Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
roberto266

Nasze Budziki

Recommended Posts

Cząstka duszy tego budzika z 1932 r. Fragmenty obudowy wypolerowane przez dłonie anonimowych dawnych właścicieli. Stan wypolerowania wskazuje, że był nakręcany przez pokolenia. Poddanie tego budzika procesowi przywrócenia do stanu "nówki" doprowadziłoby do zniszczenia tej indywidualnej karty pamięci. Obudowa przypominałaby współczesna replikę. 

20210121_161034.jpg

20210121_161058.jpg

20210121_161249 — kopia.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

No bo Panie...

 nie wszystko ma się święcić... psiamać ....ŚWIECIĆ...

 No ijak tu robić ????

 


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stan wypolerowania wskazuje raczej na przygotowanie przez handlarza do sprzedaży ,no i to wyklepanie puszki ....szanowany to on raczej nie był. Staram się  już takich nie kupować  bo nie wiem jak je traktować ,jako zabytek czy ozdobę do loftu 😉 to raczej popularny model i do kolekcji można znależć w  dobrym stanie a do ozdoby i tak trzeba by go trochę jednak oczyścić  choćby z tego grynszpanu który go zjada, ale co kto lubi  🙂

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, mechanik napisał:

bo nie wiem jak je traktować ,jako zabytek czy ozdobę

 Wiesz kiedyś podjąłem dyskusję z szanownym Amerykaninem ...( pewnie znasz "Pawb  shop" coś tam" 😃 Lombard)

 Zapytałem jednego znawcę militariów, i drugiego - z tego samego programu...)

czy zabytki powinno się "odnawiać" czytaj .. np. położyć nową oksydę,  poprawić "co nieco" itp.

 i odpowiedział,(eli) że to zależy od "kolekcjonerów".

 Jedni uważają, że nowa powłoka/wypolerowanie, to przywrócenie dawnego blasku...

 Inni " NIE DOTYKAĆ" to kawałęk historii." a ponadto ingerencja  to zniszczenie..

 Jak żyć PAnie...

 

Osobiście nie należę ani do pierwszych, ani do drugich..

 Naprawiam, czyszczę z brudu i korozji..

 nie lubię polerki..

nie lubię nowych powłok ( no ewentualnie uzupełnienie starą techniką)

 Nie lubię  infgerencji, no chyba, że ma być dalej bezpieczne/ czytaj użytkowe...

 ( odnoszę do innych moich zabawek)

 W odniesieniu do mechanizmów... wg mnie powinien działac,  reszta wg uznania...

 Ja nie poleruję , a tylko usuwam ślady korozji, nie wybłyszczam ( bo to "zdejmuje " materaił) itp..

 Każdy robi , jak lubi...

 Dla mnie im więcej  historii przedmiotu, tym lepiej.. dla tego nie mam szans "sprzedać" swoich fantów na alledrogo,  bo są "zniszczone"

Edited by mkl1

Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, mechanik napisał:

Stan wypolerowania wskazuje raczej na przygotowanie przez handlarza do sprzedaży ,no i to wyklepanie puszki ....szanowany to on raczej nie był. Staram się  już takich nie kupować  bo nie wiem jak je traktować ,jako zabytek czy ozdobę do loftu 😉 to raczej popularny model i do kolekcji można znależć w  dobrym stanie a do ozdoby i tak trzeba by go trochę jednak oczyścić  choćby z tego grynszpanu który go zjada, ale co kto lubi  🙂

 

To są ślady codziennego użytkowania a nie celowego polerowania na sprzedaż.  Pęknięta szybka też była oryginalna (falista). Tego nie da się sfałszować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też mam kilka egzemplarzy z wytartym miedziowaniem bądź niklem w charakterystycznych miejscach gdzie chwytamy budzik a trakcie nakręcania. To Junghans?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobnie odbieram ślady na cegłach palcówkach. Każda cegła z okresu sprzed produkcji przemysłowej od XIX w.  posiada ślady palców. Tego nie widać a ścianach w murze, ponieważ ślady są  na blatach. Można to zobaczyć i wyczuć , biorąc np.do ręki cegłę rozbiórkową.

Na zdjęciu cegła z XIII w. , wydobyta z ruin wieży Klimek  w Grudziądzu w 2006. Na tej cegle , oprócz podłużnych śladów palców dłoni, są też ślady zwierząt.

Ten budzik to Junghans z 1932 r.

DSCF2387.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 19.01.2021 o 17:49, Dymar3 napisał:

Ewentualnie lusterko...a bynajmniej tak bylo opisane w sieci. Prawdopodobnie do przeróbki użyto oryginalnego mosiężnego płaskownika który łączy dzwonki. Jedynie rozcinając go na pół i odpowiednio formując...

 Może jednak  zbyt pośpiesznie oceniliśmy ten budzik... 🤔🙄  Mocowanie dzwonka jest moim zdaniem jednak prawdopodobnie oryginalne.  Inny producent  (Schlenker- Kienzle)  w 1908 roku w prezentował takie oto  podobne rozwiązania. U góry było na pewno lusterko.  Kształt dzwonków  i  mosiężnego mocowania  w oryginalnym budziku GF - (zdjęcie) są  takie same, jak na Twojej fotografii. Zatem z mojej strony  hauhau🐶

kienzle 1908.PNG

DSC01095.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kto wie....lub zrobiony na wzór gdzieś podpatrzonego budzika. Wygląda na robotę z epoki niż współczesną przeróbkę. Nie mniej GF nie produkowalo tego typu budzików. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedawno nabyłem na aukcji mocno styrany budziczek  nie bardzo sprawdzając co to jest , ale cena czyni cuda  dojechał z innymi . Miał stłuczone szkło i dlatego tarcza jest w marnym stanie i słabo czytelna .Firma szwajcarska Amyral z Bettlach ale na tarczy jest też dystrybutor? W.Baume Genewa , ciekawe czy to ten od Baume& Mercier 😄Szkło było największym problemem bo jest oprawiane tak jak w zegarkach kieszonkowych   czy naręcznych  na wcisk w ramkę budzika ! więc musiało być o wymiarze 584 .Ciekawostką jest wykonanie całej puszki  łącznie z czaszą dzwonka z aluminium !Za to mechanizm jest super ! 7 kamieni , efektowne szlify stalowych płyt i jakość wykonania szwajcarska 🙂

DSC_2695.JPG

DSC_2693.JPG

DSC_2691.JPG

DSC_2697.JPG

DSC_2699.JPG

DSC_2703.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z którego roku może być ta kapliczka/budzik Junghansa? W posiadanych przeze mnie katalogach nie znalazłem.

IMG_6642.JPG

IMG_6637.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tarcza wygląda mi na lata 1900-1910, ale obudowa dość toporna, z tą niby szufladką  jest trochę podejrzanie niepasująca . Może jest wtórna? Oczywiście mogę się mylić, takie mam pierwsze wrażenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skrzynka na pewno nie jest wtórna, nie ma żadnego dodatkowego otworu ani śladu po przeróbkach. Ta szuflada jest oczywiście pozorowana. Podobne cyferblaty i wskazówki znalazłem w katalogu J. z 1910 roku. Tarcza z celuloidu, kolor kość słoniowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie cyferblaty były już nawet przed 1900 rokiem. Pokaż więcej zdjęć skrzynki.

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam kilka budzików Junghansa z tego okresu w drewnie . Muszę Ci powiedzieć, że jakość skrzynek wykonania była zaskakująco wysoka. Kilka detali trzeba było uzupełnić, ale wszystkie na chodzie . Jakiś sentyment trochę czuję do nich 😉

 

 

IMG_8101.jpg


Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC!  🤔

Share this post


Link to post
Share on other sites

To fakt ,skrzynki jak na prosty zegar były solidnie wykonane i często zachowane są w zaskakująco dobrym stanie . A drewniaki masz piękne🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites

Budzik dziecięcy Diamond, odtworzony ze złomu zegarmistrzowskiego, pozyskanego od zegarmistrza. Śmigło zrobiłem z tektury i okleiłem czarną izolacją. Za szablon posłużyło śmigło oryginalne. Budzik jest z ok. 1979 r.  Sygnowany jest , jako SHANGHAI CHINA. W przypadku egzemplarza wcześniej pokazanego, w tym przypadku trudniej precyzyjnie ustawić godzinę budzenia. Tamten ma osobna tarczę ze wskazówką i jest młodszy o ok. 20 lat, (z 1998 r.)  Budzik służył jako dawca. Tarcza ze wskazówkami pod szkłem była nietknięta.

Pierwsze zdjęcie przedstawia stan przed przystąpieniem do naprawy. Najprawdopodobniej górna płyta z data produkcji jest od tego egzemplarza. W pudle ze złomem był bez płyty górnej. Piszę o tym dlatego, żeby się nie sugerować ta datą, jako czymś pewnym. Oryginał jest od frontu.

20210128_202249.jpg

20210129_232440.jpg

20210129_183916.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba trudno mi jednak taki egzemplarz  uznać za odbudowany ,bo nie mówmy o restauracji 😄 może jako zabawy i wprawki ,no rozbroiłeś mnie tym śmigiełkiem z tekturki pokrytym taśmą izolacyjną😄

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ... a tyle plastiku wokół nas ... 😂.  

;)

 


Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC!  🤔

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tekturą nic odkrywczego. Na zdjęciu obudowa z tektury  dla chodzika. Obudowa leżała na dworze . Pierwotnie była ozdobiona  muszelkami. Wygląda, jakby  klej był zrobiony np. z ryżu.

Przy okazji inny temat., Blessing, (wczorajszy nabytek), z numerem   15 912.

Co  do budzika helikoptera. Żeby go naprawić, potrzeba fabrycznych części. Nie stracił więc na swojej autentyczności.

 

20210130_132055[1].jpg

20210130_132107[1].jpg

20210130_123620[1].jpg

20210130_124006[1].jpg

20210130_124113[1].jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.