Tyle, że wg argument o patrzeniu od przodu, jako dyskwalifikujący ich kościelne pochodzenie jest chybiony o tyle, że przed Soborem Watykańskim II świeczniki stały na ołtarzu, który był przy Tabernakulum i w zasadzie spojrzeć na nie z drugiej strony nie było jak, bo zasłaniał rozbudowany ołtarz. "Stoły" na środku Prezbiterium to dopiero liturgia posoborowa...
Argumentem przeciwko kościelnemu pochodzeniu tych świeczników może być fakt, że są dwa, a nie sześć, gdyż tyle było potrzeba przy ołtarzu przy Mszy Wszechczasów. Nie mniej jednak przecież pozostała czwórka mogła się gdzieś rozejść, więc to też sprawy nie przesądza.