Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

jeeves

Czy ktoś już widział nowego Bonda?

Rekomendowane odpowiedzi

Z tego co czytam, chyba też się wybiorę :wink:

 

EDIT: bilet zarezerwowane, za pół godziny wybieramy się z Żoną do kina :(

 

Zobaczymy, co ten Bond faktycznie jest wart :?: :twisted:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć :!:

W uzupełnieniu tematu, w nowym TOP CLASS, jest artykuł Zegarek Jamesa Bonda. Podane tam są marki zegarków i filmy, w których zagrały:

ROLEX SUBMARINER:

Dr No,

From Russia With Love,

Goldfinger,

Thunderball,

You Only Live Twice,

On Her Majesty,s Secret Service,

Diamonds Are Forever,

Live and Lat Die,

The Man with The Golden Gan,

The Living Daylights,

Licence to Kill

SEIKO:

The Spy who Loved Me,

Moonraker,

For Your Eyes Only,

Octopussy,

A View to A Kill.

OMEGA SEAMSTER:

Golden Eye,

Tomorrow Never Dies,

The World is Not Enough,

Die Another Day

 

Tomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ok, sorry, powiedział to za szybko :(

 

tak czy owak trzymam się wersji, że polskie tłumaczenie było konkretne i pasowało do sytuacji i do postaci.

 

Artisan - i nie chrzanię tylko wyrażam swoją opinię. Swoją - i tylko swoją. Opinię - i tylko opinię.

 

masz inną - to fajnie. nudno by było jakby każdy myślał tak samo.

 

sorki :oops: z chrzanisz oczywiście przesadziłem :oops: , może to pod wpływem nowego image nowego Bonda ? :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoko :(

 

Jeszcze tylko odnośnie tej ckliwości i zakochania. Akurat w tej części było to wiarygodne i pasowało. Nie zapominajmy że to film o pierwszej misjii Bonda, powstały na motywach pierwszej powieści Fleminga o 007. To jakby prequel wszystkich dotychczasowych części. I ten moment słabości to był błond (nie jedyny w tej historii), który James popełnił i na którym się trochę nauczył.


Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A ja sięwam dziwię, i nie wiem po co na to iść. Fabuła raczej nie porywa (Kaludiusz sam to powiedział) a i Craig to też żadna sexbomba...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pcstud
a i Craig to też żadna sexbomba...

 

moze tylko nie w twoim typie? :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To jakby prequel wszystkich dotychczasowych części. I ten moment słabości to był błond (nie jedyny w tej historii), który James popełnił i na którym się trochę nauczył.

 

Tylko dlaczego akcja tego jakby prequela została przeniesiona w czasy współczesne? To wprowadza w fabułę niepotrzebny chaos.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To jakby prequel wszystkich dotychczasowych części. I ten moment słabości to był błond (nie jedyny w tej historii), który James popełnił i na którym się trochę nauczył.

 

Tylko dlaczego akcja tego jakby prequela została przeniesiona w czasy współczesne? To wprowadza w fabułę niepotrzebny chaos.

 

a nie można zwyczjnie dobrze się bawić, nie wnikając w szczegóły? :(


Panerai Luminor PAM 112---Maurice Lacroix Pontos Day&Date---G-Shock's

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pcstud
Tylko dlaczego akcja tego jakby prequela została przeniesiona w czasy współczesne? To wprowadza w fabułę niepotrzebny chaos.

 

zapewne tak bylo duzo taniej... no i inaczej bylby problem z product placement

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż...

Dzisiaj obejrzałem (jak dla mnie) najlepszego Bonda w historii. Może nie do końca to, że jest taki super wyjątkowy, raczej dlatego, że wcześniejsze części były miernotą w stylu “zabili go i uciekł”. Ot czysto rozrywkowe kino, które nieraz oglądałem z uśmiechem na twarzy. Wielkie brawa dla Twórców za to, że zerwali ze stereotypem i odważyli się na tak radykalną zmianę wizerunku 007. Przyznam się, że bardzo sceptycznie podchodziłem do Craiga. Teraz jego poprzednicy wyglądają przy nim jak pajace. W końcu agent, który jest prawdziwą maszyną do wykonywania zadań specjalnych a nie jakimś lalusiem. Dla mnie właśnie Craig obecnie wyznacza standard 007 który będzie długo, długo niedościgniony. Dla odmiany powstało dobre kino akcji, a nie fantasy jak poprzednie części. Nie będę się rozwodził nad fabułą (w kinie każdy może się przekonać na własnej skórze) czy product placement, który jest wręcz niezauważalny w porównaniu do naszych rodzimych produkcji. Będąc przed obejrzeniem filmu zagorzałym przeciwnikiem Daniela Craiga, obecnie jestem Jego wielkim fanem. I ta ostatnia scena filmu w której się przedstawia z ujęciem Jego twarzy... odniosłem jakieś takie dziwne wrażenie, jakby grał od początku serii...

Po prostu

"Umarł Król, niech żyje Król"


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja miałem bonda z przygodami. jako zagorzały fan serii wybrałem się w dniu premiery na wieczorny seans. zabawa trwa w najlepsze, właśnie zaliczył piękne dachowanie chcąc uniknąć przejechania swojej "pani skarbnik", już zabierają się do niego schwarzcharaktery, aż tu nagle włącza się światło, gaśnie ekran i słodki głos każe opuścić wszystkim pomieszczenie i bez paniki kierować się w stronę wyjść ewakuacyjnych. na szczęście silverscreen stanął na wysokości zadania i dostałem następnego dnia zaproszenie na inny seans. a co było przyczyną? takie prozaiczne, polskie - kilku podpitych debili wychodzać z knajpy nacisnęło przycisk alarmowy. na szczęście, że nikt nikogo w panice nie zadeptał.[/url]


panerai 000112, omega planet ocean, zenith class elite 680,

oris miles rectangular day date, glashuette (vintage), skx007

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MichaelD

Wczoraj byłem na nowym Bondzie

Plusy:

- Mniej gadzetów

- Wiekszy realizm ( w ostanich bondach juz przeginali za tą cała techniką)

- Wartka akcja

 

Minusy:

- Brak tej muzyki z bonda na początku i migawki kamery, ktora poruszała sie na boki i zalewała sie krwia. Wg. mnie to spaja z poprzednimi wersjami Bonda

- za duzo nachalnego product placement ( Aston Martin, Ford, Omega, Sony Ericson)

- za duzo mordobicia

- brakuje mi tego uroku Bonda, kobieciarza

- za mało tych smiesznych tekstów, po pokaniu jakiegos przeciwnika

 

Ale ogolnie fajny film, ciekawe czy zobaczym go w kolejnych wersjach i jak postac sie dalej rozwinie. Craig ma spory problem, bo ludzie porownuja go przez pryzmat poprzednich aktorów np S.Conery czy R.Moore według mnie byli najlepsi w roli agenta 007

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
migawki kamery, ktora poruszała sie na boki i zalewała sie krwia

To nie migawka, nie przesłona tylko gwintowana lufa widziana "od środka".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MichaelD

dziekuje za sprostowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby ktoś jeszcze wytłumaczył to ludziom piszącym o bondowej Omedze Seamaster.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

Wlasnie wczoraj bylem z moja 'lepsza polowa' w kinie na Bondzie i uwazam ze ogolnie rzecz biorac Craig wcale nie byl w roli agenta 007 taki najgorszy (moja zona rowniez tak uwaza). Szczegolnie, jesli wziac pod uwage fakt ze gosciu w swoim 'real life' zupelnie nie pasuje osobowoscia do osobowosci do jakiej fani filmowego JB przyzwyczaili sie ze 'powinien' agent 007 posiadac. Jedyne czego moze brakowalo w najnowszym Bondzie z Danielem Craig w roli tytulowej to szczegolow jakie skladaja sie na typowo Bond-owski charakter, jak w najmniej pasujacych do danej chwili momentach typowe Bondowi poprawianie na sobie odzierzy (tak np. jak w sytuacji w jednym z Bondow z Brosnanem gdzie znajdujac sie pod woda ciagniety na skuterze wodnym charakterystycznym ruchem poprawial on sobie swoj krawat) lub marynarki (jak w przypadku filmow z Moorem lub Connerym w roli Bonda). Ogolnie rzecz biorac, Craig w roli Bonda zaliczyl u mnie na B+ (z przewaga na A-).

(Obdarzac komentarzem kombinacji na ktora zlozyly sie Omega i ten Ford nawet nie bede probowal, nie wiedzialbym od czego zaczac... :lol: )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętajmy, że to pierwszy Bond z seriii, początki agenta, który jeszcze nie jest Asem. A takim nie daje się super bryk i najnowocześniejszych gadżetów. No i obracając się w Wielkim świecie dopiero nabierze ogłady, zapewne. Oby jednak nie za bardzo.

 

Zresztą Gadżety w stylu Bonda są teraz w każdym filmie, chociażby w Alex jakoś tam, bardzo dobrze, że producenci nowego filmu o agencie 007 nie poszli w tą stronę, stawiając na nieco inne walory filmu. Mi osobiście bardzo to odpowiada i ciekawy jestem jak Craig będzie rozwijał rolę z filmu na film, myślę że wysoko ustawi poprzeczkę.

 

Pamiętajmy, że to filmy z Bondem wyznaczają standardy tego typu kina i dobrze, że postanowili odejść od wizerunku grzecznego agenta, bo ten już się po prostu przejadł.


_________
Klaudiusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze tylko odnośnie tej ckliwości i zakochania. Akurat w tej części było to wiarygodne i pasowało. Nie zapominajmy że to film o pierwszej misjii Bonda, powstały na motywach pierwszej powieści Fleminga o 007. To jakby prequel wszystkich dotychczasowych części. I ten moment słabości to był błond (nie jedyny w tej historii), który James popełnił i na którym się trochę nauczył.

 

największy "błond" to chyba popełnił gdy w jednej z części się ożenił :? , gdyby przyjąć że ten ostatni film o który toczymy takie polemiki, to była chronologicznie pierwsza część, to wynika z tego że niewiele się potem nauczył :lol: na szczęście rozwód też był b. szybki (kto pamięta jaki ?)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, miał licencję... :?

:lol:


Co-Axial

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:lol: na szczęście rozwód też był b. szybki (kto pamięta jaki ?)

"zatruła się ołowiem" :twisted:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bylem wczoraj na nowym Bondzie i jako stary fan filmow o przygodach agenta Jej Krolewskiej Mosci musze przyznac, ze srednio jest :-( Najmniej pretensji mam do Daniela Craiga - jego Bond ujdzie w tloku. Natomiast sposob skonstruowania scenariusza jest dla mnie nieakceptowalny. Rozumiem, ze to maja byc poczatki Bonda jako agenta "00", rozumiem, ze Bond popelnia bledy, ale dlaczego w tak absurdalnych momentach? Po co tak melodramatyczny watek z Vesper? Jezeli to ma byc tlumaczenie dlaczego Bond zaczal traktowac wszystkie kobiety jak wycieraczki to ja tego nie kupuje bo to tlumaczenie na poziomie 10-latka... Jedynym momentem, w ktorym wraca prawdziwy bondowski klimat to ostatnia scena - czolgajacy sie, postrzelony przestepca, jazda kamery na Craiga i wreszcie "Bond. James Bond". Bardzo dobra scena, szkoda, ze jedyna :-(

 

pzdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczekam na DVD :wink:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za MovieMistakes.com :

 

Continuity: When Bond starts to type his resignation letter on the boat in Venice he's wearing an Omega Planet Ocean watch with a black strap. When he finishes typing and closes the laptop he's wearing an Omega Seamaster with a silver strap - a completely different watch.

 

:lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.