Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
LGP

Tissot Luxury Automatic

Recommended Posts

Wiem, że dla większości Tissot nie jest marką, którą warto sobie zawracać głowę, ale jeden model mi się spodobał. Szukałem w internecie (na tym forum również) informacji na temat zegarków Tissot'a z nowej serii, ale nic ciekawego nie odnalazłem. Zdjęcia są katalogowe, opisy również. Niemniej jednak nabyłem ten model i nie piszę by się chwalić (zresztą dla 99% osób stąd nie ma czym) tylko poinformować, że jeśli ktoś chciałby normalne (a nie katalogowe) zdjęcia mojego modelu to proszę dać znać. Wówczas zrobię je i wstawię tu na forum. Chodzi konkretnie o model T086.407.16.051.00, czyli ciemna tarcza, czarny skórzany pasek, bez chronometra. Jestem laikiem, ale w miarę możliwości mogę sprawdzić takie rzeczy jak dokładność (spieszenie się) czy system Powermatic 80, który w teorii umożliwia działanie zegarka do 80 godzin. Jak to jest w praktyce to nie wiem, gdyż zegarek mam w sumie dopiero kilka godzin.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kto tak powiedzial ze nie warto sobie zawracac glowy :P warto, a juz na pewno modelami automatycznymi. Nie da sie chyba kupic nigdzie tak tanio zegarka z automatyczna ETA w srodku o tak dobrym wykonaniu. Tissot i obok niego Certina kroluja w produkcji dobrych i tanich automatow Swiss Made. Twoj ma przyzwoite wykonanie, troche prestizu, no i jest to IMO ladny zegarek!. Nie masz sie czego wstydzic, dawaj fotki :)!

Edited by mat_k

EWOLUCJA:

Casio na komunię --> Casio od dziadka --> Q&Q --> Perfect --> Casio Edifice --> Christian Benoit --> Armani --> Lacoste --> Certina--> Tag Heuer Monaco --> Frederique Constant Automatic  --> Maurice Lacroix Pontos -->  Omega Aqua Terra --> Longines Hydroconquest Automatic + Oris Big Crown Chronograph + Frederique Constant GMT

Share this post


Link to post
Share on other sites

mat_k, przeczytałem na tym forum wiele prześmiewczych postów odnośnie Tissota, ale nie tylko. Wrzucam 4 fotki. Przepraszam za jakość, robione telefonem, a oświetlenie naturalne też o tej porze nie pomaga ;)

post-59457-0-12998600-1360856306_thumb.jpg

post-59457-0-83915300-1360856311_thumb.jpg

post-59457-0-91684000-1360856318_thumb.jpg

post-59457-0-96078000-1360856329_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Reeeewelacja.

Ile zaplaciles?

 

Wysyłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk 2

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jego oficjalna cena to 2530 zł. W internecie możesz go kupić od oficjalnych dealerów za 2226 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwszej dobie spieszy się 4s. Na nadgarstku był w sumie może z godzinę. Nie wiem jak to będzie za tydzień, miesiąc czy rok. Czy automaty tracą swoją dokładność wraz z wiekiem? Jeśli tak to jakiego spadku dokładności się spodziewać? Czy dokładność jest większa przy regularnym noszeniu na nadgarstku? Przyznam, że jeśli zostanie 4s na dobę to będę bardzo szczęśliwy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, automaty wlasnie z wiekiem chodza dokladniej :P tzn, nie do konca tak jest ale po kilku regulacjach lapia tempo i chodza dokladniej. Ale Ale! przeciez 4 s to standard dla automatow! (zazwyczaj nawet do +/- 12 s jesli chodzi o szfajcary) Moj sie spieszy 3 s., nie przejmuj sie, jest ok :) Czy przy noszeniu jest wieksza dokladnosc? raczej mniejsza (wstrzasy itp). Dbaj bardziej o to by nie stawal zbyt czesto jak go nie nosisz. Mozesz zainwestowac w rotomat.

Edited by mat_k

EWOLUCJA:

Casio na komunię --> Casio od dziadka --> Q&Q --> Perfect --> Casio Edifice --> Christian Benoit --> Armani --> Lacoste --> Certina--> Tag Heuer Monaco --> Frederique Constant Automatic  --> Maurice Lacroix Pontos -->  Omega Aqua Terra --> Longines Hydroconquest Automatic + Oris Big Crown Chronograph + Frederique Constant GMT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to nowy zegarek ,poczekaj az sie "rozchodzi' ;) [smar]

Co do dokładnosci chodu bedzie rozna

-narazenie na wstrzasy

-temperatura otoczenia

-pozycja w stanie "spoczynku"

-rezerwa chodu etc.....

wazne by był na chodzie-jesli to zegarek codzienny to no problem,jesli uzywany "od czasu do czasu" ;) -jak wspomnial kolega powyzej warto kupic rotomat


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

taaa, mnie się Tissot'y generalnie podobają. Mam do nich sentyment - od nich zacząłem swoją przygodę z automatami made by SWISS :] Ten model akurat jest taaaki sobie - jakos drażni mnie ta obwódka na tarczy w tej najnowszej linii zegarków tej marki. Ale generalnie jest OK. Dobry start Kolego w świat zegarków, już widzę jak będziesz chciał nabyć coś innego za jakiś czas:] A tymczasem Tissot niech cyka...


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tymi prześmiewczymi postami odnośnie Tissotów, to nie przesadzaj. Widocznie nigdy nie czytałeś prześmiewczych postów na temat np Rolexów :lol:

W/g mnie Tissot ma na forum dobrą opinię, nawet ma własny stały temat dla miłośników...

 

Jestem laikiem, ale w miarę możliwości mogę sprawdzić takie rzeczy jak dokładność (spieszenie się) czy system Powermatic 80, który w teorii umożliwia działanie zegarka do 80 godzin. Jak to jest w praktyce to nie wiem, gdyż zegarek mam w sumie dopiero kilka godzin.

Powermatic 80 to jest najnowszy mechanizm Ety. Jesteś prawdopodobnie pierwszym właścicielem zegarka z tym mechanizmem na forum. Wyszedł dosłownie przed chwilą. Dlatego go nie znamy.

 

Wygląda na to, że jest na bazie 2824, ale ma mocno przebudowany zespół balansu, wychwytu i regulacji, no i oczywiście zespół beczki i głównej sprężyny (stąd długa rezerwa chodu).

Powinien być bardzo dokładny.. Zgodnie z normami COSC, który to certyfikat posiada, powinien utrzymywać dokładność chodu w widełkach -4/+6 sek na dobę, przez wiele, wiele lat

80 godzin rezerwy chodu, to rewelacja dla zegarka w tak niskiej cenie. Oznacza to że jak odłożysz w pełni nakręcony zegarek na półkę w czwartek późnym wieczorem, to w poniedziałek rano jeszcze będzie chodził. Rewelka :)

 

.

Edited by Taktic

Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

2150,50, czyli z 15% zniżką, ale kupowałem 2 zegarki (jeszcze Certina DS Podium Lady dla dziewczyny).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo fajny zegarek, tarza, wskazówki, indeksy wszystko wygląda naprawdę fajnie, minus za wafel na boku koperty, zupełnie nie pasuje do prostoty tarczy.

Ogólnie nosiłbym ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowy mechanizm nosi symbol C07.111 i jest przedpremierą Baselworld 2013. Jest ewolucją ETA 2824. ETA wprowadziła do tego kalibru kilka ciekawych usprawnień. Aby móc uzyskać imponującą autonomię 80 godzin, musieli zaoszczędzić energię którą uzyskano przez zmniejszenie częstotliwości pracy z 4Hz do 3 Hz, zastosowali w elementach wychwytu materiał syntetyczny podobny do krzemu celem zmniejszenia tarcia i marnując przy tym mniej energii oraz zmniejszono średnicę rdzenia bębna co pozwoliło wydłużyć sprężynę naciągu.

 

Dodając do tego certyfikat COSC i cenę w okolicy 4kzł to może się okazać że Tissot zamiesza nieco na rynku. W tej cenie, takich właściwościach technicznych i użytkowych to może być HIT!. Jak widać da się tanio i dobrze! (choć to tak naprawdę czas dopiero pokaże - zapowiada się niemniej super)


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

TeJot, oficjalna cena wersji z certyfikatem COSC to 3260,00 zł, co powoduje, że przy 12% rabatu (sklepy internetowe) zegarek można nabyć za 2868,00 zł, więc to nieco niżej niż okolice 4k zł :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

TeJot, oficjalna cena wersji z certyfikatem COSC to 3260,00 zł, co powoduje, że przy 12% rabatu (sklepy internetowe) zegarek można nabyć za 2868,00 zł, więc to nieco niżej niż okolice 4k zł :)

 

Odniosłem się do wersji na bransolecie, na pasku faktycznie cena jak podałeś. Tym bardziej uważam, że to świetna oferta i jak na razie bezkonkurencyjna :)


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ciekawie wygladajacy zegarek od strony technicznej jak i estetycznej.

Pozwole sobie wkleic pare zdjec znalezionych w necie.8394114716_9b503046b3_h.jpg

8381209281_2721fca659_h.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

faktycznie, parametry Tissot ma bezporownania z innymi markami. Jest tylko jeden szkopuł, to jest marka jak mercedes w branży motoryzacyjnej, idziesz do sklepu i kupujesz. Zatem, każdy baran co ma kasę może go mieć. Inaczej jest z niszowymi czasomierzami, na które czasem trzeba czekać i po parę miesięcy - koszt ich jest nieco większy, ale zakupują je jedynie zegarkomaniaki :]


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

TeJot, oficjalna cena wersji z certyfikatem COSC to 3260,00 zł, co powoduje, że przy 12% rabatu (sklepy internetowe) zegarek można nabyć za 2868,00 zł, więc to nieco niżej niż okolice 4k zł :)

 

Umknęło mi w tym wszystkim pogratulowanie zegarka - a więc winszuję serdecznie, jest na prawdę świetny o niespotykanych parametrach w swojej klasie!

 

 

faktycznie, parametry Tissot ma bezporownania z innymi markami. Jest tylko jeden szkopuł, to jest marka jak mercedes w branży motoryzacyjnej, idziesz do sklepu i kupujesz. Zatem, każdy baran co ma kasę może go mieć.

 

Szanujmy się proszę wzajemnie oraz innych i nie wyzywajmy od baranów, bez względu na status majątkowy. W klubie entuzjastów sztuki jaką jest zegarmistrzostwo to zdecydowanie nie przystoi.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szanujmy się proszę wzajemnie oraz innych i nie wyzywajmy od baranów, bez względu na status majątkowy. W klubie entuzjastów sztuki jaką jest zegarmistrzostwo to zdecydowanie nie przystoi.

 

racja, troszkę może i mnie poniosło - ale... tutaj nikt taaaki nie jest :]


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ładny. Na biały, z bransoletą i COSC-em bym się skusił :)


EWOLUCJA:

Casio na komunię --> Casio od dziadka --> Q&Q --> Perfect --> Casio Edifice --> Christian Benoit --> Armani --> Lacoste --> Certina--> Tag Heuer Monaco --> Frederique Constant Automatic  --> Maurice Lacroix Pontos -->  Omega Aqua Terra --> Longines Hydroconquest Automatic + Oris Big Crown Chronograph + Frederique Constant GMT

Share this post


Link to post
Share on other sites

TeJot, dzięki.

 

mat_k, on niestety nie jest biały, a srebrny. Przymierzałem tę jasną wersję i jakoś bardziej mi podeszła ta ciemna, choć do tej pory byłem przeciwny ciemnym tarczom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tissota do Mercedas bym rowniez nie przyrownal, co najwyzej jakas Toyota.


ORIS Depth Gauge Chronograph ll ORIS Pro Diver Chronograph || TISSOT T-Lord || Vostok Europe Lunokhod 2 || G-SHOCK GW-A1100-1AER || U-BOAT Flightdeck 6117

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę odkopie temat.

 

Po pierwsze gratuluje bardzo ciekawego nabytku - szczególnie mechanizm z tak długą rezerwą robi wrażenie :)

 

Jako, że bardzo prawdopodobne, że w niedługim czasie stanę się posiadaczem Tissota Powermatic jak Ci się obecnie sprawuje - trzyma rezerwę chodu i dokładność ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By rads
      Zapraszam do lektury krótkiego opracowania, poświęconego szczególnemu zegarkowi w najnowszej historii marki Tissot – modelowi o dźwięcznej nazwie Ballade.
       

       
      Nie jest tajemnicą, że w portfelu marek Swatch Group, Tissot jest pozycjonowany bliżej parteru niż szczytu ich własnej "piramidy prestiżu" 😉 Oznacza to mniej więcej tyle, że firma za zadanie wytwarzać zegarki na masową skalę, najczęściej w cenie znacznie poniżej 1000 Euro, których większość posiada mechanizm kwarcowy lub stosunkowo tani mechanizm automatyczny - pochodzący od zewnętrznego dostawcy (w tym przepadku rzecz jasna ETA SA, również należącej do Swatch Group Ltd.). Kupując taki zegarek otrzymujemy szwajcarski produkt, po którym oczywiście mamy prawo oczekiwać należytej jakości wykonania i niezawodności. Jednakże nikt myślący zdroworozsądkowo raczej nie spodziewa się znalezienia w nim drogich zegarmistrzowskich innowacji, zarezerwowanych niemal wyłącznie dla marek z tzw. wyższej półki.
       
      Zmieniło się to zasadniczo po zaprezentowaniu modelu Ballade na targach Baselworld w 2017 roku (a de facto po opublikowaniu specyfikacji zegarka kilka miesięcy wcześniej). Zastosowanie krzemowej sprężyny balansu w zegarku z tego pułapu cenowego sprawiło niemałą niespodziankę i bynajmniej nie pozostało niezauważone w światku zegarkowych entuzjastów. Wysyp pozytywnych recenzji potwierdza, że idea śmiałego upowszechniania zegarmistrzowskich innowacji okazała się słuszna - Tissot dołączył tym samym do (mimo wszystko wąskiego w 2017 roku) grona marek wykorzystujących elementy z krzemu, jak m.in. Ulysse Nardin (pierwszy zegarek z krzemem, 2001), Patek Philippe, Breguet, Blancpain, JLC, Omega, Rolex czy Tudor.
       
      Dziś nikogo już nie zdziwi krzemowy włos czy certyfikat COSC w modelu za 3-4 tysiące złotych, podobnie jak automatyczny mechanizm z 3-dniową rezerwą chodu. Jednak połączenie tych wszystkich zalet w jednym zegarku nadal sprawia, że choć Ballade na zewnątrz wydaje się skromna - nie sposób przejść obok niej obojętnie ( https://www.montredo.com/affordable-luxury-watches-with-silicon-components/ ).
       

       
      Moja własna przygoda z Ballade zaczęła się kilka lat temu, kiedy okazyjne zakupiłem 2 nowe egzemplarze tego modelu. Obydwa zegarki z powodzeniem użytkowałem naprzemiennie i byłem z nich bardzo zadowolony. Po pewnym czasie Balladki padły jednak ofiarą redukcji na krwawym ołtarzu zegarkowej rewolucji, w trakcie mozolnej wspinaczki na tzw. wyższy szczebel 😉😄
       

       

       
      Temat wydawał się zamknięty. A jednak wciąż coś sprawiało, że od czasu do czasu uparcie przypominałem sobie o Ballade: a to przystanąłem przy witrynie sklepowej, na której cierpliwie zbierała kurz w towarzystwie popularniejszych modeli, a to znów (całkowitym przypadkiem!) natrafiałem na jej zdjęcie w necie, co zwykle kończyło się przeczytaniem lub obejrzeniem paru recenzji, które i tak od dawna znałem na pamięć. W końcu wydarzyło się więc to, co jak powiadali greccy filozofowie przyrody, musiało się wydarzyć: ponownie kupiłem Ballade 😄
       

       
      Mniej więcej doszedłem już do tego, co mnie osobiście urzeka w tym zegarku, ale to, rzecz jasna, kwestia gustu i osobistych preferencji, o których nie ma sensu się rozpisywać. Napomknę tylko, że chyba najbardziej podoba mi się obecna tu szczypta vintydżu, czyli subtelne, stylistyczne nawiązania do lat 50-tych, jak wskazówki Dauphine, charakterystyczny, szlifowany pierścień pod indeksami godzinowymi czy płaska, "oldschoolowa" koronka.
       

       
      MECHANIZM
       
      Niewątpliwie najciekawszą cechą Ballade jest jej nietuzinkowy mechanizm, czyli specjalna wersja Powermatic 80 z krzemowym włosem balansu i certyfikatem COSC.
       
      Choć  oparty o niezwykle popularny i wykorzystywany od dziesięcioleci mechanizm automatyczny ETA 2824-2, Powermatic posiada kilka bardzo nowoczesnych rozwiązań.
       
      Po pierwsze Powermatic 80 charakteryzuje się dłuższą sprężyną naciągu oraz częstotliwością chodu zmniejszoną z 4 do 3 Hz, co umożliwiło zwiększenie rezerwy chodu z 42 do imponujących 80 godzin.
       
      Drugą charakterystyczną innowacją tego mechanizmu jest przystawka balansowa pozbawiona regulatora chodu - mechanizm jest na stałe regulowany w trakcie procesu produkcyjnego z wykorzystaniem pomiaru laserowego. Ewentualna regulacja chodu jest możliwa jedynie poprzez symetryczne przesuwanie przeciwwag w postaci przeciwległych śrub na kole balansowym.
       
      Po trzecie oczywiście krzemowy włos balansu (wersja mechanizmu C07.811 Si zastosowana w Ballade). Rozwiązanie to odpowiada za poprawę właściwości antymagnetycznych i zwiększoną odporność na zmiany temperatury, co zapewnia bardziej precyzyjną i bezawaryjną pracę mechanizmu.
       
      Po czwarte, wersję Powermatika z krzemowym włosem wyposażono w nowoczesny system antywstrząsowy, chroniący oś koła balansowego (najprawdopodobniej odmiana Nivachoc, który jest stosowany w dużo droższych mechanizmach m.in. przez Omegę, Longines-a czy Rado ( http://symb.ly/tag/nivachoc-shock-bsorber/ ). System antywstrząsowy chroniący oś koła balansu zastosowany w podstawowej wersji Powermatika o symbolu C07.111 to sprężyna Novodiac, montowana typowo w tańszych mechanizmach klasy "ekonomicznej" ( https://calibercorner.com/novodiac/ ).
       
      Więcej nt. "krzemowej rewolucji" i korzyści z zastosowania krzemu (j. ang.): https://www.watchonista.com/articles/opinions/watchmakers-depth-opinion-progress-silicon
       

       
      Po piąte w podstawowej wersji Powermatika C07.111 zastosowano innowacyjne rozwiązanie w postaci syntetycznych elementów wychwytu: widelca (kotwicy) oraz koła wychwytowego. O takim rozwiązaniu informuje napis High-Tech Escapement wygrawerowany na wahniku, wraz z podaną liczbą 23 kamieni (grafika po prawej). W odróżnieniu od wersji podstawowej, mechanizm Powermatic zastosowany w Ballade nie posiada syntetycznych elementów wychwytu, lecz są one wykonane ze specjalnych stopów metali, mających właściwości antymagnetyczne (najprawdopodobniej takich samych, jak w wersji Top/COSC mechanizmu bazowego 2824-2) ze standardowym wykorzystaniem 2 kamieni paletowych w kotwicy (stąd różnica w ilości kamieni łożyskujących pomiędzy obiema wersjami).
       

       
      Dla (bardzo) ciekawskich: Wskazana na powyższej grafice "dźwigienka", widoczna wyłącznie w wersji z krzemową sprężyną balansu, nie służy - jak się potocznie uważa - do regulacji chodu, a do korekcji błędu wynikającego z niesymetrycznej pracy koła balansowego (tzw. przesuwka, do której mocowany jest klocek przytrzymujący zewnętrzny koniec włosa balansowego). W wersji mechanizmu z syntetycznym wychwytem przesuwka jest prawdopodobnie umieszczona pod przeciwległej stronie i dlatego pozostaje niewidoczna (może to wynikać z faktu, że włos balansu w wersji Si jest zamontowany odwrotnie niż w wersji podstawowej).*

      *źródło: konsultacje z zegarmistrzami (m.in Mark Sirianni / The Watch Doctor), dyskusja na watchuseek.com, strony i blogi poświęcone mechanizmom (m.in. https://www.europastar.com/news/1004085570-tissot-s-new-sub-1000-swiss-franc-chronometer.html#highlight=powermatic, https://wahawatches.com/watch-talk-whats-the-beat-error-of-a-watch/). Ustalenie tego zajęło mi spory kawał życia, ale przysięgam, że było warto! 😂
       
      Warto mieć też na uwadze, że w przypadku mechanizmów produkowanych przez ETA, a więc również Powermatic 80, do certyfikacji COSC przeznaczone są egzemplarze wyposażone w najlepsze dostępne podzespoły. Mechanizmy te są regulowane w 5 pozycjach z uwzględnieniem zmian temperatury, co gwarantuje ich późniejszą ponadprzeciętną dokładność.
       
       
      Dla chętnych polecam doskonałą wizualizację działania mechanizmu Ballade, przygotowaną przez Tissot-a:
       
       
      KOPERTA
       
      Projektując kopertę zegatka, Tissot zastosował interesujące rozwiązanie. W górnej części koperty na wysokości lunety średnica wynosi 39mm na całym obwodzie. Tyle samo ma koperta w części pomiędzy uszami na całej swej wysokości. Jednak po bokach koperta stopniowo rozszerza się ku dołowi do szerokości 41 mm (czyli +1mm między górą i dołem zegarka po każdej ze stron). 
       

       
      Stąd częste nieporozumienie, że istnieją 2 wersje męskiej Ballady: 39 i 41mm. Najprawdopodobniej w materiałach prasowych w specyfikacji zegarka widniał zapis „39/41”, co niektórzy zinterpretowali jako 2 różne wymiary zegarków. Boki koperty są szlifowane. Dość masywne, „casualowe” uszy są mocno ścięte, co sprawia, że zegarek powinien wygodnie leżeć również na węższych nadgarstkach. Bezel i centralna część tarczy ozdobione są wzorem Clous de Paris, czyli paryskimi paznokciami. Wzór ten wykorzystywany jest w zegarmistrzostwie od niepamiętnych czasów, a jego zaletą jest maskowanie ewentualnych rys i zadrapań.
       

       
      TARCZA
       
      Wielowarstwowa (aplikowane cyfry i indeksy godzinowe, które częściowo wystają spoza czarnego ringu ponad centralne pole tarczy, dają wrażenie trójwymiarowości), bardzo estetyczna, dobrze kontrastująca z białymi napisami. Bardzo sprytny efekt osiągnięto ozdabiając centralne pole tarczy wspomnianym wcześniej wzorem Clous de Paris, który w czarnej wersji zegarka nawiązuje bezpośrednio do krzemu - największej innowacji zastosowanej w Ballade.
       

       
      Wskazówki, pomimo braku lumy, dobrze odbijają światło dzięki powierzchniom ustawionym pod różnymi kątami, podobnie jak aplikowane indeksy godzinowe.
       

       
      Gdy jednak robi się ciemno, próżno ich szukać na tle tarczy zegarka i bawimy się w zgadywanki 😄
       

       
      Na otarcie łez należy zauważyć, że warstewka antyrefleksu na szafirowym szkle oraz głębokie osadzenie tarczy w szczotkowanej od wewnątrz lunecie, pomagają odczytać godzinę w ciągu dnia. Wystarczy lekko obrócić nadgarstek, by "złapały" promień światła i zarysowały się wyraźnie na tle tarczy.
       

       
      O ile nie jestem fanem okienka daty, to trzeba stwierdzić, że w Ballade zostało ono wpasowane bardzo estetycznie. Ramka okiena nie jest jedynie aplikowana na tarczy, lecz również otacza pionowo jego krawędzie. Biały ring datownika ładnie komponuje się z kolorem napisów na cyferblacie.
       

       
      PASEK + ZAPIĘCIE
       
      Rzecz jasna gdzieś trzeba ciąć koszty i w przypadku Ballade najlepiej widać to po fabrycznym pasku. W poprzednich egzemplarzach już po kilkunastu założeniach zaczynał pękać w poprzek podszewki, wycierał się nieestetycznie i ogólnie sprawiał wrażenie taniego i niedopracowanego. Dodatkowo, na co zwraca uwagę wielu użytkowników (i ja także potwierdzam), pasek z fabrycznym zapięciem motylkowym jest bardzo krótki i z ledwością mieści się na nadgarstku o obwodzie 18cm. Tym razem więc nawet nie próbowałem go nosić, tylko od razu zamówiłem do zegarka porządny kawał skóry z casualowym zacięciem.
       

       
      PODSUMOWANIE / WNIOSKI Z UŻYTKOWANIA
       
      Ballade to bardzo udany zegarek, który po wymianie paska z powodzeniem można nosić na co dzień. Na ręku faktycznie leży jak 39mm (dodatkowe 2 milimetry po bokach koperty są w rzeczywistości niezauważalne) i swobodnie chowa się pod mankiet koszuli czy bluzy, w czym pomagają ścięte uszy oraz nachylony bok koperty i bezel. Jako casual fajnie dopasowuje się do dżinsów i koszulki, ale bez najmniejszego problemu sprawdzi się też do marynarki czy garnituru, a z czarną skórzaną kurtką wygląda wprost genialnie!
       

       
      Głęboko osadzona tarcza i białe napisy poprawiają czytelność w ciągu dnia, ale trzeba pamiętać o braku lumy, więc np. w kinie godziny już nie sprawdzimy. Koperta jest bardzo trwała i odporna na zarysowania. Niestety nie można tego samego powiedzieć o polerowanym na błysk deklu, który, jak można się domyślać, rysuje się od samego patrzenia. 
       
      Krzemowy włos balansu, 80-godzin rezerwy chodu, dokładność potwierdzona certyfikatem COSC (mój nowy egzemplarz mieści się w przedziale +1 / +3 sekundy na dobę), szafirowe szkło, niezła wodoszczelność na poziomie 50m i 3 lata gwarancji - wszystko to rekompensuje w mojej ocenie niedostatki Ballady, a rewelacyjny stosunek jakości do ceny jest jednakowo podkreślany przez wszystkie zegarkowe recenzje.
       
    • By Jxxer
      Cześć,
       
      Szukam zegarka na prezent dla żony i wpadł mi w oko taki Tissot (T930.007.46.046.00 😞

      Nigdy nie lubiłem tej marki ale jak zacząłem się im bliżej przyglądać to doszedłem do wniosku że są to naprawdę całkiem ładne i dobrze zrobione zegarki i w niczym nie ustępują innym markom z Swatch Group.( w podobnym zakresie cenowym).
      Chciałbym się was zapytać co o nim sądzicie, Ja sam mam też wątpliwości co do POWERMATIC 48.111 który w nim siedzi, zastanawiam się czy nie jest to najgorsza wersja tego werka z plastikowym wychwytem.
      Oczywiście mogę go kupić w trochę niższej cenie niż 6 400 zł.
      Za wszelkie rady i inne propozycję będę bardzo wdzięczny.
       
    • By MarcelJas
      Kupię zegarek o nr t127.407.11.031.00  zależy mi na dobrym stanie. 
    • By cxax
      Szukam zegarka automatycznego na bransolecie, na co dzień do biura. Do koszuli i marynarki, ale również do bardziej sportowego stroju.
       
      Wstępnie wybrałem 3 modele:
      1. CERTINA DS-1 Vintage Powermatic Big Date

       
      2. TISSOT Gentleman Powermatic Silicium Black

       
      3. HAMILTON Jazzmaster Day Date Automatic (ewentualnie wersja z samym datownikiem, bez dnia)

       
      W rezerwie trzymam jeszcze modele:
      - CERTINA DS-8 Powermatic
      - HAMILTON Khaki Field King Automatic - fajny, wolę bardziej minimalistyczną tarczę.
      - HAMILTON Khaki Aviation Pilot Day Date - chyba trochę za duży.
       
      Mój obwód nadgarstka to jakieś 17,5cm. Co wybrać? Czy są między nimi jakieś istotne różnice czy też brać ten, który bardziej się podoba?
       
       
    • By Stach
      Jak w temacie, kupię Tissota t670/t671 najlepiej z szarą tarczą, ale mogą być inne :D
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.