jogi91 41 #2551 Napisano 8 Sierpnia 2014 "Komornik" polecam, świetna rola Andrzeja Chyry. 0 "Rozłąka osłabia mierne uczucie, a wzmaga wielkie, tak jak wiatr gasi świece, a rozpala ogień" - Francois de la Rochefoucauld Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 89569 #2552 Napisano 8 Sierpnia 2014 Ponieważ moja ukochana wraz z mniejszą ukochaną wyjechały do dziadków i zostałem sam z psem, oglądam nawet dziwne rzeczy. Dzisiaj obejrzałem "Wolverine" z Hugh Jackman'em. Łomatkobosko. Fajne zdjęcia z Japonii, ale sensu w tym ni krzty. 0 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 8795 #2553 Napisano 8 Sierpnia 2014 ja też widziałem film dziejący się w Japonii - ale tuż po wojnie. To "Zbłąkany pies" Kurosawy. Kryminalna historia z mocno narysowanym tłem społecznym. Może jest tu z dzisiejszej perspektywy troszkę dłużyzn, ale to jednak ważny i dobry film. W odbiorze jednak niełatwy. A wczoraj sięgnąłem po coś dość nieoczekiwanego. Zapomniany film "Wybierz mnie" ("Choose me") zapomnianego reżysera Alana Rudolpha. Kiedyś wróżono mu, że zostanie drugim Altmanem, ale... nie został, mimo, że bywał u niego asystentem i miał bliskie mu spojrzenie na kino. "Choose me" nikt już chyba nie pamięta, ale swego czasu to był dość głośny film, wtedy, gdy w latach 80. było w Stanach kiepsko z ambitnym kinem. I jest w tym filmie kilka dobrych scen i dialogów, całość jednak po latach wydaje się być mocno naciągana i niewiarygodna. Dwie rzeczy bronią się jednak świetnie - rola (a jakże - zapomnianej już) Genevieve Bujold, naprawdę znakomita, oraz scenografia. A i muzyka ma coś w sobie, pomyślałem, że Kolegę Lincolna mogłaby zainteresować 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 89569 #2554 Napisano 8 Sierpnia 2014 Fajny filmik - muzyka m.in. Luther'a Vandross'a (R.I.P.) http://www.videodetective.com/movies/choose-me/301 0 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 8795 #2555 Napisano 9 Sierpnia 2014 Lincoln, oglądałeś "Wybierz mnie"? ja teraz obejrzałem dwa nowsze filmy. "Mój brat jest jedynakiem" - opowieść o dwóch braciach uwikłanych w fascynacje zbrodniczymi ideologiami - faszyzmem i komunizmem. Tylko że w włoskim wydaniu są one jakieś takie... niegroźne. Faszyści są tępawi i robią tylko w sumie niegroźne zadymy, a komuniści to leniwi niechluje. Najlepsza scena filmu to "Oda do radości" zmasakrowana muzycznie i tekstowo, ze słowami o Leninie, Mao i Stalinie kroczącymi w promieniach słońca. Wykonują tego potwora intelektualiści, którzy rzecz jasna nigdy nawet nie powąchali komunizmu. Sam film jest jednak poprawny... i tyle. A to mało, zwłaszcza, że temat pozwalał na dużo więcej. Ale współczesne włoskie kino tkwi w marazmie - poza Sorrentino oczywiście - i powstają filmy poprawne i nic więcej. a na TVP 1 właśnie skończyło się Radio na Fali - świetny film - pierwszy raz widziałem - zajefany - Edmund polecam. Kupiłem sobie na DVD i obejrzałem. Muzyka - wiadomo, broni się sama. Sam film przyjemny, ale Curtis - którego twórczość lubię - ma dwa poważne problemy, które tu ujwaniły się z całą mocą. Po pierwsze - kłopot z metrażem. To historia na max. 90-100 minut. A na DVD jest jeszcze jakieś 40 minut niewykorzystanych scen! No i drugi, ważniejszy problem - jest lepszym scenarzystą niż reżyserem. Nieprzypadkowo spod znaku jego kina powstało jedno arcydzieło - "Cztery wesela i pogrzeb" (tak!) - i zostało wyreżyserowane przez Mike'a Newella, fachurę, który wie, co trzeba pokazać w całej scenie, a co wystarczy zasugerować jednym zdaniem. Curtis kończy swe filmy gigantyczną serią kulminacji wszystkich wątków, przez co traci napięcie. A "Cztery wesela..." Newell skończył serią fotografii. Gdyby Curtis reżyserował, to pewnie każda stałaby się sceną... Ale "Radio na fali" i tak warto obejrzeć - jest klimat, ś.p. Philip Seymour Hoffman no i ta genialna muzyka! 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Solve 218 #2556 Napisano 10 Sierpnia 2014 A trafiłem na ten film przypadkiem - chyba miałem jakieś problemy z netem albo dzieciaki mi spać nie chciały. Ścieżka z filmu już mi w aucie gra 0 Krystian "KriSu" Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 89569 #2557 Napisano 10 Sierpnia 2014 (edytowane) Lincoln, oglądałeś "Wybierz mnie"?Owszem. Inny filmik, który nieźle oddaje klimat lat 80-tych, a powstał w 1986 r., jest "Bez litości" z R. Gere, K. Basinger i J. Krabbe. No i, rzecz jasna, klasyk "Żyć i umrzeć w Los Angeles" Edytowane 10 Sierpnia 2014 przez Lincoln Six Echo 0 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 8795 #2558 Napisano 10 Sierpnia 2014 Uwielbiam "Żyć i umrzeć w Los Angeles"! Genialne tempo, perfekcyjna realizacja, oświetlenie (taki szczegół, a jak buduje klimat filmu!), zaskakujący finał. A do tego jeden z moich ulubionych soundtracków - Wang Chung! A teraz właśnie odświeżyłem sobie oryginalną wersję "Funny Games". Ten film to wciąż jest cios między oczy, i to kijem golfowym... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #2559 Napisano 10 Sierpnia 2014 A ja drugą serię " Breaking Bad" męcze 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 8795 #2560 Napisano 10 Sierpnia 2014 No to miłego męczenia ale ja jakoś nie rozumiem "idei" ogladania seriali (przebrnąłem tylko przez "Detektywa", nawet niezłego, choć im dłużej od oglądania, tym gorzej oceniam jego zakończenie). Rozmawiałem o tym wczoraj z przyjaciółmi - zwykle jest tak, że 2, no dobra - może nawet 3 czy 4 sezony są dobre (i to niezależnie od formatu - poważnego czy komediowego), a później już zaczyna się brnięcie w ślepe uliczki, gmatwanie wątków, "jump-sharks" itp. Poza tym sezon trwa zawsze kilka-kilkanaście godzin. Można w tym czasie obejrzeć 6-7 filmów Np. bardzo lubię film "Fargo" Coenów - ale to jest dla mnie kompletny film, po co opowiadać tę historię raz jeszcze, nawet jeśli z dodatkowymi wątkami (?). Ale to tylko moje zdanie - miłego oglądania, Cook 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #2561 Napisano 10 Sierpnia 2014 Też nie przepadam za serialami,podobnie jak nazywanie kolejnej serii "sezonem" -już kiedyś w tym temacie zaciekłe boje toczyłem Nigdy nie oglądam na "raty"-cała seria na raz ,innaczej nie siadam przed ekranem "Fargo" -super film,klimatyczny,charakterystycznie opowiedziany.. dziękuje! 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
chemik72 3 #2562 Napisano 10 Sierpnia 2014 Akurat BB trzyma klimat do końca, choć oczywiście znajdą się gorsze odcinki.Polecam ten serial nie tylko ze względu na bliskość profesji ☺ 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 8795 #2563 Napisano 11 Sierpnia 2014 "Kiss Me Deadly" Roberta Aldricha - przedostatni klasyczny film noir. Najczystsza przyjemność oglądania Esencja gatunku: znakomicie poprowadzona akcja, Los Angeles w blasku słońca i mrokach nocy, świetne samochody, tanie motele i dekadenckie rezydencje, dużo jak na tamte czasy przemocy (wiadomo, Aldrich) i słynne zakończenie - zrobione w dwóch wersjach. W ostatecznej wersji znalazło się to bardziej "optymistyczne" (?), ale w istocie to tylko pozory optymizmu, wszak zimna wojna wchodziła w swe apogeum. Kapitalne zamknięcie jednego z najbardziej fascynujących zjawisk w historii kina... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Solve 218 #2564 Napisano 12 Sierpnia 2014 Odszedł Robin Williams - świat stracił Umarłego Poetę, Człowieka Przyszłości, Dziennikarza radiowego z Wietnamu i Piotrusia Pana [ ' ] 0 Krystian "KriSu" Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Marqo 2 #2565 Napisano 12 Sierpnia 2014 Jestem w szoku Gdy o tym czytam ciarki mnie przechodzą... 0 Marcin Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jogi91 41 #2566 Napisano 12 Sierpnia 2014 Brak mi słów. Przed kamerami zawsze pogodny, dusza towarzystwa, a tu prawdopodobnie samobójstwo. 0 "Rozłąka osłabia mierne uczucie, a wzmaga wielkie, tak jak wiatr gasi świece, a rozpala ogień" - Francois de la Rochefoucauld Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 89569 #2567 Napisano 12 Sierpnia 2014 "Świat wg Garpa", "Stowarzyszenie Umarłych Poetów", "Buntownik z wyboru" - śmiech i łzy wzruszenia - oczywiście, dzięki Panu Robinowi.... 0 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
QuadrifoglioVerde 4475 #2568 Napisano 12 Sierpnia 2014 (edytowane) tak często kończą wrażliwi ludzie dla których kasa nie jest w życiu najważniejsza. Wspaniały aktor, charakterystyczny, przekazujący wiele emocji. Gwiazdor który nigdy nie gwiazdorzył i nie był pożywką dla plotkarskich pisemek. Wielka strata :-( Edytowane 12 Sierpnia 2014 przez QuadrifoglioVerde 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 8795 #2569 Napisano 12 Sierpnia 2014 Dziś dwa filmy aż: "Moje pieczone kurczaki" większość Kolegów pewnie już widziała. Podobał mi się - skromny, szczery, zostaje w głowie po seansie. Film o przełomie wieków w RP, ale chyba pozostał aktualny? No i "Świat według Garpa". Kilka lat płyta z tym filmem przeleżała u mnie. No i przyszedł odpowiedni dzień... George Roy Hill nie będąc wielkim reżyserem miewał szczęście do aktorów. W "Garpie" wszyscy są świetni, choć wiadomo, dziś skupiałem się na Robinie. Nie byłem jego miłośnikiem, komedii z nim w ogóle nie oglądałem, ale potrafił poruszyć - nawet nie tyle samą grą, co jakimś takim humanizmem, charyzmą czy jak to nazwać - ocalił w ten sposób "Stowarzyszenie...", uwiarygadniając gigantyczny patos tego filmu i samemu przy tym nie tracąc aktorskiej autentyczności. Bardzo podobał mi się też w mniej znanym "Zdjęciu w godzinę". Ogromna szkoda faceta 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #2570 Napisano 12 Sierpnia 2014 Do dziś pamiętam jak w podstawowej szkole "zagonili " nas do kina na " Stowarzyszenie......." -jednak i za komuny byli normalni.... Zapamiętam jako "Panią Doubtfire" i "Buntownik z wyboru"..choć szczerze jakoś szczególnie nie przepadałem za nim....R.I.P 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jimmy6 2373 #2571 Napisano 13 Sierpnia 2014 .................polecam 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jogi91 41 #2572 Napisano 13 Sierpnia 2014 Ja niekoniecznie. Piękne zdjęcia, ale scena tortur... brak słów. Jeżeli chodzi o scenariusz tutaj bardzo słabo. Ogólnie to co sprawdziło się w Driverze tu do mnie nie przemawia. Polecam natomiast "Różyczkę". Szczególnie fanom walorów Boczarskiej. 0 "Rozłąka osłabia mierne uczucie, a wzmaga wielkie, tak jak wiatr gasi świece, a rozpala ogień" - Francois de la Rochefoucauld Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jimmy6 2373 #2573 Napisano 13 Sierpnia 2014 TBW to dosyć specyficzny film, może spodobać się fanom filmów Chan- wook Parka (saga zemsty) oraz Quentina Tarantino................................................................................................lubię takie kino 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 8795 #2574 Napisano 13 Sierpnia 2014 (edytowane) jimmy6, każdy w kinie lubi co innego Akurat ja zgadzam się Jogim (tylko że piękno zdjęć jest nadużywane i staje się sztuką dla sztuki), choć to nie sceny tortur są moim zdaniem największą porażką "Tylko Bóg wybacza", lecz właśnie formalna pretensjonalność i artystowskie napuszenie. Bo Gosling jest sobą - Rasiakiem kina... Wyszedł moim zdaniem film, którego nie powstydziłby się Carson Clay, gdyby istniał: Edytowane 13 Sierpnia 2014 przez Edmund Exley 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jogi91 41 #2575 Napisano 13 Sierpnia 2014 Quentina Tarantino uwielbiam. Co do Nicolasa Winding Refn jego filmy: "Pusher", "Driver", "Bronson" bardzo mi się podobały, ale w "Tylko Bóg Wybacza" przeszarżował z artyzmem. Był on dla mnie w sprzeczności do opowiedzianej historii. 0 "Rozłąka osłabia mierne uczucie, a wzmaga wielkie, tak jak wiatr gasi świece, a rozpala ogień" - Francois de la Rochefoucauld Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach