Więc właśnie, na kanwie dyskusji powyżej o V15 i przy okazji wymiany akumulatora w posiadanym V8 pobiegałem sobie po sklepach aby zrobić polowanie nowszych modeli. Na moje oko, wszystkie Dysony bezprzewodowe powyżej V12, w zamyśle mają przejąć rolę głównego odkurzacza, a zatem straciły swoje auty. Szkoda. Do tego widzę, że zaczynają być przekombinowane i niedopracowane: o ile dobrze kojarzę, to V16 miał swoją premierę we wrześniu, a pod koniec grudnia wszystkie oglądane przeze mnie egzemplarze demonstracyjne sprawiają wrażenie zużytych. Tu nie działa ten przycisk, tam nie ma dostępu do ssawki, etc. Dyson, serio?
Zostanę zatem póki co przy V8. Na szczęście akcesoria od V15 pasują. Jak główny domowy odkurzacz wyzionie ducha, będę myślał, czy wchodzę w kolejnego Dysona bezprzewodowego, tym razem jako główny, czy może przewodowy Dyson będzie lepszą opcją.