Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

grzesiek

Studia po latach

Rekomendowane odpowiedzi

Chodzi mi po głowie by w starczych latach (30 na karku) iść na studia. Nie kończyć te rozdłubane, nie pokrewne tylko całkiem inne. Mam głupi pomysł by iść na studia inżynierskie. Z jednej strony boję się matmy i fizyki, bo wiem przeciez dużo mniej niż po LO. Z drugiej mam teraz zupełnie inne podejście do życia, nauki, trudności.

Ktoś z Was ma może jakieś doświadczenia w temacie? Chętnie przeczytam co myślicie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

30 lat to ty jeszcze szczaw jestes i ze łba jeszcze Ci wszystkiego nie wywiało

spoko mozesz isc na studia tylko zastanów sie na jakie

wg inżynierskie to aktualnie najlepszy wybór- a nie głupi jak to nazwałeś

z fizyka sobie poradzisz gorzej jest z matematyka ale to dużo zalezy od wykładowcy

jestem z tzw "branży" i wiem że jest popyt na tego typu "wykształciuchów" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nauka to zawsze dobry pomysł jest tylko pare "ale" ktore wcale nie musza Cie powstrzymywac

Jak na rynku pracy bedziesz konkurowal z mlodszymi ktorzy juz te studia skonczyli i juz łapia doswiadczenie to będzie Ci trudniej ale ani to powod do zaniechania pomysłu ani wiek zeby bylo za pozno

zatem do dziela :-):-)

Druga sprawa to nie przypuszczam żebyś w wieku 30 lat mogl skonczyc dobre dzienne studia. Musisz przeciez pracowac

Musisz zdecydowac sie na system weekendowy a to bardzo trudna sprawa, szczególnie po przerwie w nauce, jak i gorzej postrzegany sposób kończenia studiów

Ostatnia sprawa to rodzina.

Jesli ktos ma male dzieciaki, w tygodniu pracuje, a w weekend ma siedzieć w szkole to ja bym sie nie zdecydował, bo dzieci masz wtedy na kilka lat z głowy - a szkoda tracić z nimi kontakt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchaj , to wspaniała rzecz chcieć się uczyć. wielu moich znajomych podejmuje kolejne studia, czy to podyplomowe czy zaoczne (magisterskie, licencjackie, inżynierskie) i zapewniam cię że nie jest to powód do wstydu. Studia to wyrzeczenia, ale tez bardzo określona satysfakcja.

Ja (mam 30 lat) poważnie zastanawiam się nad studiami doktoranckimi w swoim fachu lub magisterką w przedmiocie pokrewnym. problem stanowi gotówka jaką trzeba wystrzelić, oraz niestety to że jak się ma rodzinę to inni domownicy mogą być mało tolerancyjni że na pięć lat odrywasz się od życia rodzinnego.

 

Studiowałem 10 lat temu i wiele spraw widzę teraz od dojrzalszej strony, kiedy już się człowiek wyszalał. Nigdy nie kumałem ludzi którzy w wieku18 lat szli na studia zaoczne - to nie daje zupełnie nic. Studia zaoczne są właśnie stworzone dla ludzi dojrzałych.

 

Spełniaj marzenia, cele wyższe, pnij się w górę i powodzenia.I nie daj sobie wmówić że nie warto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nad czy się, chłopie, zastanawiasz? 30 lat? - co to jest? Bardzo dobry wiek na studiowanie. Oczywiście, zaraz po maturze łatwiej, ale teraz jesteś bardziej dojrzały, bardziej świadomy do czego dążysz i na czym Ci zależy. Zapewne potrafisz lepiej zorganizować sobie pracę, no i pewnie mniej czasu tracisz na bzdety. Jak patrzę na sposób organizacjj nauki swojej córki (maturzystka) i jej koleżanek i kolegów, to nóż mi się otwiera, bo trzeba umieć tracić tyle czasu, co oni.

A studia inżynierskie, to moim zdaniem bardzo dobry wybór. Przez ostatnie lata mnóstwo osób kończyło takie kierunki, jak marketing, zarzadzanie (również zasobami ludzkimi...), organizacja, administracja, ochrona środowiska, turystyka (czy jakoś tak), europeistyka itd

Nie mówię, że te kierunki są złe, czy zbędne. Nie - są potrzebne, tylko nie może być samych zarzadców, bankowców i ochraniaczy. Ta moda zaowocowała tym, że inzynierów brakuje. Ergo - wybór uważam za słuszny.

Z matematyką i fizyką nie przesadzaj. W zakresie politechnicznym są to nauki do ogarnięcia. Nie trzeba geniusza, żeby sobie poradzić. Natomiast warto się do nich przyłożyć, bo to podstawa.

Powodzenia


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studiuj brachu i basta.

 

Ja podyplomowe studia skończyłem w wieku lat 38 :)

Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studiuj studiuj - poziom maty i fizyki spadł - nie wymaga się tego tak ostro bo poziom dopasował się do "narybku" na dziennych, podobnie jest np. z rys. technicznym. Tylko jedna prosta rada - idź na jakiś konkretny kierunek techniczny lub zarządzająco-techniczny pod warunkiem, że jest Ci on przydatny zawodowo. Nie rób natomiast "papierka" w wyższej szkole zarzadzania i ... bo szkoda czasu i pieniędzy (choć znam pewnego policjanta któremu brak "wyższego" blokował dalszy awans - więc koło "40" dorobił sobie na wieczorowych magistra wychowania przedszkolnego....;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zazartuje sobie ze szwedzkiej perspektywy - za mlody jestes!

 

W Szwecji zmienia sie zawod i idzie na inne studia (calkiem inny kierunek) tak kolo 40-tki, albo czasami 50-tki. BTW medycyna jest bardzo popularna. Mialem kolege, ktory byl inzynierem ze specjalnoscia: lodzie podwodne (choc zdaje sie byl cywilnym pracownikiem) i w wieku 43-45 lat postanowil zostac lekarzem. Poszedl na studia, zaczal praktykowac kolo 50-tki i dwa lata temu poszedl na emeryture w wieku lat 67.

 

 

 

 

A gosci, ktorzy byli inzynierami (civil engineering), a teraz sa lekarzami znam osobiscie dwoch.


Zadna praca nie hanbi, ale kazda meczy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Otóż ja mam bardzo podobne doświadczenia do Twoich. Również skończyłem LO, później dwuletnie studium. I dopiero po dwóch latach poszedłem na studia. Poszedłem na inżynierskie i była to jedna z najbardziej trafnych decyzji w życiu. Nigdy nie byłem asem z maty i fizyki i też się tego bałem, ale wszystko poszło gładko. Mało tego zacząłem co nieco rozumieć:rolleyes: Teraz kończę sesje i w został mi jeden semestr do końca. 3 lata szybko przeleciały. Poza tym jesteś już dojrzałym, świadomym człowiekiem i wiesz, że chcesz się uczyć, nie idziesz tam dlatego bo wszyscy idą albo rodzice każą. Ja też pracuję i studiuję zaocznie, da się to wszystko pogodzić. Życzę trafnych decyzji:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja może i jestem sporo młodszy od Ciebie ale dodam coś od siebie. W tym roku miałem fizykę, matmę, 2 rodzaje chemii, statystykę itd. Jeszcze sesji nie było bo zajęcia mam do połowy lipca :rolleyes: I powiem tak nie byłem asem z matmy w LO a tu się przyłożyłem i nawet udało się na 4 zaliczyć ( z matmy musisz się przygotować że będą całki, macierze, granice, badanie przebiegu funkcji, pochodne itp) Co do fizyki - zajęcia laboratoryjne super , problem w tym że ja musiałem pisać co zajęcia kolokwium(ze wszystkich przedmiotów, również fizyki) i robić sprawozdania.

Niby proste sprawozdanie ale z fizyki będziesz musiał obliczać rachunek błędów, który jest dość skomplikowany w zależności od ćw jakie wykonywałeś. Mi się udało zaliczyć ćw. i teraz będę pisał na sesji właśnie egzamin z chemii i fizyki. Wszystko jest do ogarnięcia jak się chce ;) Powodzenia. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Classified
starczych latach

Starcze to one były w średniowieczu, gdy ludzie dożywali 40 :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grzesiek się nie zastanawiaj - studiuj. Lepiej teraz spróbować niż za dziesięć lat żałować. Ja mam czterdziechę na karku, a też mnie korcą studia. Jednak ze względu na rodzinę (fajnie to opisał pasjonat) nie dam rady. Najwyżej wstąpię na "Uniwersytet Trzeciego Wieku" za kilka lat :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studia to doskonaly pomysl - wybierz tylko jakis bardziej sfeminizowany kierunek :rolleyes:;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacząłem studia w wieku 30 lat i właśnie tydzień temu się obroniłem. Warto było.Nie zastanawiaj się tylko składaj papiery:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeszcze Ci powiem, Grzesiek, że mnie też chodzą po głowie dodatkowe studia. Kiedyś tam zarzuciłem robienie z siebie doktora i poszedłem inną drogą, a teraz mi czegos brak. Nie tytułu dr przed nazwiskiem, tylko ciagłego kontaktu z nauką. Jeśli zdrowie pozwoli, to za parę lat podejme studia i skończę porządną uniwersytecką fizykę, ewentualnie politechniczna fizykę techniczna i matematykę stosowaną. To bedzie dla własnej przyjemności. Poza tym, w pewnym wieku umysł trzeba ćwiczyć i zmuszać do wysiłku, bo wiesz, że narząd nie używany zanika :rolleyes:


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak najbardziej polecam !! Sam mam wyrzuty że goniąc za pieniądzem i przygodą rzuciłem karierę naukową i odszedłem na dobre do "biznesu". Życie uniwersyteckie zatrzymuje czas, żyje się chwilą. Chciałbym za parę lat wrócić do mojej Alma Mater albo pracować w jakimś think-tanku.

 

Jeśli nie trzyma Cię nic w PL pomyśl może o studiach za granicą, w szczególności małe miasteczka uniwersyteckie chociażby w UK, ich klimat jest cudowny niemal bajeczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie!Trafiłam przez wyszukiwarkę, ponieważ temat "studiów po latach" żywo mnie interesuje. Pewnie załozyciel wątku tak wspaniale zmotywowany już studia zaczął (byłabym wdzieczna za relacje z akademckich zmagań) Ale jesli nie, to jest jeszcze jedna opcja Podobno ministerstwo edukacji szykuje projekt będący ciekawą alternatywa dla studiów zaocznych, wlasnie dla ludzi po 25 roku życia. http://www.portalmaturzysty.pl/aktualnosci/co-zmieni-sie-na-uczelniach--w-2013-roku,1268,1.html Co o tym myslicie? Na pewno pozwala oszczędzic czas i trochę ułatwia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajny temat. Ostatnie studia podyplomowe skończyłem w wieku 35l. i był to średni wiek słuchacza. Myślę, że na dziennych też się nie będziesz wyróżniał.

Szczerze polecam, bo o ile zaraz po maturze studiuje się pod presją, to teraz jest to czystą przyjemnością. Czystą w dosłownym słowa znaczeniu, bo zamiast uciążliwej brudnej pracy w sobotę prasujesz sobie najlepszą koszulę i jedziesz na zajęcia pogadać i wypić kawę z wykładowcami. Z niektórymi przechodzisz na "ty", panuje luźna atmosfera, obie strony darzą się szacunkiem i zrozumieniem. Przychodzisz po wiedzę, nie po zaliczenie. Fajny klimat.


Co-Axial

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to mówią: na naukę....

Sam niedawno skończyłem kolejne studia, a 30 skończyłem tak dawno temu, że już o tym zapomniałem :) .

Niedawno zacząłem kolejne - chyba się uzależniłem :)


Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Składaj papiery i tyle. 30. nie jest żadnym ograniczeniem. Uczelnia techniczna jest dobrym wyborem, idealnie jakbyś wstrzelił się jeszcze w jakiś popularny na rynku pracy a atrakcyjny dla Ciebie kierunek. Możesz pozwolić sobie na studia i pracę, wybieraj dzienne. Jeżeli pracujesz i nie masz czasu na obowiązkowe kilkadziesiąt godzin w tygodniu (studia techniczne to ćwiczenia, laborki i projekty) to wybierz studia niestacjonarne. Które nota bene wcale nie dadzą Ci gorszych podstaw niż aktualny pierwszy stopień kształcenia (7 semestrów, inż.).

 

Ponadto, jeżeli masz 30 lat to znaczy, że maturę zrobiłeś ponad 10 lat temu. A to daje Ci o wiele lepsze podstawy do dalszej nauki niż aktualnym abiturientom (trzeba tylko wiedzę odkurzyć - raz nabyta nie ginie). Wystarczy, żebyś porównał sobie ówczesny i obecny program z matematyki, fizyki i chemii.

 

Kciuki za decyzję trzyma i powodzenia życzy wykładowca jednej z uczelni technicznych.


Marcin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.