U mnie były dwa takie zegarki. Nie zegarki z grupy "można gasić światło", ale takie, które zaspokoiły na dłużej i zredukowały rozedrganie. Trident to inna grupa, to po prostu "mądry, wierny pies", albo GADA (jakby miał siedmio żeberkowy grill ;))
A po co do razu sprzedawać? Niech leżą. W końcu ten beater będzie musiał iść na serwis albo się na chwilę znudzi.
Dotykasz sedna...
Kwestia perspektywy. Póki co nie narzekam na brak zajęć, a toolwatch jest używany zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem.
"I never saw a wild thing sorry for itself. A small bird will drop frozen dead from a bough without ever having felt sorry for itself." - D.H. Lawrence
Ty również z Sinnem.
Niestety, problem opisany w wygenerowanym przez AI podsumowaniu, wygląda inaczej niż w ogłoszeniu i załączonym zdjęciu...
Więcej: https://www.ablogtowatch.com/hands-on-debut-timex-navi-xl-automatic-watch/
Jeszcze tylko garniturowiec i można gasić światło.
To są problemy "pierwszego świata", albo Kolega ma za dużo czasu wolnego... Poczekaj spokojnie na Longinesa. Jeden Sinn póki co w zupełności wystarczy.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.