No to do mojego pudełka z zegarkami zawitał kardynał Zobaczyłem takiego na aukcji Allegro, ale tarcza miała ślady użytkowania. Kupiłem niebieskiego - jest piękny, ale jednak po jakimś czasie uznałem, że muszę mieć jednak i czerwonego. No to mam 🙂
No to już czegoś się dowiedziałem Widziałem francuskie zapalniki do szrapneli. Były one regulowane, więc zapewne miały w sobie jakiś zegar. Rosjanie też szrapneli używali, więc zapewne było u nich podobnie. Bez nastawiania czasu eksplozji szrapnele nie miały sensu
Przepraszam za offtopic, może jakiś Moderator wydzieli te posty do nowego wątku?
Nie wiedziałem! A wiesz może, jak sobie radzono z zapalnikami artyleryjskimi? Były przecież czasowe, Rosjanie chyba też ich używali. Importowali je czy takie czasomierze byli w stanie wykonywać w Rosji? Wiem, że to poboczny wątek, ale akurat łączy moje zegarkowej zaonteresowabia z pracą zawodową i nie mogłem się powstrzymać, by nie zapytać
Ta czarna jest w automacie? Widziałem taką na aukcji, e sprzedający zastrzegał, że wbrew napisowi na tarczy nie jest to automat i była fotka mechanizmu. Pewnie miał składaka...
@renqienOczywisscie znam, bo u niego kupowałem Wydal no się nieco ekscentryczny, bo ten sam zegarek miał wystawiony dwa razy (cena różna o 10 zł). Zapytałem o aukcję, zrobił opcję "kup tera" (oczywiście w droższej cenie) i tyle. No i wysyłka była szybka, ale poza systemem Allegro. Także niej doświadczenia nie uprawniają do nazywania pana Stanisława legendą
Mojego ciemnego Poljota kupiłem u pana Stanisława. Napisałem wcześniej i nie było problemu. Nie wiedziałem, że jest legendarny. Ktoś mógłby wyjaśnić dlaczego? Tu albo chociaż na PW? Będę wdzięczny
To żołnierze austro-węgierscy. A na tabliczce jest Junghanns nie wiem czy to robi różnicę. Dodatkowo skoro Junghans ma siedzibę we Fryburgu Bryzgowijskim, to produkcja zapalników powinna być dla armii niemieckiej. Chyba, że robiono je na eksport...
Chciałbym serdecznie podziękować @mkl1za przywrócenie zegarka do życia! Podziękowania należą się również @kiniolwi za piękną kopertę. Dzięki Wam coś, to w tytule wątku wstyd było mi nazwać zegarkiem, dostało drugie życie! Cieszy oko wyglądem i ucho cykaniem. Niestety jego historii poznać już zapewne nie zdołam. Dziękuję z całego serca Panowie
Metron po moich Rodzicach też tak zaczął w pewnym momencie bić. Ten, który stoi u cioci (fotka powyżej) też się tak przestawił. Także chyba lubią się w ten sposób psuć.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.