Kusi i mnie. Jest nawet dostępny ostatnio w cenie "chińczyków" . O ile się nie mylę, to model "TGV" . Ładny i choć jak dla mnie mało czytelny (wzrok nie ten), to i tak wysoko na liście planowanych zakupów. Nato też fajne, gratuluję.
Kwarc z napisem "AUTOMATIC"? Jak tu ufać Seiko?
Próbujesz mnie egzaminować z wiedzy, która mi do niczego nie jest potrzebna. Po co mi wiedzieć, czy zegarek który mi się podoba i cena mi odpowiada ma jakieś "genetyczne skazy" (zapożyczenia z wcześniejszych modeli). Jeżeli tak to traktujesz, Twoja wola, ale może okazać się pewnego feralnego dnia, że Twój ulubiony zegarek ma jakąś "wstydliwą zżynkę" i co wtedy. Wyrzucisz albo sprzedasz? Niech interesów koncernów pilnują zatrudnieni przez nich fachowcy (prawnicy, etc.), mnie akurat taka praca społeczna nie kusi (mam inne bezinteresowne zajęcia). Tematyki oryginalnych produktów chińskich nie chcę ciągnąć, bo po co. BTW, była kiedyś taka popularna gra "Chińczyk" z podtytułem "Człowieku nie irytuj się" i dlatego też z mojej strony temat kończę. Wszystko co miałem do powiedzenia, już przedstawiłem. Nie przekonałem? Trudno.