Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Paulus57

Moderator
  • Liczba zawartości

    21844
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    435

Zawartość dodana przez Paulus57

  1. Wraca do Chin? Opiekunka do dzieci, czy raczej ochroniarz?
  2. Obejrzałem i skomentowałem, nawet kilka razy .
  3. Skoro zegarek ładuje się kinetycznie (automat), to po co mu więcej ruchu? Jak się naładuje, to można leżeć dwa dni bez ruchu przecież .
  4. Rozumiem, że teraz tylko umysłowo?
  5. Dziś słonecznie, więc i zegarek na jasnym pasku.
  6. Paulus57

    Nurasy - fan club :)

    W Polsce mamy lepszy klimat. U nas nigdy temperatura nie przekracza 100 stopni!
  7. Problem w tym, że w zasadzie się zgadzamy, ale jedną rzecz chyba muszę podkreślić, byś nie zrozumiał tego inaczej, niż chcę przekazać. Porównanie dotyczy tylko DWÓCH EGZEMPLARZY AUT, nie marek. Wspominane przeze mnie Maserati stoi i rdzewieje, bo kogoś nie stać na naprawę, nie dziw się że zdecydowanie wolę swoją "kijankę" (nie Piccanto ). Gdybym był bogaczem, jak śpiewał Tewje Mleczarz, jabadaba(....) kupiłbym Maserati albo jak szaleć to szaleć - Bugatti Veyron . Tu mała ciekawostka o samochodach "nie-chińskich": https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-pol-swiata-juz-produkuje-w-chinach,nId,2454084
  8. Oj ktoś tu zaczyna wkładać nie moje teksty w moje usta. To żeby było jasne, samochód jest do jeżdżenia a nie oglądania. Pisałem o konkretnym egzemplarzu stojącym od roku a nie o marce. MC20 jest pięknym i nieskromnym cackiem, trudno byłoby nie mieć na niego ochoty, ale cena 10 razy większa od mojego wybrańca, więc nawet gdybym mógł kupić, to samo ubezpieczenie by mnie zabiło. Muszę Cię zmartwić, ale kupując samochód też kierowałem się kalkulacją co dostaję za cenę na jaką mogę sobie pozwolić. Jak to u mnie prestiż był w dalekim planie. Co do uwagi, że każdy może się popsuć, to akurat ma znaczenie i dlatego też nie kupiłem 5 letniego Maserati, mimo że mógłbym. Ceny części i napraw zdecydowanie dla bogatszych albo przynajmniej optymistów, którzy koniecznie chcą się pokazać. Ach na koniec jeszcze jedno, nie pogardzaj tak mocno koreańczykami, bo Genesis to marka robiąca wiele za znacznie mniej, niż ich niemieccy, czy włoscy konkurenci. Polecam zapoznać się z tematem (bez cienia złośliwości), naprawdę piękne samochody, szczególnie ich sedany. Najtańszy model na poziomie już ok. 180k zł. (G70).
  9. Mam jednak wrażenie, że się mylisz. Pisałem o Maserati (modelu nie podawałem), którego obecny właściciel nie jest w stanie uruchomić od roku. W takiej sytuacji nawet Kia Piccanto jest lepsza . Pochopne wyciąganie wniosków jak widzisz bywa zwodnicze.
  10. Pozostańmy zatem przy swoich wyborach. Możesz podać jakie zegarki posiadasz, o ile nie sprawi Ci to kłopotu. Świat byłby nudny, gdyby każdy z nas myślał tak samo. Ale, jakby to powiedzieli pesymiści, wszystko do czasu, wszystko do czasu... Ciekawi mnie Twój Citizen CC3000-54L, ja mam na oko identyczny CC3001-51L(od niego zacząłem). Ciekaw jestem czym się różnią? Może wiesz? A co do Grand Seiko, to mam tak samo, choć większość w moich zbiorach, to mechaniczne (głównie automaty).
  11. Bardzo ładny zegarek. Możesz podać jego nazwę (numer)? Gratuluję ,
  12. Co do Maserati, to polecam zegarki . Tanie i rzucające się w oczy . Mam w swoich zbiorach trzy Seiko i dwa Orienty. Każdy z nich był przemyślanym zakupem i ich ceny były dla mnie w zasięgu. Jak dla mnie ważne jest żeby zegarek mi się podobał a czy on chiński, czy też nie, nie ma znaczenia. Oczywiście ważny jest stosunek jakości do ceny. Mój kult dla "Dalekiego Wschodu" zaznaczyłem samochodem z okolic Chin, tu jednak "Mase-Go-Go" budziłby moje wątpliwości. Że zegarek jest niepotrzebny, bo wystarczy komórka, myślałem do chwili pojawienia się pierwszego w mojej kolekcji (Citizen CC 3001-51L). Wybór nie był przypadkowy, miał to być "idealnie dokładny" zegarek działający na całej Ziemi. Żebym to ja jeszcze tak uporczywie wojażował... Gdybyś jednak kupił Maserati używkę, to najpierw sprawdź ceny części, bo na moim parkingu stoi od prawie roku taki, który "spełnił marzenia" polskiego właściciela. Lepszy i pewniejszy jest jednak nowy "koreańczyk" .
  13. No i uzbierała się czwórka i recydywa nieunikniona .
  14. Paulus57

    Orienty forumowiczów

    Jeden z Orientów, który chciałbym mieć. Gratuluję.
  15. Mój nowy (znowu) kontrowersyjny nabytek .
  16. Popieram. Zdecydowanie lepiej. Akuratny stosunek zawartości pomarańczy w... pomarańczy.
  17. Punkt widzenia w zasadzie mocno subiektywny, ale przecież każdy z nas tak ma. Gdybym miał się zabawić w Sherlocka Holmesa, to wyciągnąłbym wnioski co do Ciebie: - masz pracę satysfakcjonującą Cię finansowo. - z natury jesteś człowiekiem systematycznym i raczej cierpliwym. - cenisz sobie przedmioty luksusowe w swoim otoczeniu, - mieszkasz na Śląsku (to widać przy nicku ), - nadużywasz słowa "podróbka" i nie znasz słowa "homar" . Każdy z nas dokonuje indywidualnych decyzji jak i komu oddać swoje zarobione pieniądze, za przedmioty których pożądamy. Dla jednego liczyć się będzie prestiż, dla drugiego stosunek jakości do ceny. Dopóki decyzja dotyczy przedmiotów legalnych (dyskusja na temat konstrukcji prawa, to bardzo szeroki obszar do dyskusji), wybór nie powinien gorszyć ani prowokować do złośliwości. Ty mimo wszystko, widziałem starania, tego ostatniego nie zdołałeś uniknąć, ale cóż dobre chęci warto docenić . Dla Twojej wiedzy, podróbka oznacza produkt z fałszywym znakiem firmowym (np. "Rolex" nie będący dziełem firmy Rolex), "homar" to kopia wzoru innej firmy z nazwą producenta. Pewnie to wszystko wiesz, bo to żadna wiedza tajemna a używanie przez Ciebie słowa "podróbka", było formą łagodnej prowokacji. Większość ludzi nie patrzy na produkty chińskie z zażenowaniem, być może wśród Twoich znajomych jest inaczej. Większość Polaków może pozwolić sobie na zegarki w cenie max. 500-1000 zł a to ogranicza możliwość zakupu przedmiotów "SWISS MADE" (poza klasykami-używkami). Co do wspomnianego przez Ciebie Tag Heuera, to spotkałem się z opiniami, że to mocno przewartościowana marka, podobnie ma się sprawa z jeszcze droższym Paneraiem. Wiele firm winduje swoje ceny głownie w oparciu o sprawnie prowadzony marketing, jakość często choć wysoka nie nadąża za wzrostem ceny. Jak dla mnie nie widzę sensu martwić się o dochody bogatych firm. Szacunek we mnie budzą produkty Jacob & Co i nie wykluczam zakupu jakiegoś zegarka w przyszłości, oczywiście z tych najtańszych w ich ofercie. Natomiast naprawdę drogie, nie jak na Polskę, zegarki często służą (próbom) spekulacji. Budowanie własnej kolekcji musi spełniać dwa warunki: - pierwszy najważniejszy: dawać radość właścicielowi, - drugi: wydatki dostosować do własnych możliwości finansowych. Twoja ocena moich kryteriów jest właściwie prawidłowa, poza usunięciem drobnej, jednak złośliwości (sic!). Wygląd - TAK, niska wartość - NIE, raczej jak najkorzystniejszy stosunek jakości do ceny, szeroka gama wzorów - TAK! Zgadzam się, że ceny zegarków rosną, ale to dopiero nieśmiały początek. Zobaczysz co będzie w nadchodzących latach - "radosne" drukowanie pustych pieniędzy da cenom potężnego kopa w górę... Nie znam Twoich dochodów i nic mi do tego, swoich nie znam, więc się nie podzielę tą osobistą informacją . Myślę, że istnieje jakaś tam trudna do ścisłego określenia korelacja między dochodem kolekcjonera a cenami przedmiotów które kupuje (przynajmniej nie powinien pewnej granicy przekraczać). Dopasowanie tych czynników gwarantuje dobre samopoczucie, zastępując niepotrzebny stres (po co wydałem tyle kasy!!??). Ale się rozpisałem. Wybacz przydługi wywód, ale ja już tak mam - pisarz-amator .
  18. A jednak zmieniłeś. Doceniam .
  19. Paulus57

    Citizen

    Ja tam zegarków przez lupę a tym bardziej mikroskop nie oglądam, to znacznie zmniejsza złe emocje i trzyma portfel w lepszej formie.
  20. Paulus57

    Citizen

    Jedyne wytłumaczenie, to wadliwie wykonana tarcza - indeksy w złych odstępach.
  21. Uwaga, że zajmujesz się sprzedażą zegarków nie miała żadnych złych podtekstów i byłbym jak najdalszy od inwektyw w stosunku do Ciebie. Wiem z praktyki jak trudna jest walka o klienta. Całkowicie zrozumiałym dla mnie marzeniem sprzedającego byłoby nie mieć psującej interesy konkurencji. Jasne, że dla kogoś kupującego zegarek za 200-300 zł, zegarek za 10 razy większą kwotę będzie co najwyżej albo spełnionym i trudnym wyrzeczeniem albo niespełnionym marzeniem. Jak dla mnie, przy mojej kalkulacji, 10% dochodów miesięcznie na hobby to rozsądny limit i raczej go nie przekraczam (chyba, że wyprzedaż ). Moja kolekcja jest jak dla mnie dosyć duża (noszę, nie tylko oglądam), że zacznę chyba stopniowo rotować i wchodzić na nieco wyższy pułap cenowy, tak więc nie wykluczam, mimo wcześniejszych uwag, stania się w końcu Twoim klientem. Nasze Forum nie składa się z samych aniołów a posiadanie nawet fajnego zegarka nikogo nie zmusza do kultury dyskusji . Zatem podejmując wymianę myśli zawsze istnieje ryzyko, że rozmówca niekoniecznie zasługuje na konwersację, czy tym bardziej, dyskusję. Chamstwo w internecie jest nagminne. A ja, jako inteligent w pierwszym pokoleniu szczególnie muszę uważać, by mi mimowolnie słoma z gumiaków nie wyszła.
  22. Paulus57

    Citizen

    No to nie ma problemu, poza kosztami wysyłki. Gdyby źle było tylko na godzinie 5:00, to raczej by świadczyło o skopanej tarczy a nie złym ustawieniu wskazówek a to już wymagałoby zmiany jednej części.
  23. Paulus57

    Citizen

    Dodatkowe pytanie, czy sklep z PL albo EU? Bo jak nie, to możesz przywatować przy wymianie po raz drugi.
  24. Paulus57

    Citizen

    Nie odpowiadaj za sklep, ale zgłoś reklamację. Poza tym Citizen ma chyba swój serwis w Polsce, jakby co niech poprawią w ramach gwarancji. http://www.citizen.pl/serwis/naprawa/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.