Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Klod100

Piramida prestiżu marek zegarkowych

Recommended Posts

Dylemat sobie znaleźliście po zbóju :) Tissot czy Hamilton ;)

W samym Swatch Group obie marki umieścili w grupie tzw "middle range", i nawet sie nie zastanawiają, który jest bardziej prestiżowy.

A to że zrobili gdzieś tam, w jakieś menu po lewej, w jakiejś kolejności. Co to ma za znaczenie? W jakiejś kolejności musieli umieścić. Może umieścili w/g wielkości oferty? Tissot ma najwięcej modeli więc umieścili na szczycie menu, Hamilton najmniej modeli, więc umieścili na dole B)


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko jakie to wszystko ma znaczenie ?. Zaczynam się zastanawiać czy gadanie na temat prestiżu (czymkolwiek by on nie był) nie zatruwa naszej pasji ?. Myślę, że nie jest istotny napis na tarczy, ale to co zegarek prezentuje jak całość. Design, ciekawa historia związana z modelem, detale wykończenia no i oczywiście konstrukcja mechanizmu oraz jego wykończenie. Czy mając do wyboru IWC na zwykłym kalibrze ETA i Longines z własnym werkiem wnoszącym wysokiej jakości rozwiązania konstrukcyjne wybralibyście IWC czy Longines ?. Ja kupiłbym Longines, bo za napisem na tarczy powinny stać realne wartości. Oczywiście niczego nie ujmuję IWC. To tylko przykład. Tak naprawdę trudno określić, która firma jest bardziej, a która mniej "prestiżowa", bo prestiż w różnych regionach świata postrzegany jest zupełnie inaczej.

 

Zgadzam się, że nadmierne dywagowanie nad prestiżem nie jest dobre i tak naprawdę niczemu nie służy, a prowadzi jedynie do niepotrzebnych spięć, bo konsensusu nie da się tutaj osiągnąć. Ogół społeczeństwa prestiż określa zazwyczaj tylko na podstawie dwóch przesłanek - logo na tarczy i ceny. To, co w środku zegarka, czyli mechanizm jest nieistotne - najlepiej, żeby to był mechanizm kwarcowy, którym nie trzeba się zajmować - to tak w skrócie.

 

My - czyli pasjonaci - podchodzimy w większości do tej kwestii inaczej - to werk jest ważny, choć nie oszukujmy się - marka też ma dla nas znaczenie, co pokazała chociażby przeprowadzana jakiś czas temu ankieta. Poza tym nazwa marki jest jakimś tam drogowskazem, stoją za nią(bądź nie stoją) konkretne osiągnięcia, rozwiązania techniczne. Z podanego wyżej przykładu ja też wybrałbym Longinesa, chociaż czy to nie jest trochę tak, że kupując tego IWC ze zwykłą Etą w środku kupujemy historię marki IWC, jej osiągnięcia, patenty, całą tą otoczkę, chociaż ten akurat konkretny IWC z Etą niczym szczególnym się nie wyróżnia?

 

Podoba mi się przytoczony wcześniej przykład z długopisami - dwa identyczne, jeden z napisem Timex, drugi - pięć razy droższy opatrzony logo Roleksa. Siła oddziaływania nazwy na tarczy, czy logo jest ogromna - wiedzą o tym ci tak zwani prestiżowi producenci i wykorzystują, żądając za modele z taką samą przykładową Etą o wiele więcej, niż mniej "prestiżowa" w ogólnym mniemaniu konkurencja.

Edited by Degustatorr del Monsterro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Casio - prestiż ?

No to pokaż przeciętnemu człowiekowi wypasiony zegarek Casio z: Wave Ceptorem, Solar Power, czasami w innych strefach czasowych, stoperem, timerem, alarmem, wiecznym kalendarzem, a potem mu pokaż hamiltona, który nic nie ma, późni się 20 sekund na dobę i trzeba go codziennie nakręcać. Powiedz mu jeszcze, że ten hamilton jest 3 razy droższy niż tamten casio. Wyśmieje ten Twój nakręcany zabytek i już będziesz wiedział, co to jest prestiż dla przeciętnego kowalskiego.

Edited by Gradory

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dylemat sobie znaleźliście po zbóju :) Tissot czy Hamilton :)

W samym Swatch Group obie marki umieścili w grupie tzw "middle range", i nawet sie nie zastanawiają, który jest bardziej prestiżowy.

A to że zrobili gdzieś tam, w jakieś menu po lewej, w jakiejś kolejności. Co to ma za znaczenie?

Ma. Kliknij tam w Prestige and Luxury Range. Na szczycie jest Breguet. Piszą o tej marce: "The world number one luxury watchmaker". Omega jest na samym dole mimo, że chyba jest najpopularniejsza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyśmieje ten Twój nakręcany zabytek i już będziesz wiedział, co to jest prestiż dla przeciętnego kowalskiego.

Więc skonstruuj piramidę dla Kowalskiego. Na górze będzie wypasione Casio, a na samym dole Patek z dwoma wskazówkami, co go trzeba nakręcać. Kowalski będzie miał swoją piramidę, a my swoją. Przecież to tylko sprawa umowna. Komuś się jakaś piramida nie podoba, to sobie układa swoją i cześć :)


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ma. Kliknij tam w Prestige and Luxury Range. Na szczycie jest Breguet. Piszą o tej marce: "The world number one luxury watchmaker". Omega jest na samym dole mimo, że chyba jest najpopularniejsza.

Nawet jeśli SG sobie pozycjonuje, z jakichś tam powodów, Tissota wyżej niż Hamiltona to nie jest dla nas żaden nakaz, że my mamy robić tak samo w naszej piramidzie. Bo to jest nasza piramida, a nie SG. I to jest piramida naszych możliwości. I my tą piramidą otwieramy oczy niedowiarkom. I to nie jest nasze ostatnie słowo :)


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każda grupa społeczna ma własną piramidę prestiżu, dla jednych to będzie dres/fura/komóra, dla innych przydomowy basen ze złoceniami, dla jeszcze innych - napisanie 20 książek i nagroda Nobla, a jeszcze inni skupią się na ilości liter przed nazwiskiem :)

Nie ma sensu nad tym prowadzić dyskusji, bo prestiż wynika z indywidualnego sposobu ocen każdego z nas.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Share this post


Link to post
Share on other sites

prestiż jest różny, zależnie jaka grupa społeczna go ocenia

prestiż w znaczeniu luksusu to inna bajka : w tym przypadku im co jest droższe , tym bardziej prestiżowe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, prestiż to rzecz względna, nie tylko dzielić należy ją na grupy społeczne ale i na konkretne dziedziny życia, tak jak to ma miejsce tutaj, oceniamy jedynie zegarki. W prestiżu w zegarkach według mnie należy brać trudno dostępność (unikalność) danego modeli (NIE MARKI!), oraz oczywiście cenę. Moim zdaniem prestiżem jest dokładnie to na co może posiadać jak najmniejsza grupa społeczna. Trzeba zauważyć że na samym szczycie prestiżu nie może znaleźć się jeden model, nie da się tego ocenić. Można jednak zamieścić tam kilka porównywalnych modeli. Myślę, że do tych najbardziej unikalnych będą robione ręcznie zegarki, z in-housowymi mechanizmami, wykonywane przez jakieś niewielkie manufaktury. Żeby podnieść jeszcze wartość mogą być wykonywane np. z białego złota. Limitacja do ok. 10 szt. Trudno mi jest w tym monecie przytoczyć dokładne modele. Na pewno natomiast należy pominąć zegarki biżuteryjne, żaden prestiż wpakować tam 10 brylantów i kilogram złota.

Edited by ozzie89

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba zauważyć że na samym szczycie prestiżu nie może znaleźć się jeden model, nie da się tego ocenić. Można jednak zamieścić tam kilka porównywalnych modeli. Myślę, że do tych najbardziej unikalnych będą robione ręcznie zegarki, z in-housowymi mechanizmami, wykonywane przez jakieś niewielkie manufaktury. Żeby podnieść jeszcze wartość mogą być wykonywane np. z białego złota. Limitacja do ok. 10 szt. Trudno mi jest w tym monecie przytoczyć dokładne modele. Na pewno natomiast należy pominąć zegarki biżuteryjne, żaden prestiż wpakować tam 10 brylantów i kilogram złota.

 

Nie ma takiego czegoś jak prestiż zegarka.

http://sjp.pwn.pl/szukaj/presti%C5%BC

W tym wątku mówimy o prestiżu firm produkujących zegarki.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A moim zdaniem jest, i myślę że wiele osób się ze mną zgodzi, to ze jakaś marka wykona zegarek ze małe pieniądze, oszczędzając na materiałach żeby zrobić masówkę sygnowanym własnym logo a resztę modeli ma znakomitych. Na robi in-housy a wyda zegarek na najprostszej Ecie nie można mówić że jest to ten sam prestiż posiadania takiego zegarka. Prawa rynku zmuszają firmy do różnych praktyk, i nie mówię tu tylko o świecie zegarków, podkupuje się produkty innych marek sygnuje własnym logo i sprzedaje drożej. Wiem że można napisać że marki praktykujące to od razu stają się nie prestiżowe, ale co jeśli oprócz tego mają w swojej ofercie na prawdę perełki?

Jeśli ten wątek dotyczy tylko marek i moja wypowiedź jest zbędna to sorry za OT.

Edited by ozzie89

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sama unikalność czy cena to za mało. Do prestiżu potrzebna jest "legenda". Trzeba ją jakoś stworzyć, kupić, wykreować itd.

Gdyby Wisława Szymborska nie otrzymała Nagrody Nobla, to niewielu by sięgało po jej twórczość (niezależnie od oceny samych dzieł).

Na podobnej zasadzie Seiko robiąc lepsze zegarki nie ma szans na pozycję Omegi - bo TSG sporo kasy ładuje w "legendę", Seiko nie.

Jak na tym przykładzie widać, prestiż nie przekłada się na nic materialnego, sporo osób na tym forum mając do wyboru Omegę i GS pewnie nawet przez moment by się nie zastanawiało. A oferując na ulicy możliwość wyboru zwykłemu Kowalskiemu, po co by sięgnął?

To jest właśnie działanie prestiżu rzeczy/marki. Pseudo-wartość, wskazanie na rzecz, kiedy nie można zastosować innych kryteriów oceny (np. z braku wiedzy, znajomości tematu).

 

Nie ma takiego czegoś jak prestiż zegarka.

http://sjp.pwn.pl/szukaj/presti%C5%BC

W tym wątku mówimy o prestiżu firm produkujących zegarki.

 

I tym gorzej dla tak pojętego prestiżu. To gdzie jest w tym zegarmistrzostwo przypięte jednak do konkretnego zegarka? :)

Prestiż rzeczy to oznaka, że świat głupieje.

 

Rozwinę trochę temat w świetle czytanego ostatnio wątku na WUSie odnośnie Grand Seiko właśnie i zupełnej nieznajomości tej marki poza Japonią i wąskimi, forumowymi społecznościami. Seiko nie prowadzi działań podobnych do Omegi, gdzie znaczna część ceny zegarka idzie na działania marketingowe, reklamę, ambasadorów. W GS z podobną ceną dużo większa kwota idzie na sam zegarek, powodując, że jest on z każdej strony produktem lepszym (wykonanie, mechanizm). Smutne jest to, że właściwe zegarmistrzostwo nie jest docenianie, wygrywa produkt słabszy, gorzej wykonany, ale w bardziej kolorowym papierku.

Edited by sergserg

  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak zgodzę się z tobą, ja nie pomijam siły marki, uważam jednak ze nie można niektórych marek dawać na połowę stawki albo na koniec (mających tę legendę), które mają niezwykle prestiżowe modele. Zegarek zegarkowi nie równy. Czy ma dla nas znaczenie za co sięgnął by przysłowiowy Kowalski? Czy zegarek kupujesz byle jaki byle był jakiejś marki? Czy może rozważasz konkretny model? Marka to nie jest rzecz pierwszorzędna. Moim zdaniem liczy się bardziej to ilu takich Kowalskich może wejść w posiadanie tego zegarka co ty (z różnych powodów, nie tylko ceny). Podkreślam.. moim zdaniem.

 

sergserg, nawiązując do Grand Seiko. Czy to że ktoś kupuje chętniej Omege znaczy że jest ona bardziej prestiżowa, czy raczej dlatego że nie znają realiów i kupują reklamę? (może omega tutaj złym przykładem ale skoro już przytoczona).

Edited by ozzie89

Share this post


Link to post
Share on other sites

A moim zdaniem jest,

No to gratulacje, teraz tylko wymyśl jeszcze jaki zegarek ma prestiż u Ciebie :), ale najpierw pomyśl choć przez chwilę i odpowiedz sobie na pytanie, co trzeba zrobić, żeby zasłużyc sobie na Twój szacunek i poważanie oraz czy zegarek może to wykonać.

Edited by Piotr Ratyński

Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież nie napisałem że to ja moim zdaniem oceniam jaki zegarek jest prestiżowy. Moim zdaniem liczy się to " to ilu takich Kowalskich może wejść w posiadanie tego zegarka co ty" To jest prestiż.

 

Z twojego linku:

prestiż ?poważanie i szacunek, jakim ktoś lub coś cieszy się w swoim otoczeniu?

 

nie ciągnijmy tego może.. ja podchodzę do tematu bardziej indywidualnie ty ogólnie i tyle. Nikt nikogo nie przekona.

Edited by ozzie89

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tym gorzej dla tak pojętego prestiżu. To gdzie jest w tym zegarmistrzostwo przypięte jednak do konkretnego zegarka? :)

Prestiż rzeczy to oznaka, że świat głupieje.

 

Czyli jak ja mam mieć prestiż tutaj na forum, to ma on być przypięty do jednego konkretnego mojego postu? Czy mój pojedynczy post ma prestiż, czy jednak to ja go mam?

Edited by Piotr Ratyński

Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

sergserg, nawiązując do Grand Seiko. Czy to że ktoś kupuje chętniej Omege znaczy że jest ona bardziej prestiżowa, czy raczej dlatego że nie znają realiów i kupują reklamę? (może omega tutaj złym przykładem ale skoro już przytoczona).

 

Ozzie, nie bierzesz pod uwagę kwestii skali. Jeśli zacznę sprzedawać szare mydło w różowym papierku z napisem "Gwarantowana młodość" i opanuję 30% kobiecego rynku, to mogę dyktować na tym rynku warunki, narzucać parametry dystrybutorom, zakupować znane twarze do reklam, które będą mówić, jakie to mydło dobre :)


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież nie napisałem że to ja moim zdaniem oceniam jaki zegarek jest prestiżowy. Moim zdaniem liczy się to " to ilu takich Kowalskich może wejść w posiadanie tego zegarka co ty" To jest prestiż.

 

Z twojego linku:

prestiż ?poważanie i szacunek, jakim ktoś lub coś cieszy się w swoim otoczeniu?

 

A gdzie możliwość posiadanie równa się poważanie i szacunek? Ja mam możliwość posiadania Opla, a podoba mi się Mercedes, to prestiż ma większy Opel i dlaczego to ma być akurat ten model Astry który posiadam?

Edited by Piotr Ratyński

Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli jak ja mam mieć prestiż tutaj na forum, to ma on być przypięty do jednego konkretnego mojego postu? Czy mój pojedynczy post ma prestiż, czy jednak to ja ja go mam?

 

Czytaj Piotrze ze zrozumieniem, napisałem:

To jest właśnie działanie prestiżu rzeczy/marki.

 

Ty jesteś skończonym produktem, niczym zegarek. Odpowiednikiem marki byliby Twoi stwórcy - rodzice. Czy z ich prestiżu (np. posiadania tytułów profesorskich) wynika jakiś prestiż dla Ciebie?

I w drugą stronę, jeśli napiszesz post, w którym będziesz rzucał mięchem na lewo i prawo, a potem kolejny post w tym stylu i kolejny. Zawartość tych postów, Twoich dzieł - wpłynie na Twój prestiż?

 

Czyli który kierunek przechodzenia, budowania prestiżu jest logiczny, a który bezsensowny: od produktu do marki, czy od marki do produktu?

Bo wg mnie od zegarka do marki, nie odwrotnie. Najpierw konkretny zegarek musi zdobyć szacunek i poważanie, a potem jego stwórca.

Dlatego cenię Seiko - za Spring Drive'a. Czy mam cenić Omegę za Clooney'a z Omegą na ręce? :) Czy za to, że kupiła od kogoś co-axiala?

Edited by sergserg

  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytaj Piotrze ze zrozumieniem, napisałem:

Również polecam. :)

 

Ty jesteś skończonym produktem, niczym zegarek. Odpowiednikiem marki byliby Twoi stwórcy - rodzice. Czy z ich prestiżu (np. posiadania tytułów profesorskich) wynika jakiś prestiż dla Ciebie?

W żadnym przypadku prestiż każdy człowiek musi budować sobie sam, a jedynie ci którzy maja prestiżowych rodziców to mają łatwiej.

 

Czyli który kierunek przechodzenia, budowania prestiżu jest logiczny, a który bezsensowny: od produktu do marki, czy od marki do produktu?

Bo wg mnie od zegarka do marki, nie odwrotnie. Najpierw konkretny zegarek musi zdobyć szacunek i poważanie, a potem jego stwórca.

Ze zrozumieniem, pamiętaj...

Prestiż żadnej firmy nie został zbudowany przy pomocy jednego zegarka i nie tylko wyprodukowane zegarki są cegiełkami z których prestiż jest zbudowany.

Nie można mieć poważania i szacunku do czegoś co się nam nie odwzajemni, dlatego nie może mieś prestiżu rzecz materialna, jeżeli mówimy o prestiżu producenta, to nie mamy przecież na myśli prestiżu budynków i płota...


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prestiż żadnej firmy nie został zbudowany przy pomocy jednego zegarka i nie tylko wyprodukowane zegarki są cegiełkami z których prestiż jest zbudowany.

 

Owszem, zgodziłbym się z tym, gdyby nie zjawisko kupowania marek. To mniej więcej tak, jak Piotr Ratyński swoją obecnością na forum buduje prestiż usera o nazwie Piotr Ratyński. Po kilku latach sprzedaje swoje konto osobie o rzeczywistym nazwisku Jan Kowalski, który od tamtej pory zaczyna swoją aktywność na forum pod nazwą "Piotr Ratyński". Co z wcześniejszym prestiżem? Posty Kowalskiego należy tak samo poważać?

 

Analogicznie, czy przejęcie przez TSG praw do marek i zaprowadzenie własnych porządków automatycznie przenosi prestiż?

 

Nie można mieć poważania i szacunku do czegoś co się nam nie odwzajemni, dlatego nie może mieś prestiżu rzecz materialna, jeżeli mówimy o prestiżu producenta, to nie mamy przecież na myśli prestiżu budynków i płota...

Czyli do przedmiotu nie można mieć, ale do bytu wirtualnego typu marka, który też nie jest osobą, to już można? Oj Piotrze, gdzieś sie zakręciłeś w tej logice.

 

Wg mnie do przedmiotu można mieć także poważanie i szacunek. Stajesz przed promem kosmicznym, budowanym przez kilka lat przez rzeszę ludzi. Dostrzegasz ogrom, myśl ludzką i surowe piękno. Co odczuwasz?

Edited by sergserg

  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Share this post


Link to post
Share on other sites

Owszem, zgodziłbym się z tym, gdyby nie zjawisko kupowania marek. To mniej więcej tak, jak Piotr Ratyński swoją obecnością na forum buduje prestiż usera o nazwie Piotr Ratyński. Po kilku latach sprzedaje swoje konto osobie o rzeczywistym nazwisku Jan Kowalski, który od tamtej pory zaczyna swoją aktywność na forum pod nazwą "Piotr Ratyński". Co z wcześniejszym prestiżem? Posty Kowalskiego należy tak samo poważać?

 

Analogicznie, czy przejęcie przez TSG praw do marek i zaprowadzenie własnych porządków automatycznie przenosi prestiż?

A co to ma wspólnego z możliwością posiadanie prestiżu przez jeden model zegarka?

 

Czyli do przedmiotu nie można mieć, ale do bytu wirtualnego typu marka, który też nie jest osobą, to już można? Oj Piotrze, gdzieś sie zakręciłeś w tej logice.

Za dużo zajmujesz się tym co mi się kręci i tym czy umiem czytać, zajmij się lepiej myśleniem o tym co piszę. :)

Nie marka tylko firma która tę markę używa, ja ją poważam i szanuję, a ona odwzajemnia mi się produkując wspaniałe zegarki, natomiast jak zacznie robić kiepskie (tak jak Patek moim zdaniem obecnie), to i tak długo potrwa zanim to zniweluje dotychczasowe dokonania firmy i jej wkład w zegarmistrzostwo. Im większy i dłużej budowany prestiż, tym mniej on zależy od jakiegoś jednego modelu zegarka.

 

Wg mnie do przedmiotu można mieć także poważanie i szacunek. Stajesz przed promem kosmicznym, budowanym przez kilka lat przez rzeszę ludzi. Dostrzegasz ogrom, myśl ludzką i surowe piękno. Co odczuwasz?

No co odczuwam? No co? :)

Poważanie i szacunek... dla myśli ludzkiej. A ogrom i surowe piękno to mogę tylko podziwiać, ale poważać czy mieć szacunek... nie.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co to ma wspólnego z możliwością posiadanie prestiżu przez jeden model zegarka?

 

Tyle wspólnego, że pokazuje dziurę w myśleniu o budowaniu prestiżu z cegiełek, o czym napisałeś w tym zdaniu. Pozwolisz, że to ja wybiorę do czego w Twoim pisaniu będę się ustosunkowywał :)

 

Za dużo zajmujesz się tym co mi się kręci i tym czy umiem czytać, zajmij się lepiej myśleniem o tym co piszę. :)

Nie marka tylko firma która tę markę używa, ja ją poważam i szanuję, a ona odwzajemnia mi się produkując wspaniałe zegarki, natomiast jak zacznie robić kiepskie (tak jak Patek moim zdaniem obecnie), to i tak długo potrwa zanim to zniweluje dotychczasowe dokonania firmy i jej wkład w zegarmistrzostwo. Im większy i dłużej budowany prestiż, tym mniej on zależy od jakiegoś jednego modelu zegarka.

 

Piotrze, możesz sobie to nazywać jak chcesz: marką, firmą, manufakturą, brandem, koncernem. Dopóki jest zachowana ciągłość logiki, ludzi, sposobów - zgodzę się, że można mówić o jakimś prestiżu, który przechodzi z ludzi na jakiś szerszy byt. Ale jeśli nie ma tej ciągłości, to wg mnie znika i poprzedni prestiż.

Jeśli tego nie weźmie się pod uwagę, to będzie tak jak z tym przykładem z Kowalskim vel user Piotr Ratyński. Gdzieś bierze zupełnie w łeb cała idea prestiżu jako wartości przynależnej osobie i NIEPRZEKAZYWALNEJ.

Jeśli prestiż można po prostu kupić, to co to za prestiż? Dla maluczkich chyba :)

Kto jak kto, ale świadomy user tego forum powinien odróżniać faktyczne, aktualne zegarmistrzostwo od kupionych dokonań kogoś innego.

Kojarzy mi się nieudany pomysł McIntosha na wyłonienie zegarka dekady - spora liczba głosów za argument podawała "za zasługi, prestiż marki". Dziwne dla mnie takie pojęcie o zegarkach. To tak jakby proszek do prania nagradzać za ładne opakowanie, logo, a nie za istotę proszku, czyli siłę czyszczenia brudnych gaci :)

 

No co odczuwam? No co? :)

Poważanie i szacunek... dla myśli ludzkiej.

 

No i o to chodzi, przedmiot jest przecież emanacją tej ludzkiej myśli. A marka jest emanacją czego? :)

 

W sumie - to chyba biznesowej myśli ludzkiej, bo jak tak myślę, to szanuję Hayeka i jego koncern za łeb do biznesu: zrobić kasę na tanich, kwarcowych zegarkach, kupić dobre nazwy, stworzyć wewnętrzną konkurencję i iluzoryczny wybór (żeby nie oddawać zbyt wiele rynku innym), a do tego znaleźć sposób, żeby dużo i drogo sprzedać. Tak, podziw i szacunek. Tylko że to nie ma wiele wspólnego z zegarkami.

Jeśli miałbym zainwestować większą kasę, to prędzej w akcje TSG, niż w produkty :)

Edited by sergserg

  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i o to chodzi, przedmiot jest przecież emanacją tej ludzkiej myśli. A marka jest emanacją czego? :)

No tak, ja o krowie, Ty o rowie to możemy tak w nieskończoność.

Powtórzę ostatni raz:

Szacunek i poważanie dla promu - NIE

Szacunek i poważanie dla myśli ludzkiej i konstruktorów promu - TAK

Prestiż, jeżeli chodzi o kosmos to mają Rosjanie i Amerykanie, a nie ich rakiety i promy.

 

Szacunek i poważanie dla ładnego stołu - NIE

Szacunek i poważanie dla stolarza - TAK

Prestiż ma firma zajmująca się renowacją starych mebli, a nie meble które odrestaurowali.

 

Szacunek i poważanie dla wzorzystego kamienia leżącego na polu - NIE

Szacunek dla natury która ten kamień stworzyła - TAK

Prestiż ma przyroda otaczająca nas w koło, a nie to co stworzyła.

 

Szacunek i poważanie dla zegarka - NIE

Szacunek i poważanie dla firmy produkującej znakomite zegarki - TAK

Prestiż ma producent, a nie jego wyroby...

Szacunek i poważanie to nie to samo co podziw.

Edited by Piotr Ratyński

Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry Piotr, ale na takim poziomie przedszkola nie umiem rozmawiać. Zdefiniowałeś sobie w dziwny sposób prestiż i trzymasz się tego uparcie. Budujesz prosty, wg mnie zupełnie nieprawdziwy podział rzeczy, bez głębszego przemyślenia, analizy. Nie jesteśmy w stanie się porozumieć.

Szacunek do dzieł myśli ludzkiej był od początku świata - bo twórca był często anonimowy (damasceńska stal, chińska porcelana). Przedmioty te opisywały same siebie i swoich twórców.

Wymyślenie pojęcia marki i nadanie jej wartości to produkt ostatniej, biznesowej epoki. Wystarczy trochę pogłębić wiedzę, żeby wiedzieć, że jest to zwykłe narzędzie do biznesu i do niczego więcej. Za pieniądze stwarza się popyt na markę, produkt jest dużo mniej istotny.

Nie wiem, być może jesteś już tym Kowalskim, a prawdziwy Ratyński za uzyskaną kasę chleje gdzieś w hamaku na Hawajach :)

Dobra, tym wesołym akcentem - koniec z mojej strony.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.