Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

cjareck

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    472
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez cjareck

  1. Szczerze mówiąc różnica jest na tyle duża, że myślałem, że jest to zabieg celowy
  2. Czyli ma szanse bycia oryginałem? A co jest z nimi nie tak? Jakie powinny być? No i zobaczyłem, że nie ma przycisku szybkiej zmiany daty. No nic, droga nie była, najwyżej dam któremuś z synów do noszenia jako pierwszy zegarek.
  3. Kupiłem z rozpędu, bo chciałem mieć automat i datownik z dniami tygodnia, a cena była zachęcająca. Dopiero po fakcie zacząłem się zastanawiać czy były w takiej konfiguracji - tj. tarcza w cyrylicy i do tego angielskie skróty dni tygodnia? https://allegro.pl/oferta/190-zegarek-slava-automat-okazja-od-1zl-11172245463?utm_source=notification&utm_medium=buyerAuction&utm_campaign=transaction-notifications-buyerauction&snapshot=MjAyMS0wOS0yNVQxODo1OTowMFo7YnV5ZXI7ZGI3MWQzZWFlYzdlNDliOWYxNmRmMTI5NGYwY2EyNWVmNTI0OGIyMWJkOWM4MWYxOWYyY2IzMGIzNTYwNTc5OQ%3D%3D
  4. Dzięki! O fotokarabinach w lotnictwie oczywiście słyszałem, ale nie widziałem, że były do tego zegarki! Dzięki! Jak pisałem wyżej, nie miałem pojęcia o tym, że nagrywając ataki za pomocą broni pokładowej również nagrywano tarcze specjalnych zegarków. Pisałeś o karabinie maszynowym, a to jednak dla mnie coś nieco innego Teraz wszystko jasne, a ja dowiedziałem się kolejnej rzeczy!
  5. Naprawdę było to przy karabinie maszynowym? Do czego służyło?
  6. Głupio mi, że nie wpadłem na to Na swoje usprawiedliwienie mam, że szukałem po urządzeniach dostępnych że środków służbowych i nie wiem czy tam coś takiego było. Ale zaraz sprawdzę!
  7. Chyba nikt w Niemczech w latach 50-tych nie biegałby z takim zegarkiem po ulicy: https://allegro.pl/oferta/zegarek-delbana-oryginalny-11181672772
  8. Jestem laikiem w temacie zegarków, ale ponieważ jestem też nieudolnym modelarzem, potrafię dostrzec ślady kleju - takie są widoczne przy tych złotych indeksach (np. między 10 a 12, 12 a 14, 22 a 24, 24 a 2)
  9. Jeżeli to o moim, to dzięki! Sporo przeleżał w szufladzie. Tak naprawdę, to dopiero ostatnie 20 lat go noszę
  10. Komunijny, ale był już vintage jak go dostawałem
  11. cjareck

    Gebrüder Resch REMEMBER

    Polecam się! A co do Ebensee, to rzeczywiście za drugim razem widzę wyraźnie. Nad "u" byłaby przecież kreska. Człowiek uczy się całe życie
  12. cjareck

    Gebrüder Resch REMEMBER

    Beschreibung und Zeichung über die von mir gemachten Erfindung, welche im Wesentlichen davon besteht, daß bei den in der k.k. priv.. Ersten Wiener Regulator /Pendeluhr Fabrik Gebr. Resch in Ebenau erzeugten Pendeluhren mit Monatgehwerk auf ersichtlich gemacht wird, der erreichte (?) Tag der Monates ist Z grubsza leci to tak: Opis i rysunek mojego wynalazku, który zasadniczo składa się z tego, że przy zegarach wahadłowych, produkowanych przez pierwszego cesarsko-królewskiego prywatnego regulatora - fabryce zegarów wahadłowych braci Resch w Ebenau z miesięczną rezerwą chodu (? zgaduję bo nie znam terminologii) także będzie uczynione widocznym, jaki dzień miesiąca został osiągnięty.
  13. Oglądając w sieci poradniki na temat chińskich podróbek tarcz Poljotów de Luxe (no i widząc oferty sprzedaży takich tarcz) zauważyłem, że mają wycięcia w kształcie łódek, a nie proste. No i tarcza tego Wostoka takie właśnie posiada. Dobrze interpretuję, że to jakiś składak? (link do aukcji: https://allegrolokalnie.pl/oferta/zegarek-wostok-precision)
  14. Mam służbowego Della, wprawdzie z ze znacznie mniejszego budżetu, ale mnie osobiście denerwują jedynie dwa porty USB. W jednym na stałe mam mysz bezprzewodową, a to redukuje dostępne porty do jednego. Ten podany w linku zdaje się też posiada tylko dwa porty USB dla urządzeń peryferyjnych.
  15. Piękny! Masz może zdjęcie przed czyszczeniem?
  16. Czyli już w czasie powstania był pewnie pamiątką rodzinną. Jeżeli miał 50 lat, biorąc po uwagę że został kupiony przez osobę dorosłą, to pierwotny nabywca zapewne już w czasie powstania nie żył. Jeżeli jest on tak stary, to może miał go jakiś przodek walczący w powstaniu listopadowym i po wybuchu styczniowego jego potomek go przejął i tak ozdobił? Zastanawia mnie właśnie owczesna wartość takich zegarków i zwyczaje z nimi związane. W schyłkowym okresie PRL to standardowy prezent komunijny. A jak było wcześniej?
  17. Dziś Wostok Mam go od dawna i nie wiem nawet skąd. Chyba po Tacie. Niestety stłukłem mu szkiełko parę miesięcy temu i nie jest już oryginalne
  18. To bardzo dobry argument na rzecz S.N., ponieważ M ma zdobienia bardzo podobne do N z analizowanego zegarka. No i pętelka z S też jest prawie identyczna.
  19. Jeżeli chodzi o Michała Archanioła, to niestety nie pomogę. Wydaje mi się, że sam fakt Jego obecności był najważniejszy. Jeżeli chodzi o inicjały, to sprawa jest bardziej skomplikowana moim zdaniem. Wykonane są bardzo prymitywną metodą, ale mimo to przy literze N - no bo to nie budzi wątpliwości - widać zdobienia w postaci zaokrągleń końcówek. No właśnie i jeżeli przyjmiemy, że inicjały zostały wykonane pismem ozdobnym (mimo prymitywnej techniki), to dla mnie jest tam S.N. J.N. odpada, gdyż raczej byłaby zamknięta pętelka na dole. Niestety jest to wnioskowanie na minimalnej próbce pisma i z tego względu może być obarczone poważnym błędem.
  20. Tak, to zdaje się @Szpindlakfan miał na myśli pisząc o godle powstańczym. Powstanie styczniowe to były działania partyzanckie, a złapanych czestoe wieszano jako zdrajców. Nie wiem czy w czasie powstania ktoś by biegał z takim zegarkiem - raczej trudno byłoby mu się wywinąć od szubienicy. A rzucić taki zegarek w krzaki też nie byłoby łatwo. Stąd moja teoria, że należał do jakiegoś weterana na emigracji. Ale może być w tym tyle prawdy ci w analizie Tyma piosenki z "Rejsu"
  21. I jak udało się znaleźć? Podjąłbyś się tego? Kwestie przesyłania i kosztów możemy omówić na PW, jeżeli chciałbyś mi pomóc w tej kwestii
  22. Punkt dla Ciebie, rzeczywiście zupełnie nie brałem tego pod uwagę Niestety zawodowo i hobbystycznie zajmuję się historią wojskową, a na historii handlu i obyczajów się nie znam zupełnie. Mam zdjęcia pradziadka z okresu międzywojennego w meloniku, kamizelce i łańcuszkiem od zegarka kieszonkowego (aż moje córki ochrzciły go "konduktor") - podejrzewam, że to ten zegarek. Zatem między jego wyprodukowaniem, a dowodem fotograficznym (nie mam pod ręką zdjęcia, a i tak chyba nie były datowane) minęłoby góra 25 lat. Ale teraz mi wpadło do głowy! Mój dziadek brał udział w powstaniu wielkopolskim! Tzn. przekradł się przez granicę i wstąpił do pułku strzelców, z którym potem zdaje się wkraczał na Pomorze. Czyli to mogłoby wyjaśniać historię tego zegarka. A handel używanymi zegarkami w początkach XX wieku, to ciekawe zagadnienie badawcze. Ale chyba nie było z tym, jak z samochodami teraz. Myślę, że przechodziły z ojca na syna. Nie starzały się przecież tak często, jak samochody.
  23. Dzięki za wyjaśnienie! Nie znam zupełnie historii tego zegarka. No, już trochę znam dzięki Wam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.