Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

il Dottore

Steinhart Ocean Vintage Military

Rekomendowane odpowiedzi

Tudor fajne zegarki. Wiadomo że jest to firma rolexa. Ale Tudor pelagos to mój wymarzony zegarek tej marki jest bardzo fajny nawet bardziej bym go chciał niż submarinera:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Interpunkcja u kolegi strasznie kuleje :lol: :lol: :lol: Ponury stawiaj jakies przecinki, bo momentami wychodzi bełkot większy, niż w zasadzie jest.


Only Fools Do Not Fear The Sea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość xylog

Nie narzekaj kosma, bo nie jest najgorzej. Brakuje kilku przecinków. Ale są kropki i wielkie litery, więc spoko, da się go czytać. Ale trafiaja się tu goście, którzy nie uznają żadnych zasad i z tymi to i ja mam problem. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobry temat.

Zaczął za mną chodzic Stenek Military Vintage. Przekonałem się do tej nędznej podrupki ;-), no i przy okazji nieźle rozerwalem. Kolega Żniwiarz to by na Wiejskiej sie odnalazl ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Btw. Czy ktoś z kolegów z Warszawy posiada ów wspominianego Stenka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi sie wydaję, ze ma w ofercie tworcze inspiracje, ale i autorskie wzory np Apollon.

Czy jest tani, czy drogi to juz indywidualna sprawa. Czytajac recenzje, czy ogladajac zegarki sprawiaja wrażenie dobrze wykonanych, z dobrych materiałów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po 2 miesiącach codziennego noszenia mogę nieco uzupełnić recenzję.

1/ Zegarek wygląda jak milion $, wszystkim się podoba, prawdziwy "head turner",  ale słowo "Rolex" nie padło ani razu. Zatem obawy o nadmierne podobieństwo do serii Submariner nie są uzasadnione.

Z każdym dniem OVM podoba mi się coraz bardziej i nie mogę się nadziwić jakim cudem za tak piękny zegarek trzeba zapłacić tak niewiele.

2/ Wygoda noszenia nie jest tak wielka jak mojego tytanowego Orisa TT, ale ogólnie jest nie najgorzej. Przyzwyczajenie następuje po ok miesiącu.

3/ Świetna rezerwa chodu! Oris też jest na werku ETA a czasem zostawiony na szafce na weekend wymagał dokręcania. Steinhart nie wymaga.

4/ Dokładność chodu... tu mam kłopot gdyż nie posiadam atomowego wzorca. :)  Ale jest lepiej niż w Orisie. Przez 2 miesiące regulowałem zegarek raz - miał nieco ponad minutę spóźnienia.
Dla mnie to wystarczająca dokładność jak na mechanika.

 

Ogółem - zakup w 100% trafiony, nic mnie nie powstrzyma przed zakupem kolejnych Steinhartów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak z bransoletą? Mozesz o niej cos napisać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Którą? :D

Oryginalna typu Oyster, dostarczona wraz zegarkiem natychmiast poszła do szuflady, bo pasuje do OVM jak pięść do nosa. Jest świetnie wykonana, jednak absolutnie "nie widzę" jej w połączeniu z OVM.

Ja jadę na bransolecie Milano mesh pokazanej na zdjęciach w teście i to jest IMO strzał w dziesiątkę.

Steinhart proponuje na swojej stronie www cudnie wykonany pasek typu mesh  ale to koszt ponad 80€, póki co mój taniutki mesh z ebaya w pełni mi wystarcza.

Na wakacje zaś pojadę z tym paskiem NATO który widać na zdjęciach w teście.

 

Aha - co mogę napisać o oryginalnej bransolecie typu Oyster: OVM nosi się na niej ŚWIETNIE! Wygoda noszenia jest dużo większa niż na moim obecnym meshu. Ale poświęciłem wygodę dla efektu wizualnego. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieniutkie meshe mi nie pasuja. Pozbylem sie dwóch w tamtym tyg. Mam grubego w Tortudze. No dobra czas cos sprzedac albo zacisnąć pasa. Niestety dla mnie ten zegarek taniutki nie jest, ale cale szczęście realny w ciagu 2 miesiecy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieniutkie meshe mi nie pasuja. Pozbylem sie dwóch w tamtym tyg. Mam grubego w Tortudze. No dobra czas cos sprzedac albo zacisnąć pasa. Niestety dla mnie ten zegarek taniutki nie jest, ale cale szczęście realny w ciagu 2 miesiecy.

 

Oczywiście wszystko jest względne ale w porównaniu do 100 tys baksów za oryginalnego Milsuba propozycja Steinharta wydaje się dość atrakcyjna... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brakuje mi Żniwiarza...

Żniwiarz, goudy pewnie też nie jesz? I nie pijesz Dorato na Sylwestra? Pewnie, że nie bo to przecież wieśniackie podróby! :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brakuje mi Żniwiarza...

Żniwiarz, goudy pewnie też nie jesz? I nie pijesz Dorato na Sylwestra? Pewnie, że nie bo to przecież wieśniackie podróby! :P

Owszem nie jadam sera gouda. W ogóle nie jadam sera ponieważ jestem sportowcem i staram się dbać o swoje boskie ciało. Trzymam dość rygorystyczną dietę, aczkolwiek od czasu do czasu pozwalam sobie nie pizze, którą przyrządzam własnoręcznie i dodaje do niej ser mozzarella pochodzący z południa Włoch. Co do Dorato natomiast mogę powiedzieć tylko tyle, że jest to napój dla plebsu i pospólstwa. Ja w tego sylwestra piłem Nomine-Renard Brut Rose. Szampana pijam tylko raz do roku, bo gustuje raczej w innych alkoholach. Takich jak: dobre whisky single malt, czysta wódka oraz od czasu do czasu jakieś piwo z małych ,lecz dobrych browarów. Nie jadam również wyrobów czekoladopodobnych jeśli Cię to interesuje. Wracając do tematu w/w zegarka. Jest on właśnie takim zegarkiem w świecie zegarów jak ten ,,szampan" Dorato jest szampanem w świecie szampanów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie OVM na oryginalnej bransolecie wygląda naprawdę dobrze. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lubie dorato. Jak nic to zegar dla mnie ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lubie dorato. Jak nic to zegar dla mnie ;-)

 

Mnie szampan z Francji mordę wykrzywia. :wacko:

Po kilku latach kupowania coraz droższych (naiwnie sądziłem, że szampan szampanowi nierówny i że jak kupię droższy to będzie lepszy - gdzie tam! Ten sam kwaśny syf!) ostatecznie odpuściłem. Kupiłem Sowietskoje Igristoje Pałsuchoje i w Sylwka wywaliłem z przyjemnością 2 butle, podczas gdy francuskiego byłem zdolny wypić co najwyżej kieliszeczek.

Także mamy wyjaśnienie, dlaczego lubię Steinharta. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobnie - szampana próbowałem i więcej się nie skuszę. Czytając żniwiarza przypomina mi się scena z Hydrozagadki - "Czytam Time i Epokę, pijam tylko Ballantine'a, palę Winstony [...]" :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I "zdejm kapelusz".:D:D:D Tak odbiegając od tematu. Hydrozagadka była kręcona na samym początku lat 70-tych a dupcie były tam pierwsza klasa. Szkoda że nie ma przeróbki na kolor bo pała staje :wub:  A ja jestem jak AS :D  Wracając do tematu Stainharta to naprawdę jest kozacki!!! Ja tak się tylko droczyłem że mi się nie podoba. Fajna jest wersja Ocean 1 Black DLC. Tylko boję się że ta powłoka DLC zacznie złazić dość szybko, bo widziałem na necie fotki tych zegarków z przetarciami. Jak myślicie ile takie DLC na bransolecie wytrzyma?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tyle ile bąbelki w Dorato 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Recenzja podobała mi się bardzo i chętnie bym sobie poczytał kolejne :rolleyes:

 

Co do zegarka, to jak dla mnie maluszek (mam w łapie 19,5cm). Ale Steinhart robi nuraski w bardziej słusznych rozmiarach i wg oryginalnego designu :)

 

Np. seria Triton jest godna uwagi ;)


Pozdrawiam, Wojtek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Super recenzja chłopie! 

Aż prosi się o kolejne :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super recenzja chłopie! 

Aż prosi się o kolejne :)

 

Dzięki.

A kolejne recki będą, będą na 100%!

W drodze czek ze skarbówki ze zwrotem za 2013. :D

Na Rolexa nie wystarczy ale styknie na kilkanaście Steinhartów, więc będzie o czym pisać! :)

A na poważnie to na liście zakupów mam Ocean One Vintage i Ocean Vintage GMT (ale ten drugi możliwy do zamówienia dopiero w kwietniu).

Byłem w niedzielę w sklepie jubilerskim Weir & Sons w Dundrum i oglądałem Submarinery... no kurka, zabijcie mnie, ale Vintage Military jest po prostu ładniejszy! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilkanaście Stenków , to i wystarczy na Rolexa :)


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez void
      Zegarek vintage w stylu Poleroutera.
       
      Koperta 35mm bez koronki, szerokość pomiędzy uchami 18mm
      Tarcza jest bardzo ciekawa - posiada szlif słoneczny, 6 segmentów i zewnętrzny pierścień
      Mechanizm automatyczny ETA 2452, z błuskawicznym przeskokiem daty
      Koronka prawdopodobnie nieoryginalna.
      Ucha mają ciekawy projekt.
       
      Cena 540zł plus InPost
      Możliwy odbiór we Wrocławiu
       
      Zegarek jest na chodzie, choć wymaga regulacji. Koronka chodzi z oporem.

       






    • Przez rads
      Wiele firm produkujących zegarki istnieje na rynku od dziesięcioleci, a niektóre bez mała od stuleci. Na przestrzeni lat w ich manufakturach i fabrykach powstały całe linie modelowe, pojedyncze referencje lub wzory tarcz, które do dziś wzbudzają u nas zachwyt i uznanie.
       
      Jednak zakup zegarka vintage w oryginalnym stanie, w dodatku sprawnego mechanicznie i przystępnego cenowo, to obecnie nie lada wyzwanie. Nawet jeśli trafi się w końcu taka sztuka, to zazwyczaj ryzyko związanie z codziennym użytkowaniem jest zbyt duże – nie trzeba wiele, aby uległ on uszkodzeniu, szczególnie w czasach, gdy świat pędzi na oślep, a my, próbując go gonić, oczekujemy od naszych zegarków niezawodności, dokładności, szczelności, odporności na wstrząsy i zarysowania, jasności lumy i rezerwy chodu mierzonej w dniach, a nie godzinach.
       
      Bezbłędnie wyczuwając koniunkturę, producenci zegarków coraz śmielej odkurzają własne archiwa, przywracając do życia (z lepszym lub gorszym skutkiem) swoje perełki z minionych epok. W końcu udana reedycja to dla marki nie tylko zyski ze sprzedaży, ale także podkreślenie jej historii, dziedzictwa, autentyzmu oraz wkładu w rozwój branży zegarmistrzowskiej.
       
      Zapraszam do dzielenia się informacjami, newsami, opiniami i zdjęciami, dotyczącymi zegarków typu "heritage", czyli współczesnych reedycji zegarków vintage waszych ulubionych producentów.
       
      –––––
       

      BigEyeGPHG2017small.mp4  

       

       

    • Przez Z_bych
      1. Męski zegarek Ocean7 – LM-1 – kawał superstali na solidny, męski nadgarstek
      Cena 2900 zł + koszt wysyłki
      Stan 7/10 - wszystko na zdjęćiach i opisie
       
      Ocean7 to marka specjalizująca się od lat w profesjonalnych zegarkach do nurkowania. LM-1 jest tego idealnym przykładem. To zegarek duży, wyjątkowo czytelny w każdych warunkach, solidny, świetnie wyglądający na odpowiednim nadgarstku. Do tego świetnie wykonanym i na szwajcarskim mechanizmie. Świecenie wskazówek i indeksów jest mocniejsze i dłuższe niż w Seiko Monster, wytrzymuje faktycznie 8 godzin. Bransoleta nie odbiega jakością wykonania i materiałem od samego zegarka, ogniwa są zakręcane a klamra z podwójnym zapięciem to także solidny kawałek stali. Na szczęście nie zapomniano o kilku fajnych smaczkach, ale te nowy właściciel niech sobie sam poszuka
      Specyfikacja:
      Koperta: stal nierdzewna 316L piaskowana Wymiary: szerokość 45 mm, od ucha do ucha (L2L) 56,6 mm, grubość 17,4 mm Szkło: szafirowe z wewnętrzną powłoką AR, podwójnie kopułkowe Wodoodporność: 300 metrów (1000 stóp) Mechanizm: szwajcarski automatyczny z komplikacjami daty Ramka: jednokierunkowa, 120 kliknięć, 60 minut, zdejmowana na cztery śruby Szerokość ucha: 24mm Tarcza: wskazówki i indeksy Super-LumiNova. Wyświetlanie daty Zakręcana koronka i dekiel koronkę Waga: 170 gramów na pasku Bransoleta: stal 316L piaskowana W komplecie: dwa pudełka, dodatkowe ogniwa bransolety, dwa, dodatkowe bezele, dokumenty. Stan mechaniczny: bez zastrzeżeń, zegarek na punktualnym chodzie, w 100% sprawny Stan wizualny: zegarek jest używany i nosi tego bardzo niewielkie ślady – kilka na bransolecie i jedno na klamerce. Gwarancja: 1 rok  
      2. UGOLINI MECCANICA FORZA – rodowity Włoch w najlepszym wydaniu
      Cena 2200 zł + koszt wybranej wysyłki
      Stan 9/10 - zegarek praktycznie nowy, kilka razy przymierzony, nie był noszony
       
      Jeśli chcesz mieć niepowtarzalny, ciekawy technicznie i oryginalny wizualnie zegarek i niemal pewność, że nie spotkasz kogoś mającego zegarek taki sam, jak Ty, to jednostkowe modele Ugolini Forza są dla Ciebie A jeśli jeździsz na włoskie wakacje, to włoski zegarek jest obligatoryjną częścią garderoby. Czy to kąpielówki, czy mankiet białej koszuli (oczywiście podwinięty
      Warunek jest jeden, chociaż niekonieczny, nadgarstek większy niż 16 cm
      Technikalia się przydadzą, chociaż nie one są tu chyba najważniejsze, chociaż anodowanie aluminium koperty, dzięki czemu jest znacznie twardsza, jej piaskowanie, włókno węglowe tarczy i dekla to ciekawe i uzasadnione koncepcyjnie rozwiązania technologiczne a nie jedynie ozdobniki.
      Marka: Ugolini Meccanica Model: Forza Koperta: anodowane, piaskowane aluminium Średnicy koperty: 43 mm Mechanizm: automatyczny, japoński NH35. Tarcza i dekielek: włókna węglowego. Szkło mineralne o grubości 2 mm. Korona: zakręcana, stalowa 7mm. Skórzany pasek. Wodoodporność do 100 m. W komplecie: zegarek, z paskiem, pudełko, certyfikat, pasek nato (szary), pasek gumowy, (czerwony) Stan zegarka: bez śladów używania, pasek skórzany jak nowy, pozostałe nowe. Gwarancja: 1 rok  
























    • Przez Feymozim
      Serwis Omegi Cosmic 2000 cal.1012 Z 1971 roku  



    • Przez Sisqo
      KOSZ
       
      Sprzedam
       
      TISSOT SEASTAR NAVIGATOR
       
      Technikalia:
      - Mechanizm: Valjoux 7734 (manualny z funkcją daty)
      - Szkło: Szafirowe szkło
      - Materiał Paska: Skórzany plus oryginalna bransoleta (druga dodaje ponieważ jest nie kompletna)
       
      Stan:
      - w skali regulaminowej: 8/10
      - w tym roku zegarek mial serwis w Kwestii Czasu w Krakowie 
       
      Cena: 6.200 pln 5.900 pln (do negocjacji)
       
      Płatnośc i dostawa:
      - gotówka i odbiór osobisty na terenie Górnego Śląska
      - przelew i wysyłka ubezpieczonym kurierem 
       
      Jestem otwarty na ewentualne wymiany z dopłatami w dwie strony
       
      Zapraszam 








      IMG_8065.mov

       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.