Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
chrono-craze

Klub Miłośników Zegarków ROLEX

Rekomendowane odpowiedzi

W ogóle warto się przyzwoicie ubierać - są nawet na to staropolskie porzekadła

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyzwoicie to trzeba się zachowywać a ubierać wygodnie

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyzwoity strój to także oznaka dobrego wychowania

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jaki jest przyzwoity?

Czy krótkie spodenki, t-shirt w upalny dzień na urlopie jest przyzwoity?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troszkę inaczej to postrzegam. Raczej w kwestii estetyki a nie przyzwoitości .

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma się co dziwić, klient w japonkach i z QQ na nadgarstku raczej nie rokuje na zakup zegarka za wiele PLN czy innego luksusowego towaru ( wiem, można się zaskoczyć ). Na spotkania biznesowe też się raczej tak nie ubieracie, nawet w upalny dzień. Bajer to niestety podstawa.


Nikt nic nie czyta, jeśli czyta to nie rozumie, jak rozumie - zapomina. St. Lem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jaki jest przyzwoity?

Czy krótkie spodenki, t-shirt w upalny dzień na urlopie jest przyzwoity?

Pod warunkiem, że nie spotykasz brytyjskiej królowej lub nie jesteś na pogrzebie No ale nie gadajcie, że patrzą krzywo w salonie Rolexa na klienta w krótkich spodenkach i tiszercie???

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Nie ma się co dziwić, klient w japonkach i z QQ na nadgarstku raczej nie rokuje na zakup zegarka za wiele PLN czy innego luksusowego towaru ( wiem, można się zaskoczyć ). Na spotkania biznesowe też się raczej tak nie ubieracie, nawet w upalny dzień. Bajer to niestety podstawa.

Co to kuku?

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma się co dziwić, klient w japonkach i z QQ na nadgarstku raczej nie rokuje na zakup zegarka za wiele PLN czy innego luksusowego towaru ( wiem, można się zaskoczyć ). Na spotkania biznesowe też się raczej tak nie ubieracie, nawet w upalny dzień. Bajer to niestety podstawa.

 

Niby tak, ale jak idziesz w sobotę na zakupy to raczej można się ubrać luźno, zwłaszcza jak cały tydzień chodzisz pod krawatem ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://www.zibi.pl/produkty/zegarki/q-q/

 

W skrócie - taka zegarkowa biedra ze straganem w każdym CH

Ale jeśli to pod Citizenem, to może nie jest to aż taka padlina...

 

Wracając jeszcze do ubioru, z moich obserwacji wynikałoby, że japonki uznawane są za wyznacznik sukcesu finansowego w niektórych kręgach - takie "stać mnie na bycie luzakiem więc se pomykam w laczkach"...

Japonki przy tym to takie modne klapki - nic innego przecież...

 

A w Kruku w SCC obsługa super - zaraz chcieli mnie sadzać do stołu i wciągać zegarki do przymiarek - a w japonkach wcale nie byłem, więc kasy nie było ode mnie czuć

 

 

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio byłem w Aparcie w GM pooglądać Paneraie: 2 sprzedawców kompletnie mnie olało; 1, zapytany o Luminora Due, nie za bardzo wiedział że taki model jest w ofercie producenta i gorączkowo szukał go w katalogu. Byłem w sobotę, ubrany luźno w szorty i polo. Może gdyby spojrzeli na nadgarstek z Rolexem, to by się zainteresowali.

 

Mniejsza o powyższe. Za granicą, gdzie obecnie przebywam, byłem w salonie min. z Panerai, ubrany b. podobnie. Od razu byłem obsłużony, a jak usłyszeli żem z Polski, to ściągnęli sprzedawczynię, z pochodzenia Polkę. Siedziałem tam godzinę i pokazano mi wszytko o co poprosiłem. Obok, w punkcie sprzedaży Patka, także świetna obsługa. I nie była to kwestia Rolexa na nadgarstku.

 

W Polsce, kiedy po pracy w tygodniu wchodziłem do salonów w garniturze, byłem „lepszym” klientem; w weekend, ubrany luźno, już niekoniecznie. Podobnie kiedyś miałem w sklepie Jansen; na początku obsługa średnia, po zerknięciu na nadgarstek od razu lepsza. Niestety.

Edytowane przez beniowski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W SCC zależy kto jest. Bo nie zawsze tak pięknie i miło ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jeśli to pod Citizenem, to może nie jest to aż taka padlina...

 

Wracając jeszcze do ubioru, z moich obserwacji wynikałoby, że japonki uznawane są za wyznacznik sukcesu finansowego w niektórych kręgach - takie "stać mnie na bycie luzakiem więc se pomykam w laczkach"...

Japonki przy tym to takie modne klapki - nic innego przecież...

 

A w Kruku w SCC obsługa super - zaraz chcieli mnie sadzać do stołu i wciągać zegarki do przymiarek - a w japonkach wcale nie byłem, więc kasy nie było ode mnie czuć

 

 

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

Padlina nie ale to wyłącznie tania marka więc tak jakoś dziwne mi się wydaje żeby gość z kukusiem kupił sobie nagle Rolka przy okazji wizyty w markecie. 

Japonki wyznacznikiem sukcesu finansowego....czas umierać ;)


Nikt nic nie czyta, jeśli czyta to nie rozumie, jak rozumie - zapomina. St. Lem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W SCC zależy kto jest. Bo nie zawsze tak pięknie i miło ;)

A to nie wiem, bo ja się tam boje częściej wchodzić ale to pewnie jak wszędzie - zależy na kogo się trafi...

 

Japonki wyznacznikiem sukcesu finansowego....czas umierać ;)

Takie czasy, ale na pocieszenie dodam, że muszą być w komplecie ze świeżo wyciskanym soczkiem owocowym i kluczykami z porsza (nie mylić z kluczem do konserwy z dorsza )

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Edytowane przez Szyszkops

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie sądziłem,że na tym forum jest tylu stylistów modowych.Taki dajmy na to Jacyków, pomysły mógłby garściami czerpać zaglądając do tego tematu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie sądziłem,że na tym forum jest tylu stylistów modowych.Taki dajmy na to Jacyków, pomysły mógłby garściami czerpać zaglądając do tego tematu :)

To chyba rzadko zaglądasz do tematu "jaki zegarek masz na ręku"

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mkuka

Nie odczułem nigdy presji ubioru. Tam gdzie byłem i kupiłem, to zawsze w krótkich gaciach, polo i bywało że z reklamówką z zakupami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie odczułem nigdy presji ubioru. Tam gdzie byłem i kupiłem, to zawsze w krótkich gaciach, polo i bywało że z reklamówką z zakupami.

Już myślałem, że z reklamówka z gotówka

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Nowym Jorku, w salonie Rolexa przy 5 alei, odźwierny długo mierzył mnie wzrokiem, zanim otworzył z westchnieniem drzwi ( ryglowane zresztą dodatkowo elektrozamkiem ). Strój - krótkie spodenki, japonki, kurtka przeciwdeszczowa, bo siąpił deszcz. W środku takie chłodne spojrzenia, że omiotłem wzrokiem gabloty i wyszedłem bez mierzenia czegokolwiek. Nie to nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem tak gdy wchodziłem do salonu Omegi w Rzymie. O ile pamiętam elektrozamek i pytanie na wejściu skąd jestem, rzekomo by ustalić czy będę musiał płacić VAT przy ew. zakupie zegarka. Tak naprawdę chyba chcieli dobrać odpowiedniego konsultanta - dobrali Rosjankę, która przywitała mnie po w języku rosyjskim ;)

 

Z początku wydawało mi się, że jestem mierzony podejrzliwym wzrokiem - ale może to mój kompleks, a nie rzeczywistość? Ostatecznie na obsługę nie mogę narzekać.


ng6mnrm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma się co dziwić, klient w japonkach i z QQ na nadgarstku raczej nie rokuje na zakup zegarka za wiele PLN czy innego luksusowego towaru ( wiem, można się zaskoczyć ). Na spotkania biznesowe też się raczej tak nie ubieracie, nawet w upalny dzień. Bajer to niestety podstawa.

Spotkania biznesowe są raczej umawiane i wszyscy wiedzą po co się przychodzi i w jakim celu.

Czy to oznacza że jak idę kupić wodę mineralną to MOGĘ iść w krótkich spodenkach ale po ZEGAREK czy coś droższego w garniturze- nie!

Jeżeli kupujesz samochód to w garniturze? Zdarzyło mi się kupować samochody powyżej jakiejś tam kwoty. Pełen Luz. To raczej zależy od profesjonalizmu sprzedawcy- koniec .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spotkania biznesowe są raczej umawiane i wszyscy wiedzą po co się przychodzi i w jakim celu.

Czy to oznacza że jak idę kupić wodę mineralną to MOGĘ iść w krótkich spodenkach ale po ZEGAREK czy coś droższego w garniturze- nie!

Jeżeli kupujesz samochód to w garniturze? Zdarzyło mi się kupować samochody powyżej jakiejś tam kwoty. Pełen Luz. To raczej zależy od profesjonalizmu sprzedawcy- koniec .

 

Ja tylko chciałem nadmienić, że kiedyś myślałem, że to może być kwestia wieku, ale 2 znajomych będących w zakresie 40-50 miało podobnie jak ja. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam 40-50..i co z tego. Nie będę z tego robił święta narodowego że kupuję "coś".

Uważam że takie traktowanie klientów (obojętnie gdzie) świadczy tylko i wyłącznie o brakach predyspozycji handlowca , które wyklucza go z tej branży. A brak znajomości asortymentu....to już w ogóle chłop do zwolnienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Elektrozamki i oddzwierni sa w wiekszosci sklepow jubilerskich na swiecie. Z moich doswiadczen wynika, ze w przypadku zakupu zegarka nie tyle stroj ma znaczenie, co zegarek na rece. Czasem widac, jak rozmowa sie zmienia w momencie kiedy sprzedawca zobaczy cos sie ma na rece. Czesto w salonach rolexa, jak mialem zegarek innej marki pytano mnie czy to bedzie pierwszy rolex?

Czesto jednak jest tak, ze pracuja w sklepach osoby nie tak bardzo zafascynowane zegarkami i widac to szczegolnie w sklepach wielomarkowych. Pare razy mialem sytuacje, ze podalem nazwe modelu zegarka ktorego chcialbym przymierzyc, a sprzedawca pytal czy moge go pokazac na witrynie...


Pozdrawiam,

Janek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.