-
Liczba zawartości
21834 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
434
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Paulus57
-
Bardzo ładny zegarek. Możesz podać jego nazwę (numer)? Gratuluję ,
-
Moje zegarki z tej samej marki: CO NAJMNIEJ TRZY!
Paulus57 odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → FORUM GŁÓWNE
Co do Maserati, to polecam zegarki . Tanie i rzucające się w oczy . Mam w swoich zbiorach trzy Seiko i dwa Orienty. Każdy z nich był przemyślanym zakupem i ich ceny były dla mnie w zasięgu. Jak dla mnie ważne jest żeby zegarek mi się podobał a czy on chiński, czy też nie, nie ma znaczenia. Oczywiście ważny jest stosunek jakości do ceny. Mój kult dla "Dalekiego Wschodu" zaznaczyłem samochodem z okolic Chin, tu jednak "Mase-Go-Go" budziłby moje wątpliwości. Że zegarek jest niepotrzebny, bo wystarczy komórka, myślałem do chwili pojawienia się pierwszego w mojej kolekcji (Citizen CC 3001-51L). Wybór nie był przypadkowy, miał to być "idealnie dokładny" zegarek działający na całej Ziemi. Żebym to ja jeszcze tak uporczywie wojażował... Gdybyś jednak kupił Maserati używkę, to najpierw sprawdź ceny części, bo na moim parkingu stoi od prawie roku taki, który "spełnił marzenia" polskiego właściciela. Lepszy i pewniejszy jest jednak nowy "koreańczyk" . -
Moje zegarki z tej samej marki: CO NAJMNIEJ TRZY!
Paulus57 odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → FORUM GŁÓWNE
No i uzbierała się czwórka i recydywa nieunikniona . -
Jeden z Orientów, który chciałbym mieć. Gratuluję.
-
Mój nowy (znowu) kontrowersyjny nabytek .
-
Popieram. Zdecydowanie lepiej. Akuratny stosunek zawartości pomarańczy w... pomarańczy.
-
Moje zegarki z tej samej marki: CO NAJMNIEJ TRZY!
Paulus57 odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → FORUM GŁÓWNE
Punkt widzenia w zasadzie mocno subiektywny, ale przecież każdy z nas tak ma. Gdybym miał się zabawić w Sherlocka Holmesa, to wyciągnąłbym wnioski co do Ciebie: - masz pracę satysfakcjonującą Cię finansowo. - z natury jesteś człowiekiem systematycznym i raczej cierpliwym. - cenisz sobie przedmioty luksusowe w swoim otoczeniu, - mieszkasz na Śląsku (to widać przy nicku ), - nadużywasz słowa "podróbka" i nie znasz słowa "homar" . Każdy z nas dokonuje indywidualnych decyzji jak i komu oddać swoje zarobione pieniądze, za przedmioty których pożądamy. Dla jednego liczyć się będzie prestiż, dla drugiego stosunek jakości do ceny. Dopóki decyzja dotyczy przedmiotów legalnych (dyskusja na temat konstrukcji prawa, to bardzo szeroki obszar do dyskusji), wybór nie powinien gorszyć ani prowokować do złośliwości. Ty mimo wszystko, widziałem starania, tego ostatniego nie zdołałeś uniknąć, ale cóż dobre chęci warto docenić . Dla Twojej wiedzy, podróbka oznacza produkt z fałszywym znakiem firmowym (np. "Rolex" nie będący dziełem firmy Rolex), "homar" to kopia wzoru innej firmy z nazwą producenta. Pewnie to wszystko wiesz, bo to żadna wiedza tajemna a używanie przez Ciebie słowa "podróbka", było formą łagodnej prowokacji. Większość ludzi nie patrzy na produkty chińskie z zażenowaniem, być może wśród Twoich znajomych jest inaczej. Większość Polaków może pozwolić sobie na zegarki w cenie max. 500-1000 zł a to ogranicza możliwość zakupu przedmiotów "SWISS MADE" (poza klasykami-używkami). Co do wspomnianego przez Ciebie Tag Heuera, to spotkałem się z opiniami, że to mocno przewartościowana marka, podobnie ma się sprawa z jeszcze droższym Paneraiem. Wiele firm winduje swoje ceny głownie w oparciu o sprawnie prowadzony marketing, jakość często choć wysoka nie nadąża za wzrostem ceny. Jak dla mnie nie widzę sensu martwić się o dochody bogatych firm. Szacunek we mnie budzą produkty Jacob & Co i nie wykluczam zakupu jakiegoś zegarka w przyszłości, oczywiście z tych najtańszych w ich ofercie. Natomiast naprawdę drogie, nie jak na Polskę, zegarki często służą (próbom) spekulacji. Budowanie własnej kolekcji musi spełniać dwa warunki: - pierwszy najważniejszy: dawać radość właścicielowi, - drugi: wydatki dostosować do własnych możliwości finansowych. Twoja ocena moich kryteriów jest właściwie prawidłowa, poza usunięciem drobnej, jednak złośliwości (sic!). Wygląd - TAK, niska wartość - NIE, raczej jak najkorzystniejszy stosunek jakości do ceny, szeroka gama wzorów - TAK! Zgadzam się, że ceny zegarków rosną, ale to dopiero nieśmiały początek. Zobaczysz co będzie w nadchodzących latach - "radosne" drukowanie pustych pieniędzy da cenom potężnego kopa w górę... Nie znam Twoich dochodów i nic mi do tego, swoich nie znam, więc się nie podzielę tą osobistą informacją . Myślę, że istnieje jakaś tam trudna do ścisłego określenia korelacja między dochodem kolekcjonera a cenami przedmiotów które kupuje (przynajmniej nie powinien pewnej granicy przekraczać). Dopasowanie tych czynników gwarantuje dobre samopoczucie, zastępując niepotrzebny stres (po co wydałem tyle kasy!!??). Ale się rozpisałem. Wybacz przydługi wywód, ale ja już tak mam - pisarz-amator . -
A jednak zmieniłeś. Doceniam .
-
Ja tam zegarków przez lupę a tym bardziej mikroskop nie oglądam, to znacznie zmniejsza złe emocje i trzyma portfel w lepszej formie.
-
Moje zegarki z tej samej marki: CO NAJMNIEJ TRZY!
Paulus57 odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → FORUM GŁÓWNE
Szkoda, że nasz naród taki podzielony. -
Jedyne wytłumaczenie, to wadliwie wykonana tarcza - indeksy w złych odstępach.
-
Moje zegarki z tej samej marki: CO NAJMNIEJ TRZY!
Paulus57 odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → FORUM GŁÓWNE
Uwaga, że zajmujesz się sprzedażą zegarków nie miała żadnych złych podtekstów i byłbym jak najdalszy od inwektyw w stosunku do Ciebie. Wiem z praktyki jak trudna jest walka o klienta. Całkowicie zrozumiałym dla mnie marzeniem sprzedającego byłoby nie mieć psującej interesy konkurencji. Jasne, że dla kogoś kupującego zegarek za 200-300 zł, zegarek za 10 razy większą kwotę będzie co najwyżej albo spełnionym i trudnym wyrzeczeniem albo niespełnionym marzeniem. Jak dla mnie, przy mojej kalkulacji, 10% dochodów miesięcznie na hobby to rozsądny limit i raczej go nie przekraczam (chyba, że wyprzedaż ). Moja kolekcja jest jak dla mnie dosyć duża (noszę, nie tylko oglądam), że zacznę chyba stopniowo rotować i wchodzić na nieco wyższy pułap cenowy, tak więc nie wykluczam, mimo wcześniejszych uwag, stania się w końcu Twoim klientem. Nasze Forum nie składa się z samych aniołów a posiadanie nawet fajnego zegarka nikogo nie zmusza do kultury dyskusji . Zatem podejmując wymianę myśli zawsze istnieje ryzyko, że rozmówca niekoniecznie zasługuje na konwersację, czy tym bardziej, dyskusję. Chamstwo w internecie jest nagminne. A ja, jako inteligent w pierwszym pokoleniu szczególnie muszę uważać, by mi mimowolnie słoma z gumiaków nie wyszła. -
No to nie ma problemu, poza kosztami wysyłki. Gdyby źle było tylko na godzinie 5:00, to raczej by świadczyło o skopanej tarczy a nie złym ustawieniu wskazówek a to już wymagałoby zmiany jednej części.
-
Dodatkowe pytanie, czy sklep z PL albo EU? Bo jak nie, to możesz przywatować przy wymianie po raz drugi.
-
Nie odpowiadaj za sklep, ale zgłoś reklamację. Poza tym Citizen ma chyba swój serwis w Polsce, jakby co niech poprawią w ramach gwarancji. http://www.citizen.pl/serwis/naprawa/
-
Godzinowa na 5:20 byłaby blisko drugiej kreski we fragmencie między 5 a 6 a tu trudno nawet ocenić niedokładność o ile jest, bo słabo czytelne zdjęcie, ale na pewno nie jest tak jak piszesz. Jak rozjaśniłeś, to widać lekkie odchylenie. Napisz do sprzedawcy. Wg mnie najlepiej upomnieć się o zniżkę a za to dać zegarmistrzowi trochę zarobić, albo jak masz talent "zrób to sam".
-
Fajny, bardzo "żeglarski"... Tylko ma jedną wadę, nie wiem jak obrabować bank!?
-
Moje zegarki z tej samej marki: CO NAJMNIEJ TRZY!
Paulus57 odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → FORUM GŁÓWNE
No cóż, wydaje się, że odszedłeś od zegarmistrzostwa w kierunku polityki, na dodatek widząc "Wujka Samo Zło" jedynie w Chinach. Jaką masz pewność, że w firmach poza-chińskich, a i to jak sam zauważyłeś bywa bardzo zwodnicze, nie ma zaangażowanych tzw. brudnych pieniędzy (pralnia, zyski na cele przestępcze)? Nazywając producentów chińskich (zapewne parę wyjątków byś jednak znalazł) złodziejami pomysłów, wchodzisz na mocno dyskusyjny i niestabilny teren. Jakoś zegarkowi ortodoksi (rozumiem przez to kolekcjonerów niekupujących "chińszczyzny"), nie pogardzają produktami producentów korzystających ze znanych wzorów, ale z siedzibami w "kulturalnej Europie". Ot chociażby przykład pierwszy z brzegu. jeden z kolegów pokazał ostatnio swoją klasyczną Certinę, której cyfry na tarczy były praktycznie identyczne jak w moich Delbanach. Niezależnie od tego, że to raczej niższa półka szwajcarów, to jednak kopiowanie, choćby częściowe nie jest tylko chińskim wynalazkiem. Wiem, że irytację posiadacza Tag Heuera za 1500 USD może budzić podobny Pagani design za 80 USD, ale skoro wzór nie jest zastrzeżony, to przestępstwa nie ma i nazywanie tego kradzieżą, jest nie tylko przesadą, ale nawet i nadużyciem. Kupując homary tworzę kolekcję bogatszą we wzory, oczywiście podróbek nie wziąłbym nawet za darmo. Moje ponad 40 zegarków kosztowało mnie powiedzmy "jednego Roleksa" i wolę mieć taki zbiór, niż jeden przewartościowany zegarek. Sam wiesz, że na rynku zegarkowym "dla bogaczy" kwitnie spekulowanie zegarkami ze sztucznie wywindowanymi cenami już na starcie (wspominany przeze mnie na Forum kilka razy Richard Mille - jak dla mnie koszmarnie tandetne wzory i ceny z d...). Kupuje się zegarek za 50.000 USD a po roku ma on wartość rynkową np. 100.000 USD. Spekulacja ma to jednak do siebie, że wygrywają tylko silni, drobni "inwestorzy" mogą liczyć tylko na farta a ten niekoniecznie sprzyja płotkom. Rozumiem Twój stosunek do wkurzająco tanich, i wierz mi solidnie wykonanych, chińskich homarów, uderza też to w działalność jaką prowadzisz. Tania alternatywa działa jednak też hamująco na coraz większe apetyty markowych producentów. W ciągu trzech lat (mojego zbieractwa) zauważyłem, że np. Christopher Ward wywindował ceny znacznie ponad stan początkowy. Kiedyś mieli zegarki automatyczne od około 500 euro, teraz 1000 to żaden szokujący przykład. Nawet w "Twoim" MV ceny poszły w górę, Kiedyś Rendetore można było kupić za około 1100 zł, teraz ceny bliższe są 2000. Wiem, że wtedy był tańszy mechanizm, ale poszło w górę znacząco. Na "szczęście" VAT z Ali spowoduje, że chińszczyzna już taka tania nie będzie i może wreszcie będę miał motywację, by kupić sobie chrono Stratona (ładny i jak na tą firmę stosunkowo tani). A "Ciemna Strona", to ta której nie lubimy . -
Czerwień niepotrzebna. Jak dla mnie pasek o ciekawej fakturze w jednolitym kolorze ciemno-brązowym jest optymalnym wyborem (mimo braku tego koloru w zegarku). Nie zawsze oczywiste nawiązanie do barw na tarczy daje optymalny efekt, ale to subiektywna ocena (o którą zresztą prosiłeś).
-
Moje zegarki z tej samej marki: CO NAJMNIEJ TRZY!
Paulus57 odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → FORUM GŁÓWNE
Wiadomo, że pojęcie bogactwa, to trudne do zdefiniowania pojęcie. Zróżnicowane też pod względem danej grupy społecznej. Prawo do decydowania o własnych dochodach, to chyba podstawowe prawo do wolności. Oczywiście inaczej sobie to wyobrażam u osoby samotnej a inaczej u członka rodziny. Pieniądze mają wiele cech pozytywnych, ale i negatywnych, dając nam poczucie wolności, jednocześnie są idealnym narzędziem zniewalania. Zakupione przedmioty zamiast stawać się naszą własnością i dawać nam przyjemność, stają się niezauważalne, jednocześnie niepokojąc groźbą ich utraty. Zamiast cieszyć, zwyczajnie gnębią. Jak wymarzony Rolex za 25k zł na ręce człowieka o dochodach na poziomie średniej krajowej. Obawa o uszkodzenie, kradzież, etc, o kosztach konserwacji nie wspomnę (chyba jednak wspomniałem ). Pieniądz podobno szczęścia nie daje, ale jego brak tym bardziej. Rozsądny stosunek do posiadanych zasobów pozwala wydobyć z niego, to co pozytywne. Jednym z takich zastosowań jest spełnianie marzeń, ale kupując przedmiot znacznie powyżej swoich możliwości, prosimy się o kłopoty. Groźba utraty, czy uszkodzenia zatruje dostatecznie świadomość spełnienia. Czy wybór "ścieżki homara". to zła droga? Zamiast 3-4 zegarków, mam ich znacznie więcej i nie czuję dyskomfortu nosząc np. San Martina za 1k zł, zamiast kilkakrotnie droższego Seiko. Każdy z nas podejmuje decyzje indywidualnie a czy są dobre, przyszłość pokaże. W kolekcjonerstwie ważne jest zachowanie umiaru, bo wydać za dużo, to początek "ścieżki Ciemnej Strony" (niewątpliwie). -
Firma Vario ma fajne paski do tego modelu. (może już Ci pisałem?)
-
Moje zegarki z tej samej marki: CO NAJMNIEJ TRZY!
Paulus57 odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → FORUM GŁÓWNE
Dzięki za sprostowanie i dodatkowe informacje. Homary to wybór dla tych, którzy kochają naraz zbyt dużo zegarków albo zwyczajnie nie mają odpowiedniej ilości gotówki do zakupu swojego ideału. Niektórzy nazywają taki wybór też rozsądkiem, bo najczęściej stosunek jakości do ceny jest w przypadku homarów korzystniejszy. Bardzo drogie zegarki są dla bardzo bogatych i także dla pewnej grupy użytkowników (nie nazwę ich miłośnikami zegarków) dla których ten przedmiot nobilituje ich w środowisku do którego przynależą, bądź też ma służyć otworzeniu bram do "elit". -
Hulk San Martin.
-
Moje zegarki z tej samej marki: CO NAJMNIEJ TRZY!
Paulus57 odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → FORUM GŁÓWNE
Był taki głośny skandal na YT, gdzie, jak zwykle anonimowy i podobno przyjazny zespół, zablokował na skutek donosu bardzo popularny kanał Jody'ego z Australii - "JUST ONE MORE WATCH". Pretekstem było użycie przez niego zastrzeżonych patentami nazw, wydawałoby się potocznych. Np. turtle, nato i bodajże aquaterra etc. Otóż nazwanie żółwikiem homara Seiko, to już naruszenie praw autorskich, nie kształt, ale słowo. Pasek nato, to już przestępstwo mogące zniweczyć kilkuletnią pracę, często jedyną, jutubera. Nie pamiętam jaka firma sobie zastrzegła tą nazwę, ale pozostałym wara. Legalnie - pasek materiałowy albo tkany. Póki ktoś i tego nie zastrzeże. Oj poprawia nam się świat... Na szczęście zmasowany protest innych zegarkowych jutuberów i tzw. zwykłych użytkowników w mediach społecznościowych odniósł skutek i po kilkunastu godzinach odblokowano kanał (ponad 650 filmów). Pomyśl, co mógł czuć właściciel kanału przez ten czas niepewności i w gruncie rzeczy bezradności. Bo jakie są szanse na dochodzenie swoich praw wobec medialnego giganta. Tylko solidarność społeczna może jeszcze coś zdziałać. Zresztą nie tylko w takiej sytuacji. Zjednoczeni - silni, podzieleni - nie znaczymy nic. -
To wprost nieludzkie - robić takie zdjęcie! Piękny zestaw, jeżeli już miałbym do czegoś się przyczepić, to pasek w Zodiacu jakoś mi się gryzie, sam nie wiem do końca dlaczego. Chyba odcień pomarańczy w tarczy jest inny, w pasku wpada on jakby w czerwień... Tak, to chyba jedyne do czego można się przyczepić, bo wiedzę że już oczko temu misiu zmienione .
