Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Marcin99

Motocykle

Rekomendowane odpowiedzi

Nie jestem specjalistą, ale zapytam, czy sąsiad posiada dokumentację zdjęciową (motor leżący na jego samochodzie) i czy uszkodzenia „pasują” do kształtu motocykla?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się przewrócił to musiał go ktoś podnieść. Kto?


JACEK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, zadra napisał(-a):

U mnie kłopot.

Sąsiad posądza mnie, że motocykl przewrócił się na jego auto (sfatygowana alfa romejro 159) twierdząc,  że motor przewrócił się przez działanie wiatru.

 

Motor stał ponad 2 tygodniena parkingu pod blokiem nie ruszany w tym samym miejscu i przykryty pokrowcem.

Parking w zaniżaniu terenu, wśród drzew i żywopłotów które niewątpliwie ograniczają wszelkie podmuchy - nawet dość mocne wczorajsze.

 

Lekka wgniotka na tylnych drzwiach i głębsza punktowa przy tylnej lampie .

Właściciel auta chce naprawiać z mojego oc a ja mam wrażenie, że motor sam się nie przewrócił bo musiałby polecieć na stronę "prawą" (po lewej nóżka) a na nóżce jest dość mocno pochylony.

Nie wiem jak mocno musiałoby wiać, żeby wiatr przewrócił 200kg maszynę i jestem w rozterce czy przyznać Mu rację, czy iść w zaparte .

W spokojnej rozmowie wspomniał o  zawiadomieniu policji i oczekuje ode mnie zadośćuczynienia.

Z mojej perspektywy - jeśli faktycznie wiatr rzucił motorem, to mogę wziąść na klatę choć widmo zwyżek OC nie jest dla mnie miłe, nie wiem czy jestem w stanie udowodnić w sądzie, że ktoś pomógł motocyklowi się przewrócić (ale w I Świeto Wielkanocy niejeden osobnik chwiał się na nogach i mógł też mieć głupie pomysły)  a sprawa do sądu trafi, jeśli uprę się i nie przyjmę mandatu. 

 

Jakie macie doświadczenia z wiatrem ?

Jak mocno musi wiać, żeby przewrócić motor na stronę przeciwległą od nóżki ?

 

P.S.

Uszkodzeń u siebie nie odkryłem, ale nie miałem też czasu mocno się przyglądać i przejechać.

Jedyne co przychodzi na myśl, to to, że pokrowiec mógł zadziałać jak żagiel. Jednakże "podniesienie" i przerzucenie 200 kg motocykla na drugą, niepochyloną stronę przy tak dużym kącie postoju na nóżce, jest technicznie mało prawdopodobne bez ingerencji osób trzecich.

Czy sąsiad ma dokumentację zdjęciową motocykla w momencie, gdy ten leżał na aucie? To kluczowe, bo musiałby Ci udowodnić, że te konkretne uszkodzenia nie powstały wcześniej na tym parkingu.
Moim zdaniem nie powinieneś się przejmować. Jeśli faktycznie zawinił wiatr, to jest to siła wyższa (przypadek losowy), za którą właściciel nie odpowiada - wtedy sąsiad musi naprawiać auto ze swojego AC. Twoja odpowiedzialność (OC) wchodziłaby w grę tylko wtedy, gdybyś zaparkował motocykl niechlujnie, ale skoro stał stabilnie przez 2 tygodnie, to ten argument raczej odpada.
Przy dalszym uporze sąsiada, po prostu czekaj na ewentualną ekspertyzę ubezpieczyciela lub policji. Bez twardych dowodów (zdjęcia leżącego motoru i ewentualna zaistniała korelacja uszkodzeń) nie ponosisz odpowiedzialności.
Jest jakiś monitoring? 

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O monitoringu nic nie wiem (wątpię) - sam z chęcią zobaczyłbym co się wydarzyło.

Opinia policji najpewniej będzie oglądna i ugruntowana w twierdzeniu, że "zaparkowany pojazd musi być odpowiednio zabezpieczony" a skoro się przewrócił, to choćby miał 10 kotwic i odciągów to zabezpieczenie było niewystarczające czyli "wina właściciela" . 

 

Fakt, że motor był oparty na aucie jest niezaprzeczalny.

Gdy się zorientowałem to sam go ustawiałem a w rozmowie z sąsiadem ten wskazał, że dzień wcześniej 2x to robił w odstępie kilku godzin ( w to akurat wiary nie daję ) . 

Nie znaliśmy się, bo ja przeprowadziłem się kilka tygodni temu - nie był pewien czyj jest motor a i ja nie byłem pewien czyje to auto - blok 10 pięter a ja nowy.. 

Nie wiem jakie zdjęcia zrobił sąsiad - twierdzi, ze obfotografował (każdy by to zrobił).

Ja ze swojej strony też piknąłem kilka fotek.

Uczciwie muszę powiedzieć, ze wszystko się zgadza.

Dlatego zapytałem, czy wg Was wiatr może tak odchylić moto.. 

 

Osobiście przemyślawszy temat przyjąłbym tę wersję i chyba zaproponuję mu kasę, ew pójdzie z OC.

Droga sądowa, to droga przez mękę i niepotrzebne rozdrapywanie.. 

A do sądu nie idzie się po sprawiedliwość tylko po wyrok. 

 

Najwyżej jakiś czas będę się czuł jak frajer.. :( 

 

Edytowane przez zadra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, zadra napisał(-a):

U mnie kłopot.

Sąsiad posądza mnie, że motocykl przewrócił się na jego auto (sfatygowana alfa romejro 159) twierdząc,  że motor przewrócił się przez działanie wiatru.

 

Motor stał ponad 2 tygodniena parkingu pod blokiem nie ruszany w tym samym miejscu i przykryty pokrowcem.

Parking w zaniżaniu terenu, wśród drzew i żywopłotów które niewątpliwie ograniczają wszelkie podmuchy - nawet dość mocne wczorajsze.

 

Lekka wgniotka na tylnych drzwiach i głębsza punktowa przy tylnej lampie .

Właściciel auta chce naprawiać z mojego oc a ja mam wrażenie, że motor sam się nie przewrócił bo musiałby polecieć na stronę "prawą" (po lewej nóżka) a na nóżce jest dość mocno pochylony.

Nie wiem jak mocno musiałoby wiać, żeby wiatr przewrócił 200kg maszynę i jestem w rozterce czy przyznać Mu rację, czy iść w zaparte .

W spokojnej rozmowie wspomniał o  zawiadomieniu policji i oczekuje ode mnie zadośćuczynienia.

Z mojej perspektywy - jeśli faktycznie wiatr rzucił motorem, to mogę wziąść na klatę choć widmo zwyżek OC nie jest dla mnie miłe, nie wiem czy jestem w stanie udowodnić w sądzie, że ktoś pomógł motocyklowi się przewrócić (ale w I Świeto Wielkanocy niejeden osobnik chwiał się na nogach i mógł też mieć głupie pomysły)  a sprawa do sądu trafi, jeśli uprę się i nie przyjmę mandatu. 

 

Jakie macie doświadczenia z wiatrem ?

Jak mocno musi wiać, żeby przewrócić motor na stronę przeciwległą od nóżki ?

 

P.S.

Uszkodzeń u siebie nie odkryłem, ale nie miałem też czasu mocno się przyglądać i przejechać.

 Stał na stopce bocznej i się przewrócił na przeciwległą stronę, tak? Oczywiście bez pokrowca byłoby to niemożliwe ale z pokrowcem już tak ale musiało by naprawdę mocno dawać prostopadle do motocykla. Sądzę że to raczej mało prawdopodobne. Poza tym jeśli już by go przeważyło to siła była by na tyle duża, że uderzenie kierownicą, klamką, czymkolwiek pozostawiło by większe ślady, na motocyklu również. Klamki np szybko się odginają. Obejrzyj porządnie motocykl, jeśli faktycznie coś znajdziesz to trudno, trzeba przyjąć na klatę. Ale nie wydaj mi się.

Poza tym - fotki, wiadomo. To wezwał tą policję, czy nie? Coś tu śmierdzi .

 

Edit. Post wyżej wyjaśnia sprawę. Jednak się fiknął

Edytowane przez mkoch

TikTak TikTak - tylko 2 kalorie ;-)

MARIANEK :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@zadra

Cytat

Dlatego zapytałem, czy wg Was wiatr może tak odchylić moto.. 

To jest trudne do stwierdzenia.

Dziwny jest fakt, że sąsiad stawiał motocykl na nóżce, skoro działały na niego siły natury. Ja bym zostawił motocykl i wezwał policję, która sporządziłaby notatkę.

Podejrzany jest brak logiki i intencja sąsiada.

Logicznie rzecz ujmując, sąsiad przyczynił się dwukrotnie do powstania szkód we własnym pojeździe. Z tego co się orientuję, w prawie ubezpieczeniowym istnieje obowiązek minimalizacji szkody.

https://lexlege.pl/kc/art-826/

 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

e

23 minuty temu, mkoch napisał(-a):

wezwał tą policję, czy nie? 

Twierdzi, że zgłosił telefonicznie (Święta Wielkanocne) - nie było zagrożenia życia to temat z lekka olali i nie przyjechali na wezwanie.

We wczorajszej rozmowie powiedział mi, że "jutro" ponowi zgłoszenie. 

 

23 minuty temu, mkoch napisał(-a):

Stał na stopce bocznej i się przewrócił na przeciwległą stronę, tak? Oczywiście bez pokrowca byłoby to niemożliwe ale z pokrowcem już tak ale musiało by naprawdę mocno dawać

Tak, stał na bocznej w pokrowcu a położył się na auto po przeciwległej stronie od stopki. 

Nie wiem czy wiało odpowiednio mocno i w odpowiednim kierunku ale też patrząc realnie policja i sądy nie muszą mi sprzyjać i być rzetelne w swojej ocenie. 

 

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie widzę możliwości zabezpieczenia lub ustawienia motocykla inaczej (żeby w przyszłości nie było powtórki); ewentualnie mogę zrezygnować z pokrowca, ale po coś ten pokrowiec przecież jest.. 

 

Teraz muszę odespać roboczą nockę .. 

 

Edytowane przez zadra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli ślady na samochodzie odpowiadają umiejscowieniu klamki, kierownicy czy innych wystających elementów moto sprawa jest jasna, motor leżał na samochodzie.

Natomiast ciężko mi uwierzyć ze przewrócił się sam w przeciwną stronę, niż był pochylony na boczna stopkę, nawet w pokrowcu. Moto swoje waży i ten kąt pochylenia jest właśnie spory i tak dobrany, żeby motor się nie przewracał w żadna stronę.

A najdziwniejsze jest zachowanie sąsiada. Ma zdjęcia to niech pokaże, straszy policją ale pewnie liczy na OC..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podmuch wiatru potrafi przewracać drzewa itd. także motor nie stanowi żadnego problemu, inna sprawa, że ludzie lubią kombinować, naciągać i szukać łatwej kasy, w swoim życiu już miałem kilka takich przypadków, jak nie rzekome zalania to cofanie na skrzyżowaniu i udawanie ofiary najechania 😅 trudno wyczuć sąsiada, równie dobrze mógł sam przewrócić ten motor....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie porownujmy drzewa do motocykla, zupelnie inne rozlozenie masy i dzialajacych sil. Niski ciezki Motocykl na stopce bocznej to musialby nie wiado.o jaki byc ten wiatr a i ustawienie pojazdow musialoby byc wyjatkowo pechowe.
Najbardziej ugodowo - spisz oswiadczenie i zapomnij o temacie. Skladka od na moto jwst tak niska ze nawet jak Ci podwoją to zamaist 150 zaplacisz 300 a za naprawe auta wyjdzie.kilka razy wiecej ;)

Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@bober5264 dlaczego nie ? sam sobie przeczysz tym co napisałeś, porównaj ile waży mb rosnącego drzewa które dodatkowo posiada korzenie zagłębione w ziemi, a ile taki motor który jest niczym dla silniejszego podmuchu wiatru, zwłaszcza z pokrowcem działającym jak żagiel .

nadal uważam że wiatr prędzej przewróci zaparkowany motor przykryty pokrowcem niż drzewo stojące obok . EOT

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jaka jest dzwignia w kilkunastometrowym drzewie a jaka w zwartym 200kg 1 metrowym motocyklu?

Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serio nie brnij, jeden większy podmuch przewróci ten motocykl, żeby padło drzewo potrzeba więcej czynników. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ile razy wiatr przewrócił Twoj motocykl lub kogoś kogo znasz?
No właśnie

Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, zadra napisał(-a):

Z mojej perspektywy - jeśli faktycznie wiatr rzucił motorem, to mogę wziąść na klatę choć widmo zwyżek OC nie jest dla mnie miłe, nie wiem czy jestem w stanie udowodnić w sądzie, że ktoś pomógł motocyklowi się przewrócić (ale w I Świeto Wielkanocy niejeden osobnik chwiał się na nogach i mógł też mieć głupie pomysły)  a sprawa do sądu trafi, jeśli uprę się i nie przyjmę mandatu. 

To nie Ty powinieneś udowadniać że ktoś pomógł się motocyklowi wywrócić tylko sąsiad powinien udowodnić że motocykl się wywrócił i wskazać ewentualnego sprawcę - jeśli motocykl jak go zostałeś stał tak jak go postawiłeś to raczej nie wierzę że wiatr i nie bardzo wyobrażam sobie jaki by to wiatr musiał być żeby motocykl stojący na centralnej nóżce albo bocznej wywrócić... przestrzeń musiałaby być otwarta raczej... w/g mnie szanse są nikłe aby to wina motocykla była. 

 

W naszym prawie winę należy udowodnić - w innym wypadku to pomówienie jest i tyle.  


:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, taka jest moja teoria, drzewa padają od lekkiego wiaterku a motocykli nie ruszy huragan. Nie mam zamiaru dalej z Tobą rozmawiać, bo poza pierdolami nic nie wniosłeś do wątku ;) miłego wieczorku

Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, bober5264 napisał(-a):

Skladka od na moto jwst tak niska ze nawet jak Ci podwoją to zamaist 150 zaplacisz 300

Niezupełnie, bo zwyżka OC przechodzi na wszystkie posiadane pojazdy a ubezpieczalnie kontrolują czy były "szkody" kilka lat wstecz - zależnie od ubezpieczyciela.

Więc więcej zapłacę za motocykl i więcej zapłacę za auto i to kilka lat z rzędu.

Szacuję, że 1000 (przez te kilka lat ) nie starczy na same zwyżkowe kwoty, ale będą płatne ratalnie więc da się przeboleć.

 

Biorę na klatę - nie będę się kopał z koniem - polskim prawem w którym jednak trzeba udowodnić swoją niewinność bo inaczej jesteś wielbłądem.

Coś o tym wiem, bo kilka "nieuczciwych" wyroków widziałem na oczy. 

Edytowane przez zadra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie masz ochrony znizek? Zazwyczaj to kosztuje jakies grosze.
Wspominales ze sasiad ma zdjecia, widziales je juz?

Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pogadaj z tym sąsiadem, może chodzi mu o kasę albo zgodzi sie naprawić poza ubezpieczeniem. Moim zdaniem dziwnie się zachowuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, zadra napisał(-a):

Coś o tym wiem, bo kilka "nieuczciwych" wyroków widziałem na oczy. 

Wybacz, ale sądzisz, że taka gówniana sprawa skończyła by się w sądzie?

Po drodze jest full opcji. Choćby ta związana z ubezpieczycielem, który wysyła rzeczoznawcę, a ten sporządza ekspertyzę.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Autor1984 napisał(-a):

sądzisz, że taka gówniana sprawa skończyła by się w sądzie?

nie mam pojęcia.

Gdybym szedł w zaparte, to musieliby mnie zmusić do wyłożenia kasy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to za tydzień zaczynam jazdy na kategorie A

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.04.2026 o 23:33, zadra napisał(-a):

U mnie kłopot.

Sąsiad posądza mnie, że motocykl przewrócił się na jego auto (sfatygowana alfa romejro 159) twierdząc,  że motor przewrócił się przez działanie wiatru.

 

Motor stał ponad 2 tygodniena parkingu pod blokiem nie ruszany w tym samym miejscu i przykryty pokrowcem.

Parking w zaniżaniu terenu, wśród drzew i żywopłotów które niewątpliwie ograniczają wszelkie podmuchy - nawet dość mocne wczorajsze.

 

Lekka wgniotka na tylnych drzwiach i głębsza punktowa przy tylnej lampie .

Właściciel auta chce naprawiać z mojego oc a ja mam wrażenie, że motor sam się nie przewrócił bo musiałby polecieć na stronę "prawą" (po lewej nóżka) a na nóżce jest dość mocno pochylony.

Nie wiem jak mocno musiałoby wiać, żeby wiatr przewrócił 200kg maszynę i jestem w rozterce czy przyznać Mu rację, czy iść w zaparte .

W spokojnej rozmowie wspomniał o  zawiadomieniu policji i oczekuje ode mnie zadośćuczynienia.

Z mojej perspektywy - jeśli faktycznie wiatr rzucił motorem, to mogę wziąść na klatę choć widmo zwyżek OC nie jest dla mnie miłe, nie wiem czy jestem w stanie udowodnić w sądzie, że ktoś pomógł motocyklowi się przewrócić (ale w I Świeto Wielkanocy niejeden osobnik chwiał się na nogach i mógł też mieć głupie pomysły)  a sprawa do sądu trafi, jeśli uprę się i nie przyjmę mandatu. 

 

Jakie macie doświadczenia z wiatrem ?

Jak mocno musi wiać, żeby przewrócić motor na stronę przeciwległą od nóżki ?

 

P.S.

Uszkodzeń u siebie nie odkryłem, ale nie miałem też czasu mocno się przyglądać i przejechać.

Nie sądzę, żeby moto przewrócił się w stronę przeciwną do nóżki, chyba, że ktoś mu pomógł. 

Jeżeli masz uznać winę, to nie płąć z kieszeni tylko z OC. Zawsze jest szansa, że ubezpieczyciel odmówi, a wtedy nie Twój problem...

Edytowane przez goral_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, goral_ napisał(-a):

Nie sądzę, żeby moto przewrócił się w stronę przeciwną do nóżki, chyba, że ktoś mu pomógł. 

Jeżeli masz uznać winę, to nie płąć z kieszeni tylko z OC. Zawsze jest szansa, że ubezpieczyciel odmówi, a wtedy nie Twój problem...

Tak właśnie zrobiłem.

 

Zanim zdecydowałem, to obdzwoniłem kumpli co więcej życia widzieli.

Jeden wspomniał, że był świadkiem jak wiatr przewrócił junaka z przyczepką.

Może faktycznie plandeka zrobiła się jak żagiel i poniosło.

W okolicy są jeszcze 2 moto (inne parkingi), ale oba na centralnych podstawkach i bez przykrycia, więc wiater miał którędy przelatywać.

 

Sąsiad przyniósł częściowo wypełnione formularze - znał nr rejestracji, wiedział że ubezpieczenie w PZU , było info o notatce służbowej z jej nr.. się znaczy że rozmawiał z polucjantami. 

 

Kiepski początek znajomości ze sąsiadem ale na szczęście bez większego kwasu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.