Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Daito

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    7584
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Ostatnia wygrana Daito w dniu 5 Maja 2018

Użytkownicy przyznają Daito punkty reputacji!

Reputacja

6036 Guru zegarmistrzostwa

O Daito

  • Tytuł
    Piotr

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.fundacja-ast.pl/

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    trochę tu trochę tam...

Ostatnie wizyty

9234 wyświetleń profilu
  1. Tydzień i dwa dni u mnie - przez pierwsze dwa dni miał włączone wszystko co się da żeby sprawdzić co i jak działa i spersonalizować ustawienia (niektóre da się jedynie przez aplikację), po tym okresie wyłączone funkcje smart potem naładowany do pełna i 7 dni na łapie z włączonymi funkcjami podstawowymi i sporadycznymi pomiarami tętna, oraz włączonym krokomierzem - nie da się go wyłączyć - i obstawiam że jeśli się GBD-H2000 użytkuje "normalnie" jak zegarek i czasami tylko włącza stałe monitorowanie tętna, pomiar saturacji i takie tam... to ładowanie nie będzie potrzebne. Co prawda przez tydzień napis HIGH z baterii zniknął i są w tym miejscu wszystkie "kostki" baterii więc obstawiam że jakby było więcej słońca to HIGH nadal by świecił. Co do wygody noszenia to mile mnie zdziwił - zegarek budową jest bardzo podobny do GW-9400 tyle że jest mniejszy, ergonomia bezela jest zdecydowanie lepsza, bez trudu chowa się pod mankiety większości kurtek - zimą nie jest to dobre bo dodatkowo ogranicza dostęp światła - "uszy" i mocowanie paska są genialne - miałem wiele modeli g-shock, od GW-5000 przez wszelkie wariacje wsteczne (czyli DW-5XXX) tej koperty, większość modeli "master" - chyba wszystkie modele GW-XXXX i sporo innych i poza "kostką" pod względem wygody żaden nie ma startu do GBD-H2000. Gęstość dziurek na pasku i sam pasek zdecydowanie bardziej przyjazny niż w innych znanych mi "G", sama długość zresztą też - na moim skromnym 20-21cm nadgarstku jest jeszcze spory zapas - pomysł z "wypustką" na szlufce, znany mi już wcześniej z Garmina Instynct 1, też mocno trafiony - jeśli biomasa z której pasek jest wykonany będzie tak żywotna jak np.: w Instynct'cie (choć tam jest chyba silikon) to pełen szacunek... Kupując zegarek liczą się dla mnie trzy rzeczy: 1. wygląd - zegarek musi mi się podobać - to wiadomo kwestia gustu, mnie spasował. 2. wygoda - musi się go nosić bez wkurwu i nie może przeszkadzać, do dzisiaj pamiętam jak GWG-1000 wylądował w plecaku bo choć wygodny na nadgarstku przeszkadzał w aktywności hacząc o linki i karabińczyki uprzęży. 3. musi się mieścić w rękawicy motocyklowej - to moje drugie, a może nawet pierwsze, hobby a moje zegarki są noszone co dzień więc nie wyobrażam sobie zmiany zegarka jak zakładam kask. Wszystkie te aspekty GBD-H2000 spełnia - choć przyznam że w pkt. 3 nie wierzyłem, do momentu sprawdzenia. Jedyne co mi w nim przeszkadza to białe napisy na bezelu - ale to mam zamiar zmienić na stałe jak tylko uda mi się kupić drugi bezel. Nie bardzo potrafię jednak powiedzieć dla kogo jest ten zegarek - bo smart-watch to to nie jest to akurat u mnie na plus bo nie jestem zwolennikiem stałego monitoringu mojej pozycji na mapie świata, ani stałego "kontaktu z bazą" - zwykle jak tylko mogę to "zapominam" telefonu, na wakacje wybieram miejsca gdzie zasięg GSM jest kiepski, a jak jestem w domu to telefon jest "dupnięty" w stałym miejscu na półce i naprawdę nie interesuje mnie kto dzwoni... Nie nazwałbym go też zegarkiem sportowym pełną gębą bo w tej cenie można kupić coś co jest bardziej wyspecjalizowane i przydatne w określonej dyscyplinie sportu, a aktywność funkcji życiowych można dokładniej określić na podstawie znajomości swojego organizmu - na tym polu przydatność tego typu urządzeń widzę jedynie w przypadku konieczności określenia czasu zgonu nosiciela bez obecności lekarza ostatniego kontaktu... (to żart - nie bijcie ). Moim skromnym zdaniem to kolejny zegarek dla miłośników marki - tyle że ten da się normalnie nosić bo jego proporcje na ręce nie są szokujące, a wytrzymałość w dalszym ciągu jest imponująca. Reasumując: zakumplowaliśmy się..
  2. Sprawdzę i napiszę.
  3. Znajomy ma poprzednika czyli GBD-H1000, wykorzystuje go jako codzienny zegarek i sporadycznie coś tam mierzy prócz tętna, zgubił ładowarkę ponad dwa lata temu i cały czas ma naładowany na ful więc obstawiam że nie jest źle... Ja z autopsji nic nie powiem bo mam go dopiero od ... chwili i przymierzam się do wdrożenia kilku zmian w wyglądzie - na razie jest tymczasowo...:
  4. To Milenty, w naturalnym środowisku czyli mieszkaniu mojej mamy: i Rozalinda, kocica która zmieniła wszystko: Karol: kot który łamie lody: i Buba, która ma wywalone (oczywiście chciałem użyć innego słowa) na wszystko byle micha była pełna...: Mama Karola - zbyt indywidualna żeby jej znaleźć dom...: Tak się pochwalę - w roku 2025, wspólnie z moją Szanowną lepszą połową i kilkoma innymi niespełna rozumu znajomymi, doprowadziliśmy do sterylizacji 52 "dzikich" kotów - w sumie "dzikich" to tutaj słabe słowo, może "wolno-żyjące" pasowało by bardziej... z całej tej ferajny dla 16-tu udało się naleźć dom a reszta wróciła do swojego środowiska. Plusem takiej akcji jest to że w okolicach jej trwania na jesień nie pojawiły się młode kocięta, a zwykle były dwa razy do roku i nie powiększyły problemu bezdomności. Każdy z kotów z moich zdjęć był właśnie takim "dziko-żyjącym" zwierzakiem, tyle że brały udział w akcji w roku 2024... Może nie zmieniliśmy całego Świata - ale na pewno zmieniliśmy świat tych 16 kociaków - jakby ktoś był zainteresowany takim działaniem w swojej okolicy to chętnie pomogę - podpowiem, nakieruję.... I jeszcze takie z serii "my się wilka nie boimy": Oczywiście pies ani koty nie śpią nigdy w łóżku...
  5. Czy ja wiem...? Tomku chybam nie godny...
  6. Z sentymentem patrzę na ten model - czasem myślę o odkupieniu bo fajny był, tylko zawsze kończy się pytaniem "po co mi?"...
  7. Daito

    Motocykle

    Tomku wygląda dość osobliwie - ale... motocykle kupuje się "dopą" a nie oczyma... cóż że fajnie wygląda jak po kilku km poślady, albo kręgosłup Ci powiedzą że dalej nie jadą... Z drugiej strony motocykliści dzielą się na takich którzy jeżdżą na motocyklach i na takich którzy mają motocykl/cykle... i są propozycje dla jednych i dla drugich - ten raczej bym zaliczył jako propozycja dla tych drugich - bo jakoś słabo widziałbym przejazd z Opola do Malborka na takim pojeździe, ale w koło komina i po obwodnicy, to już chyba dałoby się to zrobić - tyle że do takiej jazdy nie trzeba boksera 1800cm - ale na 100% obejrzałby się każdy kto by był w okolicy, bo zarówno dźwięk tego silnika jak i wygląd pojazdu jest niepowtarzalny i specyficzny - standardowa R-18 też się, moim zdaniem, słabo prowadzi ale nie wygląda tak spektakularnie.
  8. Daito

    Motocykle

    Tak wygląda... Vultus NM4
  9. Daito

    Motocykle

    Również rozważam taką alternatywę... w zasadzie codziennie...
  10. Daito

    Motocykle

    To chyba raczej formalność - patrząc na zdjęcia które wrzuciłeś
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.