałem, oto efekt:

 

IMG_20210326_191848.jpg

 

Całość zamknęła się w około 400zł

Bravo,i to mi sie poddobs

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze  Cilof ,że masz zegarek , mało tego, możesz do niego dopisać ciekawa historię zakupu i "walki " o prawdę i autentyczność   :)

Gdybym wiedział , że moja propozycja wywoła tyle kontrowersji - zaproponował bym Ci  np. Longinesa albo Omege -

  masz 1k PLN na nastepne zakupy jakby co "wal jak w dym" i pytaj i szukaj    :)

I ostatnie , ciesz sie zegarkiem ! - to najważniejsze

cytat na tę okoliczność " psy szczekają a karawana idzie dalej "  - bez obrazy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odkopuje temat z uwagi na zakup (jak w temacie)

Dozbierałem i udało sie wejść w posiadanie:

Tissot Chemin Des Tourelles Helvetic Pride

Glycine GL0064

Jestem mega zadowolony :)

 

IMG_20220830_212602.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Cilof napisał(-a):

Jestem mega zadowolony

To znaczy że cel został osiągnięty - bo to jest najważniejsze - ciekawe tyko na jak długo ;) :D


:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.03.2021 o 23:29, Balansujący Na Osi napisał(-a):

"Odnowienia" w takim czasie nikt nie kwestionuje, bez serwisu da się to zrobić w kilka godzin. 

A zdjęcie wskazuje ewidentnie na inny zegarek

i tu jest istota tematu a nie czy światło, piksele itd.

Atlantic dalej w kolekcji. Ten ewidentnie inny.IMG_20220830_223932.thumb.jpg.bd5691d2dfb95d30624000c0abc6cc4d.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Frozenn
      Witam. Zegarek w świetnym stanie, pierwszy zakup - 11/05/2026, bez mała jak nowy, jedyne ślady użytkowania widać na skórzanym pasku. Jest to norma w tego typu paskach, a same ślady są znikome dzięki zastosowaniu zapięcia motylkowego. Reszta zegarka w stanie fabrycznym. Żadnych śladów na szkle, kopercie, deklu, uszach czy bezelu. Nic a nic. Stan wg skali forumowej to takie 9/10. Wszystko to umieściłem na zdjęciach poniżej. Przyznaję - amatorskich, telefonowych, za to bez retuszu i picowania 😉.
       
      Garść specyfikacji:
      - koperta 42 mm, czarny mat
      - grubość niecałe 11 mm
      - między uszami 22 mm
      - lug to lug 52 mm, świetnie się układa 
      - bezel obrotowy, gładko pracuje 
      - uszczelnienie 10 atmosfer
      - szkło szafirowe, płaskie 
      - dekiel przeszklony, również szafir 
      - teleskopy szybkiego montażu 
      - korona push - pull, sygnowana 
      - masa ok. 90 gramów.
       
      W środku Sellita SW 200, standard grade, na dobrym chodzie. Po wyjęciu z pudła robi takie plus 8 sekund na dobę, odkładany koroną w dół. Gdy jest nienoszony dłużej, odpoczywa w rotomacie, gdzie nieco przyspiesza - do plus 12 sekund na dobę. Potencjał do regulacji jest niemały 😉 Miałem swojego czasu Venezianico Nereide z tym werkiem, po regulacji - chronometr! 
       
      Zestaw zawiera wszystko to co daje producent przy zakupie nowego, począwszy od kartonowej obwoluty, dalej przez pudła, papierologię, zawieszkę i folię ze szkiełka. Karta gwarancyjna w zestawie - ważna do 11/05/2031.
       
      Cena. Otóż producent na oficjalnej stronie życzy sobie 4200 zł. Na stronach autoryzowanych sprzedawców model pojawia się w przedziale cenowym od 3600 do 3800 zł. Na promkach można go ustrzelić za nieco poniżej 3ch tysięcy złotych. 
       
      Natomiast u mnie jest on do wzięcia za 1990 zł. Koszt wysyłki po mojej stronie, preferuję InPost. Cena do symbolicznej negocjacji, jak to w tego typu sprzedaży bywa. 
       
      Podsumowując, zegarek jak nowy, znikome ślady użycia na pasku, pełen zestaw jak prosto ze sklepu i to za bez mała pół ceny. Świetne edc bez zbędnego blingu, pasuje do wszystkiego i świetnie leży, jednak u mnie w serduszku nurasy i nurkopochodne na pierwszym miejscu Dlatego zdecydowałem, że ląduje na bazarku. Zapraszam do rozmów.
       
      Pozdrawiam, 
      Maciej/Frozenn.
       
       
       




















    • Przez Klincz
      Pojawił się na OLX w idealnym stanie i w dobrej cenie, którą prawdopodobnie można jeszcze zbić o te 15-20 zł.

      https://www.olx.pl/d/oferta/zegarek-meski-timex-navi-xl-automatic-CID87-ID1bpfAw.html

      Ja już go mam od grubych kilku miesięcy. Jest świetny. W środku automatyczny werk Miyoty. 
      Jest rzadki. A dlaczego, nie napiszę publicznie, żeby sprzedawcy nie mieli argumentu do podniesienia ceny - kto ciekawy, proszę zapytać na priv.
      Dodam też, że jeśli ktoś z Kolegów go kupi, to powinien w ogóle go nie nosić go na oryginalnym pasku, ponieważ te od Timexa są piękne, ale wykonane są z guano skóry, i już po kilku godzinach od noszenia skóra w miejscu zapięcia sprzączki załamie się i będzie to nie dość że widoczne, ale też w miarę noszenia będzie się w tym miejscu degradować. Ja swojemu kupiłem tłuściocha z prawdziwej skóry, który chyba nawet lepiej wygląda niż timexowski pasek, a oryginalny zapakowany próżniowo leży w szkatułce.

      Mój egzemplarz:
       

    • Przez rads
      Zapraszam do lektury krótkiego opracowania, poświęconego szczególnemu zegarkowi w najnowszej historii marki Tissot – modelowi o dźwięcznej nazwie Ballade.
       

       
      Nie jest tajemnicą, że w portfelu marek Swatch Group, Tissot jest pozycjonowany bliżej parteru niż szczytu ich własnej "piramidy prestiżu" 😉 Oznacza to mniej więcej tyle, że firma ma za zadanie wytwarzać zegarki na masową skalę, najczęściej w cenie znacznie poniżej 1000 Euro, których większość posiada mechanizm kwarcowy lub stosunkowo tani mechanizm automatyczny - pochodzący od zewnętrznego dostawcy (w tym przepadku rzecz jasna ETA SA, również należącej do Swatch Group Ltd.). Kupując taki zegarek otrzymujemy szwajcarski produkt, po którym oczywiście mamy prawo oczekiwać należytej jakości wykonania i niezawodności. Jednakże nikt myślący zdroworozsądkowo raczej nie spodziewa się znalezienia w nim drogich zegarmistrzowskich innowacji, zarezerwowanych niemal wyłącznie dla marek z tzw. wyższej półki.
       
      Zmieniło się to zasadniczo po zaprezentowaniu modelu Ballade na targach Baselworld w 2017 roku (a de facto po opublikowaniu specyfikacji zegarka kilka miesięcy wcześniej). Zastosowanie krzemowej sprężyny balansu w zegarku z tego pułapu cenowego sprawiło niemałą niespodziankę i bynajmniej nie pozostało niezauważone w światku zegarkowych entuzjastów. Wysyp pozytywnych recenzji potwierdza, że idea śmiałego upowszechniania zegarmistrzowskich innowacji okazała się słuszna - Tissot dołączył tym samym do (mimo wszystko wąskiego w 2017 roku) grona marek wykorzystujących elementy z krzemu, jak m.in. Ulysse Nardin (pierwszy zegarek z krzemem, 2001), Patek Philippe, Breguet, Blancpain, JLC, Omega, Rolex czy Tudor.
       
      Dziś nikogo już nie zdziwi krzemowy włos czy certyfikat COSC w modelu za 3-4 tysiące złotych, podobnie jak automatyczny mechanizm z 3-dniową rezerwą chodu. Jednak połączenie tych wszystkich zalet w jednym zegarku nadal sprawia, że choć Ballade na zewnątrz wydaje się skromna - nie sposób przejść obok niej obojętnie ( https://www.montredo.com/affordable-luxury-watches-with-silicon-components/ ).
       

       
      Moja własna przygoda z Ballade zaczęła się kilka lat temu, kiedy okazyjne zakupiłem 2 nowe egzemplarze tego modelu. Obydwa zegarki z powodzeniem użytkowałem naprzemiennie i byłem z nich bardzo zadowolony. Po pewnym czasie Balladki padły jednak ofiarą redukcji na krwawym ołtarzu zegarkowej rewolucji, w trakcie mozolnej wspinaczki na tzw. wyższy szczebel 😉😄
       

       

       
      Temat wydawał się zamknięty. A jednak wciąż coś sprawiało, że od czasu do czasu uparcie przypominałem sobie o Ballade: a to przystanąłem przy witrynie sklepowej, na której cierpliwie zbierała kurz w towarzystwie popularniejszych modeli, a to znów (całkowitym przypadkiem!) natrafiałem na jej zdjęcie w necie, co zwykle kończyło się przeczytaniem lub obejrzeniem paru recenzji, które i tak od dawna znałem na pamięć. W końcu wydarzyło się więc to, co jak powiadali greccy filozofowie przyrody, musiało się wydarzyć: ponownie kupiłem Ballade 😄
       

       
      Mniej więcej doszedłem już do tego, co mnie osobiście urzeka w tym zegarku, ale to, rzecz jasna, kwestia gustu i osobistych preferencji, o których nie ma sensu się rozpisywać. Napomknę tylko, że chyba najbardziej podoba mi się obecna tu szczypta vintydżu, czyli subtelne, stylistyczne nawiązania do lat 50-tych, jak wskazówki Dauphine, charakterystyczny, szlifowany pierścień pod indeksami godzinowymi czy płaska, "oldschoolowa" koronka.
       

       
      MECHANIZM
       
      Niewątpliwie najciekawszą cechą Ballade jest jej nietuzinkowy mechanizm, czyli specjalna wersja Powermatic 80 z krzemowym włosem balansu i certyfikatem COSC.
       
      Choć  oparty o niezwykle popularny i wykorzystywany od dziesięcioleci mechanizm automatyczny ETA 2824-2, Powermatic posiada kilka bardzo nowoczesnych rozwiązań.
       
      Po pierwsze Powermatic 80 charakteryzuje się dłuższą sprężyną naciągu oraz częstotliwością chodu zmniejszoną z 4 do 3 Hz, co umożliwiło zwiększenie rezerwy chodu z 42 do imponujących 80 godzin.
       
      Drugą charakterystyczną innowacją tego mechanizmu jest przystawka balansowa pozbawiona regulatora chodu - mechanizm jest na stałe regulowany w trakcie procesu produkcyjnego z wykorzystaniem pomiaru laserowego. Ewentualna regulacja chodu jest możliwa jedynie poprzez symetryczne przesuwanie przeciwwag w postaci przeciwległych śrub na kole balansowym.
       
      Po trzecie oczywiście krzemowy włos balansu (wersja mechanizmu C07.811 Si zastosowana w Ballade). Rozwiązanie to odpowiada za poprawę właściwości antymagnetycznych i zwiększoną odporność na zmiany temperatury, co zapewnia bardziej precyzyjną i bezawaryjną pracę mechanizmu.
       
      Po czwarte, wersję Powermatika z krzemowym włosem wyposażono w nowoczesny system antywstrząsowy, chroniący oś koła balansowego (najprawdopodobniej odmiana Nivachoc, który jest stosowany w dużo droższych mechanizmach m.in. przez Omegę, Longines-a czy Rado ( http://symb.ly/tag/nivachoc-shock-bsorber/ ).
       
      Więcej nt. "krzemowej rewolucji" i korzyści z zastosowania krzemu (j. ang.): https://www.watchonista.com/articles/opinions/watchmakers-depth-opinion-progress-silicon
       

       
      Po piąte w podstawowej wersji Powermatika C07.111 zastosowano innowacyjne rozwiązanie w postaci syntetycznych elementów wychwytu: widelca (kotwicy) oraz koła wychwytowego. O takim rozwiązaniu informuje napis High-Tech Escapement wygrawerowany na wahniku, wraz z podaną liczbą 23 kamieni (grafika po prawej). W odróżnieniu od wersji podstawowej, mechanizm Powermatic zastosowany w Ballade nie posiada syntetycznych elementów wychwytu, lecz są one wykonane ze specjalnych stopów metali, mających właściwości antymagnetyczne (najprawdopodobniej takich samych, jak w wersji Top/COSC mechanizmu bazowego 2824-2) ze standardowym wykorzystaniem 2 kamieni paletowych w kotwicy (stąd różnica w ilości kamieni łożyskujących pomiędzy obiema wersjami).
       

       
      Dla (bardzo) ciekawskich: Wskazana na powyższej grafice "dźwigienka", widoczna wyłącznie w wersji z krzemową sprężyną balansu, nie służy - jak się potocznie uważa - do regulacji chodu, a do korekcji błędu wynikającego z niesymetrycznej pracy koła balansowego (tzw. przesuwka, do której mocowany jest klocek przytrzymujący zewnętrzny koniec włosa balansowego). W wersji mechanizmu z syntetycznym wychwytem przesuwka jest prawdopodobnie umieszczona pod przeciwległej stronie i dlatego pozostaje niewidoczna (może to wynikać z faktu, że włos balansu w wersji Si jest zamontowany odwrotnie niż w wersji podstawowej).*

      *źródło: konsultacje z zegarmistrzami (m.in Mark Sirianni / The Watch Doctor), dyskusja na watchuseek.com, strony i blogi poświęcone mechanizmom (m.in. https://www.europastar.com/news/1004085570-tissot-s-new-sub-1000-swiss-franc-chronometer.html#highlight=powermatic, https://wahawatches.com/watch-talk-whats-the-beat-error-of-a-watch/). Ustalenie tego zajęło mi spory kawał życia, ale przysięgam, że było warto! 😂
       
      Warto mieć też na uwadze, że w przypadku mechanizmów produkowanych przez ETA, a więc również Powermatic 80, do certyfikacji COSC przeznaczone są egzemplarze wyposażone w najlepsze dostępne podzespoły. Mechanizmy te są regulowane w 5 pozycjach z uwzględnieniem zmian temperatury, co gwarantuje ich późniejszą ponadprzeciętną dokładność.
       
      Dla chętnych polecam doskonałą wizualizację działania mechanizmu Ballade, przygotowaną przez Tissot-a:
       
       
      KOPERTA
       
      Projektując kopertę zegatka, Tissot zastosował interesujące rozwiązanie. W górnej części koperty na wysokości lunety średnica wynosi 39mm na całym obwodzie. Tyle samo ma koperta w części pomiędzy uszami na całej swej wysokości. Jednak po bokach koperta stopniowo rozszerza się ku dołowi do szerokości 41 mm (czyli +1mm między górą i dołem zegarka po każdej ze stron). 
       

       
      Stąd częste nieporozumienie, że istnieją 2 wersje męskiej Ballady: 39 i 41mm. Najprawdopodobniej w materiałach prasowych w specyfikacji zegarka widniał zapis „39/41”, co niektórzy zinterpretowali jako 2 różne wymiary zegarków. Boki koperty są szlifowane. Dość masywne, „casualowe” uszy są mocno ścięte, co sprawia, że zegarek powinien wygodnie leżeć również na węższych nadgarstkach. Bezel i centralna część tarczy ozdobione są wzorem Clous de Paris, czyli paryskimi paznokciami. Wzór ten wykorzystywany jest w zegarmistrzostwie od niepamiętnych czasów, a jego zaletą jest maskowanie ewentualnych rys i zadrapań.
       

       
      TARCZA
       
      Wielowarstwowa (aplikowane cyfry i indeksy godzinowe, które częściowo wystają spoza czarnego ringu ponad centralne pole tarczy, dają wrażenie trójwymiarowości), bardzo estetyczna, dobrze kontrastująca z białymi napisami. Bardzo sprytny efekt osiągnięto ozdabiając centralne pole tarczy wspomnianym wcześniej wzorem Clous de Paris, który w czarnej wersji zegarka nawiązuje bezpośrednio do krzemu - największej innowacji zastosowanej w Ballade.
       

       
      Wskazówki, pomimo braku lumy, dobrze odbijają światło dzięki powierzchniom ustawionym pod różnymi kątami, podobnie jak aplikowane indeksy godzinowe.
       

       
      Gdy jednak robi się ciemno, próżno ich szukać na tle tarczy zegarka i bawimy się w zgadywanki 😄
       

       
      Na otarcie łez należy zauważyć, że warstewka antyrefleksu na szafirowym szkle oraz głębokie osadzenie tarczy w szczotkowanej od wewnątrz lunecie, pomagają odczytać godzinę w ciągu dnia. Wystarczy lekko obrócić nadgarstek, by "złapały" promień światła i zarysowały się wyraźnie na tle tarczy.
       

       
      O ile nie jestem fanem okienka daty, to trzeba stwierdzić, że w Ballade zostało ono wpasowane bardzo estetycznie. Ramka okiena nie jest jedynie aplikowana na tarczy, lecz również otacza pionowo jego krawędzie. Biały ring datownika ładnie komponuje się z kolorem napisów na cyferblacie.
       

       
      PASEK + ZAPIĘCIE
       
      Rzecz jasna gdzieś trzeba ciąć koszty i w przypadku Ballade najlepiej widać to po fabrycznym pasku. W poprzednich egzemplarzach już po kilkunastu założeniach zaczynał pękać w poprzek podszewki, wycierał się nieestetycznie i ogólnie sprawiał wrażenie taniego i niedopracowanego. Dodatkowo, na co zwraca uwagę wielu użytkowników (i ja także potwierdzam), pasek z fabrycznym zapięciem motylkowym jest bardzo krótki i z ledwością mieści się na nadgarstku o obwodzie 18cm. Tym razem więc nawet nie próbowałem go nosić, tylko od razu zamówiłem do zegarka porządny kawał skóry z casualowym zacięciem.
       

       
      PODSUMOWANIE / WNIOSKI Z UŻYTKOWANIA
       
      Ballade to bardzo udany zegarek, który po wymianie paska z powodzeniem można nosić na co dzień. Na ręku faktycznie leży jak 39mm (dodatkowe 2 milimetry po bokach koperty są w rzeczywistości niezauważalne) i swobodnie chowa się pod mankiet koszuli czy bluzy, w czym pomagają ścięte uszy oraz nachylony bok koperty i bezel. Jako casual fajnie dopasowuje się do dżinsów i koszulki, ale bez najmniejszego problemu sprawdzi się też do marynarki czy garnituru, a z czarną skórzaną kurtką wygląda wprost genialnie!
       

       
      Głęboko osadzona tarcza i białe napisy poprawiają czytelność w ciągu dnia, ale trzeba pamiętać o braku lumy, więc np. w kinie godziny już nie sprawdzimy. Koperta jest bardzo trwała i odporna na zarysowania. Niestety nie można tego samego powiedzieć o polerowanym na błysk deklu, który, jak można się domyślać, rysuje się od samego patrzenia. 
       
      Krzemowy włos balansu, 80-godzin rezerwy chodu, dokładność potwierdzona certyfikatem COSC (mój nowy egzemplarz mieści się w przedziale +1 / +3 sekundy na dobę), szafirowe szkło, niezła wodoszczelność na poziomie 50m i 3 lata gwarancji - wszystko to rekompensuje w mojej ocenie niedostatki Ballady, a rewelacyjny stosunek jakości do ceny jest jednakowo podkreślany przez wszystkie zegarkowe recenzje.
       
    • Przez Wheliin
      Cześć wszystkim!
       
      Z okazji moich nadchodzących 27. urodzin postanowiłem sprawić sobie pierwszy konkretny zegarek.
      Bardzo podobają mi się zegarki marki Tissot i to właśnie w ich ofercie szukam swojego pierwszego modelu.
      Mam jednak kilka pytań i liczę na Waszą wyrozumiałość – jestem całkowicie początkujący, więc z góry przepraszam, jeśli niektóre kwestie wydadzą się Wam oczywiste.
      Mój nadgarstek ma 20-21 cm 
      Budżet jaki planuję przeznaczyć 2.500-4.500zł Może wystawać trochę poza kwotę 
      podeślę wam zdjęcia w które podobają mi się model 
      - Tissot Seastar 1000 40mm
      Tissot Seastar 1000 43mm
       
      Pytania .
      1. Mieszkam w Krakowie byłem w galeriach Handlowych gdzie chciałem zobaczyć na żywo w Apart zegarek ten który wysłałem w złączniku na stronie jest napisane że koszt zegarka to 3500zł w Apart koszt tego zegarka 4700zł 
      może w tym zegarku jest inne szkło lub inna bransoletka pytam bo nie chciałbym się nadziać na minę za 1 tyś złoty + Pytałem panią sprzedawczynie żeby mi opowiedziała o tym zegarku nie potrafiła  za bardzo wytłumaczyć mi 
      o tym zegarku nic niż podstawowe nazwę średnice itp + ten zegarek nie chodził 
      2. gdzie najlepiej zamówić zegarek Tissot lub zobaczyć te modele na żywo jestem z Krakowa 
      3. czy te zegarki co wam pokazałem będą do użytku na co dzień 

    • Gość
      Przez Gość
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.