GostRado 12313 #9401 Napisano 6 Lipca 2025 "F1: film" => opis: https://www.well.pl/art_culture/142/f1_film_czy_warto_isc_do_kina_to_wyscigowy_majstersztyk_ale_mamy_kilka_ale,19711.html 0 => Joie de Vivre <= Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 22983 #9402 Napisano 7 Lipca 2025 F1. Warto! Pitt rewelacja. 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 7502 #9403 Napisano 8 Lipca 2025 "F1" może w weekend mi się uda obejrzeć. Jeszcze przed premierą obejrzałem "Follemente" - zgrabne i zabawne. No i fajne włoskie kobietki, też zgrabne i zabawne Ale najfajniejszy film, jaki udało mi się teraz obejrzeć, to "Indeks" Janusza Kijowskiego. Bardzo lubię kino moralnego niepokoju, ale ten film w całości obejrzałem pierwszy raz. Super kino! Jak na reprezentatywny film nurtu przystało - rozpoczyna się nerwowym przemarszem bohatera przez korytarz budynku państwowej instytucji. Później wiele świetnych scen (np. w siedzibie SB), z dużą obecnością nowomowy lat 70., przenikającej do codziennego komunikowania się ludzi. Do tego bardzo dobra muzyka oryginalna, celne wykorzystanie poezji śpiewanej i niespodzianka - przez kilka minut gra też SBB! 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 72099 #9404 Napisano 8 Lipca 2025 (edytowane) Julian McMahon w tym miesiącu zmarł, miał 57lat Edytowane 8 Lipca 2025 przez TomcioMiki 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
beniowski 9240 #9405 Napisano 8 Lipca 2025 3 godziny temu, Edmund Exley napisał(-a): "F1" może w weekend mi się uda obejrzeć. Jeszcze przed premierą obejrzałem "Follemente" - zgrabne i zabawne. No i fajne włoskie kobietki, też zgrabne i zabawne Ale najfajniejszy film, jaki udało mi się teraz obejrzeć, to "Indeks" Janusza Kijowskiego. Bardzo lubię kino moralnego niepokoju, ale ten film w całości obejrzałem pierwszy raz. Super kino! Jak na reprezentatywny film nurtu przystało - rozpoczyna się nerwowym przemarszem bohatera przez korytarz budynku państwowej instytucji. Później wiele świetnych scen (np. w siedzibie SB), z dużą obecnością nowomowy lat 70., przenikającej do codziennego komunikowania się ludzi. Do tego bardzo dobra muzyka oryginalna, celne wykorzystanie poezji śpiewanej i niespodzianka - przez kilka minut gra też SBB! Ja F1 widziałem dzisiaj. W sumie może być, ale skoro producentem jest Jerry Bruckheimer to wiedziałem że będzie dużo patosu. Follemente świetne, ja się bawiłem bardzo dobrze. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 7502 #9406 Napisano 9 Lipca 2025 "Pokój z widokiem na morze" - typowy dla kina moralnego niepokoju pojedynek postaw, tym razem mistrza i jego ucznia. Akcja rozgrywa się w ciągu kilku godzin, nie brak zwrotów i błysków ironicznego humoru, choć oczywiście jest też trochę typowych dla nurtu schematów. Oprócz duetu mistrzów na ekranie są także bardzo dobry Bargiełowski, Kotys, Troński, Kondrat i Zbyniu Buczkowski w idealnej dla siebie roli "błyskotliwego" milicjanta. Bardzo fajny i udany film. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 80594 #9407 Napisano 9 Lipca 2025 13 minut temu, Edmund Exley napisał(-a): "Pokój z widokiem na morze" - typowy dla kina moralnego niepokoju pojedynek postaw, tym razem mistrza i jego ucznia. Akcja rozgrywa się w ciągu kilku godzin, nie brak zwrotów i błysków ironicznego humoru, choć oczywiście jest też trochę typowych dla nurtu schematów. Oprócz duetu mistrzów na ekranie są także bardzo dobry Bargiełowski, Kotys, Troński, Kondrat i Zbyniu Buczkowski w idealnej dla siebie roli "błyskotliwego" milicjanta. Bardzo fajny i udany film. Ciekawy film. Chociaż... ja wolę pokój z nieco innym widokiem. 0 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 7502 #9408 Napisano 9 Lipca 2025 13 minut temu, Lincoln Six Echo napisał(-a): Ciekawy film. Chociaż... ja wolę pokój z nieco innym widokiem. Ten widok też lubię, choć obejrzałem tylko raz. Może warto kiedyś wrócić. "Okruchy dnia" za to ponad 10 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 80594 #9409 Napisano 9 Lipca 2025 25 minut temu, Edmund Exley napisał(-a): Ten widok też lubię, choć obejrzałem tylko raz. Może warto kiedyś wrócić. "Okruchy dnia" za to ponad 10 "Okruchy dnia" to odrębna liga, ba! Chociaż... książka, mimo, iż też ją uwielbiam, przez chwilę budziła we mnie... lekki lęk. A to po tym, kiedy oczekiwałem na korytarzu na swoją kolejkę na egzamin ustny z powieści angielskiej i kolega, który zdawał tuż przede mną wyszedł od Dr Grozy z "pałą" właśnie z powodu MEGA detalicznego pytania związanego z tą powieścią. 2 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 7502 #9410 Napisano 9 Lipca 2025 3 minuty temu, Lincoln Six Echo napisał(-a): "Okruchy dnia" to odrębna liga, ba! Chociaż... książka, mimo, iż też ją uwielbiam, przez chwilę budziła we mnie... lekki lęk. A to po tym, kiedy oczekiwałem na korytarzu na swoją kolejkę na egzamin ustny z powieści angielskiej i kolega, który zdawał tuż przede mną wyszedł od Dr Grozy z "pałą" właśnie z powodu MEGA detalicznego pytania związanego z tą powieścią. Ciekawa anegdota Nie wiem, czy to Cię zaskoczy, ale... jeszcze nigdy nie czytałem literackiego pierwowzoru Ishiguro. W czasach, gdy czytałem dużo powieści, zawsze była w czołówce rzeczy do przeczytania, ale nie miałem swojego egzemplarza, w bibliotekach zawsze była przez kogoś wypożyczona, a lata nieubłaganie mijały... Film pokochałem od pierwszego seansu, jeszcze jako dzieciak właściwie, w 2000 roku. Zdarzało mi się go obejrzeć dwukrotnie w ciągu trzech dni. Może teraz nadszedł już czas na lekturę powieści. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 72099 #9411 Napisano 13 Lipca 2025 (edytowane) Nadrabiamy zaległości 😁😁😁 Edytowane 13 Lipca 2025 przez TomcioMiki 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 72099 #9412 Napisano 13 Lipca 2025 😁😁😁 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 72099 #9413 Napisano 14 Lipca 2025 😁😁😁 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 72099 #9414 Napisano 15 Lipca 2025 👍👍👍 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 80594 #9415 Napisano 17 Lipca 2025 Dziś odświeżyłem sobie "Singles" Camerona Crowe. I, jak to mawiał klasyk, nie wiem, czy się wzruszyłem, czy po prostu zjadłem za dużo hummusu. To był ten moment, kiedy człowiek siada z kawą (nie jakąś tam specjalnie dobrą – po prostu kawa, która miała być tania i gorąca, a wyszła letnia i rozczarowująca – czyli w sumie idealna do wspomnień), włącza film z lat 90. i... wraca do siebie. Tego siebie sprzed trzydziestu kilo, kilku zawodów miłosnych i w sumie niespełnionego snu o karierze w branży muzycznej (która okazała się trudniejsza niż granie na flecie z jednym palcem). Ten film to taka jakby kapsuła czasu: flanelowe koszule, niepokój egzystencjalny prawie i całkiem trzydziestolatków - zanim to stało się modne - i muzyka, która towarzyszyła mi wtedy, kiedy wszystko wydawało się możliwe – nawet życie bez smartfona. Soundtrack z Pearl Jam, Alice in Chains i Smashing Pumpkins znów trafił mnie prosto w serducho. Choć teraz bardziej niż riffy, poruszył mnie fakt, że pamiętam, gdzie byłem, z kim byłem i kim myślałem, że się stanę. Cóż, nie zostałem kultowym wokalistą grunge. Zostałem gostkiem, który od czasu do czasu odkurza stare płyty i zastanawia się, dlaczego nikt już nie pisze takich filmów o ludziach, którzy się boją zadzwonić do siebie nawzajem, mimo że tak bardzo chcą... No i jeszcze jedno: Matt Dillon w tej czuprynie – arcydzieło charakteryzacji czy sabotaż kariery? Do dziś nie wiem. Ale za każdym razem śmieję się jak dzieciak. Polecam. Przypomnieć sobie. Albo poznać. Tylko ostrzegam – po seansie można złapać się na szukaniu flanelowej koszuli w szafie i odpalaniu Temple of the Dog na cały regulator. Sąsiedzi nie będą zachwyceni, ale dusza – owszem. 4 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
GostRado 12313 #9416 Napisano 19 Lipca 2025 Świetny dokument o... "bananie" 😉 na wojnie z cenzurą XXI wieku!? https://www.filmweb.pl/film/Natalia+LL.+Sztuka+jest+jak+miłość-2022-10036485/descs 0 => Joie de Vivre <= Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Ceteth 6286 #9417 Napisano 21 Lipca 2025 Wczoraj obejrzeliśmy "Flaming Hot". Taki familijniak, który bardzo przyjemnie ogląda się w niedzielne popołudnie. Historia prosta, z happy endem, po prostu przyjemny seans 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 80594 #9418 Napisano 22 Lipca 2025 Dzisiaj 7 dych kończy Willem Dafoe. https://youtu.be/i3bjLxvmykY?si=_Q2UEtezeFOb2C8o 0 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 72099 #9419 Napisano 22 Lipca 2025 (edytowane) 33 minuty temu, Lincoln Six Echo napisał(-a): Dzisiaj 7 dych kończy Willem Dafoe. https://youtu.be/i3bjLxvmykY?si=_Q2UEtezeFOb2C8o Świetny aktor i bardzo charakterystyczny. Nosferatu Latarnik No i ten szelmowski uśmiech 🤗🤗🤗 Edytowane 22 Lipca 2025 przez TomcioMiki 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 7502 #9420 Napisano 22 Lipca 2025 U mnie wesołe kino letnie, czyli "Matka Królów". Tak, wiem, to czerstwy żart, ale naprawdę - gdyby ktoś szukał potwierdzenia tezy, że polskie kino jest najbardziej ponure, to już sekwencja tytułowa by tu chyba wystarczyła (śmierć pod kołami tramwaju, pogrzeb w jesiennej scenerii, przeprowadzka do zawilgotniałej kamienicy z ubłoconym podwórkiem, w jej trakcie poród, a w tle przeszywająca muzyka Gintrowskiego). Ale tak poważniej - przecież takie to były czasy, najpierw biedy lat 30., później okupacji (choć to chyba jednak najsłabszy fragment filmu), a później stalinizmu (tu za to kilka scen jest wręcz wybitnych). Partia niszcząca swoich - chyba niewiele filmów pokazało to tak celnie. Kilka scen gdzieniegdzie sprawia wrażenie pośpiesznie zrobionych i montowanych, ale może odbijają się tu realia pracy nad filmem, zatrzymanym zresztą na 5 lat na półce. Muzyka przytłacza, bo chyba tak miało być, a aktorzy naprawdę dobrzy: na pierwszym planie Magda Teresa Wójcik i Zapasiewicz, obok nich m.in. Linda, Bista, Huk, Zaleski, Stuhr, Trela i szczególnie dobry Pieczka. 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 80594 #9421 Napisano 22 Lipca 2025 55 minut temu, Edmund Exley napisał(-a): U mnie wesołe kino letnie, czyli "Matka Królów". Tak, wiem, to czerstwy żart, ale naprawdę - gdyby ktoś szukał potwierdzenia tezy, że polskie kino jest najbardziej ponure, to już sekwencja tytułowa by tu chyba wystarczyła (śmierć pod kołami tramwaju, pogrzeb w jesiennej scenerii, przeprowadzka do zawilgotniałej kamienicy z ubłoconym podwórkiem, w jej trakcie poród, a w tle przeszywająca muzyka Gintrowskiego). Ale tak poważniej - przecież takie to były czasy, najpierw biedy lat 30., później okupacji (choć to chyba jednak najsłabszy fragment filmu), a później stalinizmu (tu za to kilka scen jest wręcz wybitnych). Partia niszcząca swoich - chyba niewiele filmów pokazało to tak celnie. Kilka scen gdzieniegdzie sprawia wrażenie pośpiesznie zrobionych i montowanych, ale może odbijają się tu realia pracy nad filmem, zatrzymanym zresztą na 5 lat na półce. Muzyka przytłacza, bo chyba tak miało być, a aktorzy naprawdę dobrzy: na pierwszym planie Magda Teresa Wójcik i Zapasiewicz, obok nich m.in. Linda, Bista, Huk, Zaleski, Stuhr, Trela i szczególnie dobry Pieczka. Dla mnie, film po prostu genialny. Przejmujący. Ma zimną, oszczędną formę, żadnych ozdobników. I może właśnie dlatego działa tak mocno. Bo to nie jest historia o „tamtych czasach” – to historia o tym, jak bardzo człowiek może być bezbronny wobec władzy. Po obejrzeniu go pierwszy raz, naprawdę serio chciało mi się wyć z bezsilności. Bo patrzysz na kobietę. która niczego nie zrobiła „źle”, nie podnosiła pięści, nie krzyczała haseł – po prostu chciała przetrwać, wychować dzieci, być uczciwa. I właśnie za to rzeczywistość ją bezlitośnie miażdży. Przez całe życie. I nikt jej tak naprawdę nie pomaga, bo wszyscy wokół są albo zastraszeni, albo cyniczni, albo przekonani, że „system wie lepiej”. To nie jest film, po którym się łatwo rozmawia. Raczej... bardzo trudno coś powiedzieć. Bo wszystko zostało już powiedziane – i żadne słowa nie zdejmą tego uczucia dławienia w gardle. 2 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 72099 #9422 Napisano 24 Lipca 2025 Hulk Hogan dzisiaj zmarł 😞😞😞 Miał 71lat 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mroova 6871 #9423 Napisano 24 Lipca 2025 W dniu 22.07.2025 o 10:46, Lincoln Six Echo napisał(-a): Willem Dafoe Dzięki że o nim przypomniałeś. Właśnie obejrzałem na CDA "Żyć i umrzeć w LA". Lepiej się zestarzał niż pochodzące z tego samego okresu "Kolory" Dennisa Hoppera. 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mirek 1969 1436 #9424 Napisano 24 Lipca 2025 Godzinę temu, TomcioMiki napisał(-a): Hulk Hogan dzisiaj zmarł 😞😞😞 Miał 71lat Pamiętam jak się chodziło na targ i wymieniało kasetami VHS. I pierwszy film co z nim widziałem to Wszystkie chwyty dozwolone.. To były czasy. 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 72099 #9425 Napisano 24 Lipca 2025 😁😁😁 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach