neuro 3 #801 Napisano 2 Sierpnia 2006 A z historii z cyklu: kreatywny mechanik... Kiedyś strzelał mi pedał sprzegła i czasem zostawał w podłodze. Samochód trafił do mechanika, który stwierdził że poszedł docisk no i wymienił całe sprzęgło (koszt 500 zł) . Problem nie zniknął ... Potem okazało się że winne było takie słoneczko do regulacji połozenia pedału (jakieś 20 zł). Frycowe zostało niestety zapłacone Tak bywa.... 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bartheck 10 #802 Napisano 3 Sierpnia 2006 Mnie ostatnio próbował jeden meches (z okazji przypadkowej wizyty bo mi się tłukła obudowa kolumny kierowniczej - poluzowana śrubka)naciągnąć na wymianę klocków i tarcz, gdy jednak pojechałem na (zaplanowany wcześniej) przegląd do ASO to sie okazało, że na klockach zrobię jeszcze 10 - 15 tys. a na tarczach trzy razy tyle. Zdziwienie było o tyle duże, że przecież w ASO raczej nie doradzają tylko wymieniają (po uprzednim poinformowaniu, że: "panie trzeba bo to już koniec"). 0 "A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem" Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #803 Napisano 3 Sierpnia 2006 Rajd Kraków - Dakar http://pejzaze.onet.pl/37266,g,1,26,0,cinq...ru,galeria.html olecam też relacje z pozostałych wypraw Jednak mały może dużo 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość rend #804 Napisano 3 Sierpnia 2006 Mam 3 samochody wiec czesciej mi cos reperuja. Z sytuacji hardcorowych pan zabral mnie do pokoiku i sciszonym glosem - wzrok wpatrzony w swoje buty mowil cos ze nie wolno jezdzic z takimi hamulcami jak moje. Cos w jednym kole dla niego bylo nie halo. I ze nawet chyba nie powinienem wyjezdzac od niego z wartszatu bez uprzedniej naprawy.To bylo volvo. Z wzorowymi hamulcami ktore powinny miec wszystkie auta. Ale coz. Zeby miec kase trzeba byc twardym. Teraz w smarcie wymienialem zderzak z tylu bo ktos na parkingu zajechal. I odnioslem wrazenie ze podmienili mi klosz od lampy. Powiedziano mi ze tak bylo. To sa te wlasnie uslugi ze pan zabiera auto i odstawia pod dom po zrobieniu. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość #805 Napisano 3 Sierpnia 2006 możesz polecić smarta? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość rend #806 Napisano 4 Sierpnia 2006 Tak. Auto daje duzo frajdy z jazdy. Latwo sie wsiada a to wazne. Latwo wrzuca zakupy. Semi automat. Jezdzi 140 bez tuningu. Pali normalnie nie malo bo to benzyna. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość #807 Napisano 4 Sierpnia 2006 mnie strszanie kręci idea parkowania w różnych niemożliwych miejscach Błędem daimlera był design. Gdyby był trochę bardziej "agresywny" autko sprzedawałoby się lepiej.... teraz jest bardzo kobiece. Ale wkrótce ma byćnowa generacja. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość rend #808 Napisano 4 Sierpnia 2006 Jest ta mocniejsza wersja brabus. Po tuningu jezdza po 170-180. Ja cenie sobie undercover po co ktos ma wiedziec ze mimo wszystko mozesz byc agresywny. A co do wsiadania chyba sie starzeje. Bo to aspekt ktory pozniej wart jest wiecej niz 530 kucykow pod maska. Ale tak jest jak sobie pomysle pojade smartem to w duszy sie usmiecham bo wygodnie sie zasiada przed kierownica. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość #809 Napisano 4 Sierpnia 2006 a jak z parkowaniem? ludzie się nie pienią gdy parkujesz "niekonwencjonalnie"? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ray174 1 #810 Napisano 4 Sierpnia 2006 Auto koszmarnie paskudne, wyglada jak pojazd dla inwalidow. I jeszcze za te pieniadze. Smart to straszna lipa w moim odczuciu. Komfort i przyjemnosc z jazdy = 0. Oczywiscie to tylko moja opinia. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
soft 0 #811 Napisano 4 Sierpnia 2006 ... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
meXy 453 #812 Napisano 4 Sierpnia 2006 albo zniewiescialego gejaGrubo pojechałeś. Tsuki, chcesz go jeszcze? 0 Co-Axial Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość rend #813 Napisano 5 Sierpnia 2006 Predkosciomierz pokazuje 145. Nie sprawdzalem autem obok. Mniejsza o wiekszosc. To auto nie jest projektowane do jazdy z mokotowa na wole. Ani do jazdy autostrada dluzej. Nie ma nawet kola zapasowego. Daje frajde z jazdy chocby dlatego ze nie jest pierwszym samochodem w domu wiec mozna poczuc roznice. Do zalatwiania spraw nie mam lepszego. Parkowanie wysiadanie. Stanie w korkach i patrzenie jak wskazowka paliwa sie rusza. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Maro66 63 #814 Napisano 5 Sierpnia 2006 I ta stacyjka między fotelami... 0 Time is meaningless, and yet it is all that exists. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
soft 0 #815 Napisano 5 Sierpnia 2006 ... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #816 Napisano 5 Sierpnia 2006 Chroniczne zarzucanie innym niepewności co do orientacji seksuaknej jest bardzo częste u osób niepotrafiących pogodzić się ze swoim homoseksualizmem.A samochód nie dla wszystkich jest fetyszem i przedłużeniem, dla większości ludzi jest narzędziem, wozidełkiem, środkiem transportu. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #817 Napisano 5 Sierpnia 2006 Smart jest samochodopodobnym gadżetem od początku pomyślanym jako trzeci pojazd w rodzinie i adresowanym do ludzi którzy nie mają co robić z kasą. I jako taki spełnia swą rolę znakomicie 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ray174 1 #818 Napisano 5 Sierpnia 2006 Tak naprawde to chyba trudno to nazwac samochodem :| Marne jezdzidelko za gruba kase. Az mi glupio tak zjechalismy twojego Smarta :oops: . 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #819 Napisano 5 Sierpnia 2006 Jak jeszcze jeździłem maluchem, to kumpel określał go mianem: substytut motoryzacyjny. Podobało mi się to określenie 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
otho 2 #820 Napisano 5 Sierpnia 2006 substytut motoryzacyjnyto prawie jak słynna scena w "Alternatywy 4": "- Do mojej żony substytutka powiedział... nie no, ja mu tu zaraz przyłożę" 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
RadG 4 #821 Napisano 5 Sierpnia 2006 Chroniczne zarzucanie innym niepewności co do orientacji seksuaknej jest bardzo częste u osób niepotrafiących pogodzić się ze swoim homoseksualizmem.A samochód nie dla wszystkich jest fetyszem i przedłużeniem, dla większości ludzi jest narzędziem, wozidełkiem, środkiem transportu. Sic! Mojego malucha nazywano potocznie "syfolot". 0 Radek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #822 Napisano 5 Sierpnia 2006 Pojawiało się również określenie "Pierdzipęd" 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
satyr 9 #823 Napisano 5 Sierpnia 2006 Pojawiało się również określenie "Pierdzipęd" było jeszcze - "kaszlak" (przynajmniej w moich stronach) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
soft 0 #824 Napisano 5 Sierpnia 2006 ... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
meXy 453 #825 Napisano 5 Sierpnia 2006 soft, wyluzuj chłopie :? 0 Co-Axial Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach