Zainspirowany zachwytami Kolegów kupiłem malucha Wurkkos HDO3.
Szkoda pieniędzy. Świeci rzeczywiście nieźle, kilka bajerów zmiany barwy jest miłym dodatkiem.
Ale co z tego, jak po kilku (może nastu) dniach rozładowuje się do 0 od samego leżenia.
Szkoda pieniędzy.
Natomiast Wuben E7 który też mnie skusił to zupełnie inna liga.
Bez zbędnych fajerwerków, tylko proste tryby, ale jakość wykonania nieporównywalna.
Latarka dużo bardziej solidna, wymienna bateria i jej rodzaj po dodaniu przedłużki, a nie byle kondensator (przynajmniej na to wygląda) w poprzedniczce.
Co prawda droższa, ale nie na tyle, żebym żałował jej zakupu.